be81
13.01.05, 16:21
Witajcie . CO U was dziewczyny? jak sie czujecie? jak nowy rok? jak terapie?
jakieś sukcesy?porazki
.Piszę dopiero teraz bo uznałam ze zbyt częste przesiadywanie na forach itp,
uwikłanie w temacie -nigdy nie pozwoli mi zająć się zyciem i ruszyć do
przodu. i jak mowiłam jestem zwolennikiem leczenia typu "porządny kop do
działania " a nie wzajemne uzalanie sie i pocieszanie to dzis już ledwo
wytrzymuję tak. Po prostu boję się ze gdy zacznę robic cos ponad moje siły
znów wejde w objawy i chorobę.Boję się że tak naprawdę nic nie wymyslę
lepszego i satysfakcjonującego co znow doprowadzi do nałogu.
Poza terapią chodze tez na grupe w krakowie i z jednej strony to jest fajne
doswiadczenie,mozliwosc rozmow, znajomosci a z drugiej czuję ze nie powinnam
tym bardziej ze dziewczyny są w tym stadium ktore juz jest za mną.
Kurcze praca nad psychiką to jednak najcięższa rzecz z tego wszystkiego ,
bolesna.. ale mam nadzieje ze skuteczna.
Napiszcie co u was proszę.