Artykul o Kaszubach

07.10.03, 14:26
Strasznie tu u was dużo Szwedów - usłyszał od turystów Artur Jabłoński,
starosta pucki. Chodziło im o ludzi wyglądających co prawda jak miejscowi,
ale mówiących innym, "dziwnym" językiem. Rzekomi Szwedzi to Kaszubi.
Kilkanaście lat temu, gdy autobus z kaszubskiej wsi zbliżał się do miasta,
wszyscy pasażerowie przechodzili na język polski. Dzisiaj coraz śmielej
posługują się własnym językiem.
Kaszubszczyzna doczekała się w wolnej Polsce prawdziwej nobilitacji. Język
kaszubski trafił do radia, telewizji i na uniwersytety, "Dziennik Bałtycki",
największa gazeta regionalna, raz w tygodniu publikuje dodatek w tym języku.
Kaszubskiego uczą się dzieci w ponad pięćdziesięciu szkołach podstawowych i
trzech średnich. Dla nich przetłumaczono Biblię, "Małego Księcia", "Kubusia
Puchatka" i kilka innych dzieł. Kaszubski staje się powoli językiem
urzędowym; w kilku gminach przed wjazdem do miejscowości postawiono tablice z
napisami po polsku i kaszubsku. Takie napisy pojawiły się w Kartuzach na
budynkach magistratu i starostwa. Młodzi radykałowie z miesięcznika "Odroda"
(czytaj: łedroda - odrodzenie) doprowadzili do tego, że językowi kaszubskiemu
został nadany przez Bibliotekę Kongresu w Waszyngtonie międzynarodowy kod
językowy. Tym samym stał się on standardowym językiem, takim jak polski czy
angielski. Możliwa stała się powolna o`droda tatcze¨zne¨ (odrodzenie
ojczyzny).

Jesteśmy inni
Kaszubów można by uznać za taką samą grupę regionalną jak Ślązaków czy
górali, gdyby nie ów język, który czyni ich wyjątkowymi. Kaszubski wywodzi
się z lechickiej grupy językowej. Gdyby żyli w naszych czasach Wieleci czy
Obodrzyci, mogliby się swobodnie porozumiewać z Kaszubami. - Kaszubów jest na
Pomorzu 330 tys., a pół-Kaszubów - 180 tys. - twierdzi prof. Marek Latoszek z
Uniwersytetu Gdańskiego. Ze spisu powszechnego wynika jednak, że kaszubski za
swój język ojczysty uważa jedynie 52,6 tys. osób. Zdaniem działaczy
organizacji kaszubskich, liczba ta jest dwukrotnie niższa od faktycznej.
Jeszcze trudniej przychodzi Kaszubom pogodzić się z myślą, że nie są
Polakami. Na razie tylko 5,1 tys. mieszkańców Kaszub uznało się za obywateli
narodowości kaszubskiej.
- Ci, którzy zdobyli własną świadomość narodową, to na razie wąska elita. Z
czasem będzie nas przybywać, bo jesteśmy inni niż Polacy i widać to gołym
okiem - mówi 32-letni Artur Jabłoński, który jest także wiceprezesem
Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego (ZKP). Jego poglądy na kaszubskość bliskie
są temu, co głoszą młodzi z "O`drody". To oni przed spisem powszechnym
rozrzucili 30 tys. ulotek nawołujących do wpisywania narodowości kaszubskiej.
Akcji sprzeciwił się ostro prof. Bruno Synak, socjolog z Uniwersytetu
Gdańskiego, prezes ZKP. - Kaszubskość i polskość nie są pojęciami
konkurencyjnymi. Gdyby w formularzu spisowym pojawiło się dodatkowe pytanie o
przynależność do grupy etnicznej, nie byłoby problemu. Kiedy kilkanaście lat
temu robiliśmy badania, wielu Kaszubów czuło się obrażonych pytaniem, czy aby
na pewno są Polakami - twierdzi prof. Synak.
- Mamy prawo domagać się autonomii, i to już - mówi Paweł Szczypta
z "O`drody".

Wierny lud i zniemczeni książęta
Spory o to, czy być osobnym narodem czy kaszubskim plemieniem narodu
polskiego, trwają od dawna. Patronem radykałów był m.in. jeden z
najwybitniejszych działaczy kaszubskich Florian Ceynowa, lekarz zmarły w 1881
r., który opowiadał się za stworzeniem osobnego narodu słowiańskiego.
Przestrzegał przed germanizacją Kaszubów, winą za wypieranie ich języka
obciążał polską szlachtę i duchowieństwo. Aby obudzić wiarę ludzi w siłę
swojej kultury, wydawał książki w języku kaszubskim. Urodzony pół wieku
później Aleksander Majkowski, z zawodu też lekarz, kontynuował dzieło
Ceynowy. Powieść Majkowskiego "Żecé i przigodé Remusa" ("Życie i przygody
Remusa") to jedyny kaszubski utwór przetłumaczony na kilka języków.
Przed wiekami przodkowie Kaszubów, czyli nadbałtyccy Słowianie, toczyli z
Polakami nieustanne wojny. Za czasów Bolesława Krzywoustego Pomorze odłączyło
się od Polski. Germanizacja Kaszub, które kiedyś rozpościerały się od Odry do
Wisły, rozpoczęła się w XIII wieku. Książęta pomorscy zniemczyli się w ciągu
dwóch następnych stuleci. Kaszub w polskim domu
Pod koniec XIX wieku Polacy i Niemcy rozpoczęli wyścig o dusze ludzi, którzy
nie myśleli o swojej narodowości. Polska inteligencja z satysfakcją
spoglądała na agresję hakaty na Pomorzu; nic tak nie zbliżało krnąbrnych
Kaszubów do Polski jak przymusowa germanizacja.
Friedrich Lorentz, niemiecki badacz kultury kaszubskiej, chciał przyciągnąć
nadmorski lud do niemieckiej kultury po dobroci. Stworzył muzeum wsi
kaszubskiej, napisał "Historię Kaszubów". Ci jednak w większości pragnęli
Polski. "Kaszub w Polsce będzie wreszcie w domu, już nie będzie dummer
Kaschube [głupim Kaszubem]" - pisano na plakatach w 1918 r. Powrót Polski nad
Bałtyk przyniósł jednak rozczarowanie. Zanim nastała cywilna administracja,
rządziło wojsko, które zachowywało się - jak napisano w jednym z raportów -
jak "w okupowanym kraju". Bezprawne rekwirunki były na porządku dziennym.
Miejscowi ludzie żyli w przekonaniu, że zostali najechani przez Polaków z
innych dzielnic. Sporo w tym przesady; przybysze na Kaszubach stanowili 1
proc. mieszkańców, a w administracji jedynie jedną piątą urzędników.
W drugiej połowie lat 40. znów w majestacie prawa rabowano Kaszubów, z
kaszubskości próbowano uczynić folklor, a język kaszubski nie miał prawa
wstępu do szkół i urzędów. Dialekt wyszydzano, nauczyciele bili dzieci za
mówienie po kaszubsku, zdarzały się wypadki wysyłania ich do szkół
specjalnych z powodu nieznajomości polskiego. - Represje nasiliły się w
latach 70. Na przykład w Sychowie w powiecie wejherowskim jedną trzecią klasy
przeniesiono do szkoły specjalnej - mówi Leszek Szmidtke, dziennikarz z Radia
Gdańsk.

Papież budzi Kaszubów
W rozbudzeniu kaszubskiej dumy wielki udział ma Jan Paweł II, który podczas
pielgrzymek do Polski dwukrotnie wzywał Kaszubów do pielęgnowania własnej
kultury i języka. W drugiej połowie lat 80. w jednej z kaszubskich wsi po raz
pierwszy odprawiono mszę w języku miejscowych. Dziś takie msze odprawiane są
w 38 kościołach.
W niedawnym zlocie Kaszubów w Słupsku uczestniczyło kilka tysięcy osób,
kilkaset bawiło się kilka tygodni temu na pierwszych mistrzostwach świata w
zażywaniu tabaki (urządzono je w Chmielnie). Zwyczaj ów odżył, kiedy cztery
lata temu posłowie chcieli wprowadzić ustawę zakazującą produkcji i
spożywania tabaki z powodu jej szkodliwości dla zdrowia. Kaszub bez tabaki to
jak Francuz bez wina, więc rozległa się wrzawa. Ustawę obalono.
Co jakiś czas pojawia się pomysł stworzenia partii kaszubskiej. Jego
zagorzałym przeci-wnikiem jest Donald Tusk, wicemarszałek Sejmu (w
mistrzostwach w zażywaniu tabaki w Chmielnie zdobył drugą nagrodę), który
odkrył swoje kaszubskie pochodzenie pod koniec lat 70. W każdej kadencji
Sejmu co najmniej kilku posłów to Kaszubi (stanowią więc większą siłę niż
uznane mniejszości narodowe). W rządzie Jerzego Buzka mieli nawet swojego
ministra i wiceministra edukacji narodowej (Edmund Wittbrot i Wojciech
Książek).

www.wprost.pl/ar/?O=48390&C=57
    • ignorant11 Re: Artykul o Kaszubach 07.10.03, 20:43
      Sława!

      Przypominam iż uznanie co jest odrębnym językiem, a co dialektem jest umowne...

      Bo nie ma np lechickiej grupy językowej, ale jest lechicka grupa dialektów...
      Tak przynajmniej klasyfikują językoznawcy.

      Ja prywatnie uważam ( klasyfikacja ignoranta)iż istnieje Język Wenedyski z
      grupami dialektów: czeską, słowacką, połabską, polską i może jeszcze pomorską,
      ale tę ostanią identyfikuje się z polską( lechicką)...
      W sumie, to chyba dobrze że mamy dwa języki literackie..?

      Ale chyba odrębnośc kaszubskiego nie będzie się raczej pogłebiała..
    • msciwoj24 Kaszubszczyzna z perspektywy początku dwudziestego 07.10.03, 21:23
      www.kaszubia.com/pl/historia/jezyk/jezyk_lorentz.htm
    • msciwoj24 Mapy 07.10.03, 21:24
      www.kaszubia.com/pl/historia/mapy/index.htm
      • archeo_gda Re: Mapy 08.10.03, 09:39
        Mapki pana Borzyszkowskiego to science-fiction i opierają się głównie na
        wymyslonym przez działaczy kaszubskich z końca XIX wieku, a pozbawionym podstaw
        stawianiu znaku równości między Pomorzanami a Kaszubami. Te oparte na pracy
        Jana Modrawskiego mają więcej wspólnego z rzeczywistością, choć i tutaj razi
        mnie (w okresie międzywojennym) uznanie Słowińców w oklicy Smołdzina za
        Kaszubów.

        "Chto sa wstidzy po kaszëbsku gadac, ten nie je wôrt cobë go w përda kopnąc!"
        • aldon Re: Mapy 08.10.03, 10:05
          archeo_gda napisał:

          > Mapki pana Borzyszkowskiego to science-fiction i opierają się głównie na
          > wymyslonym przez działaczy kaszubskich z końca XIX wieku, a pozbawionym
          podstaw
          >
          > stawianiu znaku równości między Pomorzanami a Kaszubami. Te oparte na pracy
          > Jana Modrawskiego mają więcej wspólnego z rzeczywistością, choć i tutaj razi
          > mnie (w okresie międzywojennym) uznanie Słowińców w oklicy Smołdzina za
          > Kaszubów.
          >
          > "Chto sa wstidzy po kaszëbsku gadac, ten nie je wôrt cobë go w përda kopnąc!"
          Ja też oceniam te mapki bardzo krytycznie. Na przykład na mapce pokazującej
          Kaszubszczyznę z połowy XIX wieku Pruszcz Gdański czy Przywidz okreslone są
          jako tereny etnicznie kaszubskie a przeciez miejscowości te były zamieszkałe
          juz od średniowiecza przez ludność niemiecką i Kaszubów prawie w ogóle tam nie
          było. Poza tym ciekaw jestem jakie przyjęto kryterium przy ustalaniu
          kaszubskości jakiegos terenu. Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
          Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli po słowińsku już na
          początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905 nie wykazuje tam
          żadnych Kaszubów.
          • l4l0 Re: Mapy 08.10.03, 10:39
            aldon napisał:

            >Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
            > Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli po słowińsku już na
            > początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905 nie wykazuje tam
            > żadnych Kaszubów.


            tylko jaka jest wartość tych niemieckich spisów ? Np. osoby dwujęzyczne
            zapisywano zawsze jako Niemców. Podobnie wszystkich pracowników administracji,
            kolejarzy, (a sieć kolei była gęsta). Jako Polacy stracili by pracę. Wskutek
            tak wypaczonych statystyk np. w prowincji poznanskiej doliczono się połowy
            Niemcow i połowy Polaków. Prawie całe Poznańskie wróciło w 1919r. Wtedy okazało
            się że osób niemieckojęzycznych jest jakieś 10%, w tym część ze swojsko
            brzmiącymi nazwiskami. Jeśli niemieckie "statystyki" były podstawą tych map to
            należy przyjąć że zasięg dialektu kaszubskiego był jeszcze szerszy.
            • aldon Re: Mapy 08.10.03, 11:06
              l4l0 napisał:

              > aldon napisał:
              >
              > >Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
              > > Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli po słowińsku już
              > na
              > > początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905 nie wykazuje t
              > am
              > > żadnych Kaszubów.
              >
              >
              > tylko jaka jest wartość tych niemieckich spisów ? Np. osoby dwujęzyczne
              > zapisywano zawsze jako Niemców. Podobnie wszystkich pracowników
              administracji,
              > kolejarzy, (a sieć kolei była gęsta). Jako Polacy stracili by pracę. Wskutek
              > tak wypaczonych statystyk np. w prowincji poznanskiej doliczono się połowy
              > Niemcow i połowy Polaków.
              Nie jest prawdą, że osoby dwujęzyczne zapisywano jako Niemców. W spisach była
              specjalna rubryka dwujęzyczni. Masz natomiast rację, że niektórzy Polacy
              pracujący w urzędach czy na kolei deklarowali sie jako Niemcy. ale ludzi takich
              było niewielu ze względu na to, że Polacy byli w Niemczech dyskryminowani i
              niwielu było Polaków urzędników czy kolejarzy. Nieprawdą jest, ze w
              Wielkopolsce była połowa Polaków i połowa Niemców. Polaków było grubo ponad
              60%. Poza tym na tym terenie w przeciwieństwie np. do Śląska Cieszyńskiego
              narodowość była mocno związana z wyznaniem i tak prawie wszyscy ewangelicy byli
              Niemcami a zdecydowana wiekszość katolików Polakami choć było też troche
              Niemców katolików. Generalnie oceniam spisy niemieckie jako dość rzetelne choć
              z pewnościa nieco zaniżały liczbe Polaków ale niewiele.
              Prawie całe Poznańskie wróciło w 1919r. Wtedy okazało
              > się że osób niemieckojęzycznych jest jakieś 10%, w tym część ze swojsko
              > brzmiącymi nazwiskami. Jeśli niemieckie "statystyki" były podstawą tych map
              to
              > należy przyjąć że zasięg dialektu kaszubskiego był jeszcze szerszy.
              Dlatego, że miała miejsce masowa emigracja Niemców z tych ziem. Z Wielkopolski
              i Pomorza wyjechało po I wojnie swiatowej przeszło 700 tysięcy ludzi przeważnie
              z miast np. Bydgoszcz była miastem niemal czysto niemieckim a po wyjeździe
              znacznej części Niemców i napływie Polaków stała sie miastem niemal czysto
              polskim. I na koniec uwaga końcowa jeżeli twierdzisz, że statystyki niemieckie
              są nierzetelne to odpowiedz mi w jakich konkretnie miejscowościach dopuszczono
              sie sfałszowania spisu bo ja takich miejscowości nie widzę i na podstawie spsów
              niemieckich mozna spokojnie wyznaczyć polsko-niemiecką granicę etniczna na
              zachodzie.
              • msciwoj24 Re: Mapy 08.10.03, 12:10
                aldon napisał:

                > l4l0 napisał:
                >
                > > aldon napisał:
                > >
                > > >Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
                > > > Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli po słowińsk
                > u już
                > > na
                > > > początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905 nie wykaz
                > uje t
                > > am
                > > > żadnych Kaszubów.
                > >
                > >
                > > tylko jaka jest wartość tych niemieckich spisów ? Np. osoby dwujęzyczne
                > > zapisywano zawsze jako Niemców. Podobnie wszystkich pracowników
                > administracji,
                > > kolejarzy, (a sieć kolei była gęsta). Jako Polacy stracili by pracę. Wskut
                > ek
                > > tak wypaczonych statystyk np. w prowincji poznanskiej doliczono się połowy
                >
                > > Niemcow i połowy Polaków.
                > Nie jest prawdą, że osoby dwujęzyczne zapisywano jako Niemców. W spisach była
                > specjalna rubryka dwujęzyczni. Masz natomiast rację, że niektórzy Polacy
                > pracujący w urzędach czy na kolei deklarowali sie jako Niemcy. ale ludzi
                takich
                >
                > było niewielu ze względu na to, że Polacy byli w Niemczech dyskryminowani i
                > niwielu było Polaków urzędników czy kolejarzy. Nieprawdą jest, ze w
                > Wielkopolsce była połowa Polaków i połowa Niemców. Polaków było grubo ponad
                > 60%. Poza tym na tym terenie w przeciwieństwie np. do Śląska Cieszyńskiego
                > narodowość była mocno związana z wyznaniem i tak prawie wszyscy ewangelicy
                byli
                >
                > Niemcami a zdecydowana wiekszość katolików Polakami choć było też troche
                > Niemców katolików. Generalnie oceniam spisy niemieckie jako dość rzetelne
                choć
                > z pewnościa nieco zaniżały liczbe Polaków ale niewiele.
                > Prawie całe Poznańskie wróciło w 1919r. Wtedy okazało
                > > się że osób niemieckojęzycznych jest jakieś 10%, w tym część ze swojsko
                > > brzmiącymi nazwiskami. Jeśli niemieckie "statystyki" były podstawą tych ma
                > p
                > to
                > > należy przyjąć że zasięg dialektu kaszubskiego był jeszcze szerszy.
                > Dlatego, że miała miejsce masowa emigracja Niemców z tych ziem. Z
                Wielkopolski
                > i Pomorza wyjechało po I wojnie swiatowej przeszło 700 tysięcy ludzi
                przeważnie
                >
                > z miast np. Bydgoszcz była miastem niemal czysto niemieckim a po wyjeździe
                > znacznej części Niemców i napływie Polaków stała sie miastem niemal czysto
                > polskim. I na koniec uwaga końcowa jeżeli twierdzisz, że statystyki
                niemieckie
                > są nierzetelne to odpowiedz mi w jakich konkretnie miejscowościach
                dopuszczono
                > sie sfałszowania spisu bo ja takich miejscowości nie widzę i na podstawie
                spsów
                >
                > niemieckich mozna spokojnie wyznaczyć polsko-niemiecką granicę etniczna na
                > zachodzie.

                To nie tak ,ze Bydgoszcz byla miastem niemal czyto niemieckim wedlug spisu
                ludnosci z 1910roku ludnosc niemiecka stanowila okolo 80%,a polska jakies
                18%.Dane z tego spisu obejmowaly jedynie granice administracyjne miasta,w
                ktorych przewazala ludnosc niemiecka i nie dotyczyly rejonow zamieszkanych w
                zdecydowanej wiekoszsci przez Polakow.Te dzielnice te to poludniowe
                Szwederowo,Wilczak,Bielawy,Okole.Tereny te juz wtedy mialy charakter dzielnic
                miejskich(liczne kamiennice).Niemcy z wiadomych wzgledow obszary zdominowane
                przez Polakow nie liczyli jako Bydgoszczi tak w rzeczywistosci mozna
                przypuszczac ,ze procent ludnosc niemieckiej w Bydgoszczy wynosil ze 60%,a
                Polakow bylo okolo 40%.W Bydgoszczy zaraz po pierwszej wojnie swiatowej do
                granic miasta wlaczono wszystkie polskie dzielnice,ktore tak naprawde z
                miastem od dawna byly zrosniete.
                • aldon Re: niemieckość Bydgoszczy 08.10.03, 14:09
                  msciwoj24 napisał:

                  > aldon napisał:
                  >
                  > > l4l0 napisał:
                  > >
                  > > > aldon napisał:
                  > > >
                  > > > >Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
                  > > > > Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli po sło
                  > wińsk
                  > > u już
                  > > > na
                  > > > > początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905 nie
                  > wykaz
                  > > uje t
                  > > > am
                  > > > > żadnych Kaszubów.
                  > > >
                  > > >
                  > > > tylko jaka jest wartość tych niemieckich spisów ? Np. osoby dwujęzycz
                  > ne
                  > > > zapisywano zawsze jako Niemców. Podobnie wszystkich pracowników
                  > > administracji,
                  > > > kolejarzy, (a sieć kolei była gęsta). Jako Polacy stracili by pracę.
                  > Wskut
                  > > ek
                  > > > tak wypaczonych statystyk np. w prowincji poznanskiej doliczono się p
                  > ołowy
                  > >
                  > > > Niemcow i połowy Polaków.
                  > > Nie jest prawdą, że osoby dwujęzyczne zapisywano jako Niemców. W spisach b
                  > yła
                  > > specjalna rubryka dwujęzyczni. Masz natomiast rację, że niektórzy Polacy
                  > > pracujący w urzędach czy na kolei deklarowali sie jako Niemcy. ale ludzi
                  > takich
                  > >
                  > > było niewielu ze względu na to, że Polacy byli w Niemczech dyskryminowani
                  > i
                  > > niwielu było Polaków urzędników czy kolejarzy. Nieprawdą jest, ze w
                  > > Wielkopolsce była połowa Polaków i połowa Niemców. Polaków było grubo pona
                  > d
                  > > 60%. Poza tym na tym terenie w przeciwieństwie np. do Śląska Cieszyńskiego
                  >
                  > > narodowość była mocno związana z wyznaniem i tak prawie wszyscy ewangelicy
                  >
                  > byli
                  > >
                  > > Niemcami a zdecydowana wiekszość katolików Polakami choć było też troche
                  > > Niemców katolików. Generalnie oceniam spisy niemieckie jako dość rzetelne
                  > choć
                  > > z pewnościa nieco zaniżały liczbe Polaków ale niewiele.
                  > > Prawie całe Poznańskie wróciło w 1919r. Wtedy okazało
                  > > > się że osób niemieckojęzycznych jest jakieś 10%, w tym część ze swoj
                  > sko
                  > > > brzmiącymi nazwiskami. Jeśli niemieckie "statystyki" były podstawą ty
                  > ch ma
                  > > p
                  > > to
                  > > > należy przyjąć że zasięg dialektu kaszubskiego był jeszcze szerszy.
                  > > Dlatego, że miała miejsce masowa emigracja Niemców z tych ziem. Z
                  > Wielkopolski
                  > > i Pomorza wyjechało po I wojnie swiatowej przeszło 700 tysięcy ludzi
                  > przeważnie
                  > >
                  > > z miast np. Bydgoszcz była miastem niemal czysto niemieckim a po wyjeździe
                  >
                  > > znacznej części Niemców i napływie Polaków stała sie miastem niemal czysto
                  >
                  > > polskim. I na koniec uwaga końcowa jeżeli twierdzisz, że statystyki
                  > niemieckie
                  > > są nierzetelne to odpowiedz mi w jakich konkretnie miejscowościach
                  > dopuszczono
                  > > sie sfałszowania spisu bo ja takich miejscowości nie widzę i na podstawie
                  > spsów
                  > >
                  > > niemieckich mozna spokojnie wyznaczyć polsko-niemiecką granicę etniczna na
                  >
                  > > zachodzie.
                  >
                  > To nie tak ,ze Bydgoszcz byla miastem niemal czyto niemieckim wedlug spisu
                  > ludnosci z 1910roku ludnosc niemiecka stanowila okolo 80%,a polska jakies
                  > 18%.Dane z tego spisu obejmowaly jedynie granice administracyjne miasta,w
                  > ktorych przewazala ludnosc niemiecka i nie dotyczyly rejonow zamieszkanych
                  w
                  > zdecydowanej wiekoszsci przez Polakow.Te dzielnice te to poludniowe
                  > Szwederowo,Wilczak,Bielawy,Okole.Tereny te juz wtedy mialy charakter
                  dzielnic
                  > miejskich(liczne kamiennice).Niemcy z wiadomych wzgledow obszary
                  zdominowane
                  > przez Polakow nie liczyli jako Bydgoszczi tak w rzeczywistosci mozna
                  > przypuszczac ,ze procent ludnosc niemieckiej w Bydgoszczy wynosil ze 60%,a
                  > Polakow bylo okolo 40%.W Bydgoszczy zaraz po pierwszej wojnie swiatowej do
                  > granic miasta wlaczono wszystkie polskie dzielnice,ktore tak naprawde z
                  > miastem od dawna byly zrosniete.
                  Oczywiście masz rację, ze w roku 1910 Niemców było 80% a Polaków 18%.
                  Zastosowałem pewien skrót myślowy majacy pokazać, że Niemcy w Bydgoszczy
                  zdecydowanie przważali. Co do dzielnic podmiejskich to zostały one włączone do
                  Bydgoszczy w roku 1919. Były to: Bielawy, Czersk Polski, Fordonek, Bartodzieje
                  Wielkie, Bartodzieje Małe, Kapuściska Wielkie, Kapuściska Małe, Czyżkówko,
                  Jachcice, Biedaszkowo, Bielice Nowe, Wilczak, Wilczak Wielki, Wilczak Mały,
                  Rupienica, Szretery, Szwederowo. Spośród tych gmin jedynie w Szwederowie była
                  w 1910 roku wiekszość polska (8801 mieszkańców z czego 4161 Niemców, 4495
                  Polaków i 145 dwujęzycznych). W pozostałych gminach przeważali Niemcy w
                  wiekszości z nich zdecydowanie. Oczywiście od roku 1919 nastąpił masowy wyjazd
                  Niemców oraz napływ Polaków w wiekszości z pobliskich terenów Wielkopolski,
                  Pomorza i Kujaw.
                  • ignorant11 Re: niemieckość Bydgoszczy 08.10.03, 14:12
                    aldon napisał:

                    > msciwoj24 napisał:
                    >
                    > > aldon napisał:
                    > >
                    > > > l4l0 napisał:
                    > > >
                    > > > > aldon napisał:
                    > > > >
                    > > > > >Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
                    > > > > > Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli p
                    > o sło
                    > > wińsk
                    > > > u już
                    > > > > na
                    > > > > > początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905
                    > nie
                    > > wykaz
                    > > > uje t
                    > > > > am
                    > > > > > żadnych Kaszubów.
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > > tylko jaka jest wartość tych niemieckich spisów ? Np. osoby dwuj
                    > ęzycz
                    > > ne
                    > > > > zapisywano zawsze jako Niemców. Podobnie wszystkich pracowników
                    > > > administracji,
                    > > > > kolejarzy, (a sieć kolei była gęsta). Jako Polacy stracili by pr
                    > acę.
                    > > Wskut
                    > > > ek
                    > > > > tak wypaczonych statystyk np. w prowincji poznanskiej doliczono
                    > się p
                    > > ołowy
                    > > >
                    > > > > Niemcow i połowy Polaków.
                    > > > Nie jest prawdą, że osoby dwujęzyczne zapisywano jako Niemców. W spis
                    > ach b
                    > > yła
                    > > > specjalna rubryka dwujęzyczni. Masz natomiast rację, że niektórzy Pol
                    > acy
                    > > > pracujący w urzędach czy na kolei deklarowali sie jako Niemcy. ale lu
                    > dzi
                    > > takich
                    > > >
                    > > > było niewielu ze względu na to, że Polacy byli w Niemczech dyskrymino
                    > wani
                    > > i
                    > > > niwielu było Polaków urzędników czy kolejarzy. Nieprawdą jest, ze w
                    > > > Wielkopolsce była połowa Polaków i połowa Niemców. Polaków było grubo
                    > pona
                    > > d
                    > > > 60%. Poza tym na tym terenie w przeciwieństwie np. do Śląska Cieszyńs
                    > kiego
                    > >
                    > > > narodowość była mocno związana z wyznaniem i tak prawie wszyscy ewang
                    > elicy
                    > >
                    > > byli
                    > > >
                    > > > Niemcami a zdecydowana wiekszość katolików Polakami choć było też tro
                    > che
                    > > > Niemców katolików. Generalnie oceniam spisy niemieckie jako dość rzet
                    > elne
                    > > choć
                    > > > z pewnościa nieco zaniżały liczbe Polaków ale niewiele.
                    > > > Prawie całe Poznańskie wróciło w 1919r. Wtedy okazało
                    > > > > się że osób niemieckojęzycznych jest jakieś 10%, w tym część ze
                    > swoj
                    > > sko
                    > > > > brzmiącymi nazwiskami. Jeśli niemieckie "statystyki" były podsta
                    > wą ty
                    > > ch ma
                    > > > p
                    > > > to
                    > > > > należy przyjąć że zasięg dialektu kaszubskiego był jeszcze szers
                    > zy.
                    > > > Dlatego, że miała miejsce masowa emigracja Niemców z tych ziem. Z
                    > > Wielkopolski
                    > > > i Pomorza wyjechało po I wojnie swiatowej przeszło 700 tysięcy ludzi
                    > > przeważnie
                    > > >
                    > > > z miast np. Bydgoszcz była miastem niemal czysto niemieckim a po wyje
                    > ździe
                    > >
                    > > > znacznej części Niemców i napływie Polaków stała sie miastem niemal c
                    > zysto
                    > >
                    > > > polskim. I na koniec uwaga końcowa jeżeli twierdzisz, że statystyki
                    > > niemieckie
                    > > > są nierzetelne to odpowiedz mi w jakich konkretnie miejscowościach
                    > > dopuszczono
                    > > > sie sfałszowania spisu bo ja takich miejscowości nie widzę i na podst
                    > awie
                    > > spsów
                    > > >
                    > > > niemieckich mozna spokojnie wyznaczyć polsko-niemiecką granicę etnicz
                    > na na
                    > >
                    > > > zachodzie.
                    > >
                    > > To nie tak ,ze Bydgoszcz byla miastem niemal czyto niemieckim wedlug spisu
                    >
                    > > ludnosci z 1910roku ludnosc niemiecka stanowila okolo 80%,a polska jakies
                    > > 18%.Dane z tego spisu obejmowaly jedynie granice administracyjne miasta,w
                    > > ktorych przewazala ludnosc niemiecka i nie dotyczyly rejonow zamieszkanyc
                    > h
                    > w
                    > > zdecydowanej wiekoszsci przez Polakow.Te dzielnice te to poludniowe
                    > > Szwederowo,Wilczak,Bielawy,Okole.Tereny te juz wtedy mialy charakter
                    > dzielnic
                    > > miejskich(liczne kamiennice).Niemcy z wiadomych wzgledow obszary
                    > zdominowane
                    > > przez Polakow nie liczyli jako Bydgoszczi tak w rzeczywistosci mozna
                    > > przypuszczac ,ze procent ludnosc niemieckiej w Bydgoszczy wynosil ze 60%,a
                    >
                    > > Polakow bylo okolo 40%.W Bydgoszczy zaraz po pierwszej wojnie swiatowej do
                    >
                    > > granic miasta wlaczono wszystkie polskie dzielnice,ktore tak naprawde z
                    > > miastem od dawna byly zrosniete.
                    > Oczywiście masz rację, ze w roku 1910 Niemców było 80% a Polaków 18%.
                    > Zastosowałem pewien skrót myślowy majacy pokazać, że Niemcy w Bydgoszczy
                    > zdecydowanie przważali. Co do dzielnic podmiejskich to zostały one włączone
                    do
                    > Bydgoszczy w roku 1919. Były to: Bielawy, Czersk Polski, Fordonek,
                    Bartodzieje
                    > Wielkie, Bartodzieje Małe, Kapuściska Wielkie, Kapuściska Małe, Czyżkówko,
                    > Jachcice, Biedaszkowo, Bielice Nowe, Wilczak, Wilczak Wielki, Wilczak Mały,
                    > Rupienica, Szretery, Szwederowo. Spośród tych gmin jedynie w Szwederowie była
                    > w 1910 roku wiekszość polska (8801 mieszkańców z czego 4161 Niemców, 4495
                    > Polaków i 145 dwujęzycznych). W pozostałych gminach przeważali Niemcy w
                    > wiekszości z nich zdecydowanie. Oczywiście od roku 1919 nastąpił masowy
                    wyjazd
                    > Niemców oraz napływ Polaków w wiekszości z pobliskich terenów Wielkopolski,
                    > Pomorza i Kujaw.


                    Sława!

                    Ciekawe, czy oni też są "wypędzeni"..?
                    • aldon Re: niemieckość Bydgoszczy 08.10.03, 14:15
                      Pewnie tak skoro córka niemieckiego żołnierza okupacyjnego Erika Hermann
                      obecnie Steinbach może być to dlaczego by oni nie mogli. Tylko, że tych ludzi
                      nikt nie wypędzał. Sami wyjeżdżali dobrowolnie bo nie wyobrażali sobie zycia w
                      państwie polskim.
                      • ignorant11 Niech założą związek "samowypędzonych"...))) 08.10.03, 14:59
                        aldon napisał:

                        > Pewnie tak skoro córka niemieckiego żołnierza okupacyjnego Erika Hermann
                        > obecnie Steinbach może być to dlaczego by oni nie mogli. Tylko, że tych ludzi
                        > nikt nie wypędzał. Sami wyjeżdżali dobrowolnie bo nie wyobrażali sobie zycia
                        w
                        > państwie polskim.
                  • msciwoj24 Wybory do Reichstagu Bydgoszcz 19.10.03, 13:17
                    aldon napisał:

                    > msciwoj24 napisał:
                    >
                    > > aldon napisał:
                    > >
                    > > > l4l0 napisał:
                    > > >
                    > > > > aldon napisał:
                    > > > >
                    > > > > >Jeżeli język to na pewno kaszubskie nie były
                    > > > > > Kluki gdzie przestano mówić po kaszubsku czy jak kto woli p
                    > o sło
                    > > wińsk
                    > > > u już
                    > > > > na
                    > > > > > początku XX wieku i np. niemiecki spis ludności z roku 1905
                    > nie
                    > > wykaz
                    > > > uje t
                    > > > > am
                    > > > > > żadnych Kaszubów.
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > > tylko jaka jest wartość tych niemieckich spisów ? Np. osoby dwuj
                    > ęzycz
                    > > ne
                    > > > > zapisywano zawsze jako Niemców. Podobnie wszystkich pracowników
                    > > > administracji,
                    > > > > kolejarzy, (a sieć kolei była gęsta). Jako Polacy stracili by pr
                    > acę.
                    > > Wskut
                    > > > ek
                    > > > > tak wypaczonych statystyk np. w prowincji poznanskiej doliczono
                    > się p
                    > > ołowy
                    > > >
                    > > > > Niemcow i połowy Polaków.
                    > > > Nie jest prawdą, że osoby dwujęzyczne zapisywano jako Niemców. W spis
                    > ach b
                    > > yła
                    > > > specjalna rubryka dwujęzyczni. Masz natomiast rację, że niektórzy Pol
                    > acy
                    > > > pracujący w urzędach czy na kolei deklarowali sie jako Niemcy. ale lu
                    > dzi
                    > > takich
                    > > >
                    > > > było niewielu ze względu na to, że Polacy byli w Niemczech dyskrymino
                    > wani
                    > > i
                    > > > niwielu było Polaków urzędników czy kolejarzy. Nieprawdą jest, ze w
                    > > > Wielkopolsce była połowa Polaków i połowa Niemców. Polaków było grubo
                    > pona
                    > > d
                    > > > 60%. Poza tym na tym terenie w przeciwieństwie np. do Śląska Cieszyńs
                    > kiego
                    > >
                    > > > narodowość była mocno związana z wyznaniem i tak prawie wszyscy ewang
                    > elicy
                    > >
                    > > byli
                    > > >
                    > > > Niemcami a zdecydowana wiekszość katolików Polakami choć było też tro
                    > che
                    > > > Niemców katolików. Generalnie oceniam spisy niemieckie jako dość rzet
                    > elne
                    > > choć
                    > > > z pewnościa nieco zaniżały liczbe Polaków ale niewiele.
                    > > > Prawie całe Poznańskie wróciło w 1919r. Wtedy okazało
                    > > > > się że osób niemieckojęzycznych jest jakieś 10%, w tym część ze
                    > swoj
                    > > sko
                    > > > > brzmiącymi nazwiskami. Jeśli niemieckie "statystyki" były podsta
                    > wą ty
                    > > ch ma
                    > > > p
                    > > > to
                    > > > > należy przyjąć że zasięg dialektu kaszubskiego był jeszcze szers
                    > zy.
                    > > > Dlatego, że miała miejsce masowa emigracja Niemców z tych ziem. Z
                    > > Wielkopolski
                    > > > i Pomorza wyjechało po I wojnie swiatowej przeszło 700 tysięcy ludzi
                    > > przeważnie
                    > > >
                    > > > z miast np. Bydgoszcz była miastem niemal czysto niemieckim a po wyje
                    > ździe
                    > >
                    > > > znacznej części Niemców i napływie Polaków stała sie miastem niemal c
                    > zysto
                    > >
                    > > > polskim. I na koniec uwaga końcowa jeżeli twierdzisz, że statystyki
                    > > niemieckie
                    > > > są nierzetelne to odpowiedz mi w jakich konkretnie miejscowościach
                    > > dopuszczono
                    > > > sie sfałszowania spisu bo ja takich miejscowości nie widzę i na podst
                    > awie
                    > > spsów
                    > > >
                    > > > niemieckich mozna spokojnie wyznaczyć polsko-niemiecką granicę etnicz
                    > na na
                    > >
                    > > > zachodzie.
                    > >
                    > > To nie tak ,ze Bydgoszcz byla miastem niemal czyto niemieckim wedlug spisu
                    >
                    > > ludnosci z 1910roku ludnosc niemiecka stanowila okolo 80%,a polska jakies
                    > > 18%.Dane z tego spisu obejmowaly jedynie granice administracyjne miasta,w
                    > > ktorych przewazala ludnosc niemiecka i nie dotyczyly rejonow zamieszkanyc
                    > h
                    > w
                    > > zdecydowanej wiekoszsci przez Polakow.Te dzielnice te to poludniowe
                    > > Szwederowo,Wilczak,Bielawy,Okole.Tereny te juz wtedy mialy charakter
                    > dzielnic
                    > > miejskich(liczne kamiennice).Niemcy z wiadomych wzgledow obszary
                    > zdominowane
                    > > przez Polakow nie liczyli jako Bydgoszczi tak w rzeczywistosci mozna
                    > > przypuszczac ,ze procent ludnosc niemieckiej w Bydgoszczy wynosil ze 60%,a
                    >
                    > > Polakow bylo okolo 40%.W Bydgoszczy zaraz po pierwszej wojnie swiatowej do
                    >
                    > > granic miasta wlaczono wszystkie polskie dzielnice,ktore tak naprawde z
                    > > miastem od dawna byly zrosniete.
                    > Oczywiście masz rację, ze w roku 1910 Niemców było 80% a Polaków 18%.
                    > Zastosowałem pewien skrót myślowy majacy pokazać, że Niemcy w Bydgoszczy
                    > zdecydowanie przważali. Co do dzielnic podmiejskich to zostały one włączone
                    do
                    > Bydgoszczy w roku 1919. Były to: Bielawy, Czersk Polski, Fordonek,
                    Bartodzieje
                    > Wielkie, Bartodzieje Małe, Kapuściska Wielkie, Kapuściska Małe, Czyżkówko,
                    > Jachcice, Biedaszkowo, Bielice Nowe, Wilczak, Wilczak Wielki, Wilczak Mały,
                    > Rupienica, Szretery, Szwederowo. Spośród tych gmin jedynie w Szwederowie była
                    > w 1910 roku wiekszość polska (8801 mieszkańców z czego 4161 Niemców, 4495
                    > Polaków i 145 dwujęzycznych). W pozostałych gminach przeważali Niemcy w
                    > wiekszości z nich zdecydowanie. Oczywiście od roku 1919 nastąpił masowy
                    wyjazd
                    > Niemców oraz napływ Polaków w wiekszości z pobliskich terenów Wielkopolski,
                    > Pomorza i Kujaw.

                    Die Reichstagswahlen von
                    im Wahlkreis Bromberg 1907 1912
                    Reichspartei 61,7 % 58,4 %
                    Zentrum 0,7 % -
                    Polenpartei 31,3 % 30,4 %
                    SPD 6,3 % 11,1 %
                    Zersplittert 0,0 % 0,1 %



                    www.literad.de/regional/pos_bromberg.html
                    • aldon Re: Wybory do Reichstagu Bydgoszcz 19.10.03, 13:39
                      Porównaj sobie Mściwoju wyniki wyborów do parlamentu niemieckiego z wynikami
                      niemieckich spsów powszechnych a okaże się, ze w Wielkopolsce i na Pomorzu
                      wyniki te niemal sie pokrywają i jednoznacznie świadczą o polskości tych
                      terenów! Na Górnym Ślasku wskutek mniejszego uświadomienia narodowego już tak
                      bardzo się nie pokrywają ale i tak wiekszość Ślazaków głosowała na listy
                      polskie.
                      • msciwoj24 Re: Wybory do Reichstagu Bydgoszcz 19.10.03, 13:46
                        aldon napisał:

                        > Porównaj sobie Mściwoju wyniki wyborów do parlamentu niemieckiego z wynikami
                        > niemieckich spsów powszechnych a okaże się, ze w Wielkopolsce i na Pomorzu
                        > wyniki te niemal sie pokrywają i jednoznacznie świadczą o polskości tych
                        > terenów! Na Górnym Ślasku wskutek mniejszego uświadomienia narodowego już tak
                        > bardzo się nie pokrywają ale i tak wiekszość Ślazaków głosowała na listy
                        > polskie.

                        W okregu Bydgoszcz na Polenpatrei glosowalo 30% mieszkancow ,ale w pobliskim
                        okregu Inowroclaw-Strzelno- Mogilno juz 67%


                        www.literad.de/regional/pos_hohensalza.html

                        Rowniez w okregu torunskim prawie polowa mieszkancow glosowala na Polenpartei.

                        www.literad.de/regional/dan_thorn.html
    • l4l0 Re: Artykul o Kaszubach 07.10.03, 21:57
      > Jeszcze trudniej przychodzi Kaszubom pogodzić się z myślą, że nie są
      > Polakami. Na razie tylko 5,1 tys. mieszkańców Kaszub uznało się za obywateli
      > narodowości kaszubskiej.

      widocznie nie ma powodu dla którego mieliby się godzić z tymi (podsuwanymi
      przez tygodnik Wprost?) myślami.... Co za perfidna manipulacja brukowca!
      Brukowiec lepiej wie nawet od samych zainteresowanych że nie są Polakami.
      Patrzcie ludzie, w ten sposób media ("opinia publiczna") tworzą narody. A
      wydawało mi się że to narody tworzą opinię publiczną.
      • msciwoj24 Re: Artykul o Kaszubach 08.10.03, 12:22
        l4l0 napisał:

        > > Jeszcze trudniej przychodzi Kaszubom pogodzić się z myślą, że nie są
        > > Polakami. Na razie tylko 5,1 tys. mieszkańców Kaszub uznało się za obywate
        > li
        > > narodowości kaszubskiej.
        >
        > widocznie nie ma powodu dla którego mieliby się godzić z tymi (podsuwanymi
        > przez tygodnik Wprost?) myślami.... Co za perfidna manipulacja brukowca!
        > Brukowiec lepiej wie nawet od samych zainteresowanych że nie są Polakami.
        > Patrzcie ludzie, w ten sposób media ("opinia publiczna") tworzą narody. A
        > wydawało mi się że to narody tworzą opinię publiczną.

        Te 5 tys osob deklarujacych narodowosc kaszubska to 1% wszystkich
        Kaszubow.Czasami mam wrazenie,ze nasze postepowe elity bardzo sie wstydza ,ze
        Polska jest obok Portugalii najbardziej jednorodnym etnicznie krajem w Europie.
        • aldon Re: Artykul o Kaszubach 08.10.03, 14:12
          msciwoj24 napisał:

          > l4l0 napisał:
          >
          > > > Jeszcze trudniej przychodzi Kaszubom pogodzić się z myślą, że nie są
          > > > Polakami. Na razie tylko 5,1 tys. mieszkańców Kaszub uznało się za ob
          > ywate
          > > li
          > > > narodowości kaszubskiej.
          > >
          > > widocznie nie ma powodu dla którego mieliby się godzić z tymi (podsuwanymi
          >
          > > przez tygodnik Wprost?) myślami.... Co za perfidna manipulacja brukowca!
          > > Brukowiec lepiej wie nawet od samych zainteresowanych że nie są Polakami.
          > > Patrzcie ludzie, w ten sposób media ("opinia publiczna") tworzą narody. A
          >
          > > wydawało mi się że to narody tworzą opinię publiczną.
          >
          > Te 5 tys osob deklarujacych narodowosc kaszubska to 1% wszystkich
          > Kaszubow.Czasami mam wrazenie,ze nasze postepowe elity bardzo sie
          wstydza ,ze
          > Polska jest obok Portugalii najbardziej jednorodnym etnicznie krajem w
          Europie.
          I na siłę próbuja nam wmawiać, ze Polska jest krajem wielokulturowym.
          • ignorant11 Mnie tam nie zależy... 08.10.03, 14:15
            aldon napisał:

            > msciwoj24 napisał:
            >
            > > l4l0 napisał:
            > >
            > > > > Jeszcze trudniej przychodzi Kaszubom pogodzić się z myślą, że ni
            > e są
            > > > > Polakami. Na razie tylko 5,1 tys. mieszkańców Kaszub uznało się
            > za ob
            > > ywate
            > > > li
            > > > > narodowości kaszubskiej.
            > > >
            > > > widocznie nie ma powodu dla którego mieliby się godzić z tymi (podsuw
            > anymi
            > >
            > > > przez tygodnik Wprost?) myślami.... Co za perfidna manipulacja bruko
            > wca!
            > > > Brukowiec lepiej wie nawet od samych zainteresowanych że nie są Polak
            > ami.
            > > > Patrzcie ludzie, w ten sposób media ("opinia publiczna") tworzą naro
            > dy. A
            > >
            > > > wydawało mi się że to narody tworzą opinię publiczną.
            > >
            > > Te 5 tys osob deklarujacych narodowosc kaszubska to 1% wszystkich
            > > Kaszubow.Czasami mam wrazenie,ze nasze postepowe elity bardzo sie
            > wstydza ,ze
            > > Polska jest obok Portugalii najbardziej jednorodnym etnicznie krajem w
            > Europie.
            > I na siłę próbuja nam wmawiać, ze Polska jest krajem wielokulturowym.

            Sława!

            Mogą twierdzić iż na tym forum piszemy po górno-południowo-kaszubsku...smile))
          • msciwoj24 Re: Artykul o Kaszubach 08.10.03, 15:46
            aldon napisał:

            > msciwoj24 napisał:
            >
            > > l4l0 napisał:
            > >
            > > > > Jeszcze trudniej przychodzi Kaszubom pogodzić się z myślą, że ni
            > e są
            > > > > Polakami. Na razie tylko 5,1 tys. mieszkańców Kaszub uznało się
            > za ob
            > > ywate
            > > > li
            > > > > narodowości kaszubskiej.
            > > >
            > > > widocznie nie ma powodu dla którego mieliby się godzić z tymi (podsuw
            > anymi
            > >
            > > > przez tygodnik Wprost?) myślami.... Co za perfidna manipulacja bruko
            > wca!
            > > > Brukowiec lepiej wie nawet od samych zainteresowanych że nie są Polak
            > ami.
            > > > Patrzcie ludzie, w ten sposób media ("opinia publiczna") tworzą naro
            > dy. A
            > >
            > > > wydawało mi się że to narody tworzą opinię publiczną.
            > >
            > > Te 5 tys osob deklarujacych narodowosc kaszubska to 1% wszystkich
            > > Kaszubow.Czasami mam wrazenie,ze nasze postepowe elity bardzo sie
            > wstydza ,ze
            > > Polska jest obok Portugalii najbardziej jednorodnym etnicznie krajem w
            > Europie.
            > I na siłę próbuja nam wmawiać, ze Polska jest krajem wielokulturowym.

            No wystarczy tylko uznac za narody Kaszubow,Slazakow i Gorali na upartego to i
            z Poznaniakow czy Gdanszczan moga byc odzielne narody i juz Polska pod wzgledem
            liczebnosci mniejszosci narodowych bedzie spelniac standardy unijne.Polska to
            bardzo tolerancyjny kraj dla mniejszosci ,wicemarszalkiem naszego senatu jest
            przeciez nalezacy do narodowosci slaskiej Kazimierz Kutz ,co prawda jeszcze nie
            tak dawno byl wielkim Polakiem,ale ostatnio zmienil zdanie i twierdzi ,ze z
            Polakami nie ma nic wspolnego.
            • aldon Re: Artykul o Kaszubach 08.10.03, 16:06
              > No wystarczy tylko uznac za narody Kaszubow,Slazakow i Gorali na upartego to
              i
              > z Poznaniakow czy Gdanszczan moga byc odzielne narody i juz Polska pod
              wzgledem
              >
              > liczebnosci mniejszosci narodowych bedzie spelniac standardy unijne.Polska
              to
              > bardzo tolerancyjny kraj dla mniejszosci ,wicemarszalkiem naszego senatu
              jest
              > przeciez nalezacy do narodowosci slaskiej Kazimierz Kutz ,co prawda jeszcze
              nie
              >
              > tak dawno byl wielkim Polakiem,ale ostatnio zmienil zdanie i twierdzi ,ze z
              > Polakami nie ma nic wspolnego.
              Mozna by jeszcze dołożyć Kurpiów, Kociewiaków, Krajniaków a nawet Mazowszan. W
              końcu Mazowsze nalezy do Polski dopiero od XVI wieku. A co do Kutza to wstyd
              mi, że taki człowiek jest moim krajanem.
              • msciwoj24 Maly Ksiaze po kaszubsku 28.10.03, 22:02
                Czёdё jёm mjôł szesc lat, w ksąscё ò nazwje "Hjistorjё prawdzёwé", ktёrna
                òpisôwała dzéwczé lasё, jёm naszedł baro fejn òbrôzk. Pòkazôwôł òn wãża boa co
                pòłôkô jaczis zwéżã. Héwò je òddrёk négò céchònkù.

                W téj ksążcё stojało napisóné, że "wãżё pòłikają swòjã zdobiczã w całoscё, bez
                przeżiwonjégò, ё pòtemù njé mògą sã njé jak rёchac, ё temù zapôdają w spik na
                całi pół rokù, abё móc dzegwjc spòkójno".
                Przёbôcziwóm sã, żem dłùgò mёslôł tédё ò przёtrôkach w dżunglё, ё w kùńcù ùdało
                mje sã zrobjic farwną krédką mój pjerwszi céchùnk. Mój céchùnk numer jeden.
                Wёzdrzôł òn tak

                Pòkazôwôł jem nen misterni dokôz wjaldżim lёdzóm ё sã pôtôł, żele òni mają
                strach wzérając na njé.
                Òdpłwjôdelё dёrchòwno : "Czémù òd kapélùsza jima majło bò sã robjic straszno?".
                Doch na mójim céchùnkù nje bёł nacéchòwóni kapélùsz! Tam bёł nacéchòwóni wąż
                boa, ktёrёn dzegwjł élefanta. Nё téj jem nacéchowôł wãża boa òd bёnё, abё
                wjôldżi lёdzё mòglё w kùńcù zrozùmjec. Ònji njé mògą sã òbinc bez
                wёjasnjenjégò. Mój cёchùnk numer dwa wёzdrzôł héwò tak :

                Wjôldżi lёdzё doradzёlё mje, abё dôł sã pòkù z wszёlaczima wãżami boa, ktёrnё
                bёłё zamkłé ё ôpen, ё zaczął zdrzёc za geografją, historją, rachùnkama ё
                gramatiką. Tak héwò to jù mając szesc lat jёm òdeszedł òd òslepjającéj sznёrdżi
                malownjka. Znjechãcôł mje stracёnk mòjégò céchùmkù numer jeden, ё téż céchùnkù
                numer dwa. Wjôldżi lёdzё njé mògą do njczégò dojnsc sami, a to doch je baro
                mãczącé dlô dzéci, czёdё mùszą derchòwno wszёtkò jima dolmaczёc.
                Dlô te mùszôł jem wёbrac jini robòtã ё nałczôł sã lôtac. Lôtiwôł jem tù ё tam,
                pò całim swjece. A nôleżi rzec, że ùczba geografji baro mje sã przёda. Rôz sã
                przёzdrzã - ё mògã odróżnjéc Chinё òd Arёzonё. To je baro przёdatni jak sã
                zadłądzi òb noc.
                Tak jakòs przёszło, żem w mòjim żecù spòtkôł sã z wjeloma tczёwôrtnima lёdzama.
                Nawetka czãsto przёchôdał mje mjeszkac kòl baro wôżnёch òsób. Mjôł jem mòżnota
                przёzirac sã jima z krótka, co nje dało mje dobri dbё ò njich.
                Czёdё jem trafjł na kògòs, kto mje sã wёdôwôł ù anji ò wãżach boa, anji
                dzéwczёch lasach, anji ò gwjôzdach. Jem sã dostrojwôł do njich. Gôdôwôł z njima
                ò òlszikù, golfjё, ò pòliticё ё ò szlipsach. A wjôldżi człowjek bёł baro rôd,
                że dóné mù boło pòznac taczégò rozёmnégò człowjeka.


                panda.bg.univ.gda.pl/~woitiki/kaszebe/ksizec.html

                • borebitsy zagłosowałem na & #35 1 28.10.03, 22:17
                  panda.bg.univ.gda.pl/~woitiki/sonda/
                  użednik powinienbyć lokalny.
                  może to zbyt duze utrudnienie, zawsze moągą zatrudnić kaszubów.
Pełna wersja