Dodaj do ulubionych

Co robic!!!!!!

30.05.05, 18:17
Pare miesiecy temu maz wyrzucil mnie z domu z malym dzieckiem sam sie gdzies
przeprowadzil i zalozyl sprawe o rozwod.Pomaga mi rodzina jednak jestem
sama.Nie mam nikogo bliskiego na kim mogla bym sie wesprzec.Jestem mloda mama
bez pracy na wychowawczym.Maz widuje dziecko jednak powiedzial ze nie bedzie
wiecej placic jak 500 zl miesiecznie(zarabia ponad 4000).Czy jest jakas
szansa ze otrzymam na rozwodzie wiecej???Dalej nie wiem czemu tak
postapil.Bylam przykladna zona siedzaca w domu zakmujaca sie dzieckiem i
ogniskiem domowym.Poswiecilam wszystko dla meza i dziecka.Nie moge tego
pojac.Wczesniej dochodzilo do awantur nawet mnie uderzyl i powykrecal
rece.Nie chce z nim byc jesdnak nie potrafie sie z tego otrzasnac.Najgorsza
jest samotnosc.Nawet nie mam zaprzyjaznionej mamy z ktora moglybysmy spedzac
czas wraz z naszymi dziecmi.Czy jeszcze kiedys komus zaufam i uloze sobie
zycie?Czy isnieja na tym swiecie jeszcze jacys normalni mezczyzni?
Napiszcie swoje opinie prosze!!!
Pozdrawiam Ewa
Obserwuj wątek
    • annalalik Re: Co robic!!!!!! 30.05.05, 18:55
      Ewuniu myślę, że po rozwodzie powinnaś dostać wyższe alimenty...
      wierzę, że jest Ci ciężko. jesteś załamana i zdziwiona sytuacją... ale z dwojga
      złego lepiej chyba być samą niż z facetem, który Cię bije. za chwilke zacznie
      dzieciaka okładać i co wtedy?
      jesli masz ochote pogadac to napisz na priva
    • kinkygirl Re: Co robic!!!!!! 30.05.05, 19:12
      oczywiście, że masz prawo do wyższych alimentów i nie daj sobie wmówić, że jest
      inaczej. do alimentów nie tylko na dziecko, ale i na ciebie.
      masz internet, szukaj informacji na ten temat.
      możesz się tez zwrócić da jakiejś organizacji pozarządowej pomagającej kobietom.
      i na miłość boską nie bądź taką ofiarą.
      trzymaj sie, pozdrawiam :)
    • domqa Re: Co robic!!!!!! 30.05.05, 21:52
      Na pewno jeszcze komus zaufasz. Glowa do gory. Ktos kiedys powiedzial, ze nawet
      po najczarniejszych chmurach wychodzi slonce...
      Wierze, ze jest Ci ciezko...
      Sama jestem mloda mama, mam 2 dzieci (i meza, ktory czasami mi pomaga, ale
      przewaznie siedzi w pracy) i wiem ile wysilku wymaga dziecko/dzieci.
      Jesli jestes z Warszawy, mozemy sie spotkac, a nasze dzieciaki moglyby razem
      sie pobawic.
      Zycze szczescia i duzo sily.
      • puchatek251 dziekuje 30.05.05, 23:43
        Dziekuje za slowa otuchy.Wlasnie sie zorientowalam ze w gre wchodzai inna
        kobieta.Nie moge zniesc mysli ze zajmuja sie razem (na wizytach tatusia)
        dzieckiem.I niestety nie mam na to wystarczajacych dowodow.
        Ale dziekuje i tak.
        Pozdrawiam
        • amwaw Re: dziekuje 31.05.05, 00:36
          Po pierwsze-
          zbieraj WSZYSTKIE rachunki
          Po drugie-
          alimenty dostajesz na siebie( za wynajm mieszkania, zycie itp) i na dziecko-do
          czasu rozpoczęcia przez Ciebie pracy( przy czym sad bedzie dokladnie rozliczal
          Cie czy mozesz pracowac czy nie, jezeli mezus nie bedzie chcial płacic
          alimentow)
          Po trzecie- bardzo dobrze, ze to On zlozyl podanie o rozwod- z tego z pktu
          widzenia sadu wynika, ze to on dazy do zakonczenia tego malzenstwa. Uwazaj
          teraz na słowa, żeby nie wykorzystał twojej złości i bolu przeciwko Tobie.
          Zbieraj wszystkie dowody- skad wiesz, ze chodzi o inna kobiete- najlepiej jak
          masz swiadkow( na pismie podpisane z datą) na jego zle zachowanie wzgledem
          Ciebie( to, że Cie wywalil z dzieckiem), Twojej rodziny i na to, ze kogos ma(
          np koleżanka sie czegos dowiedziala)- W innym przypadku jest to Twoje slowo
          przeciwko jego slowu i nie wiadomo komu sad uwierzy. Usiadz i zanotuj sobie
          dokladnie co, kiedy i jak sie dzialo- sprawa trwa dlugo, a pamiec jest bardzo
          ulotna. Najlepiej, zebys miala dyktafon i nagrywala jego wypowiedzi. Powiem
          brzydko- badz obludna- prowokuj, zeby powiedzial, ze nie kocha Ciebie, ze kocha
          inna, dlaczego chce rozwodu etc

          A najlepiej- idz na porade do adwokata-On Ci wszystko wyjasni-jaka jest Twoja
          sytuacja itp

          Wiem jak bardzo okropne jest to co pisze, jak to wszystko brzmi strasznie ale
          niestety- jak sie idzie do sadu i jest sprawa o rozwod to sie idzie jak na
          wojne- Twoj maz znajdzie wszystkie brudy mozliwe na Ciebie- te realne i
          wymyslone.


          Wizyty tatusia moga sie przeciez odbywac u Ciebie, nie musisz zostawiac
          dzieciaczka u niego.
          Pozdrawiam
    • zuzaba Re: Co robic!!!!!! 31.05.05, 21:57
      Puchatku, kiedyś miałam sprawy o alimenty, ale w stosunku do swego ojca.
      Wysokość alimentów jest uzależniona od: kosztów utrzymania Twego i dziecka,
      Twoich dochodów, dochodów męża. Musisz zrobić sobie dokładne zestawienie
      miesięcznych potrzeb wg. kategorii : żywność, komunikacja, lekarz, pieluszki
      itd i to podumować. I tak, jak radziła poprzedniczka, zbierać wszystkie
      rachunki i paragony.
      Trzymaj się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka