Dodaj do ulubionych

Rosjan wciąż mniej...

28.03.11, 16:22
wyborcza.pl/1,86738,9328343,Rosjan_jest_juz_tylko_142_9_mln.html
Rosjan jest już tylko 142,9 mln
Rosjan dramatycznie szybko ubywa. Październikowy spis powszechny, pierwsze rezultaty którego właśnie podała "Rosyjska Gazeta", pokazał, że liczba mieszkańców ich kraju wynosi 142,9 mln - o 2,3 mln niż osiem lat wcześniej
To fatalny wynik. Liczba ludności kraju, który - co Rosjanie lubią z dumą podkreślać - zajmuje siódmą część lądów światowych, nie spadała w takim tempie nawet w trudnych latach 90. ubiegłego stulecia. Między rokiem 1989, kiedy przeprowadzono ostatni spis ludności w ZSRR, a 2002 r., kiedy był pierwszy spis rosyjski, Federacja Rosyjska straciła 1,8 mln mieszkańców.

W tym czasie co roku ubywało więc około 150 tys. Rosjan. A w latach dwutysięcznych roczny spadek to ponad 280 tys.
Przy tym w ostatniej dekadzie Rosja miała potencjalnie przynajmniej bardzo sprzyjającą sytuację demograficzną. W dorosły wiek wchodzili ludzie urodzeni w czasie wyżu demograficznego drugiej polowy lat 80. ubiegłego wieku. W tym czasie dzięki wyśmiewanej dziś walce z alkoholizmem ogłoszonej przez Michaiła Gorbaczowa stan zdrowotny ludności kraju znacznie się polepszył, średnia długość życia wyraźnie wzrosła, rodziło się dużo dzieci.

W ostatniej dekadzie, w czasach rządów Władimira Putina i niezwykle wysokich cen na ropę naftową sytuacja materialna kraju i szybko rosnący poziom życia jego obywateli sprzyjały rodzinom decydującym się na dzieci. Od pięciu lat każda Rosjanka, która rodzi drugie dziecko, otrzymuje od państwa bardzo solidne "becikowe" zwane "kapitałem macierzyńskim". Dziś to równowartość 12 tys. dolarów, które można przeznaczyć na mieszkanie, edukację potomka lub fundusz emerytalny mamy. A za trzecie dziecko poza "kapitałem" od przyszłego roku państwo da rodzinie jeszcze i działkę budowlaną.

Wyniki spisu powszechnego pokazują, że ani koniunktura, ani polityka państwa sytuacji demograficznej kraju nie poprawiają.

Eksperci przestrzegają, że dalej będzie tylko gorzej. Teraz w Rosji nie będzie komu rodzić dzieci. W dorosłość wkracza pokolenie głębokiego niżu demograficznego lat 90. A wiek umierania osiąga z kolei generacja powojennego wyżu przełomu lat 40. i 50. ubiegłego stulecia.

Szybki spadek liczby Rosjan jest spowodowany przede wszystkim tym, że mężczyźni w Rosji umierają stosunkowo młodo - średnia długość ich życia to zaledwie około 60 lat. Przyczyną jest ogromne i wciąż rosnące spożycie alkoholu, które dziś wynosi około 18 l czystego spirytusu na mieszkańca kraju rocznie.

Ubiegłoroczny spis powszechny wykazał, że teraz liczba kobiet mieszkających w Rosji jest o 10,5 mln większa niż mężczyzn.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Obserwuj wątek
    • scand Re: Rosjan wciąż mniej... 29.03.11, 10:37
      A Chińczycy i muzułmanie u granic. Muszą coś wymyślić inaczej przegrają ziemię demograficznie.
      • heern statystyke poprawia mniejszosc muzulmanska 29.03.11, 21:22
        Ale liczba urodzen od 1999 roku ciagle rosnie i obecnie jest wyzsza niz w Polsce! Za to w Rosji liczba zgonow jest jedna z najwyzszych na swiecie. W takiej Czeczenii liczba urodzen jest 2,5 raza wyzsza niz srednia w calej Rosji.



        1999 147 215 1 214 689 2 144 316 -929 627 8.3 14.6 -6.3
        2000 146 597 1 266 800 2 225 332 -958 532 8.6 15.2 -6.5
        2001 145 976 1 311 604 2 254 856 -943 252 9.0 15.4 -6.5
        2002 145 306 1 396 967 2 332 272 -935 305 9.6 16.1 -6.4
        2003 144 566 1 477 301 2 365 826 -888 525 10.2 16.4 -6.1
        2004 143 821 1 502 477 2 295 402 -792 925 10.4 16.0 -5.5
        2005 143 114 1 457 376 2 303 935 -846 559 10.2 16.1 -5.9
        2006 142 487 1 479 637 2 166 703 -687 066 10.4 15.2 -4.8
        2007 142 115 1 610 122 2 080 445 -470 323 11.3 14.6 -3.3
        2008 141 956 1 713 947 2 075 954 -362 007 12.1 14.6 -2.6
        2009 141 909 1 761 687 2 010 543 -248 856 12.4 14.2 -1.8
        2010 (p) 141 900 1 789 623 2 030 963 -241 340 12.6 14.3 -1.7


        en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Russia#Vital_statistics
        Source: Russian Federal State Statistics Service
        Births Deaths Birth rate Death rate
        2003 27,774 7,194 24.9 6.5
        2004 28,496 6,347 25.2 5.6
        2005 28,652 5,857 24.9 5.1
        2006 27,989 5,889 23.9 5.0
        2007 32,449 5,630 27.1 4.7
        2008 35,897 5,447 29.3 4.5
        en.wikipedia.org/wiki/Chechnya#Demographics
      • heern Re: Rosjan wciąż mniej... 29.03.11, 21:25
        scand napisał:

        > A Chińczycy i muzułmanie u granic. Muszą coś wymyślić inaczej przegrają ziemię
        > demograficznie.


        W Chinach za 10 lat bedzie to samo co w Rosji.


        Dzietnosc w Rosji i w Chinach obecnie jest na podobnym poziomie i wynosi 1,5 dziecka na kobiete.
        en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Russia#Total_fertility_rates
        en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_People%27s_Republic_of_China#Total_fertility_rate
      • eliot Re: Rosjan wciąż mniej... 30.03.11, 11:22
        scand napisał:

        > A Chińczycy i muzułmanie u granic. Muszą coś wymyślić inaczej przegrają ziemię
        > demograficznie.

        No jak dotąd idzie im nie najlepiej... (nam zresztą też...), ale w ich modelu państwa i włądzy duży nacisk położono na pozbywanie się obywateli... nacisk na przybywanie to u nich nowość...
        wink
      • eliot Re: Rosjan wciąż mniej... 30.03.11, 11:43
        Heern ma rację, pewne zahamowanie tendencji spadkowych w Rosji jest spowodowane nie tyle wzrostem demograficznym etnicznych Rosjan ile szybkim przyrostem (ciągle jeszcze) mniejszości muzułmańskiej. Jeśli taki trend się utrzyma to utrata obszarów azjatyckich zamieszkiwanych przez muzułmanów może być szybsza niż nam się wydaje.
        Jesli chodzi o Chiny, to Heern też ma do pewnego stopnia rację, nastąpi u nich skumulowany efekt kilku tendencji: po pierwsze doktryna "jednego dziecka" powoduje drastyczną różnicę w liczebności pokoleń obecnie jeszcze funkcjonyjących "na froncie demograficznym" - a tych, które przyjdą gdy w okres rozrodczy wkroczą roczniki "jednego dziecka".
        Kolejnym problemem jest to, że zgodnie z chińska tradycją ci którzy mają sznsę tylko na jedno dziecko, decydują się na chłopca... jak wiadomo: "nie da rady - oba samce" - jeśli techniki "in Vitro" i sztucznej macicy itd. nie rozwiną się wystarczająco szybko - to Chiny będą miały problem.
        Szybki rozwój ekonomiczny i wzrost zamożności w południowo-wschodniej części Chin już powodują widoczny spadek dzietności - upodabniając je stopniowo do tendencji występujących w krajach rozwiniętych.
        Jeśli więc Chiny pragną utrzymać swój potencjał w przyszłości, powinny stopniowo zacząć odchodzić od obecnej polityki demograficznej. Jeśli nie to muszą się zacząć przygotowywać na przyjęcie emigrantów... pewnie z Indii...
        • heern Re: Rosjan wciąż mniej... 30.03.11, 12:09
          Sugerowalem sie Czeczenia, gdzie liczba urodzen jest bardzo wysoka,a po wojnie wzrosla jeszcze bardziej, ale w innych republikach muzulmanskich juz tak nie jest.

          Urodzenia w Rosji i kilku republikach muzulmanskich

          Rosja

          1999-8,3
          2005-10,2
          2010-12,6%

          Czeczenia
          1999- 24,9
          2006-23,9
          2008-29,3

          Dagestan
          1999-15,8
          2005-15,5
          2008-18,3

          Inguszetia
          1999-20,6
          2005-14,0
          2008-18,3

          Tatarstan(w okolo 50% zamieszkany przez Slowian i chrzescijan)
          1999-9,3
          2005-9,8
          2010-12,9

          Baszkiria(jakies 40% Slowian)
          1999-10,0
          2005-10,8
          2008-13,4
          • heern Co do Chin 30.03.11, 12:13
            Rowniez w Chinach dzietnosc wsrod etnicznych Chinczykow jest znacznie nizsza niz wsrod mniejszosci



            Total fertility rate: 1.54 (avg. births per woman in childbearing years) (2010)
            According to the 2000 census, the TFR was 1.85 (0.86 for cities, 1.08 for towns and 1.43 for villages/outposts). Beijing had the lowest TFR at 0.67, while Guizhou had the highest at 2.19. The Xiangyang district of Jiamusi city (Heilongjiang) has a TFR of 0.41, which is the lowest TFR recorded anywhere in the world in recorded history. Other extremely low TFR counties are: 0.43 in the Heping district of Tianjin city (Tianjin), and 0.46 in the Mawei district of Fuzhou city (Fujian). At the other end TFR was 3.96 in Geji County (Tibet), 4.07 in Jiali County (Tibet), and 5.47 in Baqing County (Tibet

            en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_People%27s_Republic_of_China#Birth_rate
            • scand Re: Co do Chin 31.03.11, 13:20
              W Chinach wystarczy że KPCh wyda odpowiednią dyrektywę i sytuacja się zmieni. W sumie to chyba już powinni wydać..
              • heern Re: Co do Chin 31.03.11, 14:25

                scand napisał:

                > W Chinach wystarczy że KPCh wyda odpowiednią dyrektywę i sytuacja się zmieni. W
                > sumie to chyba już powinni wydać..

                Moga sobie wydawac, ale pewnych tendencji nie da sie zmienic. Chinki nie zaczna nagle rodzic po 5 dzieci.

                W innych krajach zamieszkanych przez Chinczykow sytuacja demograficzna jest jeszcze gorsza. Wlasciwie to w prawie calej Azji Wschodniej jest podobnie. Wiecej dzieci maja tylko chrzescijanscy Filipinczycy i muzulmanie z Malezji.

                Dzietnosc:

                Chiny- 1,54
                Tajwan-1,15
                Hong Kong- 1,04
                Singapur-1.16 (wsrod etnicznych Chinczykow 1,07)


                Japonia-1,2
                Korea Pld-1.22
                Tajlandia-1.65
                Wietnam-1,93
                Filipiny-3.23
                Malezja-2,7


                • reck1 Re: Co do Chin 31.03.11, 17:10
                  Moga wydac nawet 100 dyrektyw albo nawet wprowadzic przepis, ze kazda Chinka musi urodzic minimum 5 dzieci. To nic nie da, bo po prostu kobiet w wieku rozrodczym bedzie bardzo malo. No chyba, ze Chiny wzbogaca sie az tak bardzo,ze bedzie ich stac na sprowadzenie sobie kilkudziesieciu milionow Hindusek czy Afrykanek na zony dla Chinczykow. Chinczycy majac mozliwosc posiadania tylko jednego dziecka decyduja sie na syna.
                  • scand Re: Co do Chin 01.04.11, 15:15
                    Dlatego ta polityka jednego dziecka jest już bez sensu.
                    Ciekawe jak daleko posunięta jest ta nierównowaga między chłopcami a dziewczynkami.
                    Jeżeli np. ok. 10% to nie jest to aż tak wiele choć w liczbach bezwzględnych mogą być to duże ilości ze względu na wielkość kraju.
                    • eliot Re: Co do Chin 04.04.11, 14:18
                      scand napisał:

                      > Dlatego ta polityka jednego dziecka jest już bez sensu.
                      > Ciekawe jak daleko posunięta jest ta nierównowaga między chłopcami a dziewczynk
                      > ami.
                      > Jeżeli np. ok. 10% to nie jest to aż tak wiele choć w liczbach bezwzględnych mo
                      > gą być to duże ilości ze względu na wielkość kraju.

                      Nie wiem jak w Chinach (może być trudno o wiarygodne dane) ale w Indiach, według ostatniego spisu "niedobór" kobiet wynosi ok. 34 miliony. Niby dużo, bo prawie tyle ilu jest wszystkich mieszkańców IIRP, ale z drugiejm strony to w hinduskim ocenie ledwie kropelka...
                      • heern Re: Co do Chin 04.04.11, 21:40
                        W zeszłym roku w Chinach na każde 100 dziewczynek urodziło się 119 chłopców - podało państwowe biuro statystyczne. Oznacza to, że nierównowaga demograficzna w Państwie Środka się pogłębia.

                        Według opublikowanych w piątek w prasie chińskiej danych statystycznych, pod koniec 2009 r. w Chinach mieszkało 1,334 mld osób - o 6,7 mln więcej niż rok wcześniej. W ciągu roku zarejestrowano 16,15 mln żywych urodzeń - 119 chłopców na 100 dziewczynek. Dla porównania, światowa średnia to 103-107 chłopców na 100 dziewczynek.
                        www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/coraz-mniej-dziewczynek-rodzi-sie-w-chinach,54342,1
                        • eliot Re: Co do Chin 08.04.11, 10:51
                          heern napisał:

                          > W zeszłym roku w Chinach na każde 100 dziewczynek urodziło się 119 chłopców - p
                          > odało państwowe biuro statystyczne. Oznacza to, że nierównowaga demograficzna w
                          > Państwie Środka się pogłębia.
                          >
                          > Według opublikowanych w piątek w prasie chińskiej danych statystycznych, pod ko
                          > niec 2009 r. w Chinach mieszkało 1,334 mld osób - o 6,7 mln więcej niż rok wcze
                          > śniej. W ciągu roku zarejestrowano 16,15 mln żywych urodzeń - 119 chłopców na 1
                          > 00 dziewczynek. Dla porównania, światowa średnia to 103-107 chłopców na 100 dzi
                          > ewczynek.
                          > www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/coraz-mniej-dziewczynek-rodzi-sie-w-chinach,54342,1

                          Czyli, jak widać oba kraje i obie społeczności mogą mieć problem. Oprócz chińskiej polityki "jednego dziecka", jest to problem kulturowy obu społeczeństw. Z drugiej strony przy zmniejszającej się "podaży" wartość społeczna kobiet może zacząc wzrastać i z czasem doprowadzić do społecznej rewolucji w tym zakresie wzmocnionej szybko postępującą idustrializacją i wzrostem bogactwa w tamtejszych społeczeństwach i państwach.
                          • scand Re: Co do Chin 08.04.11, 13:24
                            Z drugiej strony przy zmniejszającej się "podaży" wartość społeczna kobiet może za
                            > cząc wzrastać i z czasem doprowadzić do społecznej rewolucji w tym zakresie wzm
                            > ocnionej szybko postępującą idustrializacją i wzrostem bogactwa w tamtejszych s
                            > połeczeństwach i państwach.

                            A co z nadmiarowymi mężczyznami ? Staną się mnichami buddyjskimi czy też gejami ? wink
                            Zawsze mogą tez ruszyć na wojnę i polec w słusznej sprawie...
                            • eliot Re: Co do Chin 08.04.11, 15:14
                              scand napisał:

                              >
                              > A co z nadmiarowymi mężczyznami ? Staną się mnichami buddyjskimi czy też gejami
                              > ? wink
                              > Zawsze mogą tez ruszyć na wojnę i polec w słusznej sprawie...

                              No cóż... tak czy siak będa musieli wziąc sprawę we własne ręcę...
          • ignorant11 Re: Rosjan wciąż mniej... 22.04.11, 22:50
            heern napisał:

            > Sugerowalem sie Czeczenia, gdzie liczba urodzen jest bardzo wysoka,a po wojnie
            > wzrosla jeszcze bardziej, ale w innych republikach muzulmanskich juz tak nie je

            I tak w republikach muzułmańskich masz wyzsze statystyki niz srednia we frfr.
            Zatem tez o wzroscie relatywnym muzułmanów potwierdza sie.
    • heern Re: Rosjan wciąż mniej... 31.03.11, 13:05
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9352527,Liczba_mieszkancow_Indii_wzrosla_do_okolo_1_2_miliarda.html
      • scand Re: Rosjan wciąż mniej... 31.03.11, 13:19
        Razem z Pakistanem i Bangladeszem to naprawdę jak subkontynent.
        Zastanawiam się ile może tam ludzi żyć docelowo - 5 miliardów ?
        Jak słabo wygląda Europa (Unia) ze swoimi 500 milionami.
        • eliot Re: Rosjan wciąż mniej... 04.04.11, 14:28
          scand napisał:

          > Razem z Pakistanem i Bangladeszem to naprawdę jak subkontynent.
          > Zastanawiam się ile może tam ludzi żyć docelowo - 5 miliardów ?
          > Jak słabo wygląda Europa (Unia) ze swoimi 500 milionami.

          W tej chwili, po ostanim Indyjskim spisie, można policzyć mieszkającą tam ludność na 1,546 mld.
          To więcej niż w Chinach - gdyby nie rozpad Indii brytyjskich na odrębne państwa, to dziś byłoby to naludniejsze państwo świata.
          • scand Re: Rosjan wciąż mniej... 05.04.11, 14:38
            > W tej chwili, po ostanim Indyjskim spisie, można policzyć mieszkającą tam ludno
            > ść na 1,546 mld.

            Z pewnością przez 10-20 lat dociągną razem do 2 miliardów. I pomysleć że w czasach II WŚ była to chyba niemal cała ludnośc świata!
    • oldpiernik Re: Rosjan wciąż mniej... 10.05.11, 12:25
      Polaków też ubywa.
      • eliot Re: Rosjan wciąż mniej... 13.05.11, 14:30
        oldpiernik napisał:

        > Polaków też ubywa.
        >
        Tu u nas jest jeszcze szansa na odwrócenie trendu
        • salci_rozencwajgowa Re: Rosjan wciąż mniej... 13.05.11, 21:54
          Ale nas coraz wiecej przybywa.
          do Polski.
          • eliot Re: Rosjan wciąż mniej... 16.05.11, 13:01
            salci_rozencwajgowa napisała:

            > Ale nas coraz wiecej przybywa.
            > do Polski.
            >

            I będzie nowy Kaganat Chazarski...????
            wink
            • salci_rozencwajgowa Re: Rosjan wciąż mniej... 31.05.11, 16:36
              Judeopolonie III tworzymy, tylko nie wiadomo jeszcze na jakie granice się w końcu zdecydujemy.
              • eliot Re: Rosjan wciąż mniej... 01.06.11, 16:03
                salci_rozencwajgowa napisała:

                > Judeopolonie III tworzymy, tylko nie wiadomo jeszcze na jakie granice się w koń
                > cu zdecydujemy.
                >
                Od Morza do Morza..????
                wink
              • eliot Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 02.06.11, 10:33

                www.rp.pl/artykul/667356_Towarzysz_Lenin_byl_Zydem_.html
                [...] Bauer podkreślił, że wśród bolszewickich rewolucjonistów było także wielu przedstawicieli innych mniejszości zamieszkujących cesarstwo rosyjskie. Niemców, Łotyszy, Ukraińców, Gruzinów, a także Polaków. Na czele ze zbrodniarzami Feliksem Dzierżyńskim i Wiaczesławem Mienżyńskim. Zwykli Rosjanie o żydowskich korzeniach Lenina dowiedzieli się dopiero niedawno, gdy muzeum na moskiewskim placu Czerwonym otworzyło wystawę poświęconą wodzowi rewolucji. Wśród zgromadzonych na niej dokumentów znalazł się list siostry Lenina Anny Uljanowej wysłany do Stalina w 1932 roku. Przyznała ona w nim, że dziadek Lenina od strony matki był Żydem pochodzącym z terenów byłej Rzeczypospolitej. Miał się nawrócić na prawosławie, aby wyjechać z żydowskiej strefy osiedlenia wyznaczonej po rozbiorach przez carat.

                Antysemityzm w partii

                „Pochodził z biednej żydowskiej rodziny – pisała Uljanowa. – Według jego świadectwa chrztu był synem Mojżesza Blanka i pochodził z Żytomierza [obecnie na terenie Ukrainy]. Włodzimierz Iljicz zawsze oceniał Żydów bardzo wysoko. Przykro mi, że informacje o naszym pochodzeniu, którego domyślałam się już od dłuższego czasu, nie były znane, kiedy mój brat jeszcze żył". List Uljanowej był interwencją w sprawie narastających w Związku Sowieckim nastrojów antyżydowskich. „Dochodzą do mnie wiadomości, że w ostatnich latach antysemityzm znów się wzmacnia, nawet wśród członków partii – pisała. – Informacja [o żydowskim pochodzeniu Lenina] powinna w tej sytuacji trafić do mas". Siostra zmarłego w 1924 roku przywódcy bolszewików najwyraźniej liczyła, że dzięki temu nastroje antyżydowskie osłabną. Reakcja Stalina była negatywna. Nakazał Uljanowej „absolutne milczenie".


                Rzeczpospolita
                • salci_rozencwajgowa Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 02.06.11, 15:50
                  List Uljanowej był interwencją w sprawie narastających w Związku Sowieckim nastrojów antyżydowskich. „Dochodzą do mnie wiadomości, że w ostatnich latach antysemityzm znów się wzmacnia, nawet wśród członków partii – pisała.
                  ----------------------------------------------------------------------------------------------
                  A Jagoda, Jezow, Beria, Dzierzynski, to kto - krasnoludki?
                  Jagoda to moze krasnoludek(152 cm wzrostu), ale reszta to Zydzi...
                  Hucpa starej Zydowki...
                  • eliot Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 03.06.11, 09:01
                    salci_rozencwajgowa napisała:

                    > List Uljanowej był interwencją w sprawie narastających w Związku Sowieckim nast
                    > rojów antyżydowskich. „Dochodzą do mnie wiadomości, że w ostatnich latach
                    > antysemityzm znów się wzmacnia, nawet wśród członków partii – pisała.
                    > -------------------------------------------------------------------------------
                    > ---------------
                    > A Jagoda, Jezow, Beria, Dzierzynski, to kto - krasnoludki?
                    > Jagoda to moze krasnoludek(152 cm wzrostu), ale reszta to Zydzi...
                    > Hucpa starej Zydowki...

                    Ależ Salcie.... jakaż znowu hucpa ? Przecież napisała prawdę....
                    wink
                    • salci_rozencwajgowa Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 07.06.11, 22:12
                      Dla mnie, wszystkie te czystki wymierzone byly w Slowian.
                • algomas Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 16.06.11, 16:02
                  eliot napisał:

                  >
                  > <a href="www.rp.pl/artykul/667356_Towarzysz_Lenin_byl_Zydem_.html" target="_blank"

                  Co to za Zydsmile
                  Nie byl Zydem ani wedlug zydowskiego prawa, ani nawet wedlug ustaw norynberskich.smile

                  Genetycznie Lenin byl:
                  25% Zydem( dziadek ze strony matki)
                  25% Germaninem( babka ze strony matki byla corka Niemca i Szwedki)
                  25% Slowianinem( babka ze strony ojca)
                  25% Kalmuk( dziadek ze strony ojca)
                  • algomas Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 16.06.11, 16:08
                    Wyglad w polowie zydowskiej matki Lenina jest duzo bardziej europejski niz ojcasmile

                    Maria Blank

                    en.wikipedia.org/wiki/File:Maria_Alexandrovna_Ulyanova.jpg
                    Ilia Ulianow

                    en.wikipedia.org/wiki/File:Ilya_Nikolaevich_Ulyanox.jpg
                  • eliot Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 16.06.11, 16:19
                    algomas napisał:

                    > eliot napisał:
                    >
                    > >
                    > > <a href="<a href="www.rp.pl/artykul/667356_Towarzysz_Lenin_byl_Zydem_.html"" target="_blank" rel="nofollow">www.rp.pl/artykul/667356_Towarzysz_Lenin_byl_Zydem_.html"</a> target="_blank"
                    >
                    > Co to za Zydsmile
                    > Nie byl Zydem ani wedlug zydowskiego prawa, ani nawet wedlug ustaw norynberskic
                    > h.smile
                    >
                    > Genetycznie Lenin byl:
                    > 25% Zydem( dziadek ze strony matki)
                    > 25% Germaninem( babka ze strony matki byla corka Niemca i Szwedki)
                    > 25% Slowianinem( babka ze strony ojca)
                    > 25% Kalmuk( dziadek ze strony ojca)

                    Żydostwo "dziedziczy się" po matce. Kiedy jego dziadek się chrzcił przyszła matka Lenina miała ok 12 lat. Jakby nie patrzyć była żydówką i Żydówką.
                    wink
                    • algomas Re: Dziedzictwo Rzeczypospolitej...??? ;) 16.06.11, 17:28
                      eliot napisał:

                      >
                      > Żydostwo "dziedziczy się" po matce. Kiedy jego dziadek się chrzcił przyszła mat
                      > ka Lenina miała ok 12 lat. Jakby nie patrzyć była żydówką i Żydówką.
                      > wink
                      >


                      Po linii zenskiej sie dziedziczy. Lenin bylby Zydem, gdyby jego matka byla corka Zydowki.
                      Babka Lenina ze strony matki, Anna Groschopf byla corka Niemca Johanna Groschopfa i Szwedki o nazwisku Östedt. Wedlug prawa zydowskiego Lenin nie byl Zydem.
                      • ignorant11 A tam.. klasyczny kundel:))) 17.06.11, 00:45



                        Dlatego tak wredny i zodniczy bo wyobcowany z jakiejkolwiek kultury i cywilizacji...


                        Sława!
                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                        • eliot Re: A tam.. klasyczny kundel:))) 17.06.11, 12:36
                          ignorant11 napisał:

                          >
                          >
                          >
                          > Dlatego tak wredny i zodniczy bo wyobcowany z jakiejkolwiek kultury i cywilizac
                          > ji...
                          >
                          Pełna zgoda, i przy takiej definicji pozostańmy...
                          wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka