yoyi
08.08.07, 09:05
No i się zaczęły problemu z prądem. Ciekawe czy naprawią tą
prowizorkę czy już będą czekac na założenie liczników i odpalenie
stałego łącza. Niby nic się nie stało (z informacji z "pierwszej"
ręki dowiedziałem się, że samo to się tak zrobiło, natomiast
z "drugiej" ręki, że jakiś nieudolny pan koparkowy próbował się z
kablem) jednak współczuję tym co już mieszkają, bo z lodóweczki
wszystko do śmietnika pewnie poszło. Ciekawe tylko co mam powiedzieć
człowiekowi, który adaptuje mi mieszkanie, że w wiaderku mu prądu
doniosę?! Niestety dopóki nie będzie odbioru to nawet nie możemy się
poskarżyć - no bo niby komu?
Ps. A Pan M. na wakacjach. W sprawie odbioru dalej nic nie wiadomo.
Niby mają dzisiaj liczniki zakładać (po znajomości oczywiście
załatwiane ;-)). Pożyjemy zobaczymy.