Dodaj do ulubionych

SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał.

IP: *.stk.vectranet.pl 03.10.11, 16:18
Po tym oświadczeniu normalnie kopara mi opadła. Nie wiem co powiedzieć . To jest ostatnia rzecz na świecie , której bym się spodziewał . Zobaczcie to sami :

www.youtube.com/watch?v=XsP9O2J4ZRw&feature=related
Ja idę się uspokoić bo od 10 minut mi ręce latają
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.stk.vectranet.pl 03.10.11, 20:25
      To z poprzedniej kampanii :)
      • jaspis-jaspis Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. 03.10.11, 20:33
        Oby spełnilo się też w tej kampanii.
        • net.kielonek Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. 03.10.11, 20:48
          To tylko nieporadny, zagubiony człowiek z wygórowanymi ambicjami.
          Zawsze był taki, nie zmienia się.
          Właściwie to mi go żal.
          Zdrowie tych, którym się nie udaje.
          • Gość: kolo Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.stk.vectranet.pl 03.10.11, 21:17
            kurde trafna diagnoza
            • Gość: tivi 2 Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.stk.vectranet.pl 03.10.11, 23:50
              mgr Lisek rozjechał dr YarKacza aż przykro było patrzeć i słuchać.
              "jak się człowiek umawia na solo, to staje i nie udaje, że mama woła na kolację"
              • Gość: czytacz Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.stk.vectranet.pl 04.10.11, 00:29
                kaczyński zupełnie się gubi.
                • Gość: Donek Re: SZOK!!! Jarosław Kłaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 15.05.14, 19:50
                  Szpieg z Krainy Dreszczowców na wałach !
                  • Gość: fac/pac Re: SZOK!!! Jarosław Kłaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 15.05.14, 20:15
                    i276.photobucket.com/albums/kk27/contri_album/Bnq4oAJCcAAEsmY.jpg
                    • Gość: pac/fac Re: SZOK!!! Jarosław Kłaczyński zmądrzał. IP: 95.160.231.* 15.05.14, 20:29
                      Aaaaaaaaaaa przestraszył się bobra i dlatego zakwakał trzy po trzy.
    • Gość: y Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.gl.digi.pl 17.05.14, 20:00
      "- Gdy Władysław Bartoszewski nazwał nas bydłem, to polska inteligencja jakoś nie grzmiała o schamieniu debaty publicznej - mówi prof. Legutko. Na pytanie dziennikarki, czy o "schamieniu sfery publicznej" mówi z powodu słów Bartoszewskiego o bydle, stwierdza, że "było ich wiele". - Pamięta pani dyplomatołki? A zwierzątka futerkowe? A to, że na PiS najlepiej się zna minister Bogdan Klich, bo jest psychiatrą? Człowiek w tym wieku i z tak godną uznania przeszłością nie powinien działać jako partyjny harcownik i popadać w niesiołowszczyznę. To jest starość bez godności. Ale jeśli już zaczął się bawić, to powinien – on i ci, którzy go do tego podpuszczali – liczyć się z konsekwencjami. O dobre obyczaje trzeba było zadbać wcześniej, a nie już po tym, jak się 
je samemu zniszczyło - radzi polityk PiS.

      Szef delegacji Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim odniósł się również do polityki zagranicznej prowadzonej przez rząd Donalda Tuska i ostatniego expose szefa MSZ. - Sikorskiemu należały się cięgi za to, że przez lata systematycznie minimalizował zagrożenie rosyjskie. Pod sam koniec ubiegłego roku, gdy już Majdan się burzył, Sikorski podpisywał porozumienie z Siergiejem Ławrowem o harmonizowaniu polityki polsko-rosyjskiej. Opinia publiczna i media powinny go za to rozszarpać, ale siedzą cicho. Natomiast jako główne wydarzenie z polityki zagranicznej przedstawiają nieobecność Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie - zauważa prof. Legutko.

      W wywiadzie przypomina również słowa Radosława Sikorskiego, z początku swojej kandencji na stanowisku ministra spraw zagranicznych. - Kiedyś mówił, że umowa rosyjsko-niemiecka o budowie gazociągu północnego to drugi pakt Ribbentrop-Mołotow, a później stwierdził, że Rosja to jest nasz wypróbowany przyjaciel. Oba te zdania nie mogą być prawdziwe - mówi, podkreślając że relacja rządów Donalda Tuska i Władimira Putina się nie zmieniła. - Czyżby gazociąg został nagle zwinięty? Czasami się mówi, że w WikiLeaks Sikorski przestrzegał nieoficjalnie przed Rosją, ale przecież w tym samym czasie chciał ją w oficjalnych deklaracjach przyjmować do NATO, a tarczę antyrakietową budować na terytorium Rosji. Jak to nazwać? Elementarną niespójnością, oszukiwaniem ludzi czy dyletanctwem? - stwierdza prof. Legutko.

      - Trudno się oprzeć wnioskowi, że Sikorski to polityk, który, nie mając żadnych poglądów, może wypowiedzieć każdy, byle tylko przypodobać się tym, od których zależy - mówi dalej europoseł.
      "
      niezalezna.pl/55338-prof-legutko-bartoszewski-nie-powinien-dzialac-jak-partyjny-harcownik-i-popadac-w-niesiolowszc
      • Gość: ee Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 17.05.14, 21:33
        www.niezaleznaodlogikiiintelektu.pl:
        ten prof.leciutko stał razem z tym bydłem co buczało na cmentarzu,że poczuł się dotknięty ?
        • Gość: y buczeli IP: *.gl.digi.pl 17.05.14, 21:44
          "...Czy można dziwić się buczeniu wobec łajdaka, mówiącego o znieważaniu krzyża na Krakowskim Przedmieściu jako o „wesołym happeningu”, i wobec jego partyjnej towarzyszki wysyłającej funkcjonariuszy straży miejskiej, żeby, tak jak niegdyś ZOMO, usuwali kwiaty i znicze czczące pamięć tego, który przywrócił Powstaniu jego chwałę?

          Cóż w tej sytuacji zrobiła rządowa propaganda? Tym razem w roli herolda urzędowego potępienia obsadzono dawnego bohatera, ale później beznadziejnego oportunistę od lat wysługującego się Jaruzelskiemu i jemu podobnym. Zbigniew Ścibor-Rylski przeżył szlachetniejszych od siebie i został nominowany symbolem Powstania Warszawskiego mocą przykomunistycznego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Żałosny były bohater, który poniżył się do wyprzedaży zasług swej młodości spadkobiercom katów własnych kolegów
          ...."
          niezalezna.pl/31601-wyszkowski-o-generale-scibor-rylskim
          niezalezna.pl/46723-zbigniew-scibor-rylski-pod-lupa-ipn-postepowanie-wobec-czlonka-prezydenckiej-kapituly
          niezalezna.pl/31595-seawolf-gen-scibor-rylski-numer-135
          • Gość: y prof.... IP: *.gl.digi.pl 17.05.14, 21:51
            pokazywarka.pl/wladyslawbartoszewski/
            • Gość: fac Re: prof.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 10:53
              A teraz podaj linka o synku i konkubinie fana kremówek i kajakarstwa, marnym aktorzynie rodem z Wadowic.
              • Gość: Piter Re: prof.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 10:55
                fac mówisz i masz

                ligaswiata.pinger.pl/m/17503259
                • Gość: TKM Re: ....J.Kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 10:59
                  natemat.pl/43133,frasyniuk-kaczynski-musial-podpisac-lojalke-jak-wygladala-opozycyjna-przeszlosc-prezesa-pis
                  • Gość: fac Re: ....J.Kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 11:16
                    Dlaczego tzw. "niezależna.pl" o powyższych faktach milczy ?
                  • Gość: y sfalszowana lojalka, dramat w trzech aktach prowok IP: *.gl.digi.pl 18.05.14, 17:16
                    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Baranski-lojalka-J-Kaczynskiego-byla-falszywa,wid,8572300,wiadomosc.html?ticaid=112bf9
                    www.wprost.pl/ar/125089/Umorzono-sprawe-falszerstwa-lojalki-J-Kaczynskiego/
                    "Z powodu przedawnienia karalności przestępstwa, umorzono śledztwo w sprawie sfałszowania rzekomej "lojalki" Jarosława Kaczyńskiego ze stanu wojennego. Prokuratura uznała bezspornie, że "lojalkę" podrobiono w całości - co stało się "nie później" niż w czerwcu 1993 r...."
                    prawda2.info/wiki/Dramat_w_trzech_aktach
                  • Gość: y hmmm IP: *.gl.digi.pl 18.05.14, 17:18
                    "...A może o miłości „elit” do dyktatora zadecydowały wypowiedziane przez niego słowa, „Niech uważają, bo pospadają aureole”, będące reakcją na wytoczony jemu i Kiszczakowi proces?
                    Coś w tym musi by skoro „aureole”, nieco przybladłe, pozostały na swoich miejscach, a zdrajcy do dziś nie ponieśli kary?
                    Zauważmy pewną charakterystyczną prawidłowość.

                    Media głównego nurtu, jak zwykle najmniej czasu poświęciły z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego śmiertelnym ofiarom junty Jaruzelskiego i tym 10 milionom Polaków, którzy tworzyli ruch pierwszej „Solidarności”. Przekaz był jasny - Chwała internowanym „bohaterom” i to ściśle wyselekcjonowanym oraz wstyd i hańba nieinternowanemu Jarosławowi Kaczyńskiemu..
                    Mało Polaków ma wiedzę o tym, że z jakichś powodów część internowanych trafiała do zwykłych zakładów karnych, aresztów śledczych i miejsc gdzie czasami przymarzali do prycz podczas srogiej zimy, podczas gdy ci najbardziej dzisiaj znani i epatujący najgłośniej swoją martyrologią trafili do ośrodków sanatoryjno-wypoczynkowych takich jak ten w Jaworzu na Pojezierzu Drawskim czy Darłówku.
                    Ilu rodaków wie dzisiaj, że w tych komfortowych „internatach” nie tylko nie było krat, ale i nikt nie zamykał pomieszczeń, w których przebywali dzisiejsi najbardziej znani kombatanci zaś posiłki serwowano tam w jadalni do stolików?

                    Czy rzeczywiście już sam fakt internowania jest dowodem bohaterstwa, niezłomności i bezdyskusyjnej opozycyjności?
                    Przyjrzyjmy się niektórym naszym „bohaterom”, których Kiszczak „zapuszkował” w wojskowym domu wczasowym w Jaworzu, a później w ośrodku sanatoryjnym „Gniewko” w Darłówku.

                    Byli to między innymi: Władysław Bartoszewski, Andrzej Celiński, Andrzej Drawicz, Bronisław Geremek, Jerzy Holzer, Jerzy Jedlicki, Henryk Karkosza, Bronisław Komorowski, Waldemar Kuczyński, Lesław Maleszka, Aleksander Małachowski, Tadeusz Mazowiecki, Stefan Niesiołowski, Maciej Rayzacher, Andrzej Szczypiorski, Piotr Wierzbicki, Wiktor Woroszylski.
                    Dzisiaj wiemy już dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej, że wśród tych panów znajdowali się wyjątkowo niebezpieczni i oddani komunistom płatni kapusie o pseudonimach „Ketman”, „Monika”, „Mirek”, „Jam”, „Kowalski”, „Zbigniew”, a osobisty nadzór nad ośrodkiem sprawował pułkownik Romanowski, adiutant generała Kiszczaka.
                    Kiedy wieść o warunkach internowania tych przyszłych „elit” PRL-bis wydostała się na zewnątrz i zaczęła krążyć po Polsce ci dziwni „osadzeni”, aby się jakoś uwiarygodnić napisali do Kiszczaka list, który oczywiście podpisali również internowani tajni współpracownicy SB.

                    Oto fragment:

                    ,,Widzimy w tym próbę świadomego dzielenia nas na lepszych i gorszych. Protestujemy przeciwko temu podziałowi. Jeśli stworzenie takich samych warunków wszystkim nie jest możliwe, gotowi jesteśmy dzielić los pozostałych naszych kolegów”

                    Oczywiście swoje zastrzeżenie mogli natychmiast zgłosić adiutantowi Kiszczaka, ale list-protest „wyciekający” do społeczeństwa miał uwiarygodnić to „oburzenie” „internowanych inaczej”.
                    Jak to się stało, że Bronisław Komorowski w zasadzie tylko podwładny Antoniego Macierewicza w redakcji konspiracyjnego miesięcznika „Głos” trafił do tej „Elity” w Jaworzu, zaś jego zwierzchnik umieszczony został w więzieniu, z którego zresztą brawurowo zbiegł?
                    Przecież w porównaniu z Macierewiczem Komorowski to tylko opozycyjny pionek. Czy jakiś udział w „awansie” Komorowskiego mieli jego teściowie o bezpieczniackim rodowodzie? Fakt faktem, ktoś usilnie i starannie instalował nad jego głową „aureolę”.

                    Co za intuicja kierowała Kiszczakiem, że wiedziony jakimś dodatkowym zmysłem w jednym miejscu jakimś cudem umieścił przyszłego premiera, prezydenta, dwóch ministrów spraw zagranicznych, prezesa telewizji publicznej, szefa doradców premiera i ministra przekształceń własnościowych III RP?
                    Kiszczak niczym nadwiślańska Pytia przewidział w czyim rządzie sam będzie ministrem i to dopiero za 9 lat?
                    Czy internowanie Lecha Kaczyńskiego i pozostawienie na wolności bardziej nieprzejednanego Jarosława było już wtedy zabiegiem dokonanym z premedytacją by ten fakt stal się jednym z wielu pretekstów w tej już dwie dekady trwającej na niego nagonce?

                    Wiemy o grupie celowo„internowanych” agentów SB, a co z tymi zwerbowanymi bezpośrednio przez KGB i Stasi? Gdzie oni teraz są i jakie funkcje pełnią?
                    Gdzie dzisiaj podziewają się, „Olin”, „Minim” i „Kat”, rosyjscy szpiedzy usadowieni na politycznych polskich szczytach, o których z sejmowej mównicy informował w 1995 roku Minister Spraw Wewnętrznych, Andrzej Milczanowski? Jednym z tych szpiegów według niego miał być były premier Józef Oleksy.
                    W każdym poważnym państwie dzisiaj za kratkami przebywałby albo Oleksy, jeżeli działał na rzecz obcego wywiadu, albo Andrzej Milczanowski, jeżeli jako minister konstytucyjny skłamał. Jak to się dzieje, że obaj panowie mają się dobrze i cieszą się wolnością, a o „Olinie”, „Minimie” i „Kacie” słuch oraz ślad zaginął?
                    Trzech rosyjskich szpiegów wśród wpływowych polskich polityków przestało już by zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa?
                    Podwaliny pod „Smoleńsk” zostały położone już przeszło trzy dekady temu, a Polacy do dziś nie są w stanie pojąc, że III RP to chory twór gdzie karty rozdaje obca agentura oraz większego lub mniejszego kalibru miejscowi zdrajcy, zaprzańcy i karierowicze....."
                    2012-12-21 16:18 „Podczas kryzysów strzeżcie się agentur”
                  • Gość: y o lojalce IP: *.gl.digi.pl 18.05.14, 17:19
                    "....Przypomnę, że słynna sfałszowana lojalka Jarosława Kaczyńskiego została wyprodukowana już w III RP, w tak zwanej wolnej Polsce. W 1993 roku Jarosław Kaczyński ujawnił z kolei istnienie słynnej instrukcji UOP nr 0015/92 wydanej w październiku 1992 przez dyrektora Biura Analiz i Informacji UOP Piotra Niemczyka, który do dzisiaj jest wziętym ekspertem mainstreamu od służb specjalnych.
                    W oparciu o tę instrukcję miał zostać utworzony zespół płk Jana Lesiaka, który w 1993 opracował plan działań operacyjnych, którego jednym z elementów miała być inwigilacja niepodległościowej prawicy ze szczególnym uwzględnieniem takich partii jak: Konfederacja Polski Niepodległej, Porozumienie Centrum, Ruch dla Rzeczypospolitej, Ruch Trzeciej Rzeczypospolitej.
                    Zamierzano kompromitować przywódców tych ugrupowań poprzez umieszczanie tajnych agentów UOP w środowiskach prawicowych. Pamiętajmy, że to jest właśnie wstydliwie skrywana historia III RP, a to przedsięwzięcie, jeżeli idzie o ocenę etyczno-moralną zasługuje na takie samo potępienie jak wykorzystywanie przez komunistów niemieckich zbrodniarzy do fabrykowania fałszywych dowodów przeciwko Żołnierzom Niezłomnym.

                    Tylko na tym tle możemy pojąć, kim jest podający się za dziennikarza Tomasz Sekielski. Wykorzystując w swoim programie taką postać jak niezwykle wpływowy i jednocześnie nikczemny oficer SB, renegat i zdrajca, płk Jan Lesiak, staje się takim samym jak on łajdakiem i jest wielce prawdopodobne, że to nie Sekielski posłużył się Lesiakiam, a było zupełnie na odwrót. Przedstawiony w bardzo charakterystyczny sposób z tajemniczą muzyką w tle dokument mający kompromitować, prof. Chrisa Cieszewskiego nie był dotąd znany historykom pomimo licznych kwerend w IPN i napisanych opracowań dotyczących środowiska opozycyjnego, w którym działał Cieszewski. Wszystko wygląda na to, że powraca „szafa Lesiaka”, a jej właściciel zamiast do śmierci gnić w więzieniu znowu jak za czasów komuny i w latach 90-tych prowadzi swoje esbeckie gry tym razem wymierzone wprost w Antoniego Macierewicza, którego sejmowy zespół tropi smoleńskich zbrodniarzy.

                    O tym, że chodziło o Antoniego Macierewicza niech świadczą odgłosy wydane natychmiast przez pudła rezonansowe Systemu:
                    Wojciech Czuchnowski: Macierewicz ugodzony własną bronią
                    Monika Olejnik: Tomasz Sekielski celnie ugodził Antoniego Macierewicza
                    Oto brzydzący się do tej pory lustracją Salon III RP postanowił tym razem przezwyciężyć to obrzydzenie i zlustrować profesora, który ośmielił się obalić teorię pancernej brzozy. Posłużyli się w tym celu dziennikarskim cynglem i jednym z najbardziej zasłużonych dla komuny oficerów SB.

                    Ciekawe czy Tomasz Sekielski wyjaśni kiedyś opinii publicznej, dlaczego nie był nigdy tak dociekliwy, jeśli chodzi o przeszłość jego byłego pryncypała Mariusza Waltera, zastępcy dyrektora do spraw programowych w TVN i tajnego współpracownika WSI Milana Subotica. Dlaczego nigdy nie alarmował społeczeństwa o zagrożeniu dla bezpieczeństwa państwa, kiedy ministrami spraw zagranicznych III RP byli współpracujący z komunistyczną bezpieką ministrowie spraw zagranicznych: Andrzej Olechowski - „MUST”, Włodzimierz Cimoszewicz – „CAREX”, Dariusz Rosati – „BUYER”, Adam Daniel Rotfeld - „ROT”, „RALF”, „RAUF”, „SERB”.
                    Dlaczego przy podobnej przejmującej muzyce w tle nie demonstrował teczek „Alka” i „Bolka”, którzy nie byli jakimiś tam emigrantami zza oceanu, lecz głowami polskiego państwa?

                    Mam nadzieję, że kiedyś w wolnej Polsce odpoczniemy w końcu od dziennikarskich łajdaków typu Sekielski i esbeckich kreatur typu płk Lesiak, którzy ciągle mają wpływ na naszą rzeczywistość i prowadzą bezkarnie swoje gry operacyjne, w dodatku na antenie telewizji publicznej."

                    "Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie
                    Najnowszy numer tygodnika Polska Niepodległa już w kioskach"
                    naszeblogi.pl/42967-red-sekielski-i-plk-lesiak-czyli-anatomia-lajdactwa
                  • Gość: Y 25 lat III RP IP: *.gl.digi.pl 18.05.14, 17:20
                    "Kłamliwy bełkot spod wyblakłej aureoli
                    W dniach od 6 lutego do 5 kwietnia będziemy świadkami propagandowego maratonu, w którym to beneficjenci geszeftu stulecia, czyli komuniści i wyselekcjonowani przez nich samych „konstruktywni opozycjoniści”, będą nam stręczyć samych siebie, jako bohaterów i herosów, którzy zasiedli w tamtych dniach, 25 lat temu, do okrągłego stołu. Wcale nie dziwi, że Michnik – uczestnik wesołych toastów wznoszonych „żytnią” za zdrowie zdrajców Polski, Jaruzelskiego, Kiszczaka i Wałęsy – tak mówi o tym wydarzeniu:
                    Dwadzieścia pięć lat temu dokonał się w Polsce cud Okrągłego Stołu. W kraju powstań, wojen i krwawych klęsk władza i opozycja podjęły pokojowy dialog, który uważam za jedno z największych osiągnięć współczesnych dziejów Polski (…) A przecież wcale tak nie musiało być. Rezultatem Okrągłego Stołu były wybory 4 czerwca 1989 r., które "odmieniły oblicze tej ziemi".

                    Zwróćmy uwagę, że ten bełkot celowo bezczelnie i świadomie ubrany został w coś na kształt homilii, a Ojciec Redaktor, wypowiadający słowa „cud” i w bluźnierczy sposób wykorzystując papieskie przywołanie Ducha Świętego, tak naprawdę kpi sobie z Polaków i przemawia spod tej ledwo trzymającej się nad jego głową aureoli niczym święty, a w rzeczywistości komiczny Pinokio wystrugany na potrzeby Systemu, który dla podtrzymania tego idyllicznego obrazu „pokojowego dialogu” zapomniał, że w cieniu dziejącego się w 1989 roku okrągłostołowego „cudu” szwadrony śmierci Kiszczaka zamordowały księży Niedzielaka, Suchowolca i Zycha.

                    Oto niegdysiejsze mocarstwo sięgające od Bałtyku do Morza Czarnego nazwane zostaje krajem „krwawych klęsk” i wszelkiego rodzaju nieszczęść, który nagle otrzymał od opatrzności wielkiego zwycięzcę i wodza Adama wraz z „bohaterami narodowymi”, Jaruzelskim i Kiszczakiem. Chciałoby się powiedzieć, facet nie pij tyle, albo idź się lecz.

                    Pech chciał, że tuż przed 25 rocznicą rozmów okrągłego stołu w krakowskim oddziale IPN odkryto dokument, według którego palenie akt bezpieki, szczególnie teczek tajnych współpracowników rozpoczęto znacznie wcześniej niż dotąd sądzono. Do tej pory ten proceder lokowano w latach 1989/1990, a koronnym na to dowodem miał być dokument z września 1989 roku, ujawniony przez dr Radosława Petermana z IPN, w którym zastępca naczelnika Wydziału XIII Biura „B” MSW, płk. Stanisław Machnicki, nakazywał:
                    Zgodnie z poleceniem Ministra Spraw Wewnętrznych [Kiszczaka – przyp. aut.] uprzejmie proszę o niezwłoczne przejrzenie za ostatnie co najmniej 10 lat dokumentów dotyczących tzw. opozycji, która została zalegalizowana, oraz ich zniszczenie. (…)

                    Dzisiaj wiemy, że już w 1988 roku, kiedy żaden zwykły obywatel nie miał jeszcze pojęcia o jakimś tam okrągłym stole, trwała akcja niszczenia akt niektórych TW i w ten sposób instalowano aureole nad głowami tych, którzy mieli uchodzić już niedługo za nieskazitelnych opozycyjnych bogów i współtwórców „cudu”, który „odmienił oblicze tej ziemi” do tego stopnia, że stała się ta ziemia republiką bananową oraz tworem czysto oligarchicznym, gdzie ustanowiona sztucznie „elita” do dziś sprawuje władzę tylko i wyłącznie nakierowaną na swój własny interes. Warto zauważyć, że palono też akta departamentu IV MSW, co nasuwa uzasadnione podejrzenie, że uczestnicząca w rozmowach i ustaleniach strona kościelna była wytypowana według tego samego klucza.

                    To, że komuniści posadzili przy okrągłym stole naprzeciw siebie w większości swoich byłych tajnych współpracowników, którym już wcześniej wyczyścili archiwalne hipoteki, uważane jest przez niektórych, jako teoria spiskowa stworzona przez oszołomów. Moim jednak zdaniem kremlowscy sługusi musieliby być kompletnymi głupcami, gdyby tej w sumie samo nasuwającej się i logicznej z ich punktu widzenia operacji nie dokonali, mając ku temu wszelkie możliwości.
                    Ci, którzy w to nie wierzą, są jeszcze większymi oszołomami, gdyż według nich musi w takim razie istnieć jakiś tajny nieodnaleziony dotąd dokument, w którym „uczciwy patriota” Kiszczak nakazuje sprawdzić, czy czasami przez przypadek nie zasiada przy okrągłym stole jakiś jego płatny kapuś w kostiumie nieskazitelnego opozycjonisty, co oczywiście dla takich „ludzi honoru” jak on i Jaruzelski, byłoby czymś nie do przyjęcia. No ale skąd w takim razie wziął się tam „Bolek” i wielu innych kapusiów bezpieki? Przypadek? Wolne żarty.

                    Warto dzisiaj przypomnieć pogróżki formułowane przez Jaruzelskiego sprowokowane tym, że „biedaczyna” ciągany był po sądach, a Michnik ciągle ubolewał, że „ojciec polskiej demokracji” załapie przez to jakiś katarek bądź kaszelek. Ta uciążliwość, choć Jaruzelski doskonale wiedział, że na mocy porozumienia komunistów z kolaborantami z „Solidarności” nie poniesie żadnej kary, tak mu doskwierała, że w końcu wypalił i zagroził, "niech uważają, bo pospadają aureole".
                    To wiedza o kruchej konstrukcji, na których owe aureole jeszcze dyndają nad głowami „niezłomnych opozycjonistów”, cementuje do dzisiaj sojusz komuny z tymi, którzy zdradzili i sprzedali „Solidarność”.

                    Aby dopełnić obrazu tego michnikowego cudu trzeba jeszcze przypomnieć, że od 1992 roku wiemy o tym, że zanim akta dotyczące agentury zniszczono to wcześniej sporządzono z nich mikrofilmy, których co najmniej dwie kopie przekazano za granicę. Dostarczenie takich aktywów obcym służbom było niczym innym jak zdradą stanu i świadomym przekazaniem innym państwom haków, za pomocą których do dziś mogą one sterować polską polityką gospodarczą i zagraniczną.

                    Niestety nawet potępiając dzisiaj zdrajców my sami nie pozostajemy bez winy. Warto w tym miejscu oddać głos założycielowi i działaczowi Wolnych Związków Zawodowych, Krzysztofowi Wyszkowskiemu:
                    Po 25 latach od początku obrad Okrągłego Stołu wiemy, że był to układ nie tylko haniebny w formie, ale i zbrodniczy w skutkach.
                    Zawarli go funkcjonariusze sowietyzmu ze swoimi agentami oraz aferzystami politycznymi (którzy wiedzieli, że w wolnej Polsce stracą swoje wpływy) wspomaganymi przez pożytecznych idiotów z "Solidarności" (z których tylko mniejsza część potrafiła się z czasem ze swej naiwności otrząsnąć).
                    Hańba ta do dzisiaj obciąża społeczeństwo polskie, ponieważ nie wykazało woli zaprzeczenia zawartym w Magdalence i Pałacu Namiestnikowskim ustaleniom; tym bardziej, że zbrodnicze skutki układu czerwonych pająków z różowymi pająkami (nazwa nadana grupie Tadeusza Mazowieckiego przez Bogdana Borusewicza w Sierpniu`80) obciążają nie tylko współczesne pokolenie, ale przyszłość całego narodu.

                    Okrągły stół to było wielkie zwycięstwo komunistów, o czym świadczą brylujące w dzisiejszych mediach nie tylko „resortowe dzieci” i komunistyczni dygnitarze, ale wielkie ogólnopolskie tournée funkcjonariuszy PRL-owskich tajnych służb typu Dukaczewski, Czempiński i Makowski. Niech nikogo to nie dziwi. Oni występują w mediach i wspierają partie polityczne, które sami zakładali.
                    Kokos26
                    Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta"
                    naszeblogi.pl/44430-klamliwy-belkot-spod-wyblaklej-aureoli
                    • Gość: y wsi24 IP: *.gl.digi.pl 19.05.14, 21:59
                      "Dziś TVN podobnie jak Platforma Obywatelska nie boi się mówić o Rosji jako o niebezpiecznym państwie. Ale jakiś czas temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej: Władimir Putin był mile widziany zarówno przez polityków PO, jak i przez najważniejsze osoby w telewizji TVN.

                      W jednym z gabinetów znajdujących się w piwnicach Pałacu Sobańskich (siedziba Klubu Polskiej Rady Biznesu) wisi fotografia. Widać na niej Władimira Putina czule spoglądającego w oczy Jana Wejcherta, nieżyjącego już założyciela telewizji TVN. Na zdjęciu Jan Wejchert jest wyraźnie zadowolony z towarzystwa byłego pułkownika KGB.

                      O czym mogli rozmawiać Putin i Wejchert? Tego nie wiadomo, ale przyjazne uśmiechy bohaterów zdjęcia doskonale tłumaczą, dlaczego od samego początku z telewizji TVN płynął określony przekaz polityczny.

                      Przypomnijmy, że Jan Wejchert w 1984 r. założył w PRL firmę ITI (International Trading and Investment), która wkrótce otrzymała koncesję od komunistycznych władz na sprowadzanie sprzętu elektronicznego z zagranicy i dystrybucję filmów na kasetach video w Polsce.

                      W łaskach komunistów był także inny założyciel TVN Mariusz Walter. "Nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa programowania, szefa realizacji programów radiowych i TV – jednym słowem nie kierownika działu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno-fachową. Najzdolniejszy w ogóle redaktor telewizyjny w Polsce, organizator i koncepcjonista. Przedstawia tow. Rakowskiemu i mnie sporo interesujących koncepcji ogólnopolitycznych i propagandowych" - tak pisał w 1983 r. Jerzy Urban do gen. Czesława Kiszczaka, zachwalając towarzysza Mariusza Waltera, członka PZPR od 1967 r. Zespół, na którego czele miał stanąć Walter, miał poprawić wizerunek Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej w społeczeństwie. Na jego powstanie ostatecznie nie zgodził się Czesław Kiszczak."

                      niezalezna.pl/55392-nie-tylko-tusk-tulil-sie-do-putina-zalozyciel-tvn-takze-lubil-towarzystwo-kagiebisty
                • Gość: fac Re: prof.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 11:53
                  To że ty jesteś głupi nie oznacza że inni też są.Odpowiadanie na swoje posty pod kradzionym nickiem jest zabawne.Kontynuuj śmieciu.
                  • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 12:16
                    Prawda boli ?
                    A teraz napisz coś na temat wątku.
                    • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 12:25
                      Robisz to co ci każę, przygłupie.
                      • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 16:43
                        Ty tak w imię miłości konkubenta z Wadowic ?
                        • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 17:02
                          Co jeszcze opowiesz ,tępawy rylu?
                          Pisz dalej ,jesteś zabawny jak małpka której rzucam ochłapy i która robi to co ja chcę.
                          • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 18:30
                            Ile wianków kaczyński pośle Wisłą na dzien dziecka ?
                            Każdy wianek to jeden samogwałt kurdupla.
                            • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.14, 19:13
                              Słabe ,bardzo słabe. Postaraj się bo każe cię ćwiczyć,łazjo.
                              • Gość: fac/pac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.zabrze.vectranet.pl 18.05.14, 20:54
                                ...każe cię ćwiczyć,łazjo...

                                najpierw do szkoły nieuku
                                • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.14, 08:26
                                  A teraz przypomni kiedy Naczelny Kurdupel Polski wziął ślub kościelny z czarownicą ?
                                  Jak pózniej to "bogobojne" stadło wychowało coś takiego jak Martusia , która mało któremu NIE DAWAŁA.
                                  • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.14, 19:30
                                    Ogarnij się ,śmieciu.Tego się nie da czytać.Może spróbuj ukończyć jakieś kursy dla przygłupów?Wiesz,takie podstawy,nic trudnego,może jakieś czytanki ,może jakieś dodawanie w zakresie do dziesięciu?

                                    Jak skończysz,zeskanuj dyplom i wstaw na forum.

                                    Wiesz co to znaczy "skanować" ?

                                    • Gość: fac Re: ...jarosław kaczyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.14, 07:00
                                      Nie masz obowiązku czytania.
                                      Martusia to wogule ciekawe zjawisko.
                                      Współżyła z trzema panami i dochowała się tylko DWÓCH córek.
      • Gość: y Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.gl.digi.pl 20.05.14, 22:47
        "Za sprawą ostrej krytyki, z jaką spotkał się ze strony pani poseł prof. Krystyny Pawłowicz, Władysław Bartoszewski jak zwykle odezwał się wielki chór jego obrońców i co jest już normą, ci obrońcy to najbardziej wymowny przykład tak zwanego porozumienia ponad podziałami. Oczywiście wytłumaczenie tej spektakularnej jedności łączącej starych komuchów, byłych opozycjonistów, „wiodących dziennikarzy” i dawnych funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych jest zawsze jedno. Bartoszewskiego trzeba bronić, bo to jest właściciel „najlepszego polskiego życiorysu”.
        Ten „najlepszy życiorys”, śledzony nawet tylko przy pomocy powszechnie dostępnych publikacji i biograficznych, bardziej lub mniej rozbudowanych notek, skłaniał mnie zawsze do wniosku, że to nie tyle „najlepszy”, co „najdziwniejszy życiorys” obfitujący w całą masę cudów.

        Pamiętam, że kiedy salonowych pismaków i błazna z Biłgoraja, prawica oraz środowiska patriotyczne oskarżyły o to, grzebiąc w życiorysie ojca braci Kaczyńskich, Rajmunda Kaczyńskiego zachowali się jak zwykłe dziennikarskie i polityczne hieny, ci bronili się używając jednego tylko sformułowania brzmiącego: My nie oskarżamy, nie insynuujemy. My tylko pytamy.
        Dlatego i ja chciałbym dzisiaj postawić kilka pytań.

        Pierwsze z nich dotyczy cudownego zwolnienia Bartoszewskiego z obozu w Auschwitz zaledwie po kilkumiesięcznym pobycie. Jednak czytając raporty rotmistrza Witolda Pileckiego, który trafił do Auschwitz tym samym transportem, co Bartoszewski, dowiadujemy się, że zwłaszcza na samym początku istnienia obozu takie zwolnienia sporadycznie się zdarzały i nie zawsze między takim zwolnieniem, a kolaboracją z okupantem można postawić znak równości. Nie jest tajemnicą, że okupanci dawali się czasem skorumpować, więc przyjmijmy, że taka solidna łapówka mogła uratować Bartoszewskiego. Mówienie o karcie PCK, która Bartoszewskiego, jako wpływowego pracownika tej organizacji pozwoliła wyreklamować to bajka, bo jakimż to wpływowym pracownikiem mógł być 18 letni wówczas Bartoszewski?

        Prawdziwe cuda dotyczące „najlepszego polskiego życiorysu” zaczęły się dopiero po wojnie. Otóż skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie za szpiegostwo i na podstawie aktu oskarżenia sporządzonego przez Helenę Wolińską (Fajga Mindla), Bartoszewski zostaje w 1954 roku zwolniony na roczną przerwę w odbywaniu kary w celu podreperowania zdrowia. Później jeszcze przed tak zwaną odwilżą zostaje uznany za niesłusznie skazanego i staje się człowiekiem wolnym.
        W tym samym czasie kwatera „Ł” na Powązkach zapełniona już jest niewinnie skazanymi, prawdziwymi najlepszymi polskimi życiorysami zakończonymi katyńskim strzałem w tył głowy. Od 6 już lat leży tam skazany również za szpiegostwo, Witold Pilecki, na którym wyrok wykonał kat Mokotowa, sadysta i analfabeta, sierżant Piotr Śmietański. Co znamienne to właśnie Bartoszewski sprzeciwi się po latach przyznaniu pośmiertnie bohaterskiemu rotmistrzowi Orderu Orła Białego.

        No, ale ktoś może powiedzieć, że przecież nie wszyscy polscy bohaterowie i patrioci zostali zamordowani przez stalinowską żydokomunę. Wielu z nich jednak udało się przeżyć. Tak to prawda. Skonfiskowano im majątki, torturowano, poniżano, próbowano ich upodlić, ale po 1956 roku wielu z nich opuściło więzienia. Jaki los czekał ich w Polsce Ludowej? Jako „element niepewny” nie mogli znaleźć stałego zatrudnienia, byli w różnym sposób szykanowani, a o jednym musieli zapomnieć na długie lata. Nie mogli nawet marzyć o otrzymaniu paszportu.
        Tymczasem Bartoszewski, jako wolny człowiek wraca sobie do działalności publicystycznej, a nawet kieruje redakcją wydawnictw fachowych Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W roku 1963, kiedy komuna zabija ostatniego partyzanta RP, Józefa Franczaka ps „Lalek”, rozpoczynają się jego zagraniczne wojaże poczynając od Austrii przez RFN, Wielką Brytanię, Włochy, Izrael, aż po USA.
        Oczywiście we wszelkich encyklopediach te zagraniczne eskapady Bartoszewskiego przeplatane są lakonicznymi wstawkami o tym jak to był przez cały ten czas rozpracowywany przez Wydz. II Dep. III MSW i obejmowany różnymi prokuratorskimi śledztwami. Wygląda to tak jakby służby świadomie spuszczały, co jakiś czas Bartoszewskiego z uwięzi i pozwalały mu jeździć po świecie, a on jak ten bumerang złośliwie powracał. Bardzo mi przykro, ale ja takiej historii nie kupuję.

        No i na koniec przechodzimy do wydarzeń bardzo nam już bliskich, czyli do zrywu „Solidarności” zakończonego wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego. Oczywiście Władysław Bartoszewski zostaje internowany, ale można śmiało stwierdzić, że ciągle jest wielkim farciarzem.
        Podczas gdy większość działaczy opozycji trafiało do zakładów karnych i aresztów śledczych „najlepszy polski życiorys” ląduje miękko w malowniczym Jaworzu w woj. kujawsko-pomorskim, w ośrodku internowania mieszczącym się w domu wczasowym należącym do dowództwa wojsk lotniczych. W pokojach nie ma krat i istnieje swoboda poruszania się gdyż pokoje nie są zamykane nawet na noc.

        Na tym tle los internowanego Antoniego Macierewicza można by nazwać tragicznym. Areszt śledczy w Kielcach, więzienie w Rzeszowie i w końcu Zakład Karny w Nowym Łupkowie usytuowany na Przełęczy Łupkowskiej 10 km od Komańczy, z którego to Macierewicz brawurowo ucieka.

        Wracając do Jaworza można powiedzieć, że dokonał się tam kolejny do dzisiaj niewyjaśniony cud. Okazuje się, że wiedziony jakimś dodatkowym zmysłem i nieprawdopodobnym wprost instynktem, „człowiek honoru” Czesław Kiszczak sprawił, że w tych komfortowych warunkach umieścił przyszłe „elity” tak zwanej wolnej Polski.
        Oprócz Władysława Bartoszewskiego znaleźli się tam:
        Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Stefan Niesiołowski, Bronisław Komorowski, Lesław Maleszka (TW „Ketman”), Andrzej Drawicz ( TW „Kowalski”, „Zbigniew”), Andrzej Szczypiorski (TW „Mirek”), Andrzej Celiński, Aleksander Małachowski, Waldemar Kuczyński, Jerzy Holzer ( TW „Jam”), Henryk Karkosza (TW „Monika”).


        Władysławowi Bartoszewskiemu życzę jeszcze wielu lat życia w dobrym zdrowiu. Szczęścia mu nie życzę, bo ono jest niejako raz i na zawsze wpisane w jego życiorys. Zazdroszczę „najlepszemu polskiemu życiorysowi” nieskazitelności i tego, że jako święty już za życia nie musi tak jak ja i pozostali zwykli śmiertelnicy wołać za Psalmistą:
        Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, Panie, któż się ostoi?
        ( Ps 130:3)
        Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie"
        naszeblogi.pl/46640-bezgrzeszny-zywot-wladyslawa-bartoszewskiego
        • Gość: ee Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 20.05.14, 22:51
          a o Rajmundzie K. ani wiersza.
          • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.14, 20:46
            ... kolejny raz "WYGRAŁ" wybory
            • Gość: zegarmiszcz Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński .... IP: *.zabrze.vectranet.pl 27.05.14, 23:20
              polska.newsweek.pl/tajemnicza-pozyczka-jaroslawa-kaczynskiego-prawo-i-sprawiedliwosc-polityka-skok-pozyczka-newsweek-pl,artykuly,286243,1,2.html
              • Gość: pytek 2 Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński .... IP: *.zabrze.vectranet.pl 04.06.14, 22:01
                a dzisiaj stchórzył ?,ogłosił separację ?
                • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński wreszcie nie zyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.14, 09:56
                  Radio Erewan poinformowało o nagłej śmierci
                  • Gość: joachim b. Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński wreszcie nie zyje IP: *.zabrze.vectranet.pl 05.06.14, 12:42
                    podtruty własnym jadem dostał sraczki
                    • Gość: sto lat Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński wreszcie nie zyje IP: *.zabrze.vectranet.pl 18.06.14, 12:55
                      Dzisiaj urodzinki.
                      • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński wreszcie nie zyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.14, 13:49
                        Oby OSTATNIE,
                        • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński wreszcie nie zyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.14, 16:34
                          Nicka nadal nie potrafisz stworzyć?
                      • Gość: fac/pac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński wreszcie nie zyje IP: *.zabrze.vectranet.pl 19.06.14, 20:27
                        Jakoś ostatnio każde Jego imprezy przykrywają jakąś aferą.
                        Układ jakiś,cy co ?
    • Gość: eche Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.play-internet.pl 18.06.14, 20:49
      no no no ........................................................................................................ szok
      • Gość: kaczka Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 11.07.14, 18:33
        natemat.pl/109481,pilne-rzad-glinskiego-odwolany-skladam-urzad-z-podniesionym-czolem
        • Gość: TQMy Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.14, 19:57
          To dowód że głosowanie w Sejmie sfałszowano.

          Gliński na papieża.
          • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.14, 20:07
            Kiedy zaczniesz rozumieć słowo pisane, drobny menelu?
            • Gość: kobza Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 18.05.15, 19:00
              deser.pl/deser/56,111858,17935775,Internauci_komentuja_wynik_debaty_prezydenckiej____Jest,,44.html
    • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński zmądrzał. IP: *.zabrze.vectranet.pl 18.10.15, 21:23
      www.youtube.com/watch?v=MYbNcd0LyU4
    • Gość: fac Re: SZOK!!! Jarosław Kaczyński ... IP: *.zabrze.vectranet.pl 20.10.15, 11:19
      ... PO debacie
      ocdn.eu/images/pulscms/Mzc7MDMsMmU0LDAsMSwx/25fa962d67c551bcdfcdfdbe142d060c.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka