Dodaj do ulubionych

POGODYNKA ;)

27.07.11, 10:48
Centrum Polski, nadal pada sad
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PnGCxFirLnM2RH95uB.jpg
-------------
chyba przeklenstwo Marka Tarnowskiego ktory popelnil piosenke:

LUBIĘ DESZCZ
A CO,A JAK,JA LUBIĘ DESZCZ
ZWŁASZCZA KIEDY NAGLE,
Z NIEBA SOBIE LUNIE.
A LUDZIE SIĘ CHOWAJĄ,
I POD DACH UCIEKAJĄ.

NIECH PADA,NIECH PADA
NIECH ZALEJE ŚWIAT ZALEJE.
NIECH SIĘ PRZED DESZCZEM
NIC NIE UKRYJE
NIECH PADA,NIECH PADA
NIECH ZALEJE ŚWIAT ZALEJE.
NIECH SIĘ STANICA
W STRUGACH ROZPŁYNIE.

LUBIĘ DESZCZ
A CO,A JAK,JA LUBIĘ DESZCZ.
ZWŁASZCZA KIEDY LUDZI
PARASOLI POCHÓD
NAGLE OCHLAPIE
PĘDZĄCY SAMOCHÓD.

NIECH PADA,NIECH PADA...

LUBIĘ DESZCZ
A CO,A JAK,JA LUBIĘ DESZCZ.
ZWŁASZCZA KIEDY SIEDZĘ
I PATRZĘ SOBIE W OKNO.
A LUDZIE NA ULICY
JAK FRAJERZY MOKNĄ.

NIECH PADA,NIECH PADA...
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: POGODYNKA ;) 27.07.11, 10:57
      Ja dziękuję!!

      Mam dość sad
      Nie musi być upał, ale żebyż przynajmniej nie było tak mokro, wilgotno i chłodno sad

      Wszystkie wczasy w cieplejszych krajach poszły cenowo w górę, bo ludziska nie chcą wypoczywać w Polsce... My też miałyśmy początkowo jechać w góry, ale brak nam odwagi i chyba uciekniemy gdzieś, gdzie jest słońce i pogoda, o ile nam już wszystkich ofert nie wykupili wink
      • krzysztof_wandelt Re: POGODYNKA ;) 27.07.11, 11:29
        Moi jadą w poniedziałek do Białego Dunajca - świetna baza wypadowa - a Adas obecnie ma zapalenie gardla. Wczoraj osiagal 39,5*C
        siedzi bidulek pod kocem w pokoju kominkowym i oglada dvd
        rozpalilem mu kominek
        suka lezy w mojej wersalce i lypie czy ja nie wyrzuce
        Basia spalila sprzeglo w Suzuki (dzisiaj wieczorem do wymiany-majster nie moze pojac jak to mozliwe w tak krotkim czasie w takim aucie) i drugi raz w zyciu ASX pojechala do pracy...
        sam miod!!! wink
        • metodiw Re: POGODYNKA ;) 27.07.11, 11:33
          Ano właśnie.
          My chcemy jechać razem z naszym piętnastomiesięczniakiem, więc musi być pogoda, bo nam się maluch albo zaziębi, albo nas wykończy, nie wychodząc na dwór sad
          Zobaczę, co dziś się uda załatwić...

          A tak w ogóle, to gdzie nam się podziewa Feline???
      • felinecaline Re: POGODYNKA ;) 27.07.11, 12:59
        Czeeee!...Jezdem, jezdem, pracowalam na okrase do szpinaku tongue_out
        Przeciez Ci Meto pisalam, ze lepsza pogoda sie u Was zrobi okolo piatku.
        U nas poprawe zapowiadali na dzis, przyszla wczoraj i teraz musi miec sakramentalne 48 godzin na dotarcie "na wschodnie rubieze Europy".
        To wynik cwiercwiecza obserwacji - zawsze wyjezdzalismy na wakacje do Kraju Przodkow kiedy u nas pogoda sie poprawiala, jak przyjezdzalismy na miejsce bylo juz OK, z jednym - jedynym wyjatkiem - nie dowiezlismy pogody na wesele 2 lata temu.
        Ale francuskie porzekadlo rzecze "mariage pluvieux - mariage heureux" (czyli slub w deszczu to szczesliwe malzenstwo).
        No i fakt: szczescie sie dopelnilo pare dni temu, coreczka.
        Wszystkim przygotowujacym sie do wakacjowania gdziekolwiek zycze "pogody na mur".
    • krzysztof_wandelt Re: POGODYNKA ;) 27.07.11, 13:48
      leze z Adasiem pod kocem reumatycznym i wspominam - tak mnie naszlo w te slote jak u Czechowa wink
      Wspominam Non-Stop i kto tam wystepowal... no i przypomnial mi sie polski Tommy Steele
      Janusz Godlewski:
      www.youtube.com/watch?v=zddcJI2Z6WI
      Tez jezdzil z Wyrobkiem po Polsce z koncertami smile
          • janou Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 28.07.11, 23:55
            krzysztof_wandelt napisał:
            > --
            > rozumie ze podalas pojemnosc BMW 450
            > moze pamietasz model: R xx
            > byl z koszem??
            > jako chlopiec w latach '50 pasjonowalem sie motocyklami, autami tez wink
            Pamietam bo ojciec tak mowil; 450, modelu nie pamietam ale byl bez kosza,siedzialam miedzy ojcem i dziadkiem a tam gdzie ojciec obawial sie policjantow ukrywal mnie pod kocemwink
          • felinecaline Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 09:59
            Zadziwia mnie sposob rosniecia tych brzoz, w "rozsypce", podczas gdy - odkad pamietam jakiekolwiek brzozy to rosna one zazwyczaj po 3, czasem po 4 i wtedy dobrze sie maja.
            Moze te z Twojego lasu umieraja z samotnosci?
            Soeurette, Twoj Tata i Dziadek mieli iscie sarmacka fantazje, zeby Cie tak wozic.
            Kicura z bratem ojciec wozil w przyczepie zrobionej ze skrayni na mydlo przytroczonej do motocykla big_grin.
            Byly to czasy, oj, byly!
            • krzysztof_wandelt Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 10:13
              pisalem ze roslna(ly) w kepach
              po 2-3-4, ale sie wykruszyly
              brzoza jest bardzo zarloczna i pozbawia wody duzy obszar dookola
              chyba powoli moj las zaczyna lapac rownowage,
              brzoza jest ladna, ale juz sierpniu zaczyna gubi liscie i wprowadza nastoj jesieni sad
              lepiej zeby rosly grube pojedyncze niz w kepach
              juz pare takich mam i jest do kogo przytulic sie oraz czerpac sily witalne
              nie sciagamy i nie pijemy soku brzozowego, nie kalecze drzew jedynie przy wieszaniu budek, ale specjalnymi wkretami nierdzewnymi smile
              • janou Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 13:29
                No,glowy bym nie dala za te 50 ale ze BMW i 400 to jestem pewna,mam jeszcze w pamieci specyficzny zapach benzyny z olejem
                Przypomnial mi sie na szczescie nie grozny wypadek z motorem,lalo cala noc wiec pojechalismy z ojcem na grzyby,las znal jak swoja kieszen,tylko ze wowczas nalalo tyle ze droga w lesie zostala przecieta strumieniem deszczu,ojciec w ostatniej chwili ostro zahamowal a ja wyskoczylam z motoru przez jego glowe 5/6 metrow na przod,nic sie stalo bo spadlam na piasek,ojciec sie bardziej przestraszyl niz ja!big_grin
                • krzysztof_wandelt Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 13:43
                  smile
                  pod Bytowem na przelomie lat 50/60 bylem na spokojnych wakacjach pod namiotem nad jeziorem... odnalezli mnie koledzy i spokoj sie skonczyl.
                  Po gorzalke bylo 7 km, po chleb 15 km, a po zakupy skomplikowane 32 km (benzyna)
                  Pojechalem motorem z jednym z nich po gorzale, kupilismy 4 bociany (litrowe z cienkimi szyjkami zalakowane). Dwie weszly w torby motoru a dwie trzymal w rekach. Motor mial male kolo i byl na piachu bardzo wywrotny i mialem wywrotke - ogladam sie za siebie, a kolega zaryl pyskiem w piachu ale bociany trzyma wysoko nad swoja glowa - nic sie nie potlyklo wink
                        • felinecaline Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 15:06
                          A ja mialam niemal identyczny - przynajmniej w kolorze i kroju w I klasie Liceum, zdemolowalam go biorac udzial w konkursie rzezby sniegowej w WPKiW w Katowicach.
                          Snieg jak na owczesny slask przystalo byl koloru raczej szarego, ciemniejszy niz plaszczyk i czyszczenie juz niewiele pomoglo sad...
                          Soeurette, dolozylam slow pare do Twojego "bon plan" na ff big_grin
                              • felinecaline Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 15:56
                                Ten moj plaszczyk byl "z dyszla", tzn "kupny", bo zobaczylam w sklepie, zakochalam sie od pierwszego wejrzenia i nie popuscilam, mimo calej jego niepraktycznosci (vide Slask).
                                Ale i krawcow i krawcowe mielismy, ja od zawsze nienawidzilam przymiarej, wiec czesto konczylo sie rozwiazaniem jak wyzej, ale Mama, Tata a zwlaszcza Ciotunia Wilusiowa ciagle cos sobie dawali kroic, , "brac miare" i potem z anielska cierpliwoscia przymierzali.
                                We mnie juz chyba wtedy odzywal sie lekarz, bo jak widywalam tatowego krawca z ustami pelnymi szpilek i ciagnacego ozywiona konwersacje to drzalam ze strachu, ze on te szpilki polknie i umrze w cierpieniach a ja "bede miala grzech" ;0
                                I przymierzac do dzis nie znosze, co Kicura przyprawia o rozpacz.
                                I dalej najchetniej kupuje "z dyszla", bez przymierzania, byle tylko teoretycznie rozmial sie zgadzal.
                          • metodiw Re: POGODYNKA ;) - promyk nadziei :) 29.07.11, 15:36
                            Ja miałam podobne płaszczyki przez całe dzieciństwo aż do pierwszego roku studiów chyba...
                            Cieszyłam się, kiedy mogłam mieć nowy prosto od krawca, bo mając starszych kuzynkę i kuzyna, niejedną rzecz donaszałam po nich. Pamiętam zwłaszcza marynarkę po kuzynie. Mała byłam, a już wyczuwałam, że krój chłopięcy i bardzo jej nie lubiłam, chociaż mama czasem kazała ją zakładać sad
    • metodiw Re: POGODYNKA ;) 31.07.11, 10:24
      Feline, gdzie ta pogoda, która miała dojść do nas w piątek?
      Nadal 17 stopni i mokro sad sad sad

      Zdecydowałyśmy, że w sierpniu wybieramy trochę cieplejsze klimaty. Jedziemy w cztery baby, licząc Niuśkę smile Faceci zostają z kotami smile

      I oby była pogoda, bo kupiłam sobie m.in. nowy kostium kąpielowy smile
    • krzysztof_wandelt w lesie 28*C poza 32*C ;) 26.08.11, 18:41
      Pyszna zabawa, pyszna pogoda, pyszna dziewczyna... cudny koniec wakacji
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/9KkykBqJAu0ZWyTNQB.jpg

      rejterada wink zdominowany, opętany ale szczęśliwy smile pozazdrości
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/zzU7BrA6FbaA5GHphB.jpg

      Szał... prawie Podkowińskiego, w młodzieńczym wydaniu smile
      chcielibyście mieć takie miny wink
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/cz6ttdaAKFD6YxzAIB.jpg

      Traszka z wdziękiem Madonny...
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/3qr2WM2DAIZgBCbIbB.jpg
      • felinecaline Re: POGODYNKA ;) 28.08.11, 13:16
        Od pewnego czasu delektuje sie wolnymi sobotami, wczoraj zbudzilo nas urocze slonce a przy tym wyjatkowo mala wilgotnosc powietrza pierwszy raz bylo tak rzesko po kilkudniowym okresie burzowym.
        Pojechalismy do ogrodu sasiadow, ktorzy sa na wakacjach gdzies w pod-pirenejskim gospodarstwie agroturystycznym. Chcielismy troche sprzatnac spady -ofiary wichur, burz i gradobicia a bylo co sprzatac, na szczescie pomogly nam sasiadki - kozy i owce z naprzeciwka i miejscowy dziadek - "bimbrownik" (legalny).
        Przywiozlam nasiona malwy, lubinu i fasolki szparagowej, sadzonki miety i rozmarynu (mam nadzieje, ze mi sie rozwinie, podspiewuje mu od czasu do czasu).
        Przywiozlam tez jablka, mase pomidorow roznych odmian ,winogronka chasselas, nektarynki i garstke malin - to one najbardziej ucierpialy, nie starczy mi na jakis malinowy deser, poloze po pare na lody waniliowe i bedzie.
        No i kwiatkow sobie przywiozlam na pare bukietow co to "wzdluz i stromo". A koziolki robia do Was "perskie oczko".

        Oto kozki - wcale nie dzikuski:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/aYwdvVynWgZmnEOAbB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/rmMPPyaaHmx3tgyKaB.jpg

        Moj najlepszy kumpel:
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/58GGiqkwDPt7EAq5sB.jpg

        w rozmowie z "tajemniczym agentem"
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/BIBdVTAgVCzWMnf21B.jpg

        I nostalgiczne spojrzenie na "do widzenia"
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/7Rpgf4pYGO0viB5PmB.jpg
        • metodiw Re: POGODYNKA ;) 28.08.11, 20:29
          A nie pachną zanadto te kózki?
          Bo niedaleko domu moich dzieci jakaś staruszka hoduje te zwierzątka na podwórku sad Wyżarte każde zielone źdźbło, a posesję lepiej obchodzić z daleka uncertain
          • felinecaline Re: POGODYNKA ;) 28.08.11, 21:30
            Wiesz, wczoraj pare godzin minelo od wizyty u kozek i karesach z nimi do...umycia sobie rak i ...nic nie wonialo przysiegam, nawet w szczelnie zamknietym samochodzie klima nie wydobyla zadnego koziego odorku.
            A koziolki bynajmniej czystoscia nie grzeszyly, fotra mialy sliczne, obfite, ale tez i zakurzone i pelne smiecia, bo wybieg, po jakim sie czesto tarzaja do dobrze utrzymanych nie nalezy.
            Ale smrodku - przysiegam - zadnego.
            Jak pamietam z dziecinstwa kozy "Dziadowskie" tez nie wonialy.
            A specyficzny zapach koziego serka to juz insza inszosc, ot- wynik fermentacji.
            Mnie nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, moja kuzynka wychodzila z wlasnego domu jak wyjmowalismy z lodowki puszke z przywiezionym kozim serem i zabieralismy sie do konsumpcji.
            Z kolei moja "polska prawie siostra" kozi ser uwielbia - wiec negatywne nastawienie nie ma charakteru ogolnonarodowego.
            • felinecaline Re: POGODYNKA ;) 03.09.11, 21:01
              Wczorajszy wieczor byl tak piekny...jak w "Spoznionym slowiku", po nim spokojna, rzeska noc przespana niemal w calosci na loggi, dzis dzien okropnie duszny, ciezki, wilgoc jest wszechobecna.
              Fajnie by bylo, gdyby przeleciala burza, choc trzeba by sie wylaczyc z netu a nie znosze wygaszac liveboxa, do ktorego wtyczki dostep mam bardzo trudny i zmuszajacy mnie wrecz do czolgania sie miedzy i pod meblami (choc to ponoc swietnie "robi" na gibkosc kibici tongue_out.
              Za to u Margu zapowiadaja na dzis niebezpieczenstwo silnej burzy, a tam wlasnie trwa doroczny mega pchli targ i wyzerka malzowo-frytkowa.
              Handlarze dostali "zaproszenie" do zwiniecia straganow.
              Margu, mysle o Tobie, odezwij sie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka