Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja w repatriacji

09.08.03, 15:10
Repatriacyjna gra pozorów
Środa, 06 sierpnia 2003 - 14:55 CEST (12:55 GMT)


Komentowana wiadomość

Polonia "lepsza" i "gorsza"
Komisje senackie nie chcą, by nowa ustawa o repatriacji obejmowała wszystkich
Polaków mieszkających w byłym ZSRR. Mamy nadal przyjmować tylko rodaków
pochodzących z Azji Środkowej.
[06 sierpnia 2003 14:50 CEST]

Niektóre zwierzęta są równiejsze od innych - napisał kiedyś George Orwell.
Zasada ta działa właściwie w każdym prawie imigracyjnym - państwo wybiera
kogo przyjąć, a kogo nie. Tylko dlaczego Senat chce wybrać akurat kryterium
geograficzne?!

Czyżby Polacy mieszkający w Kazachstanie byli pod jakimś względem bardziej
polscy od tych z Białorusi?
Jest oczywiste, że żadne państwo nie jest w stanie wchłonąć wszystkich
chętnych, musi wybrać tych "najlepszych". Mówiąc o tym, że Polski nie stać na
repatriację wszystkich, senatorowie nie odkryli Ameryki. Tylko dlaczego żaden
z nich nie zaproponował rzeczowych kryteriów wedle których wybieramy
pożądanych repatriantów? W wielu państwach działa zasada "najpierw ci
najlepsi, im stworzymy warunki żeby tu żyli dla korzyści ogółu" - w ten
sposób imigranci nie wiszą na szyi społeczeństwa, tylko stają się jego
integralną częścią. Takie reguły gry są zrozumiałe i akceptowane, ale gdy
obowiązują wszystkich bez wyjątku!

Tymczasem Senat nadal chce być kochającą babcią dla obywateli kraju A i złą
macochą dla tych z kraju B. Zasada wyboru krajów jest kompletnie przypadkowa.
I to jest właśnie tworzenie iluzji dla potencjalnych repatriantów a
jednocześnie dla wyborców którym można się pochwalić "rzeczowym podejściem do
narodowej sprawy". Jeśli prawodawców nie stać na skonstruowanie porządnego
prawa, to może bardziej uczciwe byłoby zrezygnowanie z przyjmowania
repatriantów?

Sergiej Greczuszkin

Polonia "lepsza" i "gorsza"
Środa, 06 sierpnia 2003 - 14:50 CEST (12:50 GMT)


Komentarz

Repatriacyjna gra pozorów
Niektóre zwierzęta są równiejsze od innych - napisał kiedyś George Orwell.
Zasada ta działa właściwie w każdym prawie imigracyjnym - państwo wybiera
kogo przyjąć, a kogo nie. Tylko dlaczego Senat chce wybrać akurat kryterium
geograficzne?!
[06 sierpnia 2003 14:55 CEST]

Komisje senackie nie chcą, by nowa ustawa o repatriacji obejmowała wszystkich
Polaków mieszkających w byłym ZSRR. Mamy nadal przyjmować tylko rodaków
pochodzących z Azji Środkowej.

Komisje emigracji i Polaków za granicą oraz samorządu terytorialnego i
administracji zaproponowały Senatowi wykreślenie z noweli ustawy o
repatriacji artykułu mówiącego, że wiza wjazdowa w celu repatriacji do Polski
może być wydana osobom polskiego pochodzenia, które przed dniem wejścia w
życie ustawy mieszkały na stałe na terytorium byłego ZSRR. Komisje
zaproponowały, by powrócić do dotychczasowego zapisu, zgodnie z którym prawo
otrzymania polskich wiz repatriacyjnych miały tylko te osoby, które mieszkały
na stałe w azjatyckiej części byłego ZSRR.
Według sprawozdawcy komisji samorządu i administracji Zbigniewa Zychowicza
(SLD-UP), "zmiana wprowadzona przez Sejm uczyni z repatriacji iluzję dla
wielu naszych rodaków".

"Rozszerzenie liczby krajów, z których obywatele polskiego pochodzenia będą
mogli ubiegać się o wizy wjazdowe w celu repatriacji, sprawi, że idea i
polityka repatriacji ulegną całkowitej deformacji, a nakreślone cele nigdy
nie zostaną zrealizowane" - uważa Zychowicz.

Senator poinformował, że obecnie 1200 osób ma przyrzeczenie wizy wjazdowej w
celu repatriacji. Osoby te, by przyjechać do Polski, muszą mieć zapewnione
mieszkanie i pracę. "W marcu tego roku minister spraw wewnętrznych i
administracji wysłał zapytanie do gmin o gotowość przyjęcia repatriantów i
otrzymał 93 pozytywne odpowiedzi" - podkreślił Zychowicz. Dodał, że minie
kilka lat, zanim ci, którzy mają przyrzecznie, przyjadą do Polski. "Jeśli
rozszerzymy liczbę krajów, to część osób nigdy nie skorzysta z dobrodziejstw
ustawy o repatriacji" - argumentował. Zychowicz przypomniał również, że
rodacy mieszkający na terenie republik Rosji, Białorusi, Ukrainy czy krajów
nadbałtyckich mogą się ubiegać o repatriację na mocy ustawy o cudzoziemcach.

Zdaniem sprawozdawcy komisji emigracji Witolda Gładkowskiego (SLD- UP),
przyjęcie punktu mówiącego o poszerzeniu liczby krajów objętych ustawą o
repatriacji spowoduje odsunięcie w czasie szans na repatriację dla osób,
wobec których procedury zostały już rozpoczęte bądź zakończone. "Z drugiej
zaś strony stworzy wirtualną możliwość dla wszystkich ubiegających się o
repatriację, bez gwarancji realizacji w sensownym czasie" - dodał.

Gładkowski przypomniał także, że w ustawie jest zapis upoważniający Radę
Ministrów do rozszerzenia w drodze rozporządzenia geografii repatriacji.

"Treść proponowanej noweli zawiera regulacje, które powinny poprawić sytuację
repatriantów i członków ich rodzin po przyjeździe do Polski. Ponadto jest to
wynik analizy dotychczasowego procesu repatriacji oraz wniosków, uwag i
doświadczeń samych zainteresowanych - podkreślił Gładkowski - dlatego komisja
wnosi, by przyjąć ustawę wraz z poprawką". Komisja samorządu terytorialnego i
administracji zaproponowała także, by rozszerzyć liczbę podmiotów, wobec
których prezes urzędu d/s repatriacji i cudzoziemców może wystąpić do
komendanta głównego policji o opinię co do wyrażenia zgody na wydanie wizy
wjazdowej w celu repatriacji. Głosowanie nad nowelizacją ustawy odbędzie się
pod koniec posiedzenia Senatu.

sg, pap

www.wprost.pl/ar/?O=47621
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka