Dodaj do ulubionych

Anatomia upadku

05.01.25, 00:29
www.youtube.com/watch?v=Qb_opfKtWPY
Ciekawe czy wtedy w XVIII wieku mozliwa bylaby taka polityka aby uniknąc upadku? Przeciez tylko kilka lat dzieliło od nowej napoleońskiej Europy gdy juz był zupełnie inny układ sił.

Tak samo sie zastanawiam zreszta pewnie nie tylko ja jeden jak mozna było uniknąc zagłady od państwa z góry skazanego na kleskę...
Obserwuj wątek
    • eliot Re: Anatomia upadku 05.01.25, 17:18
      Jednej przyczyny nie było. To splot zdarzeń w naszej historii, błędów, zdrad, głupoty, ludzkiej nikczemności, chciwości i właśnie splotu zdarzeń historycznych i politycznych, które w ciągu wieków do tego upadku doprowadziły. Czy można było ten splot zdarzeń przerwać? Zapewne tak. Bieg tych zdarzeń z pewnością by się zmienił np. gdyby nie dopuszczono z powrotem do władzy Hohenzollernów i Prusy stały się normalną prowincją (województwem ?) Rzeczypospolitej. Czy na tyle aby zapobiec upadkowi? Możemy tylko snuć teorie i przypuszczenia.
      • ignorant11 Re: Anatomia upadku 06.01.25, 11:00
        eliot napisał:

        > Jednej przyczyny nie było. To splot zdarzeń w naszej historii, błędów, zdrad, g
        > łupoty, ludzkiej nikczemności, chciwości i właśnie splotu zdarzeń historycznych
        > i politycznych, które w ciągu wieków do tego upadku doprowadziły. Czy można by
        > ło ten splot zdarzeń przerwać? Zapewne tak. Bieg tych zdarzeń z pewnością by si
        > ę zmienił np. gdyby nie dopuszczono z powrotem do władzy Hohenzollernów i Prusy
        > stały się normalną prowincją (województwem ?) Rzeczypospolitej. Czy na tyle ab
        > y zapobiec upadkowi? Możemy tylko snuć teorie i przypuszczenia.
        >

        Oczywiście, że nie tylko Prusy były zaborcąsmile)) Jednak wydaje sie, że był to jedyny aborca, którego wielokrotnie mogliśmy całkowicie skasowac. Bo ani Moskwy ani Wiednia nie bylismy w stanie anektować.

        Skaowanie Prus nie tylko wzmocniłoby nas na nad Bałtykiem, zabezpieczyłoby cała połnoc po Inflanty, to jeszcze dałoby nowe mozliwości.
        Głownie działania na kierunku wschodnim np Nowogdrodu, Pskowa zabezpieczając Wilno ale również na zachodzie na Pomorze Zachodnie. A wtedy i Berlin znalazłby sie w otoczeniu
      • scand Re: Anatomia upadku 06.01.25, 14:23
        > Jednej przyczyny nie było

        Wystarczyło żeby Katarzyna Niemka umarła z 4 lata wcześniej. Było to możliwe bo była schorowana. Paweł, jej syn, był ponoć bardziej przychylny Polsce, a nawet miał nadzieję że Poniatowski był jego ojcem.
        • ignorant11 Re: Anatomia upadku 06.01.25, 15:13
          scand napisał:

          > > Jednej przyczyny nie było
          >
          > Wystarczyło żeby Katarzyna Niemka umarła z 4 lata wcześniej. Było to możliwe bo
          > była schorowana. Paweł, jej syn, był ponoć bardziej przychylny Polsce, a nawet
          > miał nadzieję że Poniatowski był jego ojcem.

          No i chwile poźniej Napoleon i mozna było cos poodbijac, np inkorporowac Prusy, moze wyprawic sie na Turcje albo docisnąć Habsburgów, moze jakaś akcja w dziczy germanskiej w sojuszu z Saxonia....
        • eliot Re: Anatomia upadku 06.01.25, 17:44
          scand napisał:

          > > Jednej przyczyny nie było
          >
          > Wystarczyło żeby Katarzyna Niemka umarła z 4 lata wcześniej. Było to możliwe bo
          > była schorowana. Paweł, jej syn, był ponoć bardziej przychylny Polsce, a nawet
          > miał nadzieję że Poniatowski był jego ojcem.

          Paweł I był pewny, że Poniatowski był jego ojcem. Piotr III co prawda początkowo go uznał, nie był szczególnie rozgarnięty, ale mu to wytłumaczono... stracił cenny czas, więc stracił głowę... Był (Paweł III) ostatnim rzeczywisty Romanowem (chociaż po kądzieli) na carskim tronie.Był synem Anny Piotrownej, córki Katarzyny I (Marty Skowrońskiej) i Piotra Wielkiego) oraz Karola Fryderyka Holsztyńskiego. Piotr III był ponoć postacią odrażającą, więc trudno się Kaśce II dziwić. Co ciekawe, za potomka Stasia uważał się też Aleksander I, stąd też traktował A. Czartoryskiego jako kuzyna nie tylko ze względów kurtuazyjnych... Adaś był też kochankiem jego, Aleksandra, żony Elżbiety Aleksiejewny, i to dwukrotnie... i mimo chwilowego odesłania go jako "ambasadora" do Wenecji, włos mu z głowy nie spadł... Może wynikało to nie tyle z ówczesnych dworskich wink obyczajów (wspomnijmy Kongres Wiedeński), ile z rozpaczliwego pragnienia męskiego potomka, co w końcu doprowadziła carską parę do postępującego obłędu religijnego. Sam Aleksander uważał to za karę bożą za współudział w zabójstwie ojca Pawła I...
          wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka