Dodaj do ulubionych

Aktor szuka pracy.

11.01.07, 20:29
37 lat, 15 lat na scenie. Sprawny, zdolny, samodzielny. Miasto dowolne.
Zacznie wszystko od zera. Jakiś kąt do spania i parę groszy na życie. Nic
więcej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sebastian Re: Aktor szuka pracy. IP: *.chello.pl 13.01.07, 01:20
      A ja myślałem, że to tylko "Agata szuka pracy":)). Nie łam się bracie. Może
      spróbuj w trochę mniejszych, ale prężnych ośrodkach (np.Wałbrzych, Legnica,
      Jelenia Góra - tam często do niektórych ról łapią aktorów z castingu). A jak
      nie znajdziesz, też się nie przejmuj- życie jest najlepszym teatrem i to tu
      masz zagrać swoją największą rolę.
    • stary_komediant Re: Aktor szuka pracy. 13.01.07, 19:15
      Drogi kolego, skoro jesteś "sprawny, zdolny, samodzielny" to nie bardzo
      rozumiem, dlaczego nie masz pracy. Ale jeśli jej rzeczywiście szukasz, daj
      szansę temu, kto chciałby Cię zatrudnić i podaj swój adres.
    • cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. 14.01.07, 10:35
      Żaden z reżyserów nie został dyrektorem teatru i pewnie ci, którzy mnie lubią i
      cenią nigdy nimi nie będą. Ale to zupełnie inna sprawa. Jeśli ktoś chce
      poczytać o moim aktorskim życiu, zapraszam na blga. AKTOR pod nickiem cinekk1
      na stronach gazety. Trochę tam smutno... Ale może coś się odmieni...
    • scarlet77 Re: Aktor szuka pracy. 14.04.07, 21:30
      Hej, ja poszukuje osoby do pomocy w teatrze amatorskim, moze na zasadzie
      współpracy poczatkowo:) Istniejemy od 1,5 roku, wystawiamy spektakle dla dzieci
      i profilaktyczne dla mlodziezy ale zabraklo mi kompetentnej osoby, ktora
      zajęłaby się cześcią artystyczna. Miasto Bialystok . Pozdrawiam
      • cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. 01.05.07, 14:08
        Niestety nie udało mi się znależć pracy w zawodzie. 33 teatry nie są mną
        zupełnie zainteresowane. To znak. Trzeba zmienić zawód i robić coś innego.
        Wszystkim, którzy wierzą jeszcze w Teatr życzę powodzenia. Ja kończę tę
        przygodę.
        • kontra24 Re: Aktor szuka pracy. 02.05.07, 01:11
          I dobrze. Jest tyle interesujących rzeczy na świecie, którymi można się zająć.
          Ja tez po 10 latah pracy postanowiłam zmienić zawód. Właśnie kończę inne
          studia, rozpoczęłam nowa prace, jestem zadowolona i uważam te decyzję za jedną
          z lepszych w moim życiu.Powodzenia!
        • pilmar Re: Aktor szuka pracy. 06.05.07, 06:23
          mozesz mi przesłać swoje jakies dane ze zdjęciem i dorobkiem?
          na adres tta.anna@gmail.com
          może cos by się zaczęło nie bawem...., ale zaryzykuj i przeslij..., może choć na
          stronie teatru Jeleniej jeszce jestes?
          i jakis kontakt.....
    • kontra24 Re: Aktor szuka pracy. 02.05.07, 01:15
      A tak z innej beczki..Jezeli koniecznie chcesz zostać przy aktorstwie, to może
      spróbować w trochę innym kierunku. Oprócz teatru jest tez telewizja, film
      (serial), dubbingi itp.Przyjedź do Warszawy i spróbuj pochodzic na castingi.
      Tego jest tutal codziennie sporo. A w miedzy czasie może znajdzie się jakies
      miejsce w teatrze.
      • Gość: cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 11:35
        Ja jestem zawodowcem. Jeśli coś robić, to dobrze i profesjonalnie. Z chodzenia
        na castingi jeszcze się nikt nie utrzymał. Trzeba jakoś mieszkać i żyć w
        Warszawie i być dyspozycyjnym. Mam 38 lat. Jestem świetnym aktorem i nie mogę
        znaleźć pracy. Odchodzę z Teatru Jeleniogórskiego, bo jestem tu 10 lat. I
        dłużej już nie chcę. A ostatnio znajomy powiedział mi, że: Jeśli Ty Grzesiek
        nie możesz znależć w żadnym teatrze roboty, to coś z tym teatrem w Polsce jest
        nie tak... Ma rację, niestety. Jedna trzecia ludzi pracujących w tym zawodzie
        nie powinna tego robić. Bo się do tego nie nadaje. Ale nie mnie o tym sądzić.
        Oni pracują, grają kiepsko, a ja będę pracował przy układaniu paneli. I może
        lepiej. Pozdrawiam.
        • kontra24 Re: Aktor szuka pracy. 03.05.07, 22:08
          Oj, zdziwiłbyś się jak można wyżyć z chodzenia na castingi.One odbywają sie
          własciwie codziennie i wczesniej czy później coś sie złapie. A jesli będzie to
          reklama(wiem,że nie jest to ambitne, ale w zderzeniu z panelami chyba nie
          bardziej upokarzające)to zastrzyk gotówki jest spory. Sa też castingi do
          seriali itd, idp. Możesz tez oddać swój głos do banku w studiu duubingowym lub
          reklamowym, radio. Uwierz, że jak będziesz codziennie cos robił w tym kierunku
          to napewno zarobisz na utrzymanie na początek, a później to już od Ciebie i
          szczęścia zależy. W Warszawie jest naprawdę dużo możliwości i jeżeli tylko masz
          w sobie wystarczająco duzo samozaparcia i wiary w to, że chcesz to robić to
          dasz radę. Choć ja pewnie rady bym nie dała , bo się szybko zniechęcam;-). Ale
          znam takich co byli już w podobnym dołku i tylko dzięki samozaparciu i
          konsekwencji sa teraz tam gdzie być marzyli.Wiem , to wszystko brzmi banalnie,
          ale coś w tym jest.W każdym razie życze Ci powodzenia
        • cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. 09.05.07, 23:26
          Tak. Wysłałem CV, list do pana dyrektora, płytkę ze zdjęciami i drugą z zapisem
          monodramu. Pani sekretarka twierdzi, że pan dyrektor zapoznał się i jeśli
          będzie zainteresowany moją osobą, to już jego ruch... Niestety nie udało mi się
          z nim porozmawiać. Bedę jeszcze się starał, ale szanse niewielkie... 15 lat w
          zawodzie i taki koniec... Pozdrawiam.
            • cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. 24.08.07, 15:04
              No i stało się. Od 3-go września zaczynam pracę w sklepie. Może to
              lepiej. Nik w tetrze nie chce takiego aktora jak ja. Pozdrawiam
              wszystkich i życzę więcej szczęścia w spełnianu...się...Ja kończę z
              żalem i nostalgią... Może w innym życu się uda...
              • Gość: Mamoniowa Re: Aktor szuka pracy. IP: *.sbmec.pl 26.08.07, 16:31
                Od dłuższego czasu podczytuję ten wątek i nie mogę się oprzeć
                wrażeniu,że piszesz tu po to,żeby się nad sobą poużalać.Przepraszam,
                nie chcę Cię urazić, ale mam poczucie ,że wszystkie rady
                forumowiczów, a odnoszę wrażenie,że są szczere, puszczasz mimo uszu.
                I to troszkę melodramatyczne zakończenie...
                Zanim zaprotestujesz, posłuchaj proszę.Ja mam 30 lat, jestem aktorką
                i odkąd skończyłam PWST nigdy nie miałam etatu w teatrze.Moi
                profesorowie słysząc o tym,że nie mam stałej pracy, robią wielkie
                oczy ze zdziwienia, bo uważali mnie w szkole za jedną ze
                zdolniejszcyh studentek.Kariery robią koleżanki, za które nikt nie
                dałby 5 groszy, a te najzdolniesze gdzieś coś na prowincji
                dłubią.Ale nie o to chodzi.Bywało bardzo ciężko, ale przez wszystkie
                lata utrzymuję się z mojego zawodu.Co nie oznacza,że nie jestem
                profesjonalistką.Twoje stanowisko,że jedynie teatr jest miejscem dla
                aktora, jest trochę nieżyciowe.Daruj, ale serial i reklama są także
                znakomitą szkołą zawodu, nie masz pojęcia z jakimi profesjonalistami
                można się spotkać na planie.Od niektórych z nich można się więcej
                nauczyć niż od niejednego reżyserującego na prowincji beztalencia.
                Nie masz racji,że z castingów nie da się żyć, oczywiście trzeba do
                tego trochę szczęścia, aby ze 100 kandydatów wybrali do reklamy
                masła właśnie Ciebie,ale ja uważam,że prędzej czy później się
                uda.Dla jasności,to daje stabilizację finansową, oczywiście jeśli
                potrafisz żyć oszczędnie;i nie przeszkadza w szukaniu innych wyzwań.
                Oczywiście chciałoby się grać w Narodowym czy Tr Warszawa, ale jak
                nie ma takiej możliwości, to co stoi na przeszkodzie , aby pojechać
                na rolę gdzieś indziej?Ja od ukończenia szkoły jeżdżę po całym
                kraju, tam gdzie jest dla mnie praca.Nie interesuje mnie etat "byle
                gdzie",więc jestem wolnym strzelcem niejako z wyboru.Ta sytuacja
                póki co mnie zadowala;jestem w stanie się z tego utrzymać i mam
                chwilki małej satysfakcji.
                Ma rację Kontra ze swoim przepisem na życie w Warszawie, ja dorzucam
                jeszcze chęć podróżowania po kraju;)
                Wydaje mi się więc,że ten sklep to trochę na własne życzenie.
                Pozdrawiam serdecznie i życzę troszkę więcej optymizmu i
                umiejętności korzystania z dobrych rad;)
                • wampuka Re: Aktor szuka pracy. 26.08.07, 17:59
                  Masz rację, Mamoniowa :) A z ciekawości zapytam: mogłem Cię gdzieś na scenie
                  zobaczyć? Też trochę jeżdżę po polskich teatrach, w charakterze widza, możeśmy
                  się kiedyś widzieli - przynajmniej jednostronnie?
                • Gość: cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:52
                  Nie wiem, czy ja piszę po malezyjsku? 33 teatry i setki złotych wydane na paliwo
                  i telefony. Dobre rady... A byłeś tam ? A dzwoniłeś tu ? Kochani do jasnej
                  cholery... zrobiłem wszystko. Więcej to nie wiem co zrobić. Konkretny telefon.
                  Konkretne nazwisko. Poczytajcie mojego bloga na gazecie. AKTOR pod nickiem cinnek
                  • Gość: Mamoniowa Re: Aktor szuka pracy. IP: *.sbmec.pl 06.09.07, 22:45
                    Ja napisałam tylko,że teatr nie jest jedyną możliwością uprawiania
                    i, co ważne, utrzymywania się z zawodu.Pisałam po polsku, choć mam
                    wrażenie ,że nie doczytałeś;)
                    Konkrety?
                    Próbowałeś w Lublinie?
                    Dzięki za zaproszenie na bloga, ale jakbyś czytał trochę
                    uważniej,wiedziałbyś,że znam życie aktora z pierwszej ręki.Opisuję
                    swoje doświadczenia, nie zawsze łatwe, ale dla kogoś
                    zdeterminowanego może pomocne...Ale mam wrażenie,że na próżno, bo Ty
                    i tak wiesz lepiej.Szkoda.
                    A do Lublina zadzwoń, nie zaszkodzi.;)
                    Pozdrowienia
                      • Gość: Mamoniowa Re: Aktor szuka pracy. IP: *.sbmec.pl 06.09.07, 23:21
                        Z Lublinem chodzi o to,że w ostatnich dniach zrobiło się miejsce w
                        zespole;)
                        Szukasz pracy czy nie?Chcesz uprawiać ten zawód czy tylko użalać się
                        nad sobą na forum?Dlaczego z taką agresją reagujesz na posty
                        wszystkich,którzy myślą inaczej niż Ty i w zdecydowanej większości
                        chcą poradzić jak najlepiej?
                        Z tym pogadaniem w Twojej sprawie to chyba żart?Bo jak propozycja,
                        to chyba troszeczkę na wyrost, nie uważasz?
                        Pozdrawiam.
                      • Gość: cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 23:22
                        Coś mi się zdaje,że traktujesz mnie troszkę jak jakiegoś nie w pełni sprawnego.
                        Ja jestem sprawny i daję sobie w życiu radę. Tylko czemu nie chce mnie żaden
                        teatr ? O to tu idzie. Stąd mój ton. Staję przed ścianą i nie jestem w stanie
                        tego przejść. Mam wszystko. Doświadczenie, talent, sprawność, aparycję, łatwość
                        nawiązywania kontaktu, piszę sztuki, reżyseruję, nam nienaganną wymowę... Tylko
                        szczęścia mi brak. A tego, to już wypracować się nie da. I o to idzie.
                        • Gość: Mamoniowa Re: Aktor szuka pracy. IP: *.sbmec.pl 06.09.07, 23:33
                          Dajesz sobie radę?To dlaczego Twoje posty są pełne rezygnacji,
                          niezadowolenia,dramatyzmu,na granicy histerii?Skoro dajesz sobie
                          radę, to po co w ogóle zakładasz taki wątek?A skoro masz to wszystko
                          o czym piszesz to jakim cudem nie masz roboty?
                          Przepraszam za te drobne złośliwości, wiem doskonale,że szczęście
                          jest w naszym zawodzie niemniej ważne niż talent czy uroda.Ja jakoś
                          utrzymuję się z zawodu, choć nigdy nie napisałabym o sobie,że jestem
                          specjalnie urodziwa czy utalentowana.Pewne rzeczy potrafię, pewnych
                          nie.Ale widocznie los mi sprzyja, choć przesadnie dumna ze swoich
                          osiagnięć nie jestem.
                          Konkluzja jest jedna-jeśli się uprzesz na ten zawód, to dasz
                          radę.Oczywiście jeśli wybijesz sobie z głowy przekonanie, że teatr
                          jest jedynym miejscem pracy i samorealizacji dla aktora.A na zmianę
                          myślenia nigdy nie jest za późno.
                          Kończę , bo mam poczucie, że moje rady i tak na nic się zdadzą.
                          A jeśli jednak się mylę, to życzę Ci wytrwałości i powodzenia, no i
                          szczęścia rzecz jasna;)
                        • Gość: cinekk1 Re: Aktor szuka pracy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 23:37
                          Wiesz co zrobiłem? Wyjechałem do Wrocławia, zerwałem wszelkie kontakty ze
                          środowiskiem i znalazłem pracę w firmie sprzedającej aparaty fotograficzne. I
                          już. Ta praca to kompletny banał. Te aparaty. Nie ma w tym odrobiny sensu. A
                          teatr? Jeśli kiedyś wejdę jeszcze do teatru, żeby w nim zagrać, to za jakiś rok.
                          Nie wcześniej. I na zupełnie innych zasadach. Z innym podejściem. A może już
                          niczego nie będę chciał? Zobaczymy. Dziękuję za dobre rady. Do Lublina zadzwonię
                          za rok. Do tego czasu omijam teatr szerokim łukiem. Myślę, że trzeba zamknąć ten
                          wątek. Niczego już tu nie napiszę, bo sprawa właściwie się już rozwiązała.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Mamoniowa Re: Aktor szuka pracy. IP: *.sbmec.pl 06.09.07, 23:42
                            Okazję trzeba chwytać wtedy kiedy jest.Za rok w Lublinie Ci
                            podziękują i znowu będziesz narzekał...
                            Ale masz rację, wątek jest bez sensu,był chyba tylko po to,żeby
                            sobie postękać.Każdy lubi czasami poużalać się nad sobą, ale nie
                            jest Ci trochę głupio w stosunku do tych wszystkich , którzy z takim
                            zaangażowaniem uczestniczyli w tej dyskusji?;)
                            Bo coś mi się wydaje,że troszkę ich nabrałeś;)
                            Powodzenia.I przestań narzekać, naprawdę.
                          • axur Re: Aktor szuka pracy. 12.09.07, 12:14
                            tak, i wyobraź sobie, nie tylko aktorzy są potrzebni, także ludzie sprzedający aparaty i wiele jeszcze innych, nudnych, jak twierdzisz, zawodów, żebyśmy wszysyc mogli normalnie funckjonować.
                            a nie możesz czegoś sam ze sobą wymyślić, zamiast na benzynę, wydać na jakiś projekt... masz jakichś znajomych, w podobnej sytuacji? razem raźniej i łatwiej coś zorganizować, złożyć wniosek na dofinansowanie i dajesz radę.
                            jest naprawdę mnóstwo możliwości. praca w sklepie też. to nie hańbi, zwłaszcza aktorów, którzy na całym świecie latami dobijają się do odbrobiny popularności, uznania i jakiejś dobre roli. a w między czasie układają panele i sprzedają aparaty.
                        • Gość: borowka Re: Aktor szuka pracy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 18:03
                          Nie szczęścia ci brak.. a układów, układzików:) To dzięki nim słabe aktoreczki
                          grają tu i tam, a te zdolne coś tam dłubią na prowincji:P To dlatego tak
                          narzekają na układy, bo same wiedzą, że bez tych układów nic! Ale jak same mają
                          pracę po znajomości, z układu, już nie psioczą, że a to układy!

                          Jedz do wawy! Idz na te lokalowe przyjecia:P zbałamuć kogo trzeba, zapkznasz
                          tego i owego, do łożka z tym i owym i masz:P A potem poleci jak spałtka, tam
                          rola tu rola, bo już będziesz w tym "światku":) na dobre
                  • teatry Re: Aktor szuka pracy. 11.09.07, 09:06
                    wiesz może dobrze ci zrobi mały odpoczynek . Po roku inaczej
                    spojrzysz na to wszystko i może stworzysz coś nowego(spektakl,zepół)
                    czego ci serdecznie życzę. Człowiek porażony sceną nie potrafi bez
                    niej żyć . Zobaczysz ale to może być twórczy rok
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka