Dodaj do ulubionych

maminsynek

10.11.05, 16:38
Witajcie! Mam poważny problem! Pomóżcie! Proszę o szczerą opinię.Jestem
mężatką od półtora roku. Mieszkamy obok teściów. Początek był bardzo trudny.
Zaczęło się od tego, że mąż bez mojej wiedzy dał tesciom klucze. O tym
dowiedziałam sę nie od niego tylko zorientowałam się po pewnym czasie. Potem
po pracy zamiast do domu leciał do mamusi, po każdej kłótni miałam najazd
teściów, którzy zawsze trzymają stronę męża - niezależnie od tego czyja jest
wina. Wreszcie stale kontrole. Co robimy, gdzie idziemy, kto przychodzi?
Wszystko. Niestety moj mąż zawsze trzymał stronę rodzicow. W tej chwili nie
mają klucza więc nie wejdą ale dzwonią, cały czas trzymają stronę męża, czuję
że obok mam samych wrogów i w domu zresztą też. Po tym czasie mam ochotę
tylko na jedno. chcę się stąd wyprowadzić. Niestety mój mąż nie chce. Jeśli
zdecyduję się wyprowadzić to nasze małżeństwo rozpadnie się. Co mam robić nie
chcę tam mieszkać a zależy mi jeszcze na nas. Co o tym sądzicie? Dodam , że
mąż jest jedynakiem.
Obserwuj wątek
    • konwalia9 Re: maminsynek 11.11.05, 23:52
      Ja bym porozmawiała z nim szczerze o swoich odczuciach i zaproponowała
      konkretne zmiany (np: nie dajemy teściom kluczy, nie odbieramy 15 telefonow od
      tesciow, nie mówimy nic złego na siebie w obecności rodziców). Jeśli nie pomoże
      proponuję wizytę u psychologa- obiektywny punkt widzenia zawsze jest wskazany.
      My z mężem też mieliśmy problemy (innej natury, nie będę się rozpisywała) i
      bardzo pomogło. Pozdrawiam
    • wojtow Re: maminsynek 12.11.05, 07:35
      Porozmawiać z jego rodzicami ?
    • annb Re: maminsynek 13.11.05, 18:46
      wyprowadzisz się-małzeństwo się posypie ale bedziesz miec swiety spokoj
      nie wyprowadzisz się-tez sie posypie a w promocji dostaniesz nerwicę
      co wybierasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka