edytkus 06.08.08, 06:21 www.livescience.com/health/080724-toxic-laundry.html z deszczu pod rynne, co gorsze, kadzidla czy air fresheners? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inletka Re: Mordercze zapachy 06.08.08, 16:21 Nigdy nie watpilam ze w plynie do prania jest mnostwo chemii dlatego uzywam minimum i plucze podwojnie. Fresheners nigdy nie uzywam. Odpowiedz Link
edytais Re: Mordercze zapachy 06.08.08, 17:03 To, ze airfreshner i laundry detergent maja toksyczne skladniki to nie nowina. Teraz chodzi o zmuszenie firm do zmiany skladnikow lub przynajmniej napisanie na butelce, ze to so w niej jest moze spowodowac raka itp itd. Moze wtedy wiecej osob bedzie sie interesowalo czym piora itp... Ja teraz piore w soap nuts (2-3 razy ta sama porcje). Jak sie zuzyja to ida do naszego kompostu. Mysle o tym, zeby wyhodowac wlasne drzewko, wiec laundry detergent bedzie mi roslo na drzewie. Kto mowi, ze pieniadze nie rosna na drzewach? :) Plyn uzywam tylko jak cos jest bardziej brudnego i robie wtedy dodatkowe plukanie. Freshners nie uzywam. Jak trzeba odswiezyc mieszkanie to otwieram okna a jak za zimno lub za goraco to essential oils. Moj ulubiony olejek to bez (lilac). Mam cos takiego, gdzie wstawia sie malutka swieczke, nad nia jest miseczka, do ktorej leje sie wode a na wode kilka kropli olejku. Hinduskie kadzidla pewnie sa zdrowsze od freshners :) Odpowiedz Link
beatamc Re: Mordercze zapachy 06.08.08, 21:52 nigdy nie uzywam air fresheners. w lazience mam kadzidelka, ale uzywam, jak jest taka koniecznosc. Swiec tez nie lubie zapachowych, bo wydaja mi sie za bardzo chemiczne. W domu i ogrodku mam ziola. Wcoraj przycinalam tuje. Galazki teraz pociete porozkladalam w woreczkach na polki. Mojej mamie leciala czesto krew z nosa. Okazalo sie, ze przez plyn do plukania tkanin (ten niebieski z rozowa zakretka- sory nie pamietam nazwy:) edytais, gdzie kupujesz te orzechy? Przez net? Odpowiedz Link
edytais Soap nuts 06.08.08, 22:42 Dopiero jedna paczke kupilam, zeby wyprobowac (na amazonie). Podobno z nich mozna tez zrobic liquid soap, czy inne mydlane rzeczy do roznego czyszczenia, ale nie bardzo mialam czas sie w to bawic (od wczoraj skonczyla mi sie nauka :) Ja kupilam Maggie's soap nuts. Jesli robisz pranie w tym samym dniu to mozesz je uzyc pare razy, ale jak juz pisalam do rzeczy, ktore nie sa za bardzo brudne. Do takich nadal musze uzywac plynu, ale zawsze to mniej. Wiekszosc rzeczy i tak zwykle nie jest brudna, nawet i dzieci, ale w lecie to 2x niczego nie nosimy. Jesienia i wiosna sie zdarza jesli siedzimy tylko w domu i chce zmniejszyc troche moja gore prania :) Nie wiem czy te soap nuts dobrze dzialaja jesli tylko i wylacznie sie je uzywa, bo gdzies kiedys czytalam, ze wszelkie plyny i tak nie sa dobrze splukiwane z ubran i nawet kilkakrotne pranie ich nie zmywa. Mozna robic kilka pran zupelnie bez plynu i efekty beda podobne, wiec nie wykluczone, ze ja nadal usuwam nasz stary plyn z ubran a soap nuts sa tylko tak dla "ozdoby". Ja uzywam seventh generation bez zapachowy, wiec przyzwyczajeni jestesmy do ubran bez tego "fresh laundry smell". Jak tesciowa cos z ubran przywozi i je wczesniej wypierze to nas az zatyka. Po kilku praniach zapach nadal jest intensywny, wiec ten plyn tam dluuuuugo siedzi. Raz od razu nie upralam, bo cos tam bylo bardzo na wyrost i wsadzilam tak w pudlo na strychu. W szoku bylam jak potem z tego jednego ubrania zapach przenikl w reszte ubran i wyobrazcie sobie, ze pol zimy ubrania z tego pudla jeszcze dosyc intensywnie "pachnialy". Nie wiem ile razy byly prane, ale wydawalo mi sie, ze juz chyba nigdy sie tego zapachu nie pozbede. Uzywane rzeczy tez na nasz gust sa za bardzo perfumowane, wiec chyba naprawde mamy teraz niska tolerancje na perfumowane mydla i inne srodki czystosci (nasze mydla do mycia sa w wiekszosci tez bezzapachowe oprocz mietowego od komarow) Odpowiedz Link
beatamc Re: Soap nuts 08.08.08, 16:53 Dzieki edytais :) Juz prawie rok zbieram sie do ich kupienia. Od jutra nie bede miec netu, wiec jak dzis nie kupie, to pewnie nigdy. Przy malym dziecku wiecej musze prac, ale sa to w wiekszosci przepierki, bo mala jeszcze sie w blocie nie tapla. Zreztamam wrazenie, zew stanach mniej brudze ubrania, a czesciej piore, wiec te orzechy, to bedzie najlepsze rozwiazanie. Co do zapachu ubran, to bardzo lubie ten swiezy zapach nawet wyplukanych w plynie. Niestety czuje to tylko po wypraniu, wiec gdzie sens trucia sie tym podczas noszenia? I tak uzywam perfum od czasu do czasu, wiec ich zapach powinien wystarczyc :) Do tego zawsze staram sie suszyc na zewnatrz, bo ...hmm chyba juz jestem do tego za bardzo przyzwyczajona i lubie ten zapach wiatru, czy tam slonca ;) Dobrze , ze mam mozliwosc. Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Mordercze zapachy 06.08.08, 23:02 akurat to prawda z tymi dlugotrwalymi zapachami, jak czasem pozycze jakas koszulke Filipa czy nawet skarpetki kolezanki dziecku (bo na przyklad sie oblal i cos tam), pozniej oddaje mi uprane a ja piore to 3 razy a zapach i tak zostaje taki intensywny, ze na wymioty mnie zrywa. Ja tez uzywam seven generation + plyn do plukania (polski Lenor) z ktorego chyba jednak zrezygnuje! Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Mordercze zapachy 06.08.08, 23:21 a co myslicie o tych produktach? Chce zamowic pare rzeczy ale mam plyn do mycia naczyc i srodek do countertap i takie mocne zapachy, ze glowa mnie od nich boli, niby teraz zamowie inny zapach ale czy bedzie mniej walacy w leb? tego nie wiem www.mrsmeyers.com Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Mordercze zapachy 07.08.08, 05:37 Wiele ludzi uwielbia zapachy, niewazne, ze sa syntetyczne. Kupuje jesli tylko sie da bezzapachowe srodki czyszczace i kosmetyki. Czesto widze jak kobiety wachaja kremy, nawet odkrecaja opakowania plynow do prania, czy czyszczenia i wachaja. Razi mnie gdy czuje smrod srodkow czyszczacych w hotelach, do dywanow chyba. Dla mnie to jest toksyczny smrod. Odpowiedz Link
edytkus Re: Mordercze zapachy 07.08.08, 20:39 >. Czesto widze jak kobiety wachaja kremy, nawet odkrecaja > opakowania plynow do prania, czy czyszczenia i wachaja. moze szukaja bezzapachowych lub malo instensywnych. Ja czesto wacham, co nie znaczy ze mi sie podoba i kupuje. Plynu do plukania ubran nie uzywam od dawna. Jest w nim cos co sprawia ze ubrania sa latwopalne lub traca traca wlasciwosci ognioodporne (jesli taka byla tkanina). Poza tym od plynu moja pralka zaczela pachniec stechlizna (na zapach pomoglo zastpaienie plynu octem). Teraz mam pralke HE i uzywam plynu HE (inny nie jest wskazany), ale tego plynu i wody na full load zuzywa tak malutko ze az dziw ze ubrania sa rzeczywiscie wyprane :O Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Mordercze zapachy 08.08.08, 04:29 Po co w ogole uzywac plynu do plukania pokrywajacego tkaniny warstwa? To widac zwlaszcza po recznikach (wchlaniaja mniej wody po uzyciu plynu). Sa dryer sheets, a jesli ktos tego tez nie chce uzywac, to bardzo sprawdzaja sie wielokrotnego uzytku kulki, ktore wkladamy do suszarki. Mozna suszyc na low heat albo no heat jesli boimy sie zniszczyc ubrania w suszarce. Te kulki sa rewelacyjne, a jaka oszczednosc jesli chodzi o rezygnacje z kupowania plynu do plukania, czy dryer sheets! www.lnt.com/product/index.jsp?productId=2272967 Odpowiedz Link
edytkus Re: Mordercze zapachy 08.08.08, 04:34 Te pileczki maja dziwna skonnosc do znikania ;)) Poza tym robia duzo halasu w suszarce, rzeczywiscie dzialaja ale trzeba miec wiecej niz dwie. Mojej siostre polecal je nawet serwisant od suszarki. Odpowiedz Link
marcysiaw1 Re: Mordercze zapachy 08.08.08, 05:26 no ale jednak dzieki plynowi do plukania ubrania sa bardziej miekkie, moze jakis bezzapachowy kupic? Odpowiedz Link
edytkus Re: Mordercze zapachy 08.08.08, 15:59 mnie wystarcza miekkosc wysuszonych w suszarce Odpowiedz Link
monie_pl Tak czytam i czytam... 08.08.08, 07:54 ... i wlos mi sie na glowie jerzy, bo: - rak w kazdej butelce! - bardzo lubie zapachy w kremach! w detergenach troche mniej, ale tez! - zupelnie mi zapachy nie przeszkadzaja, wiec chyba jestem taka "piczula nie czula"?! Co do zmiekczania tkanin, to moj ojciec wlokiennik, twierdzi, ze najlepszym jest stare dobre ale pracochlonne prasowanie z para, bo i dezynfekuje i zamyka wloka dzieki czemu sa gladsze i wzmocnione. Poradzil mi takze zebym jak najmniej uzywala suszarki, bo niszczy rzeczy i bakterie rozsiewa... z czym sie zgadzam, bo ciuchy suszone na sloncu (kiedy ejszcze bylismy w CA) jakos lepiej wygladaly... Prosba o troche wiedzy an temat tych soap nuts. bo zupelnie nie wiem czym to sie je... Monika Odpowiedz Link
edytkus Re: Tak czytam i czytam... 08.08.08, 16:01 monie_pl napisała: > Poradzil mi takze zebym jak najmniej uzywala suszarki, bo niszczy > rzeczy i bakterie rozsiewa... Tata inaczej by mowil gdyby mial suszarke z funkcjami steam oraz sanitize ;) Odpowiedz Link