2010 - to był dobry rok

31.12.10, 14:32
Mili Państwo!

Ja jestem przekonana, że zdecydowania większość Zabrzan powie, że był to dobry rok. Rok bardzo pracowity. Rok, który wypracował konkretne, wymierne efekty. W związku z powyższym, za Czerwonymi Gitarami powiem to był rok, dobry rok. Z żalem będziemy go żegnać, ale myślę, że z satysfakcją również, dlatego, że pozostanom wymierne efekty. Pozostanie Drogowa Trasa Średnicowa, która przecież idzie jak burza przez Zabrze. Na wiosne bendziemy oddawać do użytku, już jeździmy przecież po Nowopaderewskiego, a właściwie po ulicy, która ma swoje nowe imie, nową nazwe Wilibarda Winklera. To rok, w którym uporaliśmy się z poprawą gospodarki wodno-ściekowej. To rok, w którym zawalczyliśmy nareszcie o dworzec PKP. Myśle, że to bardzo ważny moment, od tego momentu bendziemy mogli nie tylko dokonać przebudowy, nie tylko dokonać uporządkowania, ale szerokiej rewitalizacji tej przestrzeni miejskiej. To był bardzo intensywny rok. Rok, w którym Zabrze osiągało bardzo dobre miejsca w rankingach. Przecież przypomnijmy sobie pierwsze miejsce, jeśli chodzi o inwestycje i infrastrukture, drugie miejsce jeśli chodzi o dochód na głowe mieszkańca, szóste miejsce w kraju jeśli chodzi o pozyskiwanie środków unijnych. Myśle, że takie miejsca w rankingach pokazują, że to musiał być dobry rok. Oczywiście, to dla nas wszystkich był trudny rok, bo przypomnijmy sobie kwietniowy dramat narodowy, gdzie oczywiście straciliśmy wielu przyjaciół, my tu w Zabrzu również straciliśmy cennych przyjaciół, którzy pomagali nam w wielu, wielu projektach, działaniach. To trudne przeżycia, to chwile bardzo, bardzo wzruszające, wstrząsające. A później powódź, znowu bardzo trudne momenty, chwile, w których trzeba było się znaleźć w sposób nadzwyczajny. Myśle, że w Zabrzu zdaliśmy ten egzamin, egzamin nie tylko z ratowania, ale pomagania ludziom. Myśle, że w skali całego kraju to były bardzo trudne chwile. Natomiast mimo tych dramatycznych niejednokrotnie momentów, tych, które przynosiły satysfakcje, które przynosiły radość było zdecydowanie więcej, dlatego chciałabym jednak wspominać rok 2010 myśląc chociażby o wypracowaniu koncepcji projektu budowy stadionu Górnika Zabrze. Myśle, że dla kibiców Górnika to były bardzo ważne elementy, ale myśle, że też kiedy paczymy na Zabrze jako miasto medycyny to myśle, że ta dobra współpraca i z Śląskim Centrum Chorób Serca i z szpitalami specjalistycznymi, szpitalami prowadzonymi przez marszałka, przez ministra, a też naszymi miejskimi, przecież nasz miejski szpital zyskał w tym roku bardzo dużo, to myśle, że od tej strony też należałoby podsumować ten rok właśnie jako dobry rok. Jestem przekonana, że jeśli chodzi o turystyke przemysłowom, a więc coś, co absolutnie wyróżnia Zabrze, to też dobry rok, bo przecież to podpisaliśmy projekt z Polską Organizacją Turystyczną, ale też rozpoczęliśmy wdrażanie tego projektu. Bardzo trudny, bardzo interesujący projekt, bardzo ważny dla Zabrza. Jestem przekonana, że za sprawą tego projektu Zabrze bardzo ożyje. Zresztą to już na wiosnę, już w kwietniu do Zabrza przyjeżdżają ministrowie do spraw turystyki z całej Europy. W związku z powyższym widzimy, że rzeczywiście za przyczyną tego projektu można zwrócić na Zabrze oczy właściwie całej Europy, a też myśle, że całego świata. Nie można nie wspomnieć o naszych obiektach sportowych. Przecież w tej kadencji, a i w tym roku powstało wiele nowych boisk i to cieszy, bo przecież kiedy późno wieczorem wracamy niejednokrotnie do naszych domów widzimy, że na tych boiskach ciągle pełno młodzieży i to myśle, że potwierdza sens realizowania tych projektów. Ale też myśle, że czeba powiedzieć o kulturze. Zabrze bardzo silnie kulturą stoi. W tym roku mieliśmy wielu szacownych jubilatów, od Filharmonii Zabrzańskiej poczynając poprzez Muzeum Miejskie, poprzez, poprzez nasz wspaniały chór Resonans Contuti i kiedy uczestniczyliśmy w tych wszystkich przedsięwzięciach, w tych wszystkich jubileuszach widzieliśmy ile dobrego dzieje się w Zabrzu za przyczyną naszych Zabrzan. Ja myślę, że to wszystko jest budujące. Stąd tak jak powiedziałam wcześniej ten rok, dobry rok, mimo wszystko dobry rok będziemy żegnać myśle, że z satysfakcjom i z nadzieją, że wykorzystamy ten potencjał, który w Zabrzu tkwi.

    • skutecznagosia Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 31.12.10, 14:33
      Ja myśle, że generalnie większość postanowień została zrealizowana. Oczywiście, ciągle myślimy o wieży ciśnień. To jest taki element troche, troche jakby niedościgły, a ważny na szlaku turystyki przemysłowej. W związku z powyższym z łezką w oku zaglądam w kierunku, w kierunku wieży ciśnień. Myślę, że to taki chyba jedyny element, który, który został do do zrealizowania, to jedyna twierdza do zdobycia. Natomiast jestem przekonana, że zamykaliśmy ten rok nowymi właściwie otwierającymi się możliwościami na przyszły rok, przecież podpisaliśmy w ostatnich tygodniach drugi etap poprawy gospodarki wodno-ściekowej, a więc przygotowujemy się do pracy na nowy rok. Przecież przejęcie tego dworca w ostatnich tygodniach właśnie mijającego roku to bardzo ważne wyzwanie, a wydawało się, że możemy nie zdążyć, że może nam się nie uda, a jednak się udało. W związku z powyższym powiem uczciwie, że no głęboko poszukuje gdzieś w pamięci co naprawdę się nie udało i trudno mi znaleźć.

      • skutecznagosia Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 31.12.10, 14:34
        Wszystkim mieszkańcom naszego miasta
        życzę spełnienia marzeń,
        samych sukcesów i radości.
        Niech Nowy Rok 2011
        obfituje w szczęście oraz pomyślność.
        • Gość: Jagna Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: 46.112.34.* 31.12.10, 15:25
          ależ ta kobita pier...oli!
          • Gość: czarna owca Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.stk.vectranet.pl 31.12.10, 15:44
            No Monaco się przy Zabrzu chowa!
          • Gość: gladiator Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.10, 16:05
            ble ble ble ciągle to samo , średnicówka budowana za centralne pieniądze i do tego nie skończona a miała być do końca roku,powódź dzięki opieszałości miasta , gospodarka wodno- ściekowa nie skończona a kolejne osiedla spadają z grafika bo niema pieniędzy ,korupcja i nepotyzm,oto są panini osiągnięcia do tego brudne miasto,zrujnowane drogi ,gigantyczny dług spółek miejskich i miasta, brak mieszkań, bezrobocie,kumoterstwo i przekręty na każdym kroku,faja fucha dla męża za 10 tyś, i dla innych krewnych i przyjaciół to są pani osiągnięcia, podwyżki czynszów , opłat dzierżawnych, podatków od gruntu, straż miejska, która służy pani jako ochrona zamiast służyć społeczeństwu to są pani osiągnięcia.
            • Gość: Nanek Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 18:12
              Ładnie Gosiu o tej wieży powiedziałaś. Tak jak cię przekonyWałem. Jeszcze chwilkę cierpliwie poczekaj, a zdobędziesz to co chcesz.

              Pozdrawiam z Twierdzy. Do siego roku! Zobaczymy się już w marcu, a może i wcześniej. Ale to nie ode mnie już zależy. Czekam i tęsknię.
              • Gość: pieprz Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 15:05
                Pieprzy baba trzy po trzy.
                • Gość: yoker Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.stk.vectranet.pl 01.01.11, 15:36
                  Gosiu, samochwała w kącie stała.
                  • gazet.a.48 Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 01.01.11, 21:10
                    Gosiu gratuluję ci dobrego samopoczucia. Życzę ci równie mocnej wiary przez cały rok bo będzie ci potrzebna. Tymczasem nie wpadnij w zbytnie samouwielbienie, bo nie wszyscy podzielają twój pogląd. Mimo wszystko życzę optymizmu, dowcipnego i lekkiego pióra bo bez ciebie na tym forum byłoby smutno tak jak bez prawdziwego kielonka.
                    • Gość: korniszon Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: 188.33.47.* 03.01.11, 12:39
                      Co chwile tylko myśle i myśle. Do roboty!
                      • Gość: jaś Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 21:36
                        A gdzie termomodernizacja?
                        • Gość: wierszokleta Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: 94.254.234.* 05.01.11, 14:08
                          same ogólniki, powtórzenia, nie stylistyczne zdania, bzdury i samouwielbienie
                          • easyrider-net Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 05.01.11, 18:13
                            Ogólniki są najlepsze w trakcie takiej wypowiedzi j.w. Dużo słów, mało treści.
                            Chyba, że ochodziło o to, żeby rozbawić forumowiczów. To chyba udało się.
                            • Gość: Krysia Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 22:24
                              tylko złosliwości pod adresem pani prezydent, nie wierzę, że to mogłaby ona pisać na tym forum tak. ona sie tak nie wypowiada
                              • Gość: też kierowca Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.stk.vectranet.pl 05.01.11, 23:23
                                Była nauczycielka, choćby nawet matematyki, nie napisałaby "trzeba" przez "cz". Ale styl samouwielbienia podobny. Czekam na efekty związane z uratowaniem wieży ciśnień, i to nie tylko tej na Zamojskiego, ale również tej na terenie Huty Zabrze. Jeśli chodzi o wieżę na Zamojskiego, to w Radzie miejskiej znalazła się żona właściciela, więc sprawa (niby) prosta. Z tą wieżą na Hucie też proste, bo jakiś czas temu zarząd huty chwalił się planami uratowania jej od zagłady. Trzeba tylko właściwie pokierować działaniami, to zwykłe obowiązki zarządu miasta. A co do finansowania DTŚ, to nie wydaje mi się, żeby "centralne" fundusze były w tym przypadku wystarczające. Miasto musiało sporo dołożyć, było o tym głośno przed rozpoczęciem inwestycji, kiedy rząd się wycofał z finansowania.
                                Mam tylko parę pytań: czy udało się zlikwidować korki w centrum i przenieść ruch na peryferia? czy udało się sprowadzić znaczących inwestorów, tworzących zadowalającą ilość miejsc pracy i wnoszących odpowiednie kwoty podatków? czy wykazano się profesjonalizmem w dbaniu o bezpieczeństwo mieszkańców Makoszów? czy w tym roku wał nie przecieknie? czy stworzono możliwość jakiejkolwiek pracy (szczególnie w ramach tzw. robót publicznych na rzecz miasta) dla bezrobotnych? Już mi się nie chce dalej wymieniać!
                                • net.kielonek Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 06.01.11, 00:06
                                  Nie wymieniaj, długich postów i tak nikt nie czyta.
                                  Niepotrzebne męczenie klawiatury.
                                  zdrowie.
                                  • Gość: Szuwarek Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.212.47.155-internet.zabrze.debacom.pl 10.01.11, 11:56
                                    gdzie są nowe miejsca pracy? 4 lata i nic!
                                    • Gość: trzeba Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 22:05
                                      Nowych miejsc pracy to trzeba szukać w Katowicach, albo w Gliwicach. W Zabrzu są tylko miejsca dla emerytowanych nauczycieli.
                                      • jaspis-jaspis Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 10.01.11, 22:14
                                        Kraków też jest blisko i tam też można dostac prace.
                                        Zabrze pozostanie sypialnią.
                                        • net.kielonek Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 10.01.11, 22:42
                                          Kraków jest blisko?
                                          Chyba Wieliczki.
                                          • jaspis-jaspis Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 10.01.11, 22:53
                                            Własnym samochodem można dojechać szybko i bez trudu, do Krakowa takze.
                                            Z Zabrza tez tam jeżdżą ludzie do pracy. Znam takich.
                                            Odległść nie jest aż tak duza do pokonania, jak ktos chce narawdę pracować.
                                            • Gość: marianodheli Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.stk.vectranet.pl 10.01.11, 23:04
                                              Opisywala to nawet kiedys prasa ile kobiet gornikow wyjezdzalo do "pracy" do Krakowa
                                              • Gość: Lajkonik Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 13:50
                                                z czasem to dojeżdżanie się nudzi, a Kraków bardzo podoba i przychodzi czas na przeprowadzkę
                                                • jaspis-jaspis Re: Czy czegoś nie udało się zrobić w 2010 roku? 11.01.11, 15:30
                                                  Przerowadzka z zapyziałego grajdoła do Krakowa, to coś wspamiałego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja