kukulska14 Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 29.01.13, 00:45 Witam!!! Szkoda ze tak pozno zorijentowalam sie ze klinika na ul.Kochanowskiego to tylko jej glosna nazwa, za ktora sie kryje totalna porazka, jezeli chodzi o profesionalizm tam pracujacych osob. Otoz przywiozlam swojego zwierzaczka z objawami kataru, po czym (nie wiem czy slusznie moge mianowac) p.doktor stwierdzila ze dolega kotce nazebny kamien! Po czym zaproponowala leczenie domowe antybiotykiem, i po 5 dniach kazano przyjsc do kontroli. Na dzien dobry za pierwsza wizyte zaplacilam 130,00 zl. kontrolna wizyta zmienila zycie mojego zwierzaczka o 360 stopni:po podaniu dawki lekow dla 10-kg kota(maksymalna waga mojej kotki wynosila ok.5 kg) dostala wylewu, czego nastepstwem byl paraliz...Po dlugotrwalych pobytach w klinice(kroplowki,badania specyalistyczne typu okulista,robione byly badania serca i t.d.), ktore trwaly tydzien, a kot nadal byl roslinka...Ogolnie koszt "leczenia" jej wyniosl ponad 700,00 zl. Wizyty byly codzienne, i za kazdym razem nowa twarz personelu!!! Nikt ani razu nie potrafil mnie powiedziec, tak naprawde, co dolega kotce. A na pocieszenie jak juz zniecierpliwiona zabieralam ja do domu,zaproponowano mnie jeszcze badanie okulistyczne!!! Kiedy kot juz stracil wzrok przez wylew!!! Minelo od feralnego wieczoru 3 tygodnie, kotka zaczyna prosto chodzic(nie w lewo jak to bywa przy wylewach), mruczy, domaga sie jedzonka,lecz nie potrafi zjesc samodzielnie, nadal jest karmiona przez domownikow strzykawka, ale wie gdzie jest jej koszyk, kuweta, miseczka:-) Miala problemy z oddychaniem,przez co za bardzo tez nie chciala jesc, i dzisiaj syn stwierdzil ze juz jest na tyle silna, zeby ja pokazac lekarzowi "z mózgiem". W tym celu udalismy sie do przychodni w Mikulczycach. Wizyta nas kosztowala tylko 43,00 zl, w tych kosztach badanie ogolne, podanie kroplowki, zrobienie zastrzyku. Na nasza prosbe wykonane zostalo UZG, choc diagnoza nas nie ucieszyla(nowotwor) ale przynajmniej teraz juz wiemy na co choruje, wystarczylo zrobic tylko proste badanie. Dlatego osobiscie polecam tylko tych lekarzy weterenaryjnych, ktorzy potrafia leczyc, a nie kaleczyc!!! A okulista przydalby sie tym lekarzom z Kochanowskiego w Zabrzu. Aha! na koniec dodam ze jak chcialam zabrac historie choroby mojej kotki, to...jej nie wydano, a jak myslicie, -jaki powod? Pozdrawiam wszystkich milosnikow zwierzat...Gość portalu: psiunia napisał(a): > Co sądzicie o tej klinice.Ja byłam z moim zwierzaczkiem i > szok....Głównego autorytetu Pana Młynarskiego rzadko można tam > spotkać.Jest kilka młodych lekarzy miłych i uśmiechniętych ,co do > fachowości lepiej nie mówić .Na dzień dobry serwują całą gamę badań > nie informując ile co kosztuje.Znajdują dziesiątki dolegliwości i > zwierzątka .Potem kierują do kasy i tu ......szok niemiły bo nawet > sepcjaliści od ludzi nie mają takich stawek.Jasne budowa klinki musi > się zwrócić i zarabiać na siebie .Ale litości przecież zwierzęta > przeważnie mają ludzie starsi o niskich dochodach.Myślę że najpierw > trzeba uprzedzić ile co kosztuje ,spytać czy właściciela stać na tak > drogie leczenie a nie zaskakiwać kwotą przy kasie dopiero.Ja więcej > z tej kliniki nie skorzystam i znajomym odradzę bo nie sposób płacić > po 200 zł za jedną wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
diaaraa Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 31.01.13, 18:59 NIE POLECAM!!! "Lekarze" na nocnych zmianach nie są w stanie pomóc zwierzakowi. Także ja się pytam po co ta całodobowa opieka?? Nie chcę brzydko mówić co o nich myślę i tyle. Jeszcze raz powiem NIE POLECAM. Szczura bym nawet do nich nie oddała!! Facet Ci powie,że on nie potrafi USG zrobić bo piesek oddycha.... ;/ jakaś masakra...;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natalia Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.zabrze.vectranet.pl 09.05.13, 18:16 NIE POLECAM !!!!! Kiedyś bardzo często odwiedzaliśmy gabinet pana Młynarskiego, szczerze wierząc w jego wiedzę, wysokie kompetencje i dobre chęci. Od tego czasu natomiast wiele się zmieniło. Nasza suczka miała duże problemy z nietrzymaniem moczu. Pan doktor zaczął robić całą diagnostykę, chciał nam już psa kłaść pod nóż, straszył guzem na śledzionie i tym, że pies może się w każdej chwili wykrwawić..zostawiliśmy tam poważnie dużą kasę.. Trochę się przestraszyliśmy możliwej operacji, więc zanim podjęliśmy decyzję czy kłaść psa pod nóż , postanowiliśmy odwiedzić kilku innych weterynarzy, żeby się upewnić co do słuszności postawionej diagnozy....i co się okazało? Pan doktor nie wpadł na to, że suczki po sterylizacji mają problem z nietrzymaniem moczu i pomaga na to syropek, który kosztuje nas około 40 zł miesięcznie (pan doktor sam nam psa sterylizował, więc o sterylizacji wiedział). Co do guzka na śledzionie - faktycznie jest, ale nie takiej wielkości jak straszył pan doktor i według innych weterynarzy nie zagraża on zupełnie zdrowiu, ponadto uważają oni, że nie ma sensu kłaść na stół operacyjny 12-letniego psa...Kolejna sprawa. Wczoraj byliśmy z pieskiem u naszego obecnego, świetnego weterynarza i w poczekalni, podczas rozmowy z właścicielami innych psiaków okazało się, że inne 4 osoby, również kliencipacjenci pana Młynarskiego postanowili zrezygnować z jego usług...Ludzie uciekają od Młynarskiego i wcale mnie to nie dziwi. A dzisiejsza wizyta u weterynarza skłoniła mnie do napisania tego komentarza, bo za kroplówkę, morfologię, usg, leki, 3 zastrzyki, w tym przeciwzapalny, antybiotyk i coś jeszcze zapłaciliśmy 60 zł..a u Pana Młynarskiego niestety za taki zestaw duuuuużo, duuuuużo więcej. Pan Młynarski był może jeszcze OK za czasów gabinetu na Wolności, teraz faktycznie ma chyba na uwadze tylko pieniądze.. To smutne trochę, gdybyśmy na ślepo zaufali wtedy Młynarskiemu to pewnie psa nie mielibyśmy od 2 lat. Po latach leczenia u Młynarskiego pozostał tylko żal do tego Pana i niesmak.. a teraz mimo wieku piesek ma się dobrze :) Jeszcze raz nie polecam tego weterynarza. Za to mogę szczerze polecić gabinet dr Kocota w Rudzie Śląskiej (na Kilińskiego) :-)) Świetny specjalista, weterynarz z powołania. Liczy się dla niego dobro i zdrowie zwierzaka, a nie drenowanie portfeli właścicieli :-) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.zabrze.vectranet.pl 29.05.13, 14:39 Osobiście nie mogę niczego zarzucić tej klinice. Fakt za wizytę potrafi się dużo zapłacić, ale mój psiak z "grzybicy" u innego weterynarza był leczony ponad rok, w końcu zawyrokowali że jakieś mega zastrzyki za 600zł i że na pewno pomogą... o wątrobie po końskich dawkach ketokonalu to nie wspomnę... a w tej psychodni...3 wizyty i piesek od 2 lat nie ma problemu z sierścią...a inne schorzenia...no niestety staruszek się tam trochę nachodził....ale jakoś zawsze potem widać było poprawę, raz zdarzyło się że diagnoza była prawdopodobnie niewłaściwa bo leczenie nic nie pomogło, ale wszystkie badania wskazywały na dobrą diagnozę...ale jestem w sumie zadowolony ze zmiany z poprzedniego wetka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.free.aero2.net.pl 07.01.14, 20:45 Tez nie polecam tej kliniki. Wykonczyli mi zwierzaka. Podali zla diagnoze i efekt taki ze zwierze w ogromnych męczarniach umierało. Poza tym moim zdaniem powinien byc jeden lekarz prowadzący a tam ciągle sie oni zmieniaja. Do tego sa drodzy o czym nie trzeba juz wspominac. Gdybym poszla do innego weta to moj przyjaciel moze by jeszcze byl do uratowania, bo wtedy to byly jeszcze poczatki jego choroby. Zdecydowanie nie polecam!!! Jesli kochacie swoje zwierzaki omijajcie ta klinike szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśtygryś odradzam IP: *.gwardii.osi.pl 30.01.14, 23:13 Odradzam udanie się tam także na dyżur nocny. Info o kosztach jest 200 zł za to, że to noc (o.k. w innym miejscu jest to tylko 100zł ale nie mam pretensji a informacja o tym jest i telefonicznie i przed przyjęciem), za resztę badań płaci się podobnie - więc ponad 500 nie dziwi i nie koszt jest dla mnie minusem ale to, że oni tych badań nie potrafią interpretować... i miałam wrażenie, że nie poświęcają swojego czasu na ich czytanie i interpretowanie...najchętniej wszystkie zwierzaki od razu by rozcinali, bo po co się męczyć i zastanawiać co to może być, diagnostyka jest czasochłonna i trudna. Dalej - do porządnego usg nie mają dostępu wszyscy tam pracujący lekarze! Nie spotkałam się z czymś takim - czyli SPRZĘT JEST WAŻNIEJSZY niż diagnoza chorego zwierzaka - był drogi to lepiej nie używać. Czekałam 8 godzin (już po przyjęciu) na lekarza bo byli sami technicy - I TO MA SIĘ NAZYWAĆ "KLINIKA"? Po to tam jadę żeby zrobili badania kiepskim sprzętem i nie zbyt rzetelnie? I po wizycie trzeba je było i tak zrobić gdzieś bardziej dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehe Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: 83.231.124.* 10.07.14, 14:14 Zgadzam sie podam przykład mam psa rasy Bischonki Frise dzień przed wyjazdem na urlop zauważyłem ze ma czerwona łapkę i ma coś wbite . Jednak wysłałem moja mamę żaby poszła z psem ponieważ ja wyjeżdżaliśmy tego samego dnia. Moja mama była z psem na uwaga ... 7 wizytach za każdą minimum 50 zł plus kilka leków i corazz gorzej niewaiadomo co mu jest a pana Młynarskiego jak pisałaś pewnie nie było ale mama była u 3 rożnych lekarzy tej weterynarii czekała po 1-3 godziny a pies chory i lekarz powiedział ze mu usuną "ropę" ale tylko za 300 zł .Moja mama poszła z koleżanką to weterynarii nie będę wymieniał i poszła od razu przyjęli i miał 2 cm drzazgę !!! Przez prawie 3 tygodnie mój biedny pies chodził z drzazgą w łapie przez tych (nie chce nikogo obrażać )ale do drugiej weterynarii wyciągnęli mu drzazgę ropę obczyścili dali opatrunek leki i kołnierz za ... 85 zł !!!!!!! Najgorsze nie jest to ze skasowali tam 5 razy drożej najgorsze jest ze pies cierpiał i płakał i wył przez 3 tygodnie !!! Ja tam już z żadnym zwierzęciem nie pójdę nawet z martwym!!! Nie polecam i przestrzegam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.14, 07:13 spotkac Mlynarskich w lecznicy graniczy z cudem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mody młynarscy IP: *.kwsa.pl 31.10.14, 10:45 odradzam szczerze wszystkim tą klinikę. idzcie wszędzie tylko nie tam jeżeli zależy wam na waszym zwierzaku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik pieskow klinika IP: *.play-internet.pl 13.03.15, 21:30 byłam klientką kliniki z moim pieskiem, operację robił dr mlynarski - bardzo dobry fachowiec, niestety każda wizyta w klinice to chybił trafił na różnych weterynarzy, zaniepokojona objawami pieska byłam kilkukrotnie w klinice dopytując szczegółowo o objawy - za każdym razem inny wet, diagnoza błędna powtarzana przez nich kilkukrtoenie nie dawala mi spokoju, w bielsku psinka została prawodłowo zdiagnozowana niestety za póżno - umarła Odpowiedz Link Zgłoś
sylsindea Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 24.03.16, 13:07 Ja jestem bardzo zadowolona, wykryli u mojej kocicy wade serduszka, co nikt inny nie potrafil. Po zastrzykach dzieciakow nie boli i nie sa zmulone, odratowali kosiaczka, co mial kiepskie rokowania, maja nawet inkubator, rendgeny itp. Jak chcesz miec przyjaciela to MUSISZ liczyc sie z kosztami lekarza- musi to byc najlepszy specjalista w okolicy i na jedzeniu tez nie oszczedzac. Kolejne zycie w domu kosztuje i nie jest to 5zl na miesiac, jest to powazna i odpowiedzialna decyzja, jak bralismy 3 kiciusia to musialam sie bardzo dokladnie astanowic na kosztami i czy podolamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiks Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.play-internet.pl 13.06.16, 12:49 Post odn.czystości, toaleta obskurnie brudna, wszędzie kurz i zdechłe muchy. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
kar.kwen Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 19.12.16, 14:56 Beznadziejna klinika kasują dużo pani na rejestracji wiecznie ma problem to z drobnymi i nia ma wydać to z wpisaniem do kartoteki właściciela... i jest nie uprzejma, umawiamy się na godzinę po odbiór zwierzaka po czym czekamy prawie 2 godz w kolejce.. Z wypisem był problem jeśli ktoś dojeżdża to musi sobie specjalnie przyjechać po wypis w czwartek bo tylko w ten dzień wydawane są wypisy i w ten sposób jade 50km po wypis!! niestety w między czasie stan się pogorszył i byliśmy zmuszeni odwiedzić inna lecznice i powstał problem bo nie było wiadom co pupil dostał właśnie w tej klinice... zapłaciliśmy prawie 700zł i do dziś nie mamy części wyników badań.. zapewnienia lek. przy przyjęciu do kliniki na badania że wyniki są po 2 tyg obecnie mineły 3 tyg i nadal nie ma!! Odpowiedz Link Zgłoś
afiain666 Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 23.12.16, 11:15 Baranie rinoskopii + pobranie wycinka+ bakteriologia .Przyjmując kotka na badanie i ustalenia z lekarzem że wyniki z bakteriologi będą po tygodniu a wyniki w kierunku sprawdzenia czy to rak maja być za 2 maksymalnie 3 tygodnie. Zapłaciłam 650zł po wypis musiałam jechać osobiście(a mam 50km do tej kliniki) obietnice wysłania na maila i telefony z prośbą o wysłanie wypisu nic nie dawały.Po wielu tel otrzymałam wyniki bakteriologii natomiast wyników z pobranego wycieka nadal nie mam i nikt nie wie kiedy będą! To jakiś kiepski żart kasują za badanie a wyników po 4 tyg nadal nie ma!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dag Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.wieszowanet.pl 02.08.17, 13:58 Również chodziłam do kliniki z pieskiem po wypadku na wizyty kontrolne , każda wizyta wyglądała podobnie a płaciłam w przedziale od 70-100 zł , i nigdy nie informowano mnie ile zapłacę ostatnia moja wizyta trwała dosłownie pięć minut pies dostał tubkę maści i parę tabletek weterynarz stwierdził ze ładnie o pieska dbamy i to tyle potem idę do kasy a tu 80 zł za co za dwa słowa ..? A i podkreślę jeszcze ,że cena zależy od tego kto was przyjmuje robią to samo a stawki z kosmosu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawiedziony Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.22.160.11.ipv4.supernova.orange.pl 09.01.21, 14:47 Pan główny doktor to raczej wróżbita niż lekarz. Gdy widzi zwierzę, to z grubsza oceni stan - raczej zwierzę będzie rokować i że da się wyleczyć. Wszystko po to, by zachęcić do przeprowadzenie szeregu drogich badań, po których okazuje się, że zwierzę jednak nie rokuje tak dobrze, jak się mu wydawało. Wzbudza nadzieję i daje listę badań. Określa cenę, ale przy kasie okazuje się 10 - 30 % więcej. Nasze zwierzę niestety dostało u nich krwotoku, od którego leczenia musieliśmy zacząć, a właściwe schorzenie czekało i zwierzęciu się z dnia nadzień pogarszało. Nie ufajcie im. Zamydlą Wam oczy, a później się wyprą za grube pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś