Dodaj do ulubionych

Polska - ukraiński akt pojednania

08.05.06, 20:35
13 maja pan prezydent Lech Kaczyński i ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko
mają spotkać się we wsi Pawłokoma, by tam, pod pomnikiem ukraińskich
mieszkańców tej miejscowości, rozstrzelanych w marcu 1945 roku przez oddział
Armii Krajowej, dokonać "aktu pojednania".
"Gazeta Wyborcza" informuje, że inicjatywa odbycia pojednania akurat w tym
miejscu wyszła od prezydenta Wiktora Juszczenki, utrzymującego, iż jest to
pomysł Jacka Kuronia, który miał wyrazić takie pragnienie jeszcze w 2003 roku.
Jeśli to prawda, to wygląda na to, iż polską polityką zagraniczną nadal
kieruje Jacek Kuroń, tyle że już zza grobu.
Jest to oczywiście znakomity argument na potwierdzenie istnienia życia po
życiu, chociaż z drugiej strony takie rewelacje podważają nieco zapewnienia
pana prezydenta Kaczyńskiego, że nie tylko mocno ujmie stery polskiej polityki
zagranicznej, ale również - że w większym niż dotychczas stopniu będzie bronił
polskiego interesu państwowego.
Tymczasem już na pierwszy rzut oka widać, że dokonany przez prezydenta
Juszczenkę wybór Pawłokomy na miejsce spektakularnego pojednania, znakomicie
wpisuje się w interes, ale bynajmniej nie polski, tylko - jeśli mówimy w
kategoriach państwa - w ukraiński, a po drugie - w partyjny interes Naszej
Ukrainy - macierzystego ugrupowania ukraińskiego prezydenta.
Gołym okiem widoczna jest bowiem intencja stworzenia wrażenia symetrii
polskiej i ukraińskiej martyrologii wojennej. Oczywiście o żadnej symetrii
mowy być nie może; ludobójstwo na polskiej ludności Wołynia, zostało
zaplanowane i dokonane z inicjatywy nacjonalistycznego ugrupowania OUN,
pretendującego do przewodzenia ukraińskiemu narodowi - zarówno elicie, jak i
"czerni" - w celu zapewnienia narodowi ukraińskiemu odpowiedniej "przestrzeni
życiowej", podczas gdy mężczyźni z Pawłokomy - co prawda według zasady
odpowiedzialności zbiorowej - zostali rozstrzelani w odwecie za domniemany
współudział w uprowadzeniu i zamordowaniu polskich mieszkańców tej wsi.
W tej sytuacji pan prezydent Lech Kaczyński będzie 13 maja statystował w
widowisku wyreżyserowanym przez stronę ukraińską, w której niewątpliwym
interesie leży stworzenie wrażenia i polskiej winy, i takiej symetrii. Na
domiar złego, widowisko to będzie również w interesie Naszej Ukrainy, której
trzonem są nacjonaliści, podobnie zresztą, jak w Bloku Julii Tymoszenko.
Uważają oni OUN i UPA za swoich bohaterów, więc jest rzeczą oczywistą, że nie
potępiają efektów ich polityki. W tej sytuacji jest bardzo prawdopodobne, że
polski prezydent będzie w Pawłokomie uwiarygadniał Wiktora Juszczenkę w oczach
ukraińskich nacjonalistów.
Zresztą nie po raz pierwszy. Już podczas "pomarańczowej rewolucji"
przedstawiciele polskich władz państwowych, w osobach m.in. prezydenta
Kwaśniewskiego, postawili znak równości między tamtejszymi nacjonalistami a
ukraińskim narodem, legitymizując tym samym ten nurt polityczny wobec reszty
Europy.
Też statystowali w widowisku wyreżyserowanym i sfinansowanym przez Borysa
Abramowicza Bieriezowskiego, któremu, podobnie, jak innym żydowskim
"oligarchom", administracja prezydenta Busha podsuwa Ukrainę (wcześniej
również Gruzję) na otarcie łez po utracie rosyjskich alimentów.
Niepodległość Ukrainy leży oczywiście w polskim interesie państwowym,
natomiast oddanie Ukrainy w arendę Borysowi Abramowiczowi Bieriezowskiemu i
innym żydowskim grandziarzom - już niekoniecznie. Co innego - lobby żydowskie
w Polsce, które takim obrotem sprawy może być żywotnie zainteresowane i nawet
gotowe jest na to konto udzielić poparcia nacjonalistom, tak energicznie gdzie
indziej zwalczanym.
Trzeba jednak w takim razie odpowiedzieć sobie na pytanie - kto właściwie
nadaje ton polskiej polityce zagranicznej, a polityce wschodniej w
szczególności: czy konstytucyjne organy państwa, czy - zza grobu Jacek Kuroń,
któremu narządu mowy uprzejmie użycza organ żydowskiego lobby w Polsce -
"Gazeta Wyborcza"?
Powiedzmy sobie szczerze, że dotychczasowe urzędowanie pana prezydenta Lecha
Kaczyńskiego przyniosło już kilka gaf, wskazujących, że Kancelaria Prezydenta
RP może być niestety niezbyt dobrze przygotowana do roli strażnika polskiego
interesu państwowego. Nie ma co tego ukrywać; trzeba wyciągnąć wnioski, ale
oczywiście nie takie, by politykę zagraniczną już całkowicie wypuścić w arendę.
Pojednanie między narodami ukraińskim i polskim dokonuje się bowiem bez
potrzeby urządzania przedstawień, czy to w Pawłokomie, czy gdzie indziej.
Jeśli obywatele Ukrainy przyjeżdżają do Polski czy to na handel, czy do pracy,
to nie są to bynajmniej roboty przymusowe, a wiadomo, że nic tak nie sprzyja
pojednaniu, jak bliższe poznanie.
Oczywiście nie zawsze, ale bez tego to już w ogóle nie ma o czym mówić. Narody
chcą się poznawać; Ukraińcy chcą przyjeżdżać do Polski, Polacy chcą jeździć na
Ukrainę, pracować i handlować... Jeśli cokolwiek im w tym przeszkadza, to
tylko polityka władz państwowych, np. ukraińskie embargo na polskie mięso i
wędliny. Niech zatem każdy robi to, do czego jest powołany; politycy - do
polityki, a do przemysłu rozrywkowego - aktorzy.
Stanisław Michalkiewicz
Obserwuj wątek
    • eryk2 Re: Polska - ukraiński akt pojednania 08.05.06, 23:36
      Chyba pomyliłeś fora: Legion Przyjaciół Rosji pisuje na www.radiomaryja.pl albo
      na serwerach Putinokia. St. Michalkiewicz od lat działa na rzecz Kremla, jest
      znany ze zwalczania "partii pruskiej" - jak jego polityczni antenaci w rodzaju
      Ksawerego Branickiego, Szczęsnego Potockiego i Seweryna Rzewuskiego...
      • witomir Re: Polska - ukraiński akt pojednania 09.05.06, 00:32
        Aj zaś ta histeryczna frazeologia "prorosyjskości"...

        • asta7 Re:Gorzej Witomirze ;( 09.05.06, 22:23
          erykowi2,kazdy inny poglad na sprawy polsko-ukraińskie są wyrazem na
          rusofilie ,obrazą WIELKICH BOHATEROW UON,UPA.Tym wiekszych ,im wiecej dzieci
          wymordowali.
          • eryk2 Gorzej asto7, o wiele gorzej ;( 10.05.06, 00:54
            asto7 moja droga, przecież sama wiesz, że to nieprawda, co piszesz. Czy możesz
            mi zacytować jakąkolwiek moją wypowiedź, w której nazywam bohaterami gości z
            OUN czy UPA, zwłaszcza ze względu na ich zbrodnie popełnione na polskich
            dzieciach? Wiesz doskonale, że jest to z twojej strony ordynarne pomówienie.
            Mój tekst w tym wątku odnosił się głównie do wypowiedzi St. Michalkiewicza,
            znanego w Polsce rusofila i antysemity, który znakomicie potrafi naginać fakty
            do własnych chorych wyobrażeń (chyba go nie naśladujesz, co, asto7?). Przykład:
            facet pisze "podczas gdy mężczyźni z Pawłokomy - co prawda według zasady
            odpowiedzialności zbiorowej - zostali rozstrzelani w odwecie za domniemany
            współudział w uprowadzeniu i zamordowaniu polskich mieszkańców tej wsi", co
            jest bezczelnym kłamstwem, bowiem WE WSZYSTKICH źródłach podaje się liczę
            daleko przekraczającą ilość męskich mieszkańców Pawłokomy, tudzież płeć ofiar
            (a nawet fakt, że były to dzieci). Zapytaj więc, asto7, dlaczego dla pana
            Michalkiewicza polskimi bohaterami, których czci broni w sposób pozwalający mu
            nawet na posuwanie się do kłamstwa, są mordercy dzieci ukraińskich? I jeszcze
            jedno - za tak samo podłe, nikczemne i obrażające moje poczucie godności jako
            człowieka pochodzącego "stamtąd" uznałbym ukraińskie wypowiedzi nt. Wołynia czy
            Galicji Wschodniej, gdzie mówiono by, że w Pawliwce czy Hucie Pieniackiej
            ROZSTRZELANO WYŁĄCZNIE POLSKICH MĘŻCZYZN. To tyle na temat rzekomej upofilii
            rodowego szlachcica z Wołynia (co to Moszków zna, i agenta carycy potrafi
            wyniuchać na kilometr)...
            • witomir więcej realizmu odłóż na bok "rusofilstwo" 10.05.06, 01:21
              Wbrew pozorom "pojednanie" nobilitowane do rangi stosunków międzynarodowych,
              raczej podział pogłębia, niż niweluje. Rolę niwelującą pełni harmonijna
              wpółpraca gospodarcza na szczeblu kontaktów "obok" państwa. Rolą państwa byłoby
              minimalizowanie problemów, a nie zaznaczanie, jak wielkie "rowy" mamy do zasypania.
              Przy takiej akcji zawsze pojawiają się ci, którzy nie chcą być zapomniani.
              Czasem jest ich więcej i z nowymi "wspomnieniami", niż gdyby akcji "zapominania"
              nie było.
              Dlatego popieram tezy Michalkiewicza.

              I skończ z tym zarzutem o "rusofilstwo" ośmieszasz się !
              • eryk2 Re: więcej realizmu odłóż na bok "rusofilstwo" 10.05.06, 01:25
                Wbrew pozorom "pojednanie" nobilitowane do rangi stosunków międzynarodowych,
                > raczej podział pogłębia, niż niweluje. Rolę niwelującą pełni harmonijna
                > wpółpraca gospodarcza na szczeblu kontaktów "obok" państwa

                I dlatego Rosja - twoja wielka mentorka polityczna - jest pojednana ze
                wszystkimi swoimi sąsiadami - ze wszystkimi świetnie współpracuje i nikt nie
                pamięta w owych kontaktach o złej przeszłości. Gratuluję! Co miałeś z
                geopolityki na szkole partyjnej w Omsku? Bo z polskiego - to chyba "otliczno".
                • witomir Re: więcej realizmu odłóż na bok "rusofilstwo" 10.05.06, 02:16
                  sąsiedzi Rosji nie żyją z nią w zgodzie na własne życzenie, znaj proporcjum
                  mocium panie Rosja jest wielka Rosja ma gaz, na własne życzenie małe narody
                  sąsiadujące z Rosją dojrzeja w końcu do przekonania, że zamiast roli atakujących
                  koni trojańskich waszyngtonu,(bez realnego zaplecza w postaci silnych
                  gospodarek, zasobów naturalnych) lepiej wyjdą na współpracy gospodarczej z
                  Rosjanami (USA atakują politycznie Chiny ale jednocześnie robią z nimi interesy
                  Polska niewyobrażalnie traci na zamknięciu rynków wschodnich) co ty myślisz
                  eryku-histeryku, że jesteśmy w stanie zawojować Rosję? nie tacy probowali za tym
                  przemawia historia (ta negatywna)

                  pewne koncepcje, już nieraz tu wałkowane, o możliwości zdominowania przez
                  Polskę Ukrainy i Białorusi poprzez wciągnięcie (i zasłużenie się) ich do UE.
                  Przewrotność historii mogłaby nam spłatać figla i językiem "małej wspólnoty" z
                  racji gospodarczych stałby się ukraiński.
                  I to, że Janukowycza "chrzczą" Polakiem na Ukrainie (nie wiem czy mądralo
                  słyszałeś o tym?) raczej wpisuje się w moją obawę. Juszczenko nie chce się
                  identyfikować z (chwilowo- szeptaną) polską racją stanu i dlatego Michalkiewicz
                  ma o czym pisać.
                  • eryk2 Re: więcej realizmu odłóż na bok "rusofilstwo" 10.05.06, 09:45
                    Nie da się dyskutować z kimś, kto wciąż zachowuje się jak Jasio przyłapany
                    przez mamę w piaskownicy na dłubaniu w nosie. Zapieranie się "To nie ja, to nie
                    mój palec" nic nie pomoże. St. Michalkiewicz jest krętaczem i kłamcą
                    (udowodniłem to w tym wątku i kolejnym, w którym spamujesz na tym
                    forum "mądrościami" tego wiejskiego przygłupa). Człowiek, który wszędzie widzi
                    żydowski spisek, wg którego za Juszczenką stoi Bieriezowski, za Bushem
                    Greenspan (a za Kaczorami Dorn?), jest chory i zasługuje na leczenie albo
                    współczucie, ale nie na rzetelną dyskusję.

                    > sąsiedzi Rosji nie żyją z nią w zgodzie na własne życzenie

                    Oczywiście, a Putinokio jest jeszcze taki malutki i w ogóle nie prowadzi
                    samodzielnej polityki. To wszystko wina Żydów, Polaków i litewskich esesmanów
                    oraz chochłów z praruskiego Kijewa.

                    >Rosja jest wielka Rosja ma gaz

                    Brazylia też jest wielka, podobnie Indie albo Grenlandia. I co z tego? Polecam
                    tekst A. Iłłarionowa w GW z 09.05.2006 - Rosja nie pasuje do wielkiej ósemki,
                    bo jest na poziomie Trzeciego Świata. Nie rozumieją tego tylko rusofile.

                    > I to, że Janukowycza "chrzczą" Polakiem na Ukrainie (nie wiem czy mądralo
                    > słyszałeś o tym?)

                    Bo Polacy, jak wiadomo, mieszkają w Doniecku jako milionowa wspólnota, na co
                    dzień posługują się rosyjskim i wspierają Wielkiego Brata. A w Polsce np.
                    Kur.skiego "chrzczą" scyzorykiem i musi się potem okazywać kolegom na
                    zamkniętych zebraniach, że to nieprawda. I co z tego? 3/4 episkopatu to wg
                    Bubla Żydzi - czy to coś zmienia? A niech nawet twierdzą, że Julija Witrenko
                    jest Tajką...
            • asta7 Re: Gorzej eryku, o wiele gorzej ;( 10.05.06, 22:05
              Eryku,napisałam o Tobie jako o osobie majacej inny i niestety pragmatyczny
              poglad na te kwestie.Ja kieruje sie uczuciami.Tu oddaje Ci honor ,/oddaje
              glupio napisane-nigdy go nie straciłes/,ze faktycznie nigdy nie napisałeś iz
              morderstwa UPA to bohaterstwo itp.Ale tez pamietam post w którym dowodzisz,ze
              mordy te sa niejako usprawiedliwine ze strony
              ukraińskiej /ciemiężenie ,uciskanie,nierównośc obywateli ukraińskich itd.Dla
              mnie mord to mord,tym bardziej haniebny,ze poprzez takie pawłokomskie historie
              tyszuje sie gehenne Polaków.To po prostu wyglada jakbysmy byli zbrodniarzami,a
              ukraińcy tymi "sprawiedliwymi.bardzo podobne to jest do Jedwabnego,gdzie do
              dzis cyt:gdyz dobrze zapamietałam wypowiedz mlodej zydówki dla tvnowskich
              Faktów,która na pielgrzymce w obozie Birkenau powiedziała - tu ginełli
              zydzi,jestem na swojej ziemi,tak to czuję.Niestety w obozach zycie straciło
              wiele innych narodowości.O tym pewnie nie chciała wiedzieć.jestem pewna ze
              wyjechała ze swiadomością o polskich obozach zagłady i polakach-
              mordercach.Czemu Polaku jestes głupi ?,bo nie krzyczysz i nie żądasz prawdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka