kicior99
13.08.05, 14:55
Wczoraj wielki dzien w pracy! I nie chodzi bynajmniej o wypelnienie normy (to
swoja droga udalo mi sie osiagnac). Zostalem (nieoficjalnym co prawda)
odpowiedzialnym za szkolenie nowoprzyjetych pracownikow z innym jezykiem niz
angielski. Mam wrazenie ze moim szefgom podobam sie coraz bardziej i mam
calkiem duze szanse popracowac tu bardzo dlugo. W tzw. miedzyczasie zlozylem
papiery do pracy biurowej (rowniez w Wincantonie ale na zupelnie innym
stanowisku pracy, z drugiej strony ulicy) i z tego co sie dowiedzialem, mam
calkiem spore szanse na dostanie tej roboty. Cokolwiek by sie stalo, pewnie
bedzie jakis zdecydowanyu przelom na lepsze.