ignorant11
21.03.04, 22:43
Sława!
Patriotyczne credo
Walka o Śląsk
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20040320&id=kl10.txt
Zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego, 20 marca 1921 r. odbył się
na Śląsku plebiscyt, który miał przesądzić o losach Górnego Śląska. W
przeddzień głosowania plebiscytowego Wojciech Korfanty wzywał polskich
wyborców do dyscypliny: "Idźcie z kartką wyborczą jako jedyną bronią w ręku
i - aby nie dręczyły cię kiedyś wyrzuty sumienia i nie przeklinały dzieci i
wnuki - głosuj za Polską".
Ważnym wydarzeniem w okresie kampanii plebiscytowej stał się 3-dniowy
gliwicki sejmik kobiet polskich (25-27 I 1921) z udziałem 3000 delegatek ze
Związku Towarzystw Polek na Górnym Śląsku, działaczek z Warszawy, Krakowa,
Wilna, Lwowa i Poznania. "Kobiety polskie! Na zegarze świata wybiła dziejowa
godzina - mówiła delegatka Bramowska z Żyglina - kiedy Górny Śląsk po 600-
letniej niewoli budzi się na nowo do życia. Matki śląskie! Zbliża się chwila,
kiedy macie zadecydować o sobie i waszych dzieciach. Czy pozwolicie wydrzeć
sobie najdroższy skarb, jakim jest język waszych praojców - mowę polską?
- Nie pozwolimy - odpowiedziała sala.
- Czy twoje dziecko ma być wydane na pastwę prusactwa i modlić się nad twoim
grobem 'Vater unser' zamiast 'Ojcze nasz'? Idź i czyń, Polko! Głosuj za matką
naszą, Polską. Nie oddamy ani piędzi polskiej ziemi śląskiej" (za: H. Racki,
Orły na hałdach. Z dziejów walk o Polski Śląsk).
Już wcześniej - w 1917 r. - dało się słyszeć wśród Ślązaków rosnące oburzenie
i rozgoryczenie, związane z wzmagającym się terrorem niemieckim. W tym to
roku w "Gazecie Ludowej" można było przeczytać następujące słowa: "My nie
prosimy, lecz oskarżamy. My żądamy nie tylko religii w języku polskim, ale
żądamy szkoły polskiej z całym wykładem nauki szkolnej w języku polskim". O
wadze strzeżenia polskiej mowy - jako najwyższej narodowej relikwii - mówi
stara śląska pieśń, zatytułowana: "Do polskiej mowy":
Polska mowa święta, święta ukochana,
Z matki ust przejęta, z jej piersi wyssana,
Milej nam niż dzwony dzwonią twoje dźwięki
Za to też winniśmy Panu Bogu dzięki.
Ludzie się uwzięli wytępić cię wszędzie
Ale pewno z tego, da Bóg nic nie będzie.
Bieda nam ach bieda, z tą niedolą nową
Że nas ciągle trapią obcą jakąś mową,
Trapią ci nas trapią, od nocy do rana,
Ale polskiej duszy nie zmienią oj dana!...
Wiele wody w Odrze, w Wiśle jeszcze więcej,
Wiele w niej upłynie nim nas zniemczą Niemcy.
Cieszcie się panowie wyrazami swemi,
My zaś w mowie ojców Boga chwalić chcemy.
Kujcie nas jak chcecie nic nie wykujecie
O śląskie żelazo grot swój rozbijecie.
Gdy mi przyjdzie stanąć u wieczności progu
Wtedy polską mową polecę się Bogu
I gasnącym głosem zawołam w pokorze
Grzesznej mojej duszy bądź miłościw Boże.
Przed plebiscytem 1921 r. ukazywały się odezwy duchowieństwa polskiego, które
solidaryzowało się ze Ślązakami i zagrzewało ich do trwania przy Polsce. 15
marca 1921 r. opublikowany został w "Górnoślązaku" list sufragana
gnieźnieńskiego, Ślązaka - biskupa Kloski, który zwracał się do ludu
śląskiego słowami: "Mam nadzieję, że 20 marca wszyscy znajdziecie się przy
urnie plebiscytowej, głosując z Waszym Biskupem, aby Górny Śląsk z Piekarami
i Górą św. Anny należał do kraju, w którym Matka Boska w Częstochowie i w
Ostrej Bramie króluje". Powszechne poparcie dla dążeń zjednoczeniowych Polski
ze Śląskiem dostrzegamy w wierszu Marii Czesławy Przewóskiej (1868-1938)
pt. "O cud Odry":
Po "Cudzie Wisły", Ojcze nasz i Panie,
Gdy duch nasz wzniósł się do praw swoich mocy,
Daj nam - ku wyjściu z posępnych tchnień nocy,
Przez Twe Ojcowskie wielkie zmiłowanie -
Cud Odry. - W Śląska nowych ślubach z Polską,
By duch narodu, zjednoczony w sobie,
Nie słabnąc w ciężkiej rozłąki żałobie,
Mógł rozbrzmieć, niby ta harfa eolska,
Na której strunach tajne ducha tony
Wzniosą się lotnie w wiekuiste wyże,
Ponad mąk Polski - Golgoty i Krzyże,
Nad walk o Wolność, Jej krwawe zagony,
Pod strop niebieski zanosząc hejnały,
Co niebo z ziemią, ziemię z niebiosami
Sprzęgną praw wiecznych mocnymi węzłami,
W jedności - z ducha akord doskonały,
Przez Ciebie, Panie, i dla Twojej Chwały!
???
O cud nad Odrą błagamy Cię, Panie,
O Śląska z Polską wieczyste przymierze,
O ziem Piastowych wspólne: Zdrowaś, Wierzę,
O moc, przez Polski ze Śląskiem zbratanie!
Bo cud nad Odrą wszemu światu będzie -
Zadatkiem tego, żeś Ty z nami, Panie,
Że Wola Twoja wszechmocna się stanie,
Przez Twe za Polską Ojcowskie orędzie!
Na ziemi Piastów - z Miłości i Wiary
Powstaną twierdze praw - nowego bytu,
Szańce obronne wschodzących słońc świtu,
Co zwalą w gruzy doszczętnie świat stary!...
???
O Cud nad Odrą błagamy Cię, Panie,
Dla dobra świata, w tej wielkiej godzinie,
Gdzie nic, co z ducha Twojego, nie zginie -
Współczynem Polski!...
Spraw, niech Cud się stanie!
I faktycznie, po żarliwych modłach Polaków, znaczna część Śląska wróciła do
Macierzy, jednakże wcześniej Ślązacy musieli złożyć na ołtarzu Ojczyzny
daninę z własnej krwi... Na czas plebiscytu przybyło z Polski ok. 10 tys.
osób mieszkających już poza Górnym Śląskiem, a mających prawo głosu. Niemcy
natomiast sprowadzili ok. 182 tys. "emigrantów". Każdy głosujący otrzymywał
dwie kartki z dwujęzycznym napisem: "Polska" i "Niemcy", po czym udawał się
za zasłonę, gdzie jedną z kart wkładał do koperty. "Wynik plebiscytu z 20 III
1921 był następujący: uprawnionych do głosowania: 1 220 524, głosowało 1 190
846, z tego za Polską 479 359, za Niemcami 707 605, unieważniono
3882. 'Należy przyznać - zauważa historyk Józef Kokot - że strona niemiecka
rozegrała tę kartę bardzo dobrze: nie tylko ściągnęła 'swoich' emigrantów,
nie mówiąc o praktykach z fałszywymi dokumentami, lecz przede wszystkim
rozstawiła ich należycie w terenie, tworząc pewne wybrane fronty uderzenia'.
Do porażki w plebiscycie przyczyniło się także włączenie do obszaru
plebiscytowego powiatu głubczyckiego, gdzie Niemcy posiadali prawie 100 proc.
głosów oraz podniesienie obszarów dworskich, a więc terenów będących we
władaniu niemieckich magnatów, do rangi tzw. gmin plebiscytowych. Kiedy
wyeliminuje się działanie tych czynników, wynik plebiscytu będzie
następujący: głosów za Polską 49,3 proc., za Niemcami 50,7 proc. Gdy
uwzględni się zaś nie sumę głosów, ale wynik głosowania w gminach, to wynik
będzie brzmiał 665 gmin za Polską (60,2 proc.), 439 gmin za Niemcami (39,8
proc.). Należy zwrócić uwagę, że o ile głosujący za Polską robotnik
reprezentował przeważnie wielodzietną rodzinę, to emigrant Niemiec oddawał
głos jedynie za siebie. Kiedy uwzględnimy, że głosujący za Polską Ślązacy
wybierali państwo, o którym wiedzieli, że jest zniszczone, słabo rozwinięte
gospodarczo, a więc wybierali wielką niewiadomą, wynik plebiscytu można uznać
za wielki sukces". (za: ks. Andrzej Zwoliński, Reduty polskie. Historyczny
teatr faktu).
Po otrzymaniu w nocy z 29 na 30 kwietnia 1921 r. wiadomości od polskiego
konsula w Opolu, Kęszyckiego, że sytuacja w Międzysojuszniczej Komisji
Plebiscytowej układa się dla Polski niesprzyjająco, Korfanty zwołał w Bytomiu
zebranie polskich przywódców politycznych i wojskowych na Górnym Śląsku. Na
zebraniu zadecydowano, że działania wojskowe rozpoczną się w nocy z 2 na 3
maja. Wybuchło więc trzecie Powstanie Śląskie, które trwało do 5 lipca 1921
r. W manifeście wzywającym lud śląski do walki Wojciech Korfanty
mówił: "Musimy zrzucić z siebie wszelkie ślady jarzma prusko-niemieckiego.
Zwycięstwo osiągniemy za wszelką cenę i nie ma takiego mocarza na świecie,
który by nas mógł okuć ponownie w kajdany germańskie". Determinację
powstańców w walce o polskość Śląska widzimy w wierszach Andrzeja Chmurnego -
w "Rocie Śląskiej" i "Śląsku". W pierwszym z nich czytamy:
Do góry wznieśmy, bracia, skroń
Do góry wznieśmy głowy!
Wyszliśmy od Cieszyńskich błoń -
My śląski lud kresowy.
Nie wydrze Polski