m_art_a80
05.06.05, 11:51
Jakiś czas temu byłam na imprezce u znajomych z pracy (26/27 l., para od 4
lat, ale bez planów ślubno-dzieciatych), i wszystko wydawało sie ok. Tzn
miałam wrażenie, że może nie ma sielanki (ale swoją drogą, gdzie jest??), ale
sprawiali wrażenie zgodnych i zakochanych...
Aż tu nagle się okazało że się rozstali i że tak naprawdę od dawna było coś
nietak w tym związku, że on się psuł "od wewnątrz" a od zewnątrz to w sumie
Ona (On pewnie też, ale nie mam z nim tak dobrego kontaktu) udawała, że
wszystko jest ok, i robiła dobra mine do zlej gry.
Czy spotkaliście się z czyms takim? I jak Wy byście się zachowali w takiej
sytuacji? Ja jak się rozstawałam kilka lat temu z facetem to nie robiłam z
tego tajemnicy, bo wyszlam z zalozenia ze nie ma się czego wstydzić - ludzka
rzecz. dlatego tez to "udawanie" tak mnie zdziwilo.
pozdrawiam marta