Dodaj do ulubionych

Albo on, albo Litwa

10.11.03, 20:34
Ustąpienia prezydenta Rolandasa Paksasa zażądała opozycyjna partia
konserwatystów. - Albo on, albo Litwa - stwierdził lider konserwatystów,
zarzucając prezydentowi zdradę ojczyzny. Specjalna parlamentarna komisja
śledcza, badająca związki otoczenia prezydenta z rosyjskimi ugrupowaniami
przestępczymi, zajmie się nowymi wątkami, dotyczącymi polityki zagranicznej
Litwy.


- Niechlubne dążenie prezydenta do pozostania na stanowisku mimo utraty
autorytetu moralnego będzie oznaczało, że jego chlebodawcy nie pozwalają mu
postąpić po męsku - powiedział lider konserwatystów Andrius Kubilius, który
na nadzwyczajnym zjeździe konserwatystów doprowadził do przyjęcia uchwały, w
której wzywa się do ustąpienia prezydenta.

Jednak to rządząca partia socjaldemokratyczna zadecyduje o losach prezydenta.
Na razie zajmuje postawę wyczekującą. Premier Algirdas Brazauskas twierdzi,
że należy "powstrzymać się od wywodów i potępień".

Zaraz po przedstawieniu przez służby specjalne raportu ujawniającego m.in
związki doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa Remigijusa A�asa z podejrzanym
rosyjskim biznesmenem Jurijem Borisowem Brazauskas dał
prezydentowi "przyjacielską radę" - daleko idących zmian w ekipie doradców.

Niewykluczone, że w najbliższych dniach Litwę czeka nowa sensacja związana z
otoczeniem prezydenta - wiceprzewodniczący litewskiego Sejmu Vytenis
Andrukaitis, należący zresztą do partii rządzącej, chce złożyć przed komisją
śledczą zeznania związane z doradcą prezydenta ds. międzynarodowych Alvydasem
Medalinskasem. Sugeruje też, że dużo na temat prorosyjskiej polityki
otoczenia prezydenta mógłby powiedzieć i minister spraw zagranicznych Antanas
Valionis. Zdaniem Andrukaitisa istnieją dokumenty, z których wynika, że
doradca prezydenta obiecywał Rosji zmianę szefa dyplomacji na takiego, który
realizowałby bardziej ustępliwą wobec Rosji politykę, np. w kwestii tranzytu
z obwodu kaliningradzkiego.

Dziennikarze litewscy tworzą listę posłów, którzy w razie impeachmentu
głosowaliby za odsunięciem prezydenta - za dymisją Paksasa głosowałoby 78
posłów, aby impeachment był możliwy, potrzebne jest 86 głosów.

Powszechną uwagę na Litwie zwróciło zainteresowanie USA skandalem
wokół "niebezpiecznych związków" otoczenia prezydenta Paksasa. Dziennikarze
zauważyli, jak przed Prokuraturę Generalną, gdzie odbywały się przesłuchania
współpracowników prezydenta, zajechała limuzyna ambasadora USA. Oficjalny
komunikat mówi, że ambasador złożył "kurtuazyjną wizytę" i omówiono "problemy
wzajemnej współpracy". W najbliższych dniach Prokuratura Generalna, podobnie
jak komisja śledcza, ma przesłuchać prezydenta.

Na razie Paksas jak ognia wystrzega się dziennikarzy. Kiedy samolot
prezydenta powracającego z wizyt w Niemczech i Brukseli nie mógł w piątek
wieczorem z powodu mgły wylądować w Wilnie, oczekiwano, że podobnie jak inne
samoloty poleci na oddalone o 100 km lotnisko w Kownie. Jednak wylądował w
nadmorskiej Połądze, z dala od kamer telewizyjnych i wścibskich dziennikarzy.

Tymczasem kontrowersyjny rosyjski biznesmen Jurij Borisow, główny sponsor
prezydenckiej kampanii, robi wszystko, by zyskać przychylność opinii
publicznej i prasy. W największym litewskim dzienniku "Lietuvos Rytas"
wykupił całostronicowe ogłoszenie, w którym sugeruje m.in., że sprzedając
części helikopterów do objętego embargiem Sudanu, nie złamał litewskiego
prawa (rzeczywiście w ustawodawstwie litewskim istniała wówczas luka prawna,
później usunięta). Olbrzymie reklamy należącej do Borisowa firmy Avia Baltika
pojawiły się też na łamach innych gazet.

Nowe, obciążające Borisowa zeznania zdecydował się złożyć służbom
bezpieczeństwa inny biznesmen Josif Legenzow, konkurujący z Borisowem w
sprzedaży części helikopterów. Umawiał się też z dziennikarzami, chcąc
przekazać im kompromitujące Borisowa materiały. Nie dotarł jednak na
spotkanie - pobity przez zamaskowanych sprawców trafił do szpitala. -

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031110/swiat/swiat_a_2.html
Obserwuj wątek
    • borebitsy Re: Albo on, albo Litwa 11.11.03, 10:45
      msciwoj24 napisał:

      Napisz może mściwoj jak amyrakanie skuli polskich zbrojeniowcow z Radomia. Za
      co?ze osmielili sięprowadzić nieżależną politykę.

      Papugi mogą dostarczać wiadomości. Do ichinterpretacjipotrzebatroche większego
      niż ptasi mózgu.

      Styl poniższego paszkwila wyrźnie zdradza pro USAstanowisko autora. Oczywiście
      pewnie przesyconego duchem dwupartyjnej demokracji i konsekwencją w
      ludobójstwie indian.

      Dwupartyjan demokracja to najbrdziejefektywnaformawymiany pałeczek.

      > Ustąpienia prezydenta Rolandasa Paksasa zażądała opozycyjna partia
      > konserwatystów. - Albo on, albo Litwa - stwierdził lider konserwatystów,
      > zarzucając prezydentowi zdradę ojczyzny. Specjalna parlamentarna komisja
      > śledcza, badająca związki otoczenia prezydenta z rosyjskimi ugrupowaniami
      > przestępczymi, zajmie się nowymi wątkami, dotyczącymi polityki zagranicznej
      > Litwy.
      >
      >
      > - Niechlubne dążenie prezydenta do pozostania na stanowisku mimo utraty
      > autorytetu moralnego będzie oznaczało, że jego chlebodawcy nie pozwalają mu
      > postąpić po męsku - powiedział lider konserwatystów Andrius Kubilius, który
      > na nadzwyczajnym zjeździe konserwatystów doprowadził do przyjęcia uchwały, w
      > której wzywa się do ustąpienia prezydenta.
      >
      > Jednak to rządząca partia socjaldemokratyczna zadecyduje o losach prezydenta.
      > Na razie zajmuje postawę wyczekującą. Premier Algirdas Brazauskas twierdzi,
      > że należy "powstrzymać się od wywodów i potępień".
      >
      > Zaraz po przedstawieniu przez służby specjalne raportu ujawniającego m.in
      > związki doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa Remigijusa A�asa z podejrzanym
      > rosyjskim biznesmenem Jurijem Borisowem Brazauskas dał
      > prezydentowi "przyjacielską radę" - daleko idących zmian w ekipie doradców.
      >
      > Niewykluczone, że w najbliższych dniach Litwę czeka nowa sensacja związana z
      > otoczeniem prezydenta - wiceprzewodniczący litewskiego Sejmu Vytenis
      > Andrukaitis, należący zresztą do partii rządzącej, chce złożyć przed komisją
      > śledczą zeznania związane z doradcą prezydenta ds. międzynarodowych Alvydasem
      > Medalinskasem. Sugeruje też, że dużo na temat prorosyjskiej polityki
      > otoczenia prezydenta mógłby powiedzieć i minister spraw zagranicznych Antanas
      > Valionis. Zdaniem Andrukaitisa istnieją dokumenty, z których wynika, że
      > doradca prezydenta obiecywał Rosji zmianę szefa dyplomacji na takiego, który
      > realizowałby bardziej ustępliwą wobec Rosji politykę, np. w kwestii tranzytu
      > z obwodu kaliningradzkiego.
      >
      > Dziennikarze litewscy tworzą listę posłów, którzy w razie impeachmentu
      > głosowaliby za odsunięciem prezydenta - za dymisją Paksasa głosowałoby 78
      > posłów, aby impeachment był możliwy, potrzebne jest 86 głosów.
      >
      > Powszechną uwagę na Litwie zwróciło zainteresowanie USA skandalem
      > wokół "niebezpiecznych związków" otoczenia prezydenta Paksasa. Dziennikarze
      > zauważyli, jak przed Prokuraturę Generalną, gdzie odbywały się przesłuchania
      > współpracowników prezydenta, zajechała limuzyna ambasadora USA. Oficjalny
      > komunikat mówi, że ambasador złożył "kurtuazyjną wizytę" i omówiono "problemy
      > wzajemnej współpracy". W najbliższych dniach Prokuratura Generalna, podobnie
      > jak komisja śledcza, ma przesłuchać prezydenta.
      >
      > Na razie Paksas jak ognia wystrzega się dziennikarzy. Kiedy samolot
      > prezydenta powracającego z wizyt w Niemczech i Brukseli nie mógł w piątek
      > wieczorem z powodu mgły wylądować w Wilnie, oczekiwano, że podobnie jak inne
      > samoloty poleci na oddalone o 100 km lotnisko w Kownie. Jednak wylądował w
      > nadmorskiej Połądze, z dala od kamer telewizyjnych i wścibskich dziennikarzy.
      >
      > Tymczasem kontrowersyjny rosyjski biznesmen Jurij Borisow, główny sponsor
      > prezydenckiej kampanii, robi wszystko, by zyskać przychylność opinii
      > publicznej i prasy. W największym litewskim dzienniku "Lietuvos Rytas"
      > wykupił całostronicowe ogłoszenie, w którym sugeruje m.in., że sprzedając
      > części helikopterów do objętego embargiem Sudanu, nie złamał litewskiego
      > prawa (rzeczywiście w ustawodawstwie litewskim istniała wówczas luka prawna,
      > później usunięta). Olbrzymie reklamy należącej do Borisowa firmy Avia Baltika
      > pojawiły się też na łamach innych gazet.
      >
      > Nowe, obciążające Borisowa zeznania zdecydował się złożyć służbom
      > bezpieczeństwa inny biznesmen Josif Legenzow, konkurujący z Borisowem w
      > sprzedaży części helikopterów. Umawiał się też z dziennikarzami, chcąc
      > przekazać im kompromitujące Borisowa materiały. Nie dotarł jednak na
      > spotkanie - pobity przez zamaskowanych sprawców trafił do szpitala. -
      >
      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031110/swiat/swiat_a_2.htmla

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka