Dodaj do ulubionych

Lejemy na "walę w tynki"!!!

12.02.04, 12:45
Sojusz z USA- tak! Przerabianie Słowian na amerykańców - NIE!!!!!!!!!!!!
Miłość - TAK [zwłaszcza do osób innej płci...]!!! Walentynki - NIE!!!!!!!
KOCHAM CIĘ! - TAK!!! "Aj lowju" = rzygam na ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zresztą co to za miłość zimą??? - Chyba tylko dla swistaków. Poczekajmy do
lata i na KUPAŁOWĄ NOC zaszalejemy - że aż skry będą lecieć!

Pozdrawiam wszystkich Słowian i Słowianki - zwłaszcza kochających się
właśnie...

--------------------------------------------------------------------------

Czy już wysłałeś "kupałkę" swej dziewczynie? Nie? - to się nie spiesz! Do
sobótki masz jeszcze 4 miesiące... (((-;
Obserwuj wątek
    • alex.4 Walentynki sa super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.02.04, 16:03
    • witomir KUPLNONCKA TO SŁOWIAŃSKI DZIEŃ ZAKOCHANYCH 12.02.04, 17:28
      Oczywiście że olewam ciepłym moczem nieświętego Walentego i jego pop kulturowe
      walentynki
      • alex.4 Re: Walentynki i tak sa super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.02.04, 17:02
        • lacietis Walentynki sa super dla superZBOCZKÓW! 14.02.04, 13:45
          • alex.4 Re: lacietis dlaczego????? 14.02.04, 14:50
            • lacietis Re: dlaczego Lacietis????? 14.02.04, 19:43
              Dlaczego "Lacietis"? Dlatego, ze założyłem kiedyś 2-3 konta z moim
              pseudonimem "Lacis" [po łotewsku niedźwiedź] i gdy musiałem założyć konto
              na "Gazecie" by się "longować", bałem się, że już taka nazwa jest wiec
              zdrobniłem ją do "Lacietis" - czyli niedźwiadek.
              Przynajmniej nie jest po angielsku!
              Łotewskie wpływu\y kulturowe sa na Polskę na tyle małe [to znaczy wcale ich nie
              ma], że niczemu nie zagrazają. A jak ktoś jest "Alex" - i to koniecznie
              przez "x" - to nie wiem czy mam jeszcze do czynienia z Polakiem, czy już z
              Amerykańcem...
              Pisałem to już wielokrotnie - wszelkie wpływy są dobre, jeżeli nie są zbyt
              wielkie, a są różnorodne - ale jeśli płyną z jednej strony i sa bardzo częste.
              Na dodatek dotycza nie tylko rzeczy istotnych [demokracja, prawa człowieka,
              dobre rozwiazania gospodarcze], ale sa po prostu zwykłym małpowaniem: nowe
              zjawisko nie może mieś polskiej nazwy, a nawet istniejące wcześniej nazwy sa
              wypierane przez OBCE, świetuje się OBCE święta [kiedy w koncu wprowadzi się
              eatowanie turkiego, na dzień dziękczynienia, za to ze możemy zostać
              Amerykanami] i puszcza wyłącznie OBCE filmy w telewizji - to jest to po prostu
              ZBOCZENIE. I nie jest tak istotne, że zboczeniu ulegają całe miliony!
              Kiedyś chcieliśmy wyzwolić się spod dominacji sowieckiej - ale kulturowo nie
              byliśmy zsowietyzowani - a teraz zamienilismy to na robienie z siebie
              Amerykańców.
              Amerykanizacja - NIE DZIĘKUJĘ!
    • kontrkultura Re: Lejemy na "walę w tynki"!!! 14.02.04, 19:29
      O ile sie nie myle swietowanie dnia sw. Walentego to swieto chrzescianskie. Nie
      slowianskie, ale chrzescianskie... co ma do tego USA?
      • alex.4 Re: 14.02.04, 19:47
        Boze narodzenie nie jest np. ani swietem poslim, a chrzescijanie obchodzili go
        od pol. IV w dniu Natalis Sol Invicti. Wielkanoc tez nie ma polskich korzeni.
        Swietowanie niedzieli tez przyszlo do nas z zachodu. Wiec jak roznica przejac
        te swieto, z skoro odpowiednik polski na dobra sprawe dawno zanikl????
        Dlatego nalezalo dzisiaj wyslac kartki do tych co sie lubi, lub kocha...
        Pozdr
        • lacietis Re: Amerykanie polskiego pochodzenia. 14.02.04, 19:55
          alex.4 napisał:

          > Dlatego nalezalo dzisiaj wyslac kartki do tych co sie lubi, lub kocha...
          > Pozdr

          ++Dlaczego właśnie dzisiaj????????????????????????????????????????????????
          I dlaczego kartki??????????? - Chyba, że twoja ukochana daleko mieszka - ale i
          wtedy, nie widzę powodu by robić to jedynie i właśnie 14 lutEGO!!!
          W 1989 był stan "zerowy" - mozna więc było wrócić do rodzimej tradycji, zamiast
          zaszczepiać [a.Z głupoty; b.By zarobić - oba powody równoważne] OBCĄ tradycję.
          podobnie robi się z "Hallo winem" i jeszcze kilkoma innymi sprawami. czy tu
          mieszkaja jeszcze Polacy, czy już Amerykanie polskiego pochodzenia?
          • kontrkultura Re: Amerykanie polskiego pochodzenia. 14.02.04, 20:17
            "Hallo win" tez nie lubie - to jest totalna bzdura, jesli tak dalej pojdzie to
            za kilkadziesiat lat bedziemy tez swietowali 'Thanksgiving' i dziekowac
            indianom za pomoc pierwszym kolonistom smile)))))))))

            Natomiast "wale w tynki" niech beda - przyjelo sie, bo moze warto dac okazje
            mniej zdecydowanym i odwaznym na wykazanie uczuc ukochanym.
            • lacietis Re: Amerykanie polskiego pochodzenia. 15.02.04, 12:32
              "hallo win" jest po prostu trochę zapóźnione - ale też "się przyjmuje" - jest
              po prostu na tym etapie co "walenie w tynki" około 1991-92. I trwają prace nad
              wpojeniem tego polskiej młodzieży - słyszałem o przypadkach nie pytania w
              szkole, o ile młodzież przyjdzie przebrana na "hallo"!!!!!!!!!!
              A czy "walenie" się przyjęło - czy nie to wzgledna sprawa - i na ile się
              przyjęło, a na ile zostało rozreklamowane - b nakręca to sprzedaż niektórych
              branż????
              Kupałowa noc ma jeszcze tę przewagę, ze jest cieplej i o wiele łatwiej mozna
              wyrażać swe uczucia, umówić się na randkę, czy spacer.
              Ale to złe bo nasze!!!
              • kontrkultura Re: Amerykanie polskiego pochodzenia. 15.02.04, 17:01
                > A czy "walenie" się przyjęło - czy nie to wzgledna sprawa - i na ile się
                > przyjęło, a na ile zostało rozreklamowane - b nakręca to sprzedaż niektórych
                > branż????

                No... Wiecej kwiatkow sie sprzedaje, karteczek, prezencikow... Niech sie
                sprzedaje, co nam to szkodzi ?

                > Kupałowa noc ma jeszcze tę przewagę, ze jest cieplej i o wiele łatwiej mozna
                > wyrażać swe uczucia, umówić się na randkę, czy spacer.
                > Ale to złe bo nasze!!!

                Czemu mialoby byc zle? Przyjmujmy z zachodu najlepsze i trafne osiagniecia
                (wtym) kulturowe, ale nie zapominajmy o naszych korzeniach.
                • alex.4 Re: Amerykanie polskiego pochodzenia. 15.02.04, 18:47
                  a dlaczego nie obchodzic i jednego i drugiego swieta????
                  Z Kupala jest ten problem, ze tu nie bylo zwyczaju wysylania katrek etc., ale
                  why not???
                  Pozdr
        • kontrkultura Re: 14.02.04, 20:18
          Samo chrzescianstwo przyszlo z zachodu...
          precz z chrzescianstwem?
          • lacietis Re: Nie głupio piszesz! 15.02.04, 12:33
            kontrkultura napisał:

            > Samo chrzescianstwo przyszlo z zachodu...
            > precz z chrzescianstwem?
            • kontrkultura Re: Nie głupio piszesz! 15.02.04, 16:56
              Ludzie kiedys byli malpkami i lazili po drzewach, aby zrywac z nich banany.
              Czy wiec powinnismy lazic po banany na drzewa ??? smile))
      • lacietis Re: Lejemy na "walę w tynki"!!! 14.02.04, 19:50
        kontrkultura napisał:

        > O ile sie nie myle swietowanie dnia sw. Walentego to swieto chrzescianskie.
        Nie
        >
        > slowianskie, ale chrzescianskie... co ma do tego USA?

        ++Jak ktoś nie chce to nie zobaczy! Bo nie chce mi się wierzyć, że nie
        zauważyłeś iż Polska jest chrześcijańska od 1000 lat - i od tylu [w
        przybliżeniu] świętuje się Wielkanoc i Boże Narodzenie, a "W tynki wali" się od
        10 lat - i jest to ludowe święto amerykańskie, które z chrześcijaństwem BARDZO
        luźno wiąże osoba św.Walentego.
        Jeśli kogoś kochasz - to dlaczego nie możesz wyrazić tego:
        1.Codziennie.
        2.Jęśli potrzebujesz specjalnej okazji - to w dzień św.Jana???
        3.Czy [o ile jesteś chrześcijaninem, jakiegokolwiek obrzadku] świętowałeś "Walę
        w tynki" przed rokiem 1989? Jeśli na prawdę TAK - to jesteś niezwykłym
        wyjątkiem w tym kraju! [zakładam, że mieszkasz w Polsce]
    • alex.4 Re: 15.02.04, 00:43
      kazde swiet mialo swoj kiedys poczatek. Co do Bozego narodzenia, to wiekszosc
      zwyczajow jest bardzo swieza. S.Mikolaj w tej formie jaka znamy to st. Claus
      rodem z Ameryki. Choinka to import z Niemiec w XIX w. Wiec moze nalezy byc
      bardziej wyrozumialym wobec nowego swieta. Tymbardziej ze jest ono juz
      zakorzenione u nas.
      Milosc nalezy okazywac codziennie, ale poto sa swieta, aby robic to
      szcegolnie....
      Pozdr
      • lacietis Znowu trzeba się powtarzać 15.02.04, 12:42
        alex.4 napisał:

        > kazde swiet mialo swoj kiedys poczatek. Co do Bozego narodzenia, to wiekszosc
        > zwyczajow jest bardzo swieza. S.Mikolaj w tej formie jaka znamy to st. Claus
        > rodem z Ameryki. Choinka to import z Niemiec w XIX w. Wiec moze nalezy byc
        > bardziej wyrozumialym wobec nowego swieta. Tymbardziej ze jest ono juz
        > zakorzenione u nas.
        > Milosc nalezy okazywac codziennie, ale poto sa swieta, aby robic to
        > szcegolnie....
        > Pozdr

        ++Już pisałem [wielokrotnie], że jest kwestia ilości zapożyczeń kulturowych, w
        danej jednostce czasowej [dziesięciolecie, wiek] - pewną ilość kultura narodowa
        może przyjąć, bez szkody a nawet z korzyścią dla siebie - ale powyzej pewnej
        masy krytycznej zapożyczeń, staje się bardzo niebezpiecznie!!! I moim zdaniem w
        latach 90-tych i obecnie mamy do czynienia z takim stanowczym NADMIAREM,
        zapożycvzeń, których nasza kultura nie nadąża przetrawić i włożyć w odpowiednie
        miejsce - tak by były nasze! Jeśli w ciągu dziesięciolecia wprowadzisz do
        swojego codziennego języka 1% zapożyczeń - to wzbogacasz język - ale jeśli jest
        ich kilkadziesiat procent - i dotyczą najczęściej uzywanych wyrazów - to
        przestajesz mówić w dotychczasowym języku, tylko tworzysz jakiś dialekt
        kreolski!!!
        Może [sa pewne nieśmiałe sygnały] Polska kończy już odreagowywać swoje
        kilkudziesięcioletni zniewolenie sowieckie i zachłystywanie się "otwarciem na
        swiat" - ale trza pamiętać, ze "globalizm" jest zjawiskiem powszechnym i jego
        niebezpieczeństwo wykracza poza kwestię czy odreagowujemy komunizm, czy nie.
        • alex.4 Re: Znowu trzeba się powtarzać 15.02.04, 14:40
          Purysci jezykowi nie burzyli sie w odrodzeniu czy baroku (takich nie bylo) gdy
          polska szlachta pisala pol po polsku pol po lacinie. Za to bylo sporo oburzenia
          gdy weszla moda francuska, wedle ktorej byly bardzo duze dekloty w sukniach. W
          XVIII w. polsa elita sfrancuzyla sie. I co? I nic. Mody sa, beda i byly. Z
          zapozyczen tylko niewielka czesc wchodzi na stale do kultury. To co zostaje w
          kulturze wzbogaca ja. Z amerykanskich swiat walentynki sa tymi ktore przyjely
          sie na calym swiecie. To wzbogaca zimna Polske....
          Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka