tony.p
20.09.09, 13:08
W odpowiedzi na ich wynurzenia, cytowanie na swej stronie wypowiedzi pokroju
"Mam miec 2 Mb,a chodzi 1.5 do 1.8 Mb.Ostatnio czeste braki bez
powiadomienia." w celu ataków na inne firmy (tym przypadku Vectre), a
pomijanie bardziej karygodnych i szokujących działań firmy Debacom.
Cytat komentarza jednego z userów z ich strony dot. w/w sprawy nt. internetu
vectra: "znam takich co mówią że dają 10 a leci 20 i więcej ;-0" i moja
odpowiedź. Umieszczam celowo tutaj, tam za mała oglądalność, a oni na pewno
narobią sobie szumu wokół tego tematu, tak jak zrobili to wokół Vectry, by
szukać taniej sensacji. Poszukajcie w Debacomie, a znajdziecie coś ciekawszego
i większego niż internet 1,8mbit/s przy opłacaniu łącza 2mbit/s.
Już przechodzę do mej wypowiedzi:
Ja natomiast znam takich (Debacom), którzy informują, że ich oferta za 67 zł
to 10Mbit/s. Można do woli uiszczać opłatę w tejże cenie, a o dostępie do
sieci internetowej z prędkością powyżej 5Mbit/s w określonej lokalizacji, (mł.
górnika) można pomarzyć conajwyżej. Bazowanie tak jak w w/w newsie na braku
konkretnej konkurencji, bo wiadomo, że od jednego można pobierać 67 pln za
10mbit/s, a od drugiego 67pln za 5mbit/s. I oby to było tylko od miesiąca czy
pół roku... ale o tym tutaj na stronie się nie mówi, co wysuwa znaczące
podejrzenia, kto tą stronę prowadzi. Lepiej zająć się Vectrą i szukaniem
sensacji dalej niż na swym podwórku. Rozumiem doskonale brak możliwości
technicznych i inne czynniki, które po drodze do zapewniania jak najwyższej
jakości usług - mogą jak najbardziej pojawiać się. Jednak nie usprawiedliwia
to pewnych kwestii i nagannego zachowania w polityce działania firmy.
Dla tych wszystkich zapaleńców ślepo zapatrzonych w złudną doskonałość
Debacom'u, a także przyszłych klientów, parę podpunktów:
a) Jeśli sądzisz, że uwielbiasz niespodzianki pobudzające obie, skrajne strony
emocjonalnego wachlarzu uczuć człowieka, z zapałem podpisz umowę z firmą
Debacom. Może za parę lat dojdzie do sytuacji, w której Twe położenie
geograficzne nie będzie już zbyt atrakcyjne względem brutalnie rozwijającego
się świata i gospodarki. Możliwe także, że twój ISP będzie miał różnorakie
problemy z nabyciem pozwolenia na modyfikacje i ulepszenia techniczne na danym
obszarze, a może kosmiczny statek uderzy tuż obok twego bloku. Nieważne jaki
będzie powód. Istotne będzie to, że firma twardo będzie pobierała od Ciebie
taką opłatę, jaką życzy sobie jednak od klientów, którym jest w stanie
zapewniać lepszej jakości usługi. Masz pecha, trudno... Chyba niezbyt poprawne
zachowanie względem etyki, dobrych manier, a już na pewno nie wpływające na
pozytywny wizerunek firmy. Pozostaje w ocenie indywidualnej.
Ps. Bardzo ciekawi w tych ocenach są użykowinicy, ze skłonnościami do lizania
pewnej dość wstydliwej do pokazywania dla wielu części ciała.
Dość domyśliwym jest fakt, komu są w stanie zapewniać takie pieszczoty. Otóż,
wracając do reakcji tych userów na wypowiedź taką jakiej ja idzielam - często
wypisują jaki to człowiek niecieprliwy, nie rozumny że nie wszędzie da się
10mbit/s. Pomijają oczywiście tym samym kwestie finansowe i to, w jaki
polityczny sposób firma prosperuję. Jednakże najciekawsze jest to, że wszyscy
tego typu ludzie są zazwyczaj szczęśliwcami z opcją 67PLN/10MBIT, a gdyby
jakimś dziwnym trafem prędkość ich łącza spadła choć do 8Mbit/s... coż, żałoba
narodowa, płacz, lament, żale... nie wspominając tych którzy w akcie
desperacji są w stanie powiesić się na kablu od internetu...
b) Jednak skoro wciąż lubisz niezwykłe niespodzianki i myślisz że usługodawca
nie jest w stanie cię już niczym zaskoczyć - mylisz się! A, jakże ;-)
Wystarczy byś otworzył drzwi wejściowe do twojego mieszkanka i skierował głowę
w dół. Całkiem możliwe że znajdziesz tam ulotkę, na której firma dumnie
informuję, iż za cenę którą im uiszczasz, można mieć u nich internet dwa razy
szybszy:). Ale poczekaj chwilę! U Ciebie nie jest taka oferta dostępna. To
tylko mały joke, bo okazało się że pan w biurze miał dobry humor do żartów i
chciał sprawdzić, czy jeśli nakaże swemu pracownikowi roznieść tam takie
ulotki: ludzie się ucieszą, a może nie wykażą ani odrobiny zrozumienia tego
złośliwego poczucia humoru.
c) Załóżmy kolejny przykład sytuacji z wielkim żartem ;-) Pragniesz kroku
dalej? Większych wrażeń? Pamiętaj że każdego dnia możesz być zaskoczony więc
miej się na baczności.
- Jest weekend, oprócz spotkań towarzystkich, piwka, dobrego żarcia,
odpoczynku od pracy... wpadałoby się troszkę rozerwać i skorzystać z
dobrodziejstw sieci internetowej. Wygodnie zasiądź na krześle obrotowym,
uruchom magiczną skrzyneczkę i oby windows'owska ikonka z tray'a informująca o
braku dostępu do sieci, wręcz oświeciła twe komórki mózgowe i pobudziła do
działania. Tak, zadzwoń do serwisu! Żyjemy w XXI wieku więc uporczywe,
automatyczne papużki nadające na okrągło iż wszyscy konsultanci aktualnie
prowadzą rozmowę, na pewno
Cię ani troszkę nie zdziwią i nie zaszokują. Pamiętaj że awaria jest na pewno
bardzo poważna, każdy klient się niecierpliwi, a konsultanci mają tym samym
pełne ręce roboty... a właściwie usta. Więc nie odkładaj pod żadnym pozorem
słuchawki! Czekaj, nawet i kwadrans. Jesteś coraz bliżej uzyskania połączenia,
znasz na pamięc tekst papużki... ale czyżby nerwy puszczały? Nie, no co Ty...
przegrałeś? Tak łatwo? Przecież nabrałeś już nawet akcentu zapętlonej,
automatycznej papugi. Możesz czuć się przegrany skoro odłożyłeś słuchawkę.
Teraz, na pewno zrezygnowany czekasz co mam ci do powiedzenia. Naprawdę? Wykaż
się tym, że jednak mimo klęski potrafisz przyjąć gorycz z dumą i podniesioną
piersią... ; - ) Czekaj jeszczę chwilę... no dobra, nie nadwyrężam już twych
nerwów.
Wejdź na forum swego ISP i dowiedz się od jednego z administratorów tegoż
miejsca, że ktoś profesjonalnie pociął kable. Może konkurecja? Wiemy w końcu
jakimi twardymi, żelaznymi i bezuczuciowymi zasadami rządzi się rynek biznesu,
a rywalizacja jest bardziej drapieżna niż walka najgroźniejszych drapieżników.
Ale ok, przechodzę do meritum sprawy. Więc czytaj dalej, a dowiesz się, że z
racji weekendu i mniejszej ilości pracowników, każde dłonie do pracy były na
wagę złota. To się ceni :) Naprawdę zależało na jak najszybszym usunięciu
usterki. Dzielni chłopcy :) Jednak Ty zostałeś ofiarą kolejnego żartu, bo w
biurze nikogo nie było, a papużka nie nauczyła się jeszcze wypowiadać
magicznego zdania: "Serwis nieczynny, zadzwoń poźniej". Ha, 10zł mniej na
koncie, ale za to działający net i mniej funduszy na te wstrętne papierochy,
osz Ty... już tak drastycznymi metodami trzeba Cię od palenia odciągać :/
Wstydź się. Natomaist w biurze można się uśmiechnąć, bo to już drugi wielki
JOKE, zaraz po podpunkcie b) :d
Więc podsumowując: jeśli jesteś osobą z dość ekstrawaganckim usposobieniem -
firma Debacom jest idealnym strzałem w 10tkę dla Ciebie ;-)