Dodaj do ulubionych

CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW

09.07.05, 17:21
W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
ojca obecnego marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP Włodzimierza
Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" -
Informacji Wojskowej.
Według Beszty-Borowskiego: "Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej Akademii
Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi,
trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt
śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów" (cyt. za "Gazetą
Wyborczą" z 11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego
wywołało gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza.
Nazwał Besztę-Borowskiego "załganym łobuzem", a w innym tekście (w "Gazecie
Współczesnej") stwierdził m.in.: "Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i
was, nierozumnych dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach,
wybawcami byli naziści, skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano
oprawców. Po wojnie mój ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym
także w kontrwywiadzie, instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy,
którzy opluwacie Go dzisiaj, możecie powołać się tylko na fakt służby w tej
formacji. Nie przytaczacie, bo nie możecie przytoczyć żadnych prawdziwych
zarzutów, dotyczących Jego postępowania. 'Dowody' Borowskiego są łgarstwem"
(cyt. za: Piotr Jakucki "Pułkownik Cimoszewicz", "Gazeta Polska" z 4 listopada
1993 r.).
Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza poseł Beszta-Borowski skierował
przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych
zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do "Gazety Lokalnej"
(por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające
dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa
Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: "(...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz
w czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie
Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma
najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest poborcą dostaw
obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z
zaborców - bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz
najeźdźcy". Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania
świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako "seksota" (tajnego
agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym
parowozowni w Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników
politycznych i do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945
roku robi błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej - w ciągu 3 lat zostaje
komendantem w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch
sowieckich zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i
Skulbaszewskiego, a także szefem Informacji Wojskowej na WAT. Robert Mazurek,
autor interesująco naszkicowanej sylwetki Włodzimierza Cimoszewicza
("Metamorfozy pana C.", "Życie Warszawy" z 31 marca 1997 r.) pisał, że ojciec
Cimoszewicza "(...) w 1951 r. trafia do Wojskowej Akademii Technicznej. Tam
aresztuje komendanta uczelni gen. Floriana Grabczyńskiego. Z jego rozkazu
aresztowano też kilkunastu oficerów WAT, którzy wcześniej byli w AK".
Dokonując tej bezwzględnej czystki na wyższej uczelni, major Marian
Cimoszewicz był w tym czasie oficerem bez żadnego wykształcenia. Dopiero kilka
lat później - w 1957 roku, skończył liceum i zdał maturę (!).
Dodajmy do tego informacje o wcześniejszej roli Mariana Cimoszewicza w
likwidowaniu oddziałów AK - sam się chwalił podczas spotkania z oficerami
akademii, że w 1944 r. zlikwidował oddział AK. Według innych źródeł, w 1946 r.
jako oficer IW kierował grupą likwidującą "bandę" Bohuna (za: P. Jakucki, op.
cit.). Cimoszewiczowie zamieszkali w domu na Boernerowie (Bemowo), odebranym
prawowitym właścicielom, których przymusowo wysiedlono z Boernerowa na
początku lat 50. jako "element politycznie niepewny" ("Gazeta Lokalna" nr
2/104 z lutego 1996 r.). Żona majora M. Cimoszewicza zaczęła pracę w
bibliotece WAT na miejscu poprzedniej pracowniczki tej biblioteki Ewy
Cecetki-Cymerman, zwolnionej nagle bez uzasadnienia w sposób bardzo ordynarny
przez M. Cimoszewicza ("Gazeta Lokalna" z 27 czerwca 1992 r., nr 12-13/42-43).
Porównajmy opisane wyżej fakty z gwałtownym zarzucaniem Beszcie-Borowskiemu
łgarstwa przez W. Cimoszewicza i pokrzykiwaniem o tym, że dla takich jak on
"wybawcami byli naziści".
Włodzimierz Cimoszewicz, występując z taką furią przeciw przypominaniu
przeszłości ojca, jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny Uchlig:
"Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys". Trzeba przyznać, że
swoją publiczną identyfikację z PRL-em zaczął bardzo wcześnie. Już jako
maturzysta w 1968 roku kategorycznie przeciwstawił się napiętnowaniu
ówczesnych rządów gomułkowskich jako "dyktatury ciemniaków" i uzyskał
wydrukowanie proreżimowego tekstu swego wypracowania maturalnego na łamach
"Życia Warszawy" (por. W. Cimoszewicz "Czas odwetu", Białystok 1993 r., s.
40). Wielu jego rówieśników było w tym czasie "pałowanych" na rozkaz
"ciemniaków". On w pełni utożsamiał się z totalitarną dyktaturą. Jakżeby mógł
inaczej, wychowany pod "opiekuńczymi skrzydłami" pułkownika Cimoszewicza! Od
jesieni 1968 roku studiuje na Wydziale Prawa w Warszawie i staje się
działaczem uczelnianej organizacji Związku Młodzieży Socjalistycznej. W 1971
roku wstępuje do PZPR, a w 1972 r. zostaje przewodniczącym ZMS na
Uniwersytecie Warszawskim. Wchodzi do władz Komitetu Uczelnianego PZPR. Nawet
swą błyskawiczną karierę w ZMS tłumaczył później jako swoisty przykład
niezależności, twierdząc, że: "Przynależność do ZMS mogła nawet przeszkadzać"
(!!!) (W. Cimoszewicz "Czas odwetu", s. 43) - był bowiem dużo częściej
odpytywany na zajęciach. Kiedy doszło do połączenia - pomimo protestu wielu
studentów - trzech organizacji studenckich w jeden Socjalistyczny Związek
Studentów Polskich (SZSP), należał do zdecydowanych zwolenników tego
połączenia, narzuconego studentom przez partyjną biurokrację i został...
komisarycznym szefem SZSP na UW. Józef Oleksy wspominał Cimoszewicza z owych
czasów jako wręcz zwracającego uwagę swoją pryncypialnością. Pisał, że wionęło
pryncypialnością, gdy tylko Cimoszewicz wchodził na trybunę. Miał zaledwie
dwadzieścia kilka lat, gdy uzyskał kolejny błyskawiczny awans - został
sekretarzem Komitetu Uczelnianego PZPR, akurat w czasie pogłębiającego się
kryzysu politycznego późnego Gierka, w okresie aktywizacji opozycji. O
dokonanej przez Gierka zmianie konstytucji serwilistycznie uzależniającej
Polskę od ZSRS wspominał: "Wszyscy mieliśmy skłonność do usprawiedliwiania
miękkiej postawy wobec Związku Radzieckiego, byliśmy przekonani, że inne
zachowania mogłyby być groźne dla Polski". W sprawie innego posunięcia
ówczesnych władz PZPR - zapisania w konstytucji kierowniczej roli PZPR -
szczerze przyznawał: "Nas jako członków PZPR ani to ziębiło, ani grzało. Nie
popadaliśmy przez to w jakiś konflikt sami ze sobą" (W. Cimoszewicz, op. cit.,
s. 53). Poczucie bycia członkiem kierowniczej siły, jak widać, wzmacniało
dobre samopoczucie szybko awansującego działacza partyjnego.
W 1980 roku został wysłany na
3 miesiące do pracy w konsulacie w Malmö. We wrześniu tego roku zaś wyjechał
na stypendium Fulbrighta do USA dzięki decyzji władz PRL, że jego konkurent do
stypendium, Lamentowicz, powinien się wycofać (op. cit., s. 55). Pozostał
wierny PZPR-owi w czasach "Solidarności" i po ogłoszeniu stanu wojennego.
Podczas pobytu na Uniwersytecie Columbia należał do organizacji PZPR przy
konsulacie w Nowym Jorku. W lutym 1982 roku powrócił do pracy na warszawską
uczelnię.
Według informacji z listy Macierewicza, Cimoszewicz w 1980 roku
Obserwuj wątek
    • dobrowoj Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 09.07.05, 17:22
      Według informacji z listy Macierewicza, Cimoszewicz w 1980 roku pod pseudonimem
      "Carex" został współpracownikiem wywiadu.
      Ustosunkowując się do tej sprawy w swej biografii "Czas odwetu", stwierdzał
      m.in.: "Z wypowiedzi Czesława Kiszczaka wiedziałem, że w Ministerstwie Spraw
      Wewnętrznych istniały możliwości preparowania dokumentów, mających cechy
      autentyczności dokumentów antydatowanych. Obawiałem się, że kierownictwo MSW
      może zdecydować się nawet na taką awanturę, jak fabrykowanie archiwaliów. Nie
      wykluczałem więc, że mogę znaleźć się na liście Macierewicza. Kiedy Olek
      Kwaśniewski przedstawił mi dokumenty, z dużym zaskoczeniem zauważyłem, że byłem
      odnotowany w aktach polskiego wywiadu (...). Byłem zaskoczony, ponieważ okazało
      się, że kontakt, jaki w 1980 roku nawiązał ze mną przed wyjazdem na stypendium
      Fundacji Fulbrighta przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych, został w
      tych dokumentach przedstawiony jako kontakt z wywiadem (...)" (op. cit., s. 25-26).

      Alergia na polskość
      Po likwidacji PZPR w styczniu 1990 roku Cimoszewicz nie wstąpił do SdRP. Fakt
      ten próbowano później częstokroć eksponować jako dowód niezależności
      Cimoszewicza i jego opowiedzenie się po stronie prawdziwie reformatorskiej
      lewicy. Rację mają jednak raczej ci, którzy sądzą, że Cimoszewicz nie doceniał
      wówczas prawdziwej siły postkomunistów z SdRP i nie chciał zostać wraz z nimi
      zmarginalizowany.
      W czasie kampanii prezydenckiej 1990 roku właśnie Cimoszewicz został kandydatem
      postkomunistów na prezydenta. Podobno dlatego, że sam Kwaśniewski obawiał się
      wówczas całkowitej kompromitacji wyborczej, jakichś trzech procent. W tej
      sytuacji wynik uzyskany przez Cimoszewicza był traktowany jako duże zaskoczenie
      - dostał 9 procent głosów, plasując się na czwartym miejscu za Wałęsą, Tymińskim
      i Mazowieckim. W latach 1991-1993 nadal przewodniczył Parlamentarnemu Klubowi
      Lewicy Demokratycznej. Po sukcesie wyborczym SLD w 1993 roku Cimoszewicz został
      wicepremierem i ministrem sprawiedliwości w rządzie Pawlaka. Jako minister
      sprawiedliwości zasłynął głównie akcją "Czyste ręce". W jej ramach ujawnił
      nazwiska wysokich urzędników państwowych, którzy biorą równocześnie pieniądze za
      zasiadanie w radach nadzorczych firm państwowych. Akcja w rzeczywistości nie
      zaszkodziła osobom skrytykowanym przez Cimoszewicza. Mógł jednak odtąd chodzić w
      nimbie nieprzekupnego tropiciela gospodarczych patologii.
      Resort Cimoszewicza nie mógł się pochwalić żadnymi większymi osiągnięciami;
      powszechnie narzekano na fatalne funkcjonowanie sądów i prokuratury. Cimoszewicz
      miał na to szczególne wytłumaczenie - twierdził, że podczas weryfikacji rzekomo
      wyrzucono najlepszych specjalistów. Po dymisji rządu Pawlaka nie wszedł do rządu
      Oleksego. Urażony, że nie zaproponowano mu wicepremierostwa, nie chciał przyjąć
      wyłącznie teki szefa resortu sprawiedliwości. Został wówczas wicemarszałkiem Sejmu.
      W nowej sytuacji tym mocniej rozwijał stosunki z lewicowymi środowiskami z kręgu
      dawnej tzw. opozycji laickiej, zwłaszcza z Michnikiem, Geremkiem i Bujakiem.
      Nieprzypadkowo właśnie "różowi" tzw. Europejczycy stanowili najbliższych
      rozmówców Cimoszewicza spoza SLD i SdRP. Głównym efektem tych zacieśniających
      się kontaktów stał się głośny artykuł Cimoszewicza i Michnika, wspólnie
      apelujących o zakończenie wszelkich rozliczeń PRL-owskiej przeszłości.
      Cimoszewicz, podobnie jak Kwaśniewski i inni liczni politycy SLD, stanowi typ
      człowieka uodpornionego na takie pojęcia jak polskość, polski patriotyzm,
      poczucie polskiego interesu narodowego. Tym, którzy chcieliby polemizować z
      moimi tak kategorycznymi sądami w tej sprawie, polecam uważną lekturę "Czasu
      odwetu". W tej książce widać aż nadto wyraźnie, że Cimoszewicz nie mógł się
      przełamać do napisania jakichś cieplejszych słów o Ojczyźnie, patriotyzmie,
      uczuciach narodowych, nie mówiąc już o trosce z powodu występujących dziś
      zagrożeń dla Polski i polskości. Więcej tam za to ataków na wszystko, co się z
      polskimi uczuciami narodowymi kojarzy, czy gwałtownego piętnowania rzekomej siły
      antyżydowskości w Polsce. Na s. 39 "Czasu odwetu" pisze: "Nie będąc Żydem
      poznałem, co to znaczy być nim w Polsce". Na s. 192 insynuuje, iż: "Prawdą jest
      niestety, że w naszym społeczeństwie, i to od lewicy do prawicy, nieustannie
      można spotkać się z przejawami endemicznego antysemityzmu".
      W książce z pasją atakował "niepodległościowe slogany" (s. 13), "narodową
      tromtadrację", oczywiście idącą w parze z "zoologicznym antykomunizmem" (s.
      270), "polską ksenofobię" (s. 273) etc.
      Po dojściu do władzy jak mógł dawał wyraz napadom skrajnego filosemityzmu.
      Wystąpienie Cimoszewicza jako premiera RP podczas uroczystości w Kielcach, w
      lipcu 1996 r., ku czci ofiar kieleckiej prowokacji z 1946 roku przyniosło
      jaskrawy dowód tego, jak bardzo nieważna dla niego jest prawda o historii i
      godność własnego kraju. W sprawach stosunków polsko-żydowskich, tak
      skomplikowanych i złożonych, po dziesięcioleciach przemilczeń i niedomówień,
      postkomunistyczny premier pozwolił sobie na publiczne, obelżywe dla Polaków
      stwierdzenia, jednostronnie obciążające ich winą za wszystkie problemy w
      stosunkach z Żydami.
      prof. Jerzy Robert Nowak

      Fragment książki "Czerwone dynastie", Wydawnictwo MaRoN 2004
    • ignorant11 Ja tego typa nie lubie, ale... 09.07.05, 20:56

      Sława!

      Umowilismy sie,że nie bedziemy prowadzić agitacji bieżącej polityki na tym
      forum, bo chcemy je uchronic przed zeslizgiwaniem sie w nieslawne forum
      aktualnosci...

      Zamiast tego wprowadze nowy watek o przyszlosci polityki polskiej- dyskusja
      jaka powinna być polityka polska i jak bardzo np proslowiaska czy
      proamerykanska.

      Ale ten watek za kilka dni skasuje.

      Zostawiam tylko chwilowo, aby ten mój apel mogł byc przeczytany.


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • juliusz_cezar1 Dlaczego? 09.07.05, 21:32
        Cimoszko to temat jak najbardziej słowiański. Ten komuszek zawsze realizował
        idee braterstwa dwóch słowiańskich narodów - rosyjskiego i polskiego. Odnoszę
        wrażenie, że jest nawet bardziej przywiązany emocjonalnie do tego pierwszego...
        • dobrowoj Masz rację ignorant 09.07.05, 22:43
          chyba bezpotrzebnie rzeczywiście zacząłem tę kwestię ale szlag mnie trafi jak
          ten parszywiec zostanie następcą Kwacha a niestety wszystko wskazuje na to że
          tak bedzie OBY BOGOWIE DO TEGO NIE DOPUŚCILI!!
          potrzymaj pare dni ten wątek a poźniej go skasuj nie ma co zaśmiecac Forum
          Słowiańskiego postami o czysto politycznej treści
          pozdrawiam
          • 1szylider Re: Masz rację ignorant 10.07.05, 02:23
            dobrowoj napisał:

            > chyba bezpotrzebnie rzeczywiście zacząłem tę kwestię ale szlag mnie trafi jak
            > ten parszywiec zostanie następcą Kwacha a niestety wszystko wskazuje na to że
            > tak bedzie OBY BOGOWIE DO TEGO NIE DOPUŚCILI!!
            > potrzymaj pare dni ten wątek a poźniej go skasuj nie ma co zaśmiecac Forum
            > Słowiańskiego postami o czysto politycznej treści
            > pozdrawiam

            Witam!

            Alez ja jego bardzo chetnie wbiłbym na pal lub saplił na stosie, gdybym miał
            takie prawosmile))

            Tyle że chcę uchronic to forum od brudów i patologi bieżacej polityki.

            Co innego oczywiscie sprawy społeczne ekonomiczne, polityki zagranicznej
            ogólnie strategiczne, historyczne...

            Przecież to rownież polityka - historia to polityka archiwalna

            Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
            Pozdrawiam i zapraszam!
            gg 172 85 85
    • ignorant11 Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 10.07.05, 03:06


      Sława!

      NB bardzo nie chcialbym aby on wygral, bo wtedy ten uklad umocniłby sie, wiec
      groziłaby nam łukaszenkizacjasad(((
      BRRRRRRRRRRR

      apage, apage


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • eliot Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 12.07.05, 08:08
        ignorant11 napisał:

        >
        >
        > Sława!
        >
        > NB bardzo nie chcialbym aby on wygral, bo wtedy ten uklad umocniłby sie, wiec
        > groziłaby nam łukaszenkizacjasad(((
        > BRRRRRRRRRRR
        >
        > apage, apage
        >
        Łukaszenizacją? Trochę jednak przesadziłeś...
        Tu nie chodzi o to by się Cimoszewiczem straszyć tylko by go wyeliminować.
        Niestety dalsze ciąganie go przed Komisję czy próby odwoływania go z funkcji
        marszałka tylko wzmocnią jego pozycję. Komisja Orlenowska gra już przeciw
        sobie, co jeszcze nie dotarło do arcysłowianskich: Wassermana i Giertycha... wink
        Zapatrzeni w medialny i sondażowy sukces Rokity z Komisji Rywinowskiej
        przegapili moment kiedy to przestali być "bohaterami" dla ludu a zaczęli
        być "argogancką władzą"... Teraz każdy ich atak gra na korzyść Cimoszki. Co
        łatwo, wbrew wczorajszej manipulacji w GW, zauważyć w rzetelniejszych sondażach
        (wzrost poparcia do 35 %). A okazanie pogardy i lekceważenia dla Komisji ze
        strony pana C. da mu nimb herosa i samotnego sprawiedliwego walczącego z
        dyktatem panów W. i G. (reszta się nie liczy).
        Właściwie to ciaganie go przed Komisję leży w interesie Cimoszki...
        Ja tak dalej pójdzie to (co nie daj Bóg!!!) wygra w pierwszej turze.
        Najlepsze co można z nim zrobić to kompletnie go zlekcewazyć i przez
        zaprzyjaźnione media próbować wciągnąć w pyskówkę np. z Borowskim, przy oschłym
        chrakterze Cimoszki, może on wówczas szybko stracić sympatię pospólstwa.
        Pozdr.
        • aqua Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 12.07.05, 09:18
          A mnie nie dziwi, że Cimoszewicz, osiągnął taką popularność, że nawet w 1 turze
          może wygrać. Czasowe usunięcie się w cień, zaszycie się w borach, dobrze
          kojarzy się Polakom. Nie wszystkim, ale jednak. Z drugiej strony przeciwników
          ma nieszczególnych, powiedziałbym kiepskich, ubrudzonych różnymi podejrzanymi
          działaniami. Charakterystyczne jest jak szybko Religa przyznał się, że po
          operacjach lubił pociągnąć z gwinta. Ale i tak to zostało zapamiętane i gra na
          jego niekorzyść. Jakby nie powiedział, wyciągnęli by mu to różni usłużni. Już
          widocznie musi być z tą Polską tak, że jak ktoś wybije się na
          ponadprzeciętność, to przez "rodaków" jest energicznie ściągany.
          • 1szylider Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 12.07.05, 12:14
            aqua napisał:

            > A mnie nie dziwi, że Cimoszewicz, osiągnął taką popularność, że nawet w 1
            turze
            >
            > może wygrać. Czasowe usunięcie się w cień, zaszycie się w borach, dobrze
            > kojarzy się Polakom. Nie wszystkim, ale jednak. Z drugiej strony przeciwników
            > ma nieszczególnych, powiedziałbym kiepskich, ubrudzonych różnymi podejrzanymi
            > działaniami. Charakterystyczne jest jak szybko Religa przyznał się, że po
            > operacjach lubił pociągnąć z gwinta. Ale i tak to zostało zapamiętane i gra
            na
            > jego niekorzyść. Jakby nie powiedział, wyciągnęli by mu to różni usłużni. Już
            > widocznie musi być z tą Polską tak, że jak ktoś wybije się na
            > ponadprzeciętność, to przez "rodaków" jest energicznie ściągany.



            Witam!

            Poci9agajacy maja fart w polityce, vide MIłosciwie Panujacy w Belwederze oraz
            Pan Jurek znad Potomaku...

            Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
            Pozdrawiam i zapraszam!
            gg 172 85 85
          • eliot Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 13.07.05, 14:05
            aqua napisał:

            > A mnie nie dziwi, że Cimoszewicz, osiągnął taką popularność, że nawet w 1
            turze
            >
            > może wygrać. Czasowe usunięcie się w cień, zaszycie się w borach, dobrze
            > kojarzy się Polakom. Nie wszystkim, ale jednak. Z drugiej strony przeciwników
            > ma nieszczególnych, powiedziałbym kiepskich, ubrudzonych różnymi podejrzanymi
            > działaniami. Charakterystyczne jest jak szybko Religa przyznał się, że po
            > operacjach lubił pociągnąć z gwinta. Ale i tak to zostało zapamiętane i gra
            na
            > jego niekorzyść. Jakby nie powiedział, wyciągnęli by mu to różni usłużni. Już
            > widocznie musi być z tą Polską tak, że jak ktoś wybije się na
            > ponadprzeciętność, to przez "rodaków" jest energicznie ściągany.


            Mnie też nie dziwi, co nie znaczy, że cieszy!
        • 1szylider Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 12.07.05, 12:12
          eliot napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > >
          > >
          > > Sława!
          > >
          > > NB bardzo nie chcialbym aby on wygral, bo wtedy ten uklad umocniłby sie,
          > wiec
          > > groziłaby nam łukaszenkizacjasad(((
          > > BRRRRRRRRRRR
          > >
          > > apage, apage
          > >
          > Łukaszenizacją? Trochę jednak przesadziłeś...
          > Tu nie chodzi o to by się Cimoszewiczem straszyć tylko by go wyeliminować.
          > Niestety dalsze ciąganie go przed Komisję czy próby odwoływania go z funkcji
          > marszałka tylko wzmocnią jego pozycję. Komisja Orlenowska gra już przeciw
          > sobie, co jeszcze nie dotarło do arcysłowianskich: Wassermana i
          Giertycha... ;-
          > )
          > Zapatrzeni w medialny i sondażowy sukces Rokity z Komisji Rywinowskiej
          > przegapili moment kiedy to przestali być "bohaterami" dla ludu a zaczęli
          > być "argogancką władzą"... Teraz każdy ich atak gra na korzyść Cimoszki. Co
          > łatwo, wbrew wczorajszej manipulacji w GW, zauważyć w rzetelniejszych
          sondażach
          >
          > (wzrost poparcia do 35 %). A okazanie pogardy i lekceważenia dla Komisji ze
          > strony pana C. da mu nimb herosa i samotnego sprawiedliwego walczącego z
          > dyktatem panów W. i G. (reszta się nie liczy).
          > Właściwie to ciaganie go przed Komisję leży w interesie Cimoszki...
          > Ja tak dalej pójdzie to (co nie daj Bóg!!!) wygra w pierwszej turze.
          > Najlepsze co można z nim zrobić to kompletnie go zlekcewazyć i przez
          > zaprzyjaźnione media próbować wciągnąć w pyskówkę np. z Borowskim, przy
          oschłym
          >
          > chrakterze Cimoszki, może on wówczas szybko stracić sympatię pospólstwa.
          > Pozdr.


          Witam!

          C celowo zagrał z Komisja...

          Ale zobaczymy co bedzie gdy KOmisje poprze Prezydium?

          A na Borowskiego liczę, moze jeszcze Leppera, chyba że wyjdzie jakas
          rzeczywista bomba i C padnie...


          Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
          Pozdrawiam i zapraszam!
          gg 172 85 85
          • eliot Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 13.07.05, 14:13
            1szylider napisał:

            > Witam!
            >
            > C celowo zagrał z Komisja...
            >
            > Ale zobaczymy co bedzie gdy KOmisje poprze Prezydium?
            >
            > A na Borowskiego liczę, moze jeszcze Leppera, chyba że wyjdzie jakas
            > rzeczywista bomba i C padnie...
            >
            >
            Nie sądze by poparcie Prezydiu wiele zminiło. Sejm jest baaaardzo negatywnie
            odbierany w społeczenstwi. Jesli Cimoszka odpowiednio to rozegra (a dotychczas
            robił to sprawnie) to tylko zyska. Ot "samotny rycerz" walczący z hołota jeden
            sprawiedliwy... itd, itp. Bydło z Wiejskiej postrzegane jest jako banda
            złodzieii, oszustów, debili itd., którzy tylko czychają co by "pognebić
            prostego człowieka"...
            Dystansowanie się od tego (Marszałaka Sejmu!!!!) jest odbierane jako
            przycieranie nosa tej aroganckiej, stawiającej się ponad prawem hołocie.
            To wszystko gra na korzyść Cimoszewicza.
            wink))
            • ignorant11 Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 13.07.05, 17:40
              Sława!
              Ale notowania mu spadłysmile))

              Kaczora wzrosły...

              Ale ja wole Tuska, choć chłopak bez charyzmysad((

              PS Zreszta Cimoszenka podobny do Łukaszenki nie tylko politycznie, ale
              Łukaszenka kołchoźnik, a Cimoszenka podobno ma gospodarstwo rolne...

              Obaj traktuja sprawy państwowe jak własny folwark...





              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • eliot Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 14.07.05, 08:13
                ignorant11 napisał:

                > Sława!
                > Ale notowania mu spadłysmile))
                >
                > Kaczora wzrosły...
                >
                > Ale ja wole Tuska, choć chłopak bez charyzmysad((
                >
                > PS Zreszta Cimoszenka podobny do Łukaszenki nie tylko politycznie, ale
                > Łukaszenka kołchoźnik, a Cimoszenka podobno ma gospodarstwo rolne...
                >
                > Obaj traktuja sprawy państwowe jak własny folwark...
                >
                >
                >
                >
                >
                > Pozdrawiam i zapraszam na:
                > Forum Słowiańskie


                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2819269.html

                Nie jest Wołodia z mojej operety więc trudno mi go bronić ale porównywanie go
                do Łupaszenki to nieuzasadniony honor dla tego ostatniego. Cimoszka,
                niezależnie od swego apodyktycznego i oschłego charakteru jest osobą świetnie
                wykształconą i zorientowaną w zawiłościach świata i polityki, nie akceptuję
                jego politycznego rodowodu co nie znaczy, że niedoceniam jego możliwości.
                Łupaszenko, kmiotek z białoruskiego kołchozu, mógłby mu co najwyżej krowy pasać
                i nierogacizny doglądać. A prywatnie to wierzę, ze oba bratnie słowiańskie
                narody stać na coś lepszego.
                • ignorant11 CIMOSZEWICZ- przegrał z Komisja 15.07.05, 01:12

                  Sława!

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2821476.html
                  Zatem będzie musial stanąc przed komisjasmile))

                  Lud oczywiscie nie zrozumie formalizmów, zreszta moze nie bardzo bedzie sie tym
                  interesował...

                  I hyr pójdzie,ze Cimoszko stawiał sie, a nie miał racjismile))


                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
        • osse Re: CIMOSZEWICZ- TROCHĘ FAKTÓW 19.07.05, 13:50
          cóż tu powiedzieć... aż się gadać nie chce.
          Obraziłeś człowieku 1/3 Polaków. Pospólstwo... krytyka krytyką, ale zachowujmy, proszę,
          chociaż pozory kultury, jak mamusia pasali krowy i brali w pole to nie znaczy że trza te
          zwyczaje przenosić do internetu, gałganie jeden, rozumiesz???????
          A w czym, o Panie, czujesz się lepszy, od tego pospólstwa? Co, masz lepszą komórkę
          czy lepsze dżinsy kupione na bazarach za 70 zł.? Albo tutuś kupili motorynkę, a babka
          ze swojej renty wyłożyła na internet i teraz wnuczek daje czadu na forach w internacie?
          Dopawdy, skąd się biorą tacy ludzie ?! To mi przypomina tylkoe 'spiepszaj dziadu' nie da
          się tego porównać do niczego innego... i taką Polskę taki osioł pewnie reprezentuje... O
          ile o mnie chodzi, i o te pospólstwo gupie, to wolę Cimoszewicza nawet najbardziej
          upozowanego Kaczyńskiego... a więc zasiądźmy wygodnie przed ekranami telewizorów
          i zachwycajmy się... przed nami ;dziadami' - kilka miesięcy niezłego szoł 'od kaczora do
          prezdenta'. Słyszałem, że podobno ma być extra patriotycznie i wogóle, a kaczka ma być
          reprezentantem tradycji pożal się Boże pateryrotycznej, a Cimoszka ma być wykreowany
          na zbrodniarza i syna sowieckich siepaczy, w dodatku na komucha, pzpr'owca, lewaka,
          pedała, mordercę i co się tylko da... POzdrowienia dla ludzi myślących głową a
          nie...[wycięto ze względu na złamanie regulaminu].
          • eliot A Ty skąd żes się syneczku urwał?????? nt 19.07.05, 15:11
            • osse Re: A Ty skąd żes się syneczku urwał?????? nt 21.07.05, 14:09
              a w kitniaka to ty syneczku dostałeś kiedyś?
    • ignorant11 Włodek Cimoszko padł:))) 15.07.05, 21:22
      Sława!

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2822471.html
      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Roma lokcuta, causa finita:))) 15.07.05, 21:32
      Sława!

      Nawet św zychsmile))
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2822729.html
      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • eliot Re: Roma lokcuta, causa finita:))) 19.07.05, 15:17
        Ignor! To, ze przyjdzie 26 lipca to jeszcze nie znaczy, że przegrał...
        niestety...
        Zauważ jak zaplanowane były jedo dotyczczasowe posunięci: Rezygnuje i wraca do
        pyszczy - wszystkie mass-mendy wyją da sie namówić? Czy nie? Łaskawca dał się
        ubłagać... Komisja chciała sie "poznęcać" nad nim - ot on jeden sprawiedliwy
        dał odpór. A procenty rosną...
        Jeśli dobrze rozegra przesłuchanie, a Wassermann i Giertych dadzą upust swym
        chrakterom to dalsza zwyzka procentów zapewniona...
        A lud nasz chrześcijański weźmie w obronę "ucisnionego" Cimoszkę...
        Pozdr.
        • ignorant11 Re: Roma lokcuta, causa finita:))) 24.07.05, 20:46
          eliot napisał:

          > Ignor! To, ze przyjdzie 26 lipca to jeszcze nie znaczy, że przegrał...
          > niestety...
          > Zauważ jak zaplanowane były jedo dotyczczasowe posunięci: Rezygnuje i wraca
          do
          > pyszczy - wszystkie mass-mendy wyją da sie namówić? Czy nie? Łaskawca dał się
          > ubłagać... Komisja chciała sie "poznęcać" nad nim - ot on jeden sprawiedliwy
          > dał odpór. A procenty rosną...
          > Jeśli dobrze rozegra przesłuchanie, a Wassermann i Giertych dadzą upust swym
          > chrakterom to dalsza zwyzka procentów zapewniona...
          > A lud nasz chrześcijański weźmie w obronę "ucisnionego" Cimoszkę...
          > Pozdr.


          Sława!

          Cimoszenka tez jest narwany, wiec moze znowu da się sprowokować, albo coś mu
          znajdą?


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
      • bolko_turan Kiedy wreszcie skasujesz watek? 24.07.05, 13:26
        Nastepnym razem kasuj natychmiast... polityka biezaca budzi nieracjonalne
        emocje...
        • ignorant11 Re: Kiedy wreszcie skasujesz watek? 24.07.05, 20:49
          bolko_turan napisał:

          > Nastepnym razem kasuj natychmiast... polityka biezaca budzi nieracjonalne
          > emocje...


          Sława!

          Dlatego chcialem jej uniknąc za wszelka cenęsmile))

          To może ten wyjatek od reguły pozostanie?

          Ale anstepne bede kasował.


          Zamiast dyskusji o polityce bieżacej może cos wyzwaniach i modelu wałdzy w
          Polsce?

          Jaka powinna byc "wadza" i jakie wyzwania przed nia będa będą stały w polityce
          wewnetrznej i zagranicznej, moze jakieś wyzwania militarne, terroryzm, wzrost
          cen ropy, upadek euro i całej ŁE...

          Nowa wojna u granic.

          Skansen Łukaszenki, strefa Królewca?

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka