Dodaj do ulubionych

Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse

23.08.08, 16:30
Nastepny jego dobry wybor.
Stawialam wlasnie na Joe Biden.
Wypelni te "luke" braku doswiadczenia Obamy.

www.cnn.com/2008/POLITICS/08/23/biden.democrat.vp.candidate/index.html
Obserwuj wątek
    • beatamc Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 23.08.08, 18:53
      obama biden ... lepszego chyba nie znalezli. Jeszcze tylko jakiegos
      ala Laden znajda i bedzie strzal w dziesiatke.
      • aniutek Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 23.08.08, 19:51
        LOL
        Beata, fajne spostrzezenie, moze to jest male i plytkie ale jakos
        ciezko mi jest wyobrazic sobie (a byc moze bede musiala sie pogodzic
        ) ze moj prezydent ma na imie Barack Hussein Obama.
        BTW czy to
        zbieg okolicznosci czy cos grobym szydlem uszyte?
      • artremi Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 23.08.08, 22:19
        Obama Biden brzmi tylko nieco lepiej niz Obama bin Laden lub Osama
        bin Laden. Nie moge doczekac sie dowcipow na wieczornych programach
        TV!! :-)
        • artremi Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 23.08.08, 22:26
          Q: What does Osama have in common with Obama?
          A: They both have friends who bombed the Pentagan.
          • inletka Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 24.08.08, 16:17
            Obama Biden brzmi tylko nieco lepiej niz Obama bin Laden lub Osama
            bin Laden. Nie moge doczekac sie dowcipow na wieczornych programach
            TV!! :-)

            Gratuluje "wyobrazni".
            Ja bardziej nie moge sie doczekac co na to odpowiedza bohaterowie.
            Przypuszczalnie, bazujac na poprzednich zdarzeniach albo zlekcewarza
            to milczeniem albo obruca to w zart.


            artremi napisała:

            > Q: What does Osama have in common with Obama?
            > A: They both have friends who bombed the Pentagan.

            Moze dlatego ze jest rano a ja jeszcze nie mialam kawy ale wogole
            nie moge zlapac zartu.
            Chyba ze jest on z rodzaju abstrakcyjnych wtedy sie zasmiewam, ha ha
            ha.
            • artremi Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 24.08.08, 19:31
              To z Pentagonem to jest fakt, a nie zart.
              • iamhotep Re: Fakt???? 24.08.08, 23:37
                artremi napisała:

                > To z Pentagonem to jest fakt, a nie zart.

                Czy mozn wiedziec ktory "fakt" masz na mysli?
                Bog jeden tylko wie co "analityczne umysly" przyjmuja jako "fakt" z
                serwowanej nam papki przez te wszystkie "powazne korporacyjne
                media".
                A o tych "faktach" jeszcze pamietasz: "mushroom cloud", "bron
                masowego razenia", "yellow cake", "cake walk", "mission
                acompished", "they will greet us with flowers", "surge is
                working"..... czy poszly juz w niepamiec?







                • artremi Re: Fakt???? 24.08.08, 23:50
                  Jestes strasznie nerwowy...
                  Pierwsza czesc faktu to 9-11. Czy slyszales o tym? Moze nalezysz do
                  osob ktore to uznaja za konspiracje Busha?
                  • aniutek Re: Fakt???? 25.08.08, 00:34
                    Artremi- ja nie widze zwiazku Obama i Pentagon. wyjasnij, rozjasnij
                    ciemnote ;)
                    • artremi Re: Fakt???? 25.08.08, 01:03
                      Obama jest powiazany z Bill Ayers, ktory zbombardowal Pentagon oraz
                      inne rzadowe budynki w latach 70-tych.

                      Ayers, 63, spent 10 years as a fugitive in the 1970s when he was
                      part of the "Weather Underground," an anti-Vietnam War group that
                      protested U.S. policies by bombing the Pentagon, U.S. Capitol and a
                      string of other government buildings.
                      www.suntimes.com/news/politics/obama/902213,CST-NWS-ayers18.article
                      en.wikipedia.org/wiki/Obama%E2%80%93Ayers_controversy
                      • aniutek Re: Fakt???? 25.08.08, 02:09
                        dzieki, poczytam o tym, nowosc dla mnie.
                  • iamhotep Re: Fakt???? 25.08.08, 00:56
                    artremi:
                    > Pierwsza czesc faktu to 9-11. Czy slyszales o tym? Moze nalezysz
                    >do osob ktore to uznaja za konspiracje Busha?

                    Yeah. I co ma Obama wspolnego z Osama? Nie Obama go szkoli, nie
                    Obama go finansowal kiedy ten byl nam potrzebny w Afganistanie. Fakt
                    czy fikcja?
                    A teraz co bardziej "analityczne umysly" jedzace z reki "powaznych
                    mediow" bez namyslu skacza na bandwagon za "powaznyumi mediami" i
                    robia Obame "przyjacielm" Osamy.

                    I jeszcze jeden fakt - to nie Obama olal mityczne ostrzezenia o
                    niechybnym ataku Osamy na wiezowce ....
                    • aniutek Re: Fakt???? 25.08.08, 01:00
                      nie wiem czy pamietacie, kiedy 9/11/01 wstrzymany byl ruch
                      powietrzny nad usa jednym z samolotow jaki odlecial chyba 9/12 byl
                      ten z czlonkami rodziny Osamy.
                      wszysko to jest kupa klamstw, ja nie wierze zadnemu politykowi.
                      BTW Clintonowi tez Osama snu z powiek nie spedzal, donosili mu, ale
                      uznal, ze strasza "it just cannot happen"
                      • artremi Re: Fakt???? 25.08.08, 02:23
                        Obama udaje ze jest "innym" politykiem i bedzie "zmiana". A tak
                        naprawde ma on wiele kosciotrupow w swojej szafie. Np z tym pastorem
                        w Chicago z ktorym sie przyjaznil ponad 20 lat, i nawet tytul
                        ksiazki Obamy pochodzi z przemowienia tego pastora.
                        Jeszcze gorsza sprawa to Tony Rezko - kryminalista i przyjaciel i
                        sasiad Obamy od lat, ktoremu grozi do 200 lat wiezienia.
                        Rezko i Obama kupili tego samego dnia 2 sasiednie domy, z tym ze
                        Obama dostal "znizke" $300 tys. - co prawdopodobnie
                        jest "downpayment" za przyszle uslugi dla Rezko.
                        www.nypost.com/seven/08212008/postopinion/opedcolumnists/baracks_favors_for_corrupt_crony_125390.htm
                        • iamhotep Re: What a sham!!!! 25.08.08, 04:43
                          W listopadzie bedziemy "decydowac" o przyszlosci tak dzis
                          podzielonej i skloconej Ameryki a Ty, woman of principle, nam tu
                          glowe zawracasz pastorem z Chicago i czlonkiem MARGINALNEGO,
                          radykalnego ugrupowania politycznego z lat .... 1960-tych????
                          Woopie!!!! Problem tylko w tym ze Obama urodzil sie w 1961 r. i sila
                          rzeczy byl tylko oseskiem gdy Ayers "wysadzal bomby". Tez mi
                          powiazanie.

                          Jakos nie widac by lunatycy i kryminalisci ktorymi McCain sie otacza
                          przyprawiali cie o taki sam bol glowy co ten pastor Obamy.

                          A jesli o "zmiany" chodzi to sie z Toba zgodze, takich nie bedzie.
                          Nie po to korporacyjny walce smaruje machine juz tyle lat by jakis
                          senator z Illinois byl im przeszkoda.





        • iamhotep Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 24.08.08, 01:09
          Oczywiscie tych "powaznych" wieczornych programach
          dla "analitycznych" umyslow:D

    • tamsin Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 23.08.08, 18:58
      tak jak dobry wybor zrobil Bush wybierajac sobie doswiadczonego
      Cheney nie wspominajac nawet o Rumsfeldzie, ktorymu tego
      doswiadczenia tez nie brakowalo.
      • iamhotep Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 24.08.08, 01:27
        oby tak bylo.

        A w miedzyczasie ja tam oddechu na ta okazje nie wstrzymuje bo GOP i
        tak robi wszystko co moze, legalnie i nielegalnie, by utrzymac
        swoich przy wladzy. Najnowsze posuniecie - Hans von Spakovsky, stary
        dobry znajomy, z tych co to robili wszystko na polecenie wiadomo
        kogo "to supress voting" spolecznosci o "pewnej ideologii", teraz
        bedzie "pilnowal";) glosujacego kurnika w Civil Rights Commission.

        Acha, Artremi, nic na ten temat nie znajdziesz w tzw. "powaznej
        prasie". Zadena z powaznych stacji tez nic na ten temat pary nie
        puszcza choc oboz Obamy wypowiedzial sie na ten temat.



        • ladybug Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 24.08.08, 01:40
          iamhotep napisała:


          > Acha, Artremi, nic na ten temat nie znajdziesz w tzw. "powaznej
          > prasie". Zadena z powaznych stacji tez nic na ten temat pary nie
          > puszcza choc oboz Obamy wypowiedzial sie na ten temat.
          >
          >
          Ale meczysz iamhotep.
        • artremi Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 24.08.08, 19:33
          Kolego, nie wiem o co Ci chodzi. Moze napiszesz cos bardziej
          konkretnego?
          • iamhotep Re: Obama's Vice - banka zludzen pryska 25.08.08, 05:12
            haaretz.com/hasen/spages/1014458.html
            Wyslawiany pod niebiosa nieugiety "pro-Israel" record Bidena.

            www.nytimes.com/2008/08/24/us/politics/24policy.html?scp=2&sq=michael%20gordon&st=cse

            A tu czczony jako liberalny "internacjonalista" swiecie
            przeswiadczony o slusznosci amerykanskiego militarnego
            intwerwencjonizmu...

            • inletka Re: Obama's Vice - banka zludzen pryska 25.08.08, 16:16
              Tez mam przeczucie ze Biden bedzie gral pierwsze skrzypce jesli
              Obama zostanie prezydentem a to ze przyciagnie glosy zydow to tylko
              dobrze dla nich. Mimo wszystko ta "para" mi sie bardziej podoba
              anizeli McCain z kimkolwiek.
              A co do przeszlosci to jakby sie uprzec to kazdemu mozna zarzucic
              jakas znajomosc z niewlasciwa osoba.
              Sama kiedys jechalam samochodem z osoba ktora 10 lat pozniej zabila
              kogos czy przez wiele lat mam kontakty biznesowe z osoba ktora jak
              niedawno przez przypadek odkrylam byla karana. Czy stawia mnie to w
              pozycji osoby ktora ma znajomych mordercow i kombinatorow? Czy
              powinnam odpowiadac za to ze ich znam?
              Zatem nie przejmujmy sie za bardzo z kim ktos sie kontaktowal 13
              lat temu. Trudno robic wywiad o kazdej osobie przed podaniem reki.
      • inletka Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 25.08.08, 16:02
        tamsin napisała:

        > tak jak dobry wybor zrobil Bush wybierajac sobie doswiadczonego
        > Cheney nie wspominajac nawet o Rumsfeldzie, ktorymu tego
        > doswiadczenia tez nie brakowalo.

        Dobry moze dla niego bo mogl sobie czytac ksiazeczki dzieciom jak
        walily sie budynki w 9/11 i grac w koszykowke jak Pekinie jak
        zaczal sie problem w Gruzji. Wiedzial ze i tak jego obecnosc nie ma
        znaczenia bo Cheney tam rzadzi nie on. Wszyscy wieszaja psy na Bush
        a w gruncie rzeczy on jest tam marionetka.
        Akurat te dwa nazwiska co wymienilas zrobily bardzo duzo zlego dla
        polityki Ameryki a nie dobrego tylko Bush jest wystawiony
        na "odstrzal".
        • zyta2003 Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 25.08.08, 20:26
          Wiec, czy znacie z nazwiska kogos, kto bylby odpowiednim kandydatem
          na prezydenta Stanow Zjednoczonych? Chociaz moze kogos, do ktorego
          macie zastrzezenia - ale jednak moglby byc prezydentem z waszym
          poparciem?
          Czytajac zyciorys kandydata na vice oprocz podkreslania jego
          doswiadczenia w polityce miedzynarodowej zwrocilam uwagem na fakt,
          ze wiele lat temu przeszedl straszna tragedie. Zginela w wypadku
          zona i corka, a dwaj synowie byli bardzo ciezko ranni, i wiele lat
          rehabilitowani. Qcze, jakiego by sie zyciorysu nie tknac - to
          tragedia. Heinzowa - (sprzed 4 laty zona kandydata Kerry'ego
          stracila meza i syna ( czy nawet dwoch?) w wypadku samolotowym)...
          Tak wyglada statystycznie zycie, tylko, ze o celebrieties wiemy, a o
          nieszczesciach zwyklych ludzi - nie. A to tak wspomnialam, zeby byl
          przerywnik w dyskusji.
          • aniutek Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 25.08.08, 20:48
            rzeczywiscie starszna tragedia Go spotkala, az cierpnie mi skora na
            mysl.
            ale pytalas czy znamy z imienia i nazwiska kogos odpowiedniego na
            prezydenta, ja znam, ale nie wiem czy chcialby abym napisala tutaj
            jak sie nazywa. ma wloskie korzenie, dar do biznesu i do ludzi,
            chadzacy sukces i urok. jego dewiza to: to have many loafs of bread
            and just a slice from each for myslef.
            • iamhotep Re: Z cala pewnoscia Joe 26.08.08, 00:05
              wychodzi lepiej gdy o charakter chodzi niz taki kanonizowany bez
              ustannie McCain. Jego pierwsza piekna zona, matka trojki jego
              dzieci, doznala strasznych obrazen w wypadku samochodowym. W
              przeciwienstwie do Bajdenowej - przezyla. "Family values" con-man
              (conservative man) John, nie widzial koniecznosci pozostania przy
              boku przechodzocej rehabilitacje fizyczna znieksztalconej zonie. Con-
              man John ja szybko zostawil.
              • iamhotep Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 00:54
                specjalnie dla artremi bo sledzac tylko i wylacznie "powazne" media
                rzekomo "faworyzujace" Obame i co chwila serwujace nam jakies
                nieistotne pierdoly jak ten "hippi" z lat 60-tych powiazany na sile
                przez prawice z 2001 rokiem, czy pastor ...., ze nigdy by na
                WSPOLCZESNE nam 'powiazania' i perfidne intyrygi nie trafila.

                Artremi, popatrz na wspolczesne, rozgrywajace sie na naszych oczach
                haniebne intrygi. Pierwsz z brzegu - Randy Scheunemann jego
                powiazania z McCainem, Ahmedem Chalaby, Bushem ....

                rawstory.com/news/2008/Top_McCain_adviser_lobbied_for_Republic_0810.html

                www.sourcewatch.org/index.php?title=Randy_Scheunemann
                a tu z 2003 r. kawalek

                "For more on Ahmad Chalabi, we turn to Randy Scheunemann, executive
                director of the Committee for the Liberation of Iraq. He's known
                Chalabi since the '90s, when he worked as foreign policy advisor to
                two Republican Senate leaders."
                www.pbs.org/newshour/bb/middle_east/jan-june03/chalabi_05-07-03.html


                • zyta2003 Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 03:52
                  Aniutek. Ja to mam nawet dwie osoby, ktory by mi odpowiadaly. O
                  nie, nawet trzecia. Tez nie zdradze nazwisk. Bo sie boje.
                  Wlasnie ogladam konwencje. I za to lubie Ameryka, jaki ladny show.
                  A to dopiero poczatek. Czy wszystko trzeba traktowac smiertelnie
                  powaznie, podkladajac pod wszystko teorie spiskowa dziejow? Jeden
                  lubi taniec z gwiazdami i idola, a ja konwencje itp. Chyba moge?
                  Wlasnie skonczyla mowic przyrodnia siostra Obamy, sympatyczna.
                  Wzruszajace slowa o ich matce. Tak mlodo umarla - nie doczekala.
                  Natomiast babka ciagle jeszcze zyje na Hawajach.
                  Teraz z kolei honory dla Edwarda Kennedego i jego przemowienie.
                  Tyle wzruszenia na sali i jego. Czy aby nie ostatnie to jego
                  publiczne wystapienie?
                  Nie moge caly czas myslec, ze wszyscy to oszusci, karierowicze ( a
                  dziwkarze na pewno) i zawsze wszyscy pieknie na konwencjach mowia
                  i "entuzjazm rozentuzjazmowanego tlumu" wynika z tego, ze to klaka,
                  albo amerykanskie debile.
                  • artremi Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 04:04
                    Ja mam w tej chwili 5 wspanialych kandydatow, ktorzy nie sa czescia
                    wyzej wymienionych konspiracji. Wiem ze by mogli powrocic kraj do
                    dawnej swietnosci. Niestety tez sie boje i nie moge zdradzic tego
                    niesamowitego sekretu. :-)
                    • ania_2000 Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 04:08
                      Zdradzicie ten sekret, nie zostawiajcie innych w ciemnosci.

                      swoja droga - to demokraci z ksiezyca przyjechali czy co? nie wiedza, co sie
                      teraz w usa dzieje? bo jakby posluchac kennedego krzyczacego o health care,
                      young america, economics itp - to mozna by pomyslec, ze przez ostatenie 30 lat
                      byl w ciezkiej comie
                • artremi Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 04:20
                  Przeczytalam artykul i bardzo podoba mi sie, ze facet pomagal
                  Gruzji. Swoja droga, to na stronie wyswietlila mi sie wielka reklama
                  Obamy. Wiadomo ze gosc dal plame ze swoja wypowiedzia na temat
                  Gruzji podczas swoich wakacji. Niby na drugi dzien zmienil zdanie na
                  te same co McCain, ale udowodnil ze nie nadaje sie do polityki
                  zagranicznej. Jak by Obama nie staral sie sprawy Gruzji obrocic
                  przeciwko McCainowi, to wiem ze amerykanski rzad jest po stronie
                  Gruzji i to mi sie podoba.
                  • artremi Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 04:24
                    To powyzej bylo do Iamhotep. ktory chyba sie troche na mnie uwzial i
                    stwarza sztuczne kontrowersje. :-)
                  • iamhotep Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 05:35
                    >... bardzo podoba mi sie, ze facet (Randy Scheunemann) pomagal
                    > Gruzji


                    Ta nobliwa postac, artremi, "pomagala" i "pomaga" przede wszystkim
                    SOBIE do grubych milionow TWOIM kosztem i kosztem Gruzinow. Los
                    Gruzinow go tak samo obchopdzi jak los Irakijczykow, ktorym
                    tez "pomagal" wespol z Ahmedem Chalabi i paroma innymi
                    "pomagierami", ktorzy doja teraz bajonskie sumy z amerykanskiego
                    podatnika.
                    • alicjamiodek Re: Po nitce do klebka 26.08.08, 07:26
                      iamhotep, czapeczka troszke ci sie obsunela:)
                      • iamhotep Re: Eeeee tam, 26.08.08, 09:29
                        z obsunieta troche czapeczka mozna sobie radzic ale z zawiazanymi
                        oczami to juz ani rusz:)

                        www.salon.com/opinion/conason/2008/05/30/mccain_gramm/
                        So there at the shoulder of the Arizona maverick is perched yet
                        another special-interest shill, in this instance not merely an
                        errand boy for various dictators but the vice chairman of a Swiss
                        bank whispering advice on how to cope with our economic woes. Or how
                        not to cope, as in McCain's do-nothing approach to the foreclosure
                        crisis, which displayed the strong influence of the financial lobby
                        on his campaign.


                        A tu troche starsza historia, ten sam "doradca" z zonka u boku i
                        kupa luda na ktorych sie to odbilo. Pewnie tez sami sobie winni
                        byli:)

                        seattlepi.nwsource.com/national/55578_gramms24.shtml
                        Wendy Gramm is named in a suit filed by investors against Enron
                        executives and directors. And Phil Gramm's role in reducing
                        government oversight of energy trading, which helped Enron in its
                        rise to power, also is under the microscope.

                        As devoted free-market economists, the Gramms have long espoused a
                        hands-off approach to government regulation

                        *****************


                        "...reducing government oversight of energy trading" , financial
                        markets, banking, envronment.... i gnagsterzy sami sie teraz
                        nadzoruja, hehe.

    • rhodeisland Re: Obama's Vice znacznie zwieksza jego szanse 27.08.08, 03:37
      Podoba mi sie, ze nie ugial sie pod presja glownie bialych kobiet,
      ktore nie moga przelknac tego, ze HC nie bedzie prezydentem i nie
      wzial ja na vice. Irytuja mnie te kobiety, gotowe glosowac na klona
      obecnego prezydenta tylko dlatego, ze H przegrala z Obama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka