Dodaj do ulubionych

Turbogermanie

16.09.18, 20:38
https://kontrowersje.net/sites/default/files/haplogrupy.jpg
„Już od kilku lat możemy obserwować w Polsce usilne, a niekiedy wręcz nachalne upowszechnianie wizji najdawniejszej historii naszego kraju, która bardzo się różni od tego, co możemy przeczytać w książkach historycznych. Książki, artykuły i filmy sprzedają nam wizję wielkiego starożytnego imperium słowiańskich Lechitów rozciągającego się od Renu i Dunaju daleko na wschód. Mówi się i pisze o Słowiano-Ariach i ich wyjątkowych genach. Z internetowych portali i książek wylewa się strumień treści, który ma dotyczyć ukrytej celowo przez wrogie siły nieznanej historii przedchrześcijańskiej Polski. Ale to tylko pozory. W rzeczywistości Czytelnik zalewany jest całą masą pseudoinformacji, których nie jest w stanie zweryfikować, choćby ze względu na brak czasu i nawał codziennych zajęć. ” - zagaja bloger Stalagmit w artykule pt: „Turbosłowiańskie szaleństwo” na portalu „Szkoła Nawigatorów”( stalagmi... )

Oczywiście stać go na to dopiero po zakneblowaniu i zablokowaniu na swoim forum komentatorów prezentujących nieco odmienne od niego zdanie. W tym mojej osoby i jeszcze paru innych.

Artykuł blogera Stalagmita obliczony jest na dyskredytację wszystkiego co ośmieliło się podważać allochtoniczną teorię powstania narodu Polskiego. Od grzecznych i owszem, rzeczowych argumentów zaczynając, faktów i dowodów nie budzących wątpliwości żadnej ze stron, źródeł o dobrej reputacji, ale jeśli trzeba to i tych o reputacji nieco gorszej, aż do przesądów całkowicie niewiarygodnych, a nawet podłych – jak na przykład usiłowanie wciągnięcia Kościoła Katolickiego do tego całkowicie spreparowanego sporu.

Autor artykułu nie gardzi również fabrykowaniem wprowadzających w błąd (demagogicznych wręcz) opinii i ocen, oraz cytowaniem wszelkiego autoramentu konfabulantów. A kiedy zabiegi te dostatecznie nie chronią turbogermańskiego princypium, czyli tzw allochtonizmu, autor ucieka się do ignorowania lub wręcz cenzurowania wypowiedzi interlokutora, a nawet do całkowitego zablokowania rozmówcy głoszącego nazbyt niewygodne dla niego tezy.

I co najbardziej niesmaczne, do publicznego profilowania wizerunku zakneblowanego rozmówcy pod swoje tezy, już po ostatecznym odebraniu mu możliwości samoobrony. Po takich zabiegach z wielką łatwością można już wyzwać niewygodnych polemistów od „trolli”, „turbosłowian”, odpornych na wiedzę idiotów, agentów obcych mocarstw, „wielkolechitów” wrogów kościoła itp. itd. Przywołany artykuł jest taką właśnie inscenizacją na użytek resztek ocalałej z cenzorskich pogromów, zdezorientowanej demagogią publiczności, z którą polemiki nie może już być żadnej gdyż administracyjny aparat portalu „Szkoła Nawigatorów”potrafi każdego polemistę anihilować w zarodku, w sposób najczęściej niezauważalny dla oportunistycznej większości.

Ale o co chodzi z tą „Wielką Lechią” że tyle o nią szumu?



Prawdę mówiąc po raz pierwszy to określenie usłyszałem od allochtonistów, na przemian z pobłażliwą inwektywą „turbosłowianin” lub którymś z licznych eufemizmów słowa „idiota”, kiedy zbyt mocno przyciskałem ich do muru dociekliwymi pytaniami. Na przykład: Jaką haplogrupę posiadali rycerze, którzy zginęli trzy i pół tysiąca lat temu, zarówno po jednej jak i po drugiej stronie, w największej bitwie epoki brązu, w okolicy pomorskiej Dołęży (dziś niemieckie Tollense) i dlaczego jest to haplogrupa R1a1? Dlaczego ta informacja jest wciąż trzymana przez „niemiecką naukę” w tajemnicy? W jakim tempie musieli się rozmnażać troglodyci znad Prypeci by we wczesnym średniowieczu zasiedlić w ciągu zaledwie kilku pokoleń rzekomo powstałą w Środkowej Europie pustkę osadniczą? Jakie wynalazki bądź odkrycia stały się ekonomiczną podstawą takiej, przecież nigdy wcześniej w historii Świata niespotykanej ekspansji? Albo dlaczego we wszystkich słowiańskich językach, od Uralu po Ren i od Skandynawii po Indie i Palestynę słoń nazywa się „słoń”, oraz gdzie i kiedy przodkowie dzisiejszych „turbosłowian” tego cholernego słonia spotkali by dać mu tę piękną słono-słoneczną nazwę?



Moim zdaniem konstrukt tzw "Wielkiej Lechii" został powołany do życia w bardzo ciekawym momencie historycznym. Jet to przecież czas moralnego upadku zachodnioeuropejskiego Bizancjum. Wskazuje to dość jednoznacznie kto tę „Lechię” wynalazł, po co i dlaczego wciąż tak wiele inwestuje grantów w jej popularyzację na ziemiach polskich. Niewątpliwie istnieje korelacja pomiędzy kreacją strywializowanej koncepcji Wielkiej Lechii, a niedawnym, obfitym wysypem odkryć z wielu dziedzin nauki jednocześnie. Zwłaszcza genetyki, archeologii, lingwistyki oraz badań interdyscyplinarnych.

Dla przykładu: Odkrycie, że na podstawie porównania materiałów genetycznych pozyskanych z wykopalisk z tymi pochodzącymi od żyjących współcześnie Polaków, pozwala bez żadnych wątpliwości stwierdzić, iż od wielu tysięcy lat istnieje genetyczna ciągłość w zamieszkującej na ziemiach polskich populacji. Oznacza to, że większość współczesnych Polaków mogłaby się wylegitymować przodkami, którzy mieszkali na tych terenach już przed 6-cioma tysiącami lat. Takie fakty boleśnie obalają wielosetletni dorobek turbogermańskiej, pseudohistorii, pseudoarcheologii i propagandy, opartych na bezsensownym założeniu, że przez całą starożytność, ziemie dzisiejszej Europy Środkowej, w tym Polski, zamieszkiwali tzw "Germanie", czyli wg niemieckiego rozumienia tego terminu, plemiona posługujące się językami przypominającymi współczesny język niemiecki (lub idisz), które to plemiona wyprowadziły się ostatecznie ok VI wieku naszej ery na południe w czasie wielkiej wędrówki ludów. Wg tej turbogermańskiej pseudoteorii, dzicy Słowianie dotychczas skutecznie ukryci przed starożytnymi historykami i historiografami, nagle wyszli z bagien nad Prypecią i mnożąc się jak króliki zasiedlili pustkę osadniczą rzekomo powstałą w Środkowej Europie po wyprowadzce prawowitych jej panów, protoplastów dzisiejszych Niemców.

Kolejnym szokującym i trudnym do wytłumaczenia odkryciem jest fakt, że jedno z 10 biblijnych plemion starożytnego Izraela, tzw Lewici mają taką samą haplogrupę R1a1 jak Polacy. Co wskazuje, że Polacy są pełnoprawną częścią Narodu Wybranego, albo że Lewici nigdy nie byli Żydami.

Niedawno na terenie Rumunii w miejscowości Vincia odkryto zabytki pisma, które jest o setki lat starsze od pisma klinowego z Ur i Sumeru. Zachowało się ono dzięki pożarowi który przypadkiem utwardził gliniane tabliczki. Bez tego zbiegu okoliczności nadal nic byśmy o istnieniu tego pisma nie wiedzieli, a lud który je wynalazł uważalibyśmy za dzikusów. Tak jak (prawie) nic nie wiemy o jeszcze starszym piśmie. Chodzi o pismo węzełkowe zwane „Wici” z północno-wschodniej Europy, które dało początek słowiańskiej głagolicy. Pismo z Vincia jest najprawdopodobniej najstarszym znanym pismem na świecie, co obala tezę, że pismo zostało wynalezione na Bliskim Wschodzie, jak upiera się anglosaska i żydowska propaganda, lecz w Europie Środkowej. Ta sama kultura, która na terenie Rumunii pozostawiła zabytki pisane, na terenie Polski (w Bronocicach) pozostawiła najstarszy na świecie rysunek pojazdu kołowego (zaprzężonego w woły). Koń wówczas był mały krępy i nie nadawał się do zaprzęgu. Poza tym jeszcze nawet nie był przez człowieka udomowiony. Za to były już udomowione trawy, przodkowie dzisiejszych zbóż, których przedstawiciele są do dzisiaj spotykani na dzikich nieużytkach wcale nie Bliskiego Wschodu, ale dawnej Rzeczpospolitej.

Na terenie Kujaw odkryto najstarsze na świecie, z przed ponad 7 tys lat, garnki i sita do produkcji twarogu, świadczące o tym, że od tego miejsca rozpoczęła się światowa rewolucja polegająca na wprowadzeniu na stałe do diety człowieka nabiału. Wiąże się to z niespotykanym nigdzie do tej pory dobrobytem jaki osiągneli Indoeuropejczycy zwani też Ariami bądź Prasłowianami. Od tego czasu ludzie stawali się bardziej rośli, zdrowsi i postawni. Koreluje to
Obserwuj wątek
    • rabbi.rozencwajg Re: Turbogermanie 16.09.18, 20:40
      Koreluje to z rozprzestrzenianiem się na cały świat genu zdolności trawienia laktozy, a przy okazji genu niebieskich oczu, jasnej cery i jasnych włosów, których największa ekspresja zaznacza się w rejonie Bałtyku, a potem promieniście rozprasza się w miarę wzrostu populacji od „epicentrum” w dowolnym kierunku mapy. Dziwnie natężenie tej cechy pokrywa się z historią rozprzestrzeniania się prasłowiańsko-aryjskiej haplogrupy genetycznej R1a1.



      Legenda "Wielkiej Lechii" nie odpowiada na żadne z wyżej postawionych pytań, ani nie wyjaśnia rzeczywistych faktów o których zaledwie tu wspomniałem. Stanowi natomiast łatwy do zaatakowania i ośmieszenia, nawet przez przeciętnie wyedukowanego propagandystę, zlepek przesądów, fałszywych domniemań i chciejstwa. Moim zdaniem została ona celowo tak spreparowana przez obcą agenturę i dużym nakładem środków rozpropagowana. Ma to na celu odciągnięcie uwagi Polaków od prawdziwych (w/w i jeszcze wielu innych) odkryć naukowych, prowadzących do ciekawszych i bardziej szokujących wniosków niż to się kiedykolwiek śniło jakimkolwiek propagandystom. Przykrycie wartościowych informacji i rewolucyjnych wniosków i koncepcji trywialną propagandą może tylko mieć na celu zniechęcenie ludzi dociekliwych, rzetelnych i poważnych do eksploracji tematyki historycznej w ogóle, a w konsekwencji opóźnia przebicie się prawdy do opinii publicznej.

      Dla turbogermanów ta walka wydaje się tak ważna jakby chodziło w niej co najmniej o życie...

      I chyba rzeczywiście chodzi tu o życie? O życie wyobrażenia „Germanii” w jej dotychczasowym sensie. Paradygmat tak pomyślanej Germanii ludziom uznającym się za „germanów” zawsze dawał poczucie wyższości nad wszystkimi którzy germanami – cokolwiek to znaczy - nie byli.

      Bez tego poczucia wyższości, zwłaszcza nad słowiańskimi podludźmi, Niemcy szybko straciliby zapał i energię niezbędną do napędzania ich bandyckiej zachłanności i agresji. Straciliby też doktrynę, która ich barbarzyństwo do tej pory tuszowała, lub nie mogąc zatuszować, ideologicznie usprawiedliwiała. Przede wszystkim jednak straciliby tożsamość, jak stracili ją już na przykład Szwedzi. Z resztą stracą ją i tak, jak tylko przyjmą do wiadomości, że co trzeci z nich to zgermanizowany Słowianin, a język niemiecki to tylko nie mający głębszej spójności, skreolizowany pathwork. Całkiem niedawno uszyty z niezliczonych odprysków językowych nicią lingwistycznego synkretyzmu i szalbierstwa. Ostatecznie uformowany dopiero w średniowieczu, na peryferiach Zachodniej Słowiańszczyzny - czy jak kto tam woli: „Wielkiej Lechii”.

      Dlatego tak ważne jest żeby kupić sobie czas na wyprodukowanie nowej doktryny zdolnej zastąpić tę już wysłużoną przez ostatnie tysiąclecie i właśnie ostatecznie skompromitowanej. Do tego czasu należy podrzucić najgroźniejszemu przeciwnikowi i zarazem odwiecznej ofierze, czyli Słowianom, quazi-doktrynę możliwie głupszą i intelektualnie bezpłodną. Legenda „Wielkiej Lechii” znakomicie się do tego nadaje. Pod jednym wszakże warunkiem. Takim, że będzie ona wciąż uwiarygadniana zajadłymi atakami i ośmieszana na publicznym forum przez specjalnie wyhodowanych i starannie wyselekcjonowanych w pajęczynie akademickich grantów strażników narracji, naukowców takich jak np. Stalagmit z portalu „Szkoła Nawigatorów”, którzy stanowią gwarancję, że podrzucona gawiedzi narracja nigdy nie wyjdzie poza oficjalne, starannie ustalone ramy, a słabo rozgarnięte osobniki raz sformatowane na tzw „turbosłowian” nigdy się z tego formatu nie wyzwolą.
      • rabbi.rozencwajg Re: Turbogermanie 16.09.18, 20:43
        https://1.bp.blogspot.com/-PdBx8nBFvn4/WaI8LJDSdwI/AAAAAAAAArQ/mMDNec8K090ONECunfhjiiYHd7aFbkuuACLcBGAs/s1600/Europa%2BIndoeuropejczyk%25C3%25B3w.png

        1.bp.blogspot.com/-xqUeWGeliis/WaJDkm_WuQI/AAAAAAAAArk/G1SYKNXuqHgD8cQWZQsvGJZzVBLNlpE5QCLcBGAs/s1600/S%25C5%2582o%25C5%2584%2Ba%2Bsprawa%2BPolska.jpg
        https://1.bp.blogspot.com/-hub1zSRoRpc/WhWCRGnOrzI/AAAAAAAABAw/ARgSV9ZC9-gTyEOsDT6jSpr_jMIVXQ_EQCLcBGAs/s1600/Jasne%2Bw%25C5%2582osy%2Bkorelacja%2Bz%2Bhaplogrup%25C4%2585%2BR1a.png
    • eliot Re: Turbogermanie 17.09.18, 10:45
      Rabbi, święta racja, tylko zamiast niezmiennie utyskiwać na nieżyczliwość świata lepiej wykorzystać to co podano na tacy...
      wink
      wielka Lechia to wręcz fantastyczny temat/projekt do realizacji i stworzenia całego mitycznego uniwersum! Można by tu oczekiwać talentów na miarę Tolkiena, Ursuli le Guin czy choćby Sapkowskiego! Zamiast wiecznego mrożkowskiego skamlenia: "wybili Panie, zęby wybili..." wink - wykorzystać fantastyczny pomysł! To idealny temat na grę (gry), będącą następcą "Wiedźmina", na seriale typu "Gry o Tron" (czy w ogóle fantasy) a z czasem sam Hollywood by się zgłosił po prawa do ekranizacji... Kuźwa, gdybym miał choćby z pół wieku mniej, sam bym się tym zajął... trzeba zastrzec prawa do Lechii i Wielkiej Lechii zanim zrobią to Turbogermanie... i okaże się, że Lechici pochodzili z Valhalli a Thor to władca Lechitów...
      wink
      • rabbi.rozencwajg Re: Turbogermanie 17.09.18, 21:11
        Ale z ciebie krotochwil, Eliot...(:-
        • eliot Krotochwile... ;) 18.09.18, 10:57
          rabbi.rozencwajg napisał(a):

          > Ale z ciebie krotochwil, Eliot...(:-
          >
          Oczywiście sprawy poruszane w tym wątku (allochtoniści versus autochtoniści) są ciekawe i w zależności od aktualnego stanu badań przeważa raz jedna raz druga opcja. Aktualnie autochtoniści (po wielu dekadach) odzyskują przewagę, bo zarówno nowe odkrycia jak i genetyka są po ich stronie. Sprawa jest interesująca dla kilku, może kilkunastu tysięcy w Polsce...
          Sukcesy odnoszone przez piewców Wielkiej Lechii wynikają, paradoksalnie, z rosnącego sukcesu i pozycji Polski... Naród odnoszący, po tylu klęskach i niepowodzeniach, sukces pragnie go utrwalić we własnej mitologii. I idea/mit Wielkiej Lechii świetnie do tego pasuje. Nawet jeśli, jak sugerujesz, został nam podsunięty przez wraże germańskie spiski, to i tak wpisał się w tą wznoszącą falę, która nas niesie... wink
          A teraz na pociechę krotochwila: Bereszit/Genesis czyli początki (Wielkiej Lechii oczywiście)
          wink

          Dawno, dawno temu, może 40, może 50, a może i 60 tysięcy lat temu pierwsza rodzina homo sapiens przedostała się przez niegościnne skały przyszłego Bosforu (przesmyku jeszcze nie było) z Bliskiego Wschodu na nieznane ziemie przyszłych Bałkanów.
          Słońce z wolna chyliło się ku zachodowi, przy ognisku Lech ojciec rodziny ogryzał właśnie kolejny kawałek świeżo upolowanego i lekko przyrumienionego nad ogniem Neandertalczyka, kiedy nagły jęk, chrupnięcie i splunięcie krwią i resztką ułamanego zęba w pobliskie krzaki zakończone zostało siarczystym: O KU.WA!!! Tym okrzykiem, niczym tajemnym zaklęciem powołał (choć oczywiście jeszcze o tym nie wiedział) do życia przesławne, licznymi przewagami uświetnione PLEMIĘ LECHITÓW!
          wink
          Die Schlampe!!! dobiegło z krzaków, w które splunął szlachetny Lech. To Loki, młodszy brat Lecha swawolił właśnie w tych krzakach z neandertalką przeznaczoną na jutrzejszy obiad.
          Putain! Merde! pisnęła Neandertalka nakryta na gorącym uczynku! W tym niegodziwym akcie zdrady poczęty został nikczemny i zdradziecki lud zwany później Germanami!
          Powstał Lech, spojrzał wyniośle, zarzucił swą lwią grzywę na przepotężne bary i głosem grzmiącym i potężnym aż zadudniło w dolinach i wąwozach okolicznych rzekła: wyklinam was i wypędzam! Obyście byli przeklęci po wsze czasy! I wszy wasze też!
          Verflucht! zaklął Loki, który jeszcze nie zdążył skosztować pieczystego. Sie ist eine geile Muschi! - próbował jeszcze ratować sytuację.
          Ale Lech stał niewzruszony z wyciągniętą w dal prawicą, twarzą pobladłą i marsem na czole, który wskazywał na myśli niespokojne kłębiące się w tej szlachetnej głowie... (skąd ja k.rwa, wezmę następnego neandertalczyka na jutrzejsze pieczyste??"??!!!). I tak powstała nienawiść pomiędzy następującymi pokoleniami a bratniej krwi rozlanej (z tego cholernego zęba) nie udało się już zasypać...
          wink
          • rabbi.rozencwajg Re: Krotochwile... ;) 18.09.18, 12:01
            Te sprawy leza mi na sercu, ale nie potrafie wlasciwie zinterpretowac pojawiajacych sie faktow, bo za malo wiem, bo nie potrafie sie jeszcze bardziej zaglebic w temat...
            Myslalem ze trafie tu na powaznych Slowian...
            smile
            • eliot Re: Krotochwile... ;) 18.09.18, 12:30
              rabbi.rozencwajg napisał(a):

              > Te sprawy leza mi na sercu, ale nie potrafie wlasciwie zinterpretowac pojawiaja
              > cych sie faktow, bo za malo wiem, bo nie potrafie sie jeszcze bardziej zaglebic
              > w temat...
              > Myslalem ze trafie tu na powaznych Slowian...
              > smile
              Jak widzisz podchodzę do sprawy z należytą powagą i rozwagą!
              wink
              A wracając do meritum, to nie jesteś odosobniony, chwilowo to mało kto, by nie powiedzieć nikt, nie jest zdolny do właściwej interpretacji nowych faktów, starych i nowych odkryć itp. Genetyka wstrząsnęła i zachwiała pozycję allochtonistów, co nie znaczy, że nie bronią się zaciekle. Nauka to następujące po sobie teorie. tu nie ma tak tak nie nie. Jeśli tego nie przyjmujesz, to pozostajesz w sferze mitów i wierzeń. Oczywiście tak też można! Ale nie myl tego z nauką.
              wink
              • ignorant11 Re: Krotochwile... ;) 19.09.18, 21:19
                eliot napisał:


                > A wracając do meritum, to nie jesteś odosobniony, chwilowo to mało kto, by nie
                > powiedzieć nikt, nie jest zdolny do właściwej interpretacji nowych faktó
                > w, starych i nowych odkryć itp. Genetyka wstrząsnęła i zachwiała pozycję alloch
                > tonistów, co nie znaczy, że nie bronią się zaciekle. Nauka to następujące po so
                > bie teorie. tu nie ma tak tak nie nie. Jeśli tego nie przyjmujesz, to po
                > zostajesz w sferze mitów i wierzeń. Oczywiście tak też można! Ale nie myl tego
                > z nauką.
                > wink

                Tak jest z każda teoria. i w kazdej nauce. Jednak bardzo czesto wkracza tu ideologia, np cała historia z teoria ewolucji czy wielkiego wybuchu. Ostatnia już nie jest interpretowana w stylu Witkacego: "punkt sie rozprężył w n wymiarową przestrzeń i przestrzeń klapła jak przekłuty balon"
                • eliot Re: Krotochwile... ;) 20.09.18, 11:25
                  ignorant11 napisał:


                  > Tak jest z każda teoria. i w kazdej nauce. Jednak bardzo czesto wkracza tu ideo
                  > logia, np cała historia z teoria ewolucji czy wielkiego wybuchu. Ostatnia już n
                  > ie jest interpretowana w stylu Witkacego: "punkt sie rozprężył w n wymiarową pr
                  > zestrzeń i przestrzeń klapła jak przekłuty balon"
                  >
                  Dokładnie! Ludzka umysłowość ma to do siebie, że z trudem przyjmuje do wiadomości, iż nauka daje odpowiedź tylko prawdopodobną... wyjaśnia dane zjawisko, fakt, itp. za pomocą aktualnie dostępnych danych, każda nowa informacja może ją zmienić, nawet diametralnie...
                  Mówiąc górnolotnie wink - nie jest nam dostępna prawda ostateczna ("boska") a jedynie "nasza ludzka", czyli względna... zawsze musimy dodawać, (lub przyjmować założenie milcząco) w jakich "parametrach" ta "prawda" obowiązuje... wink. Dla przykładu i lepszego zrozumienia: 2 x 2 = 4 ale w przestrzeni/geometrii euklidesowej... wink
                  Zresztą nawet to do, jak nam się wydaje, wiemy, to tylko tak nam się wydaje...
                  Nie wiemy np. co to jest i czym jest energia... teoretycznie "wiemy" czym jest materia, bo przekształcając znany wzór E=m.c2, otrzymujemy informację, że istnieje określona ilość energii, która skoncentrowana do wartości c2 przechodzi fazowo w postać trwałą, czyli materię... wink. Oczywiście nie wiemy czym jest i co to jest przestrzeń, a więc i czas....
                  Rozmiar naszej niewiedzy i to w sprawach podstawowych jest ogromny...
                  Koncepcje kosmologiczne czy fizyczne też się zmieniały i zmieniają stale... wiemy np., ze nasze sztandarowe koncepcje/teorie fizyczne czy to kwantów, czy einsteinowskie są niepełne a więc z definicji "nieprawdziwe" ale póki, na naszym poziomie potrzeb, działają póty będą używane, szczególnie, że nic w zamian (na takim poziomie) nie mamy...
                  Wracając zaś do naszych baranów... to oczywiście człowiek jest tylko człowiekiem, więc wszystkie jego wady i zalety również w niej się odbijają. Ideologizacja jest również w nauce.
                  A "przeciętny " miłośnik i konsument wiedzy raczej nie pojmuje ile w niej głupoty...
                  wink
                  • ignorant11 Re: Krotochwile... ;) 21.09.18, 00:08
                    Trójkat ma sume katów 180, a prostokąt 360 tylko na płaszczyznie, gdyby nie miał, to nie jest na płaszczyźnie ale to wiadomo dopiero od Gaussa i Łobaszewskiego. Magnetyzm i elektrycznośc sa jednoscia od Maxwella, a masa i energia od Einsteina.

                    A co baranów, to niektórzy mają watpliwosci nawet czy barany nie sa... kozamismile))
                    A ptaszki to terropody czyli dinozaury gadziomiednicze, gdy ptasiomiedniczne wygineły.

                    Jednak okazuje się, że Słowianie to nie żadne przybłedy ale trzon grupy aryjskiej gdy włąsnie jezyki kentumowe sa teraz uważane za PERYFERYJNE i mischsprachy.
                    • eliot Re: Krotochwile... ;) 21.09.18, 14:50
                      ignorant11 napisał:

                      > Trójkat ma sume katów 180, a prostokąt 360 tylko na płaszczyznie, gdyby nie mia
                      > ł, to nie jest na płaszczyźnie ale to wiadomo dopiero od Gaussa i Łobaszewskieg
                      > o. Magnetyzm i elektrycznośc sa jednoscia od Maxwella, a masa i energia od Eins
                      > teina.
                      Dzięki za przypomnienie!
                      smile wink

                      > A co baranów, to niektórzy mają watpliwosci nawet czy barany nie sa... kozamismile
                      > ))

                      > Jednak okazuje się, że Słowianie to nie żadne przybłedy ale trzon grupy aryjski
                      > ej gdy włąsnie jezyki kentumowe sa teraz uważane za PERYFERYJNE i mischsprachy.
                      >
                      O tym piszemy już tu od lat, przytaczając kolejne wyniki badań. A jak zauważył pewien zaprzyjaźniony genetyk - właśnie zaczynamy doznawać znaczącego wzmocnienia naszego słowiańsko-aryjskiego R1a1, a to za sprawą rosnącego napływu aryjskiego z półwyspu indyjskiego...!
                      wink
                      Nasi górą!
                      wink
                      • rabbi.rozencwajg Teutońskie zagrożenie 29.09.18, 14:54
                        www.polishclub.org/2017/05/23/rekonkwista-niemcy-chca-odebrac-polsce-ziemie-zachodnie/
                        • rabbi.rozencwajg Teutońskie zagrożenie 29.09.18, 16:10
                          https://polskaksiegarnianarodowa.pl/userdata/gfx/81064525378ad3b535c0d9545ca23bf2.jpg
                        • eliot Re: Teutońskie zagrożenie 01.10.18, 10:51
                          rabbi.rozencwajg napisał(a):

                          > www.polishclub.org/2017/05/23/rekonkwista-niemcy-chca-odebrac-polsce-ziemie-zachodnie/
                          >
                          Obawiam się, że obecny problem jest zupełnie inny... Czy zdążymy, przed powstaniem niemieckiego kalifatu przejąć zagrabione przez wieki ziemie słowiańskie...
                          Bo jak ubiegną nas bisurmany, to sprawa przechlapana... po dobrawoli, ziemi, którą uznają za "ziemię Proroka", nie oddadzą...
                          wink
                          • ignorant11 Re: Teutońskie zagrożenie 06.10.18, 00:58
                            eliot napisał:

                            > rabbi.rozencwajg napisał(a):
                            >
                            > > www.polishclub.org/2017/05/23/rekonkwista-niemcy-chca-odebrac-polsce-ziemie-zachodnie/
                            > >
                            > Obawiam się, że obecny problem jest zupełnie inny... Czy zdążymy, przed powstan
                            > iem niemieckiego kalifatu przejąć zagrabione przez wieki ziemie słowiańskie...
                            > Bo jak ubiegną nas bisurmany, to sprawa przechlapana... po dobrawoli, ziemi, kt
                            > órą uznają za "ziemię Proroka", nie oddadzą...
                            > wink

                            A moze Sobieski zmartwychwstanie?
                            • eliot Re: Teutońskie zagrożenie 08.10.18, 11:05
                              ignorant11 napisał:

                              > eliot napisał:
                              >
                              > > rabbi.rozencwajg napisał(a):

                              > > Obawiam się, że obecny problem jest zupełnie inny... Czy zdążymy, przed p
                              > owstan
                              > > iem niemieckiego kalifatu przejąć zagrabione przez wieki ziemie słowiańsk
                              > ie...
                              > > Bo jak ubiegną nas bisurmany, to sprawa przechlapana... po dobrawoli, zie
                              > mi, kt
                              > > órą uznają za "ziemię Proroka", nie oddadzą...
                              > > wink
                              >
                              > A moze Sobieski zmartwychwstanie?
                              >
                              I poprowadzi nas na czele husarii ? wink
                              Jeśli Austria ocaleje od islamskiej zarazy, to bitwa będzie musiała być pod Berlinem!
                              wink
                              Obawiam się, że z tych Niemców, którzy przetrwają, muzułmanie stworzą oddziały janczarów (resztę wykastrują lub zlikwidują)... więc może być ciężko...
                              wink
                              • ignorant11 Re: Teutońskie zagrożenie 08.10.18, 20:08
                                eliot napisał:

                                > > A moze Sobieski zmartwychwstanie?
                                > >
                                > I poprowadzi nas na czele husarii ? wink
                                > Jeśli Austria ocaleje od islamskiej zarazy, to bitwa będzie musiała być pod Ber
                                > linem!
                                > wink
                                > Obawiam się, że z tych Niemców, którzy przetrwają, muzułmanie stworzą oddziały
                                > janczarów (resztę wykastrują lub zlikwidują)... więc może być ciężko...
                                > wink

                                Bic janczarów juz umiemy, ostanio nam z Niemcami nie wychodziło. Lepiej powiedz na jakich terytoriach udzielimy ochrony naszym pobratymcom. Łużyce oczywiście, ja chce Pomorze Przednie nie wiem czy dalej niż po Rostock. Berlin zostawić jako lenno RP muzłmańskie a co naszym rodzinnym Dreznem, czy wznowić naloty czy przyłaczyć?
                                • eliot Re: Teutońskie zagrożenie 09.10.18, 08:55
                                  ignorant11 napisał:

                                  > Bic janczarów juz umiemy, ostanio nam z Niemcami nie wychodziło. Lepiej powiedz
                                  > na jakich terytoriach udzielimy ochrony naszym pobratymcom. Łużyce oczywiście,
                                  > ja chce Pomorze Przednie nie wiem czy dalej niż po Rostock. Berlin zostawić ja
                                  > ko lenno RP muzłmańskie a co naszym rodzinnym Dreznem, czy wznowić naloty czy p
                                  > rzyłaczyć?
                                  >
                                  Podstawą powinny być Limes sorabicus/Limes saxonicus... a dalej wszystko co uda się odzyskać w ramach rekonkwisty...
                                  wink
                                  • ignorant11 Re: Teutońskie zagrożenie 09.10.18, 23:29
                                    eliot napisał:

                                    > ignorant11 napisał:
                                    >
                                    > > Bic janczarów juz umiemy, ostanio nam z Niemcami nie wychodziło. Lepiej p
                                    > owiedz
                                    > > na jakich terytoriach udzielimy ochrony naszym pobratymcom. Łużyce oczyw
                                    > iście,
                                    > > ja chce Pomorze Przednie nie wiem czy dalej niż po Rostock. Berlin zosta
                                    > wić ja
                                    > > ko lenno RP muzłmańskie a co naszym rodzinnym Dreznem, czy wznowić naloty
                                    > czy p
                                    > > rzyłaczyć?
                                    > >
                                    > Podstawą powinny być Limes sorabicus/Limes saxonicus... a dalej wszystko
                                    > co uda się odzyskać w ramach rekonkwisty...
                                    > wink

                                    Proponujesz linię rozejmu? Ale rozejm nie moze trwać wiecznie...
                                    • eliot Re: Teutońskie zagrożenie 10.10.18, 13:18
                                      ignorant11 napisał:

                                      >
                                      > Proponujesz linię rozejmu? Ale rozejm nie moze trwać wiecznie...
                                      >
                                      Wojna też. Rozejm na podstawie zaproponowanej linii. Nabranie sił i rozpoczęcie rekonkwisty... jej zasięg jest oczywiście jeszcze nie znany, ale przyszłość Francy też widzę w czarnych barwach... szczególnie jeśli wybierają sobie takich pajaców jak obecny czy poprzedni prezydent... Macron, podobnie jak u nas Petru to produkt, to że lepiej wykształcony od naszego Ryśka nie oznacza, że mądrzejszy... jak to widać na załączonym powyżej obrazku... Oczywiście żaden z nich nie jest politykiem samodzielnym, to tylko pijarowski produkt opakowany w pozłotkę, która miała ukryć erzac w środku...
                                      wink
    • soraborum Re: Turbogermanie 05.10.18, 08:26
      W 1928 roku w Tébessa, Tibissa lub Tebessa (arab. تبسة, fr. Tébessa) – miasto w północno-wschodniej Algierii, w prowincji (wilaya) o tej samej nazwie, w regionie zamieszkałym przez Berberów Chaoui francuski archeolog Albertini odnalał 50 tabliczek z okresu Królestwa Wandalów i Alanów w Afryce Północnej. Oto jedna z nich uwienczona na znaczku pocztowym, prosze zwrócic uwage na napis pod nią widniejący: " Osclavo", przypominam, ze w tamtym okresie niewolników w Cesarstwie Rzymskiem nazywano "servus" dopiero później etnonim ‘slavus, sclavus’, urobione od naszego Słowianin (a więc członek lingwistycznej wspólnoty SŁOWA) stało się dla zachodniej Europy synonimem niewolnika. fr.wikipedia.org/wiki/Tablettes_Albertini, www.poste.dz/philately/s/135
      • eliot Re: Turbogermanie 08.10.18, 11:09
        soraborum napisał(a):

        > W 1928 roku w Tébessa, Tibissa lub Tebessa (arab. تبسة, fr. Tébessa) – miasto w północno-wschodniej Algierii, w prowincji (wilaya) o tej samej nazwie, w regionie zamieszkałym przez Berberów Chaoui francuski archeolog Albertini odnalał 50 tabliczek z okresu Królestwa Wandalów i Alanów w Afryce Północnej. Oto jedna z nich uwienczona na znaczku pocztowym, prosze zwrócic uwage na napis pod nią widniejący: " Osclavo", przypominam, ze w tamtym okresie niewolników w Cesarstwie Rzymskiem nazywano "servus" dopiero później etnonim ‘slavus, sclavus’, urobione od naszego Słowianin (a więc członek lingwistycznej wspólnoty SŁOWA) stało się dla zachodniej Europy synonimem niewolnika. fr.wikipedia.org/wiki/Tablettes_Albertini, www.poste.dz/philately/s/135

        Jedno Osclavo wiosny nie czyni, szczególnie wyrwane z kontekstu tekstu.
        wink
        • soraborum Re: Turbogermanie 08.10.18, 15:15
          nie wyrwane, jest na algierskim znaczku pocztowym, jak sądzisz, ilu polskich historyków wie o tabliczkach Albertini?
          • eliot Re: Turbogermanie 09.10.18, 08:48
            soraborum napisał(a):

            > nie wyrwane, jest na algierskim znaczku pocztowym, jak sądzisz, ilu polskich hi
            > storyków wie o tabliczkach Albertini?

            A jak sądzisz ilu historyków francuskich słyszało o Światowidzie ze Zbrucza ?
            wink
            • soraborum Re: Turbogermanie 09.10.18, 14:09
              Nie potrafiliby nawet wypowiedziec tego słowa. Własnie tu jest problem odnosnie zachodniego przekazu dotyczącego wschodniej Europy. Sądze jednak, ze o bałwanie słyszeli. Mam przed soba "Historie Gotów, Wandalów i Swebów", Izydor z Sewilli nigdzie nie nazywa tych ludów Germanami, tak ich opisuje:"Goci z kraju Sarmatów mnogim ludem wychodząc na Rzymian razem najechali" (Gothi, Sarmatarumregionem agressi, copiosissimis super Romanos irruerunt agminibus).
              • eliot Kostrzewski redivivus...? ;))) 10.10.18, 13:05
                soraborum napisał(a):

                > Nie potrafiliby nawet wypowiedziec tego słowa. Własnie tu jest problem odnosnie
                > zachodniego przekazu dotyczącego wschodniej Europy. Sądze jednak, ze o bałwani
                > e słyszeli. Mam przed soba "Historie Gotów, Wandalów i Swebów", Izydor z Sewill
                > i nigdzie nie nazywa tych ludów Germanami, tak ich opisuje:"Goci z kraju Sarmat
                > ów mnogim ludem wychodząc na Rzymian razem najechali" (Gothi, Sarmatarumregione
                > m agressi, copiosissimis super Romanos irruerunt agminibus).

                Swoją drogą robi się ciekawie, a koło historii się zatacza....wink
                Już się zaczyna wskazywać na łączność kultury łużyckiej i przeworskiej oraz na ciekawy fakt pokrywania się obszarów kultury przeworskiej i kultury praskiej... U allochtonistów zdumienie i niedowierzanie. Toż to Kostrzewski ante portas!. Autochtoniści nieludzko i bez znieczulenia wskazują na genetykę... Już pojawili się "symetryści" głoszący, że może jednak cała ta kultura przeworska to jednak nie tylko Wandalowie ale dzieło wandalsko-słowiańskie...
                Tyko się rozsiąść, wziąć popkorn i czekać na rozwój akcji!
                wink
                • ignorant11 Re: Kostrzewski redivivus...? ;))) 10.10.18, 13:20
                  Ja od lat nabijam się z archeologów mówiąc, że kulturę trabantowa po 1990 zastąpiła kultura vokswagenowa, a u nas kulture polokoktowa kultura cocacolowasmile))
                  • ignorant11 Re: Kostrzewski redivivus...? ;))) 10.10.18, 13:28
                    ignorant11 napisał:

                    > Ja od lat nabijam się z archeologów mówiąc, że kulturę trabantowa po 1990 zastą
                    > piła kultura vokswagenowa, a u nas kulture polokoktowa kultura cocacolowasmile))
                    >

                    Zreszta jeden strony spotkany młody archeolog mówił mi, że obecnie odchodzi sie identyfikowania kultur z etnosem. I to chyba słuszne, bo artefakty mowia o kulturze ale nie mowia o etnosie. Przeciez sa i importy i przejmowanie technologii.... Co znamy nawet wspołczesnie.
                    • eliot Re: Kostrzewski redivivus...? ;))) 10.10.18, 14:15
                      ignorant11 napisał:

                      > ignorant11 napisał:
                      >
                      > > Ja od lat nabijam się z archeologów mówiąc, że kulturę trabantowa po 1990
                      > zastą
                      > > piła kultura vokswagenowa, a u nas kulture polokoktowa kultura cocacolowa
                      > smile))
                      > >
                      >
                      > Zreszta jeden strony spotkany młody archeolog mówił mi, że obecnie odchodzi sie
                      > identyfikowania kultur z etnosem. I to chyba słuszne, bo artefakty mowia o kul
                      > turze ale nie mowia o etnosie. Przeciez sa i importy i przejmowanie technologii
                      > .... Co znamy nawet wspołczesnie.
                      >
                      I słusznie! Wracając do kultury przeworskiej, to jasne się staje, że jej twórcy nie jednym mówili językiem. Wspólnota kultury nie oznacza zawsze wspólnoty języka. Wystarczy wziąć za przykład półwysep indyjski: tam wspólnotę tworzą kultura i cywilizacja. Języki są różne a Drawidowie z południa półwyspu nie są nawet Indoeuropejczykami. Z drugiej strony posługujący się teoretycznie jednym zespołem językowym (hindustani) mieszkańcy Pakistanu (język urdu) i Hindusi sensu stricto (język hindi) należą do odrębnych kultur i cywilizacji.
                      • soraborum Re: Kostrzewski redivivus...? ;))) 11.10.18, 12:51
                        Nasza historia ma ogromne i niewybaczalne luki, zgadzam sie z rabbi. rozencwajg: Paradygmat tak pomyślanej Germanii ludziom uznającym się za „germanów” zawsze dawał poczucie wyższości nad wszystkimi którzy germanami – cokolwiek to znaczy - nie byli.
                        Bez tego poczucia wyższości, zwłaszcza nad słowiańskimi podludźmi, Niemcy szybko straciliby zapał i energię niezbędną do napędzania ich bandyckiej zachłanności i agresji. Straciliby też doktrynę, która ich barbarzyństwo do tej pory tuszowała, lub nie mogąc zatuszować, ideologicznie usprawiedliwiała. Przede wszystkim jednak straciliby tożsamość, jak stracili ją już na przykład Szwedzi. Z resztą stracą ją i tak, jak tylko przyjmą do wiadomości, że co trzeci z nich to zgermanizowany Słowianin, a język niemiecki to tylko nie mający głębszej spójności, skreolizowany pathwork. Całkiem niedawno uszyty z niezliczonych odprysków językowych nicią lingwistycznego synkretyzmu i szalbierstwa. Ostatecznie uformowany dopiero w średniowieczu, na peryferiach Zachodniej Słowiańszczyzny - czy jak kto tam woli: „Wielkiej Lechii”.
                        Izydor z Sewilli, również Izydor Sywilski, łac. Isidorus Hispalensis (ur. ok. 560 w Kartagenie, zm. 4 kwietnia 636 w Sewilli) – arcybiskup Sewilli, święty Kościoła katolickiego, doktor Kościoła w swojej: „ Historii Gotów, Wandalów i Swebów dokładnie opisuje date przyjecia arianizmu przez Wandalów t.j. W okresie panowania Genzeryka a więc po 428 roku. Mie ma żadnej wzmianki ażeby przyjął ja od Gotów, tym bardziej jest ogromna ilośc informacji, ze Wandalowie przyjęli Arianizm w IV w, niektórzy podaja nawet date 375 r., a inni jeszcze wcześniejszą. Izydor nie był naocznym świadkiem ani tryumfów ani kleski Wandalów. Urodził sie ponad 30 lat jak król. Wandalów i Alanów w Afryce Płn. Juz nie istniało. Izydor pochodził ze znakomitej rodziny hiszpansko-rzymskiej, zatem informacje o Wandalach były mu doskonale znany z wcześniejszych przekazów: Pawa orozjusza, Hermiasza Sozomena z Salaminy, Hydacjusza z Lemiki oraz z wiedzy jaką uzyskał od swojego ojca Seweriana. Oto przekaz Izydora o Wandalach: „Aera CDLXVI. Gisericus, fraterGunderici, succedit in regnium annis XL. Qui, ex catholico effectus apostata, in Arianamprimus fertur transisse perfidiam. His de Beaticae provinciae littore cum Vandalis omnibus, eorumque familiis, ad Mauritaniam et Africam, relictis Hispaniis, transfretavit. Cui Valentinianus Junior, Occidentis imperator, non valens obsistere, pacemmittit, et partem Africae quam Vandali possiderent tanquam pacifice dedit, conditionibus ab eo sacramenti acceptis ne quid ultra invaderet” (Roku ery 466 (428r.n.e) Gejzeryk, brat Gunderyka, po nim nastapił, przez 40 lat panując.Ten z katolika zostawszy odstepcą, arianizm jako pierwszy przyjął na te perfidną (wiarę) przeszedłszy.Hiszpanie porzuciwszy, z prowincji Betyki wybrzeża wraz ze wszystkim Wandalami oraz ich rodzinami do Afryki się przeprawił.. temu Walentynian młodszy, cesarz Zachodu, nie mogąc przeszkodzic pokój zawarł i te część Afryki, którą wandalowie posiedli, tym pokojem im przekazałpod warunkiem, świętą przysięga od nich potwierdzoną, iż od dalszych podbojów się powstrzymają.)
    • soraborum Re: Turbogermanie 11.10.18, 13:30
      kolejna sprawa z przyjeciem arianizmu przez Gotów. W Wikipedii pod hasłem Atanaryk jest: " Fritigern przyjął chrześcijaństwo w wersji ariańskiej, natomiast Atanaryk pozostał przy rodzimej gockiej wierze i był nieprzejednanym wrogiem chrześcijaństwa, w tym arianizmu oraz propagatorem akcji antychrześcijańskich. W późniejszej literaturze zadbano o to, by podkreślać głównie antyariańską politykę Atanaryka, świadczy o tym choćby honorowe przyjęcie, jakie spotkało pokonanego przez Fritigerna Atanaryka w 381 r. w Konstantynopolu na dworze katolickiego Teodozjusza I. Sędziwy "sędzia" wkrótce potem zmarł w stolicy Bizancjum, a z woli cesarza urządzono mu wspaniały pogrzeb. Natomiast w anonimowej: Chronologia Gothicorum regum stoi: "primum in Gothis regnavit Athanaricus annis XIII. Iste primus per Valentem imperatorem haeresimArianam cum omni Gothorum gente intravit. Sun isto legemGothi, ac litteras habere coeperunt; et cum eodem rege ab Hunnis de terra propria explusisunt. Rex quoque Constantinopili vitam finivit sub imperatore THeodosia" ( Pierwszy wśród Gotów Atanaryk przez 13 lat panował. Ten tez jako pierwszy od cesarza Walensa ariańską herezję wśród całego narodu Gotów wprowadził. Za jego(panowania) Goci prawa i pismo własne otrzymali; i za tegoż króla przez Hunów z ich własnych ziem zostali wygnani. Król zatem w Konstantynopolu za cesarza Teodozjusza żywot swój zakonczył)
      • soraborum Re: Turbogermanie 11.10.18, 13:46
        co może oznacza Goci prawa i pismo własne za jego panowania otrzymali. Nie ma tu żadnej wzmianki o tym, że tzw. "Biblia gocka" została napisana po gocku, dlaczego? gdyz nie było takiego języka, język gocki to wymysł: Szwedów, Austraikow i Niemców, to była jakas zrozumiała dla niewielu gwara, swego rodzaju mischsprache zawierajacy elementy róznych jezyków, łaciny, greki, dialektów germanskich i słowianskich. Cesarz Walens skodyfikował jezyk gocki, byc może bał w tym udział Wulfila, Ulfilas (ur. 310, zm. 383) – duchowny rzymski pochodzenia grecko-germańskiego, tłumacz Biblii, ale nie ma o tym żadnej zwmianki. Jesli on tego dokonał to napewno przy pomocy innych ówczesnych językoznawców, tłumaczy. Zatem język gocki, o czym kilkakrotnie była mowa na tym forum, jest swego rodzaju esperanto IV i V wieku. Później zapomniany, elty gockie porozumiewaały się po łacinie, nie mażadnych tekstów w j. gockim, bo nie mogło być ponieważ nigdy nie było takiego sensu stricte języka. To była róznoraka paplanina wielu róznych ludów Europy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka