facett
01.08.05, 15:38
sytuacja wydaje się tak głupia że hej.wstajac z łóżka walnąłem kanara,łóżka
na które ona chciała siąść bo zle sie czuła.usłyszałem że jestem świnią i nie
umiem się zachować chodz to było przypadkowe a ja ją przeprosiłem.teraz nie
gadamy ze sobą bo ja uważam że ona jest nienormalna w swoim zachowaniu.po
pierwsze zdarzyło mi się to 1 raz w naszym związku,przeprosiłem a poza tym
jakis czas temu jej się odbiło przy mnie czy też walnęła kanara ale ja nie
robie z tego kłopotu bo to ludzkie.kiedyś czytałem co robią wasi
faceci....ale ja nie wacham swoich skarpetek,myje sie codziennie,jestem
schludny ,uprasowany,zawsze mówionow mi że b.dobrze wychowany,nie pierdze i
nie uciekam w hipermarketach itd.ona powiedizałą że nie chce jej się ze mną
gadać.a ja nie mam zamiaru do niej też dzownić bo nie popełniłem
zbrodni .czy nie uważacie że ona przesadza?