Gość: wkurzona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.04.10, 20:57
jak to sie stalo, ze casting w dmicie trwal mimo ogloszenia zaloby? numerki
rozdawali i ruch byl jakby nikt nie widzial, ze od 10.00 sie samolot rozbil.
Jak zwykle kasa wygrala. Niby odwolali. Czekali na oficjlany komunikat czy sie
zgrywali? a jakby nikt nie oglosil, to pewnie pierwszy dzien by sie odbyl, bo
komus szkoda kasy? A moze to dmit tak dbal o interesy miasta, iz obciazylby
organizatorow mimo takiej tragedii? W koncu o zdolnosci organizacyjne czy
etyke w byznesie nie podejrzewam...
Choc talent to maja...do afer...