Dodaj do ulubionych

jak rozwiązać sprawę finansów?

15.11.05, 22:33
Jestem 2 miesiące po ślubie, mąż wprowadził się po slubie do mojego
urzadzonego całkiem mieszkania. Prowadzi dzialalność gospodarcza i nie jest w
stanie powiedziec ile gotówki może miesiecznie wyjać z firmy. Jest za taka
opcją, że to on ma płacić czynsz oraz ponosić wydatki, które wpisuje sobie w
koszty, natomiast resztę zakupów trochę ja trochę on. Paliwo wyjazdy, jakies
wspólne wyjścia do restauracji czy kina pokrywa on. Nie chce wspólnego konta,
tymczasem dla mnie takie rozwiązanie jest lepsze. Ja wpłacałabym swoją pensję
on też jakąś zdeklarowaną kwotę, wówczas wszelkie wydatki wspólne
pokrywalibyśmy z tego konta. Wtedy przeciez można coś zaplanowac, coś
odłożyć. Przed ślubem zawsze było kazdy płaci za siebie, czasem on mnie
gdzieś zapraszał, jednak uważam że jako rodzina sytuacja powinna się zmienić.
Dodam że obecnie ja zarabiam mniej niż on (choc własciwie niewiem ile) ale to
ja urządziłam całe mieszkanie do którego on się na gotowe wprowadził.
Doradźcie jak przeprowadzić z nim poważną rozmowę?
Obserwuj wątek
    • pasikonik10 Re: jak rozwiązać sprawę finansów? 15.11.05, 23:07
      a musicie mieć wspólne konto?
      U nas wygląda to tak ze ja głownie opłacam ze swojej pensji jedzenie ( i spłacam
      kredyt studencki), mężyk- opłaty (czynsz, tel..itp) Wychodzi po równo. Część
      moich dochodów wpływa na "nasze konto- ale służy odłożeniu na większe zakupy-
      urządzamy się ciągle - więc pieniądze idą na np.żyrandol (wiele tego nie ma\)
      Ja nie chciałabym w zyciu zrezygnować z własnego konta- tak jest mi wygodniej-
      nie tłumaczę się ze muszę miec pieniądze na to lub tamto...( choć i tak nie
      wydaję dużo na siebie bo nie mam:( )Ale nie muszę się tłumaczyć dlaczego
      np.tyle płace za fryzjera :))

      Dodatkowo mąż często robi zakupy- pracuje koło marketu i jak potrzebna jest
      większa ilosc to idzie on. Wtedy płaci jakby ze "swoich"
      Jak coś zostanie na miesiąc- wtedy odkładamy na nasze konto
    • burza4 Re: jak rozwiązać sprawę finansów? 15.11.05, 23:52
      No ale z mężem nie musisz się rozliczać jak z sublokatorem:) wpłaty powinny być
      odwrotnie proporcjonalne do wkładu pracy w obowiązki domowe:)

      Może w takiej sytuacji ustalić jakie są wasze koszty i jaka jest zrzutka na
      wspólne wydatki, jesli on w danym miesiącu nie może, to w kolejnym uzupełni.
      Zaplanować "z górką" żeby coś zostawało na nieprzewidziane sprawy.
      Rozmowę można zacząć od tego, że warto się przyjrzeć budżetowi domowemu,
      zaplanować wydatki, zorientować ile można odłożyć np. na wakacje czy na jakiś
      większy zakup - i dlatego warto prześledzić wpływy i wypływy, żeby móc ocenić
      na czym się stoi.
    • kajusieczka Re: jak rozwiązać sprawę finansów? 16.11.05, 00:10
      jakos sobie nie wyobrazam zebysmy sie mieli rozliczac co kto ile. Nie jestesmy
      jeszcze malzenstwem, od roku mieszkamy razem i mamy wspolna kase, tak jest
      wygodniej. Dodam ze to glownie ja nas utrzymuje, bo sytuacja jest taka a nie
      inna, nie wyobrazam sobie ze mialabym go rozliczac, ze on ma takie przychody to
      co? je gorsze rzeczy? ja ide sama do restauracji, bo jego nie stac? to jakies
      chore. Mysle ze po slubie wiele sie nie zmieni, teraz nie mamy wspolnego konta
      bo nie mozemy, ale jak bedziemy miec to przeciez kazde bedzie mialo swoja karte
      i nikt nikogo o pieniadze nie bedzie musial prosic.
      • jagoda68 Re: jak rozwiązać sprawę finansów? 16.11.05, 08:27
        Dlaczego nie możecie mieć wspólnego konta? Jeśli sądzisz, że przeszkodą jest to,
        że nie jesteście małżeństwem - to się mylisz. Zupełnie niespokrewnione osoby mog
        mieć wspólne konto (ja sama tak miałam z moim chłopakiem).
        • dorcik_wk Wspólne konto 16.11.05, 08:40
          My jesteśmy 5 miesięcy po ślubie. Od 3,5 roku mamy wspólne konto i mieszkamy
          razem (jesteśmy oboje pełnoprawnymi wspólwłaścicelami). Zawsze nasze pensje i
          to co mąż zarobił na własnej działalność wpływało na wspólne konto - inne
          polikwidowaliśmy. O wydatkach decydujemy razem i nie ma znaczenia kto i ile
          zarabia. Robi się troszkę problemów z prezentami światecznymi, ale ustaliliśmy,
          że nie płacimy za nie kartami do konta tylko wypłacamy gotówkę i kupujemy za
          gotówkę, żeby żadne nie wiedziało ile kosztowały prezenty dla drugiego :-)
          • ewma Re: Wspólne konto 17.11.05, 10:06
            Nie wyobrażam sobie abyśmy mieli osobne konta jako małżeństwo i nie tylko.
            Za całkiem normalne uważam posiadanie wpólnego konta i podejmowanie wszelkich
            decyzji finansowych razem.
    • loorien Re: jak rozwiązać sprawę finansów? 17.11.05, 10:40
      Rozmowa z mężem wypadła dużo przyjemniej niż myślałam. Sam stwierdził że też
      chcial wspólne konto i że tak faktycznie będzie najlepiej A ja myślałam że bede
      go musiala przekonywac i mialam mase argumentów które sie okazały
      niepotrzebne;) Pozdrawiam
    • wilddziki Re: Ludzie !!! Jakie osobne konta ?? 17.11.05, 10:45
      O czym wy wogóle mówicie ? Jakie osobne konta ? Co ma za znaczenie kto ile
      zarabia ? Przecież zarabiacie po to by WAM razem przecież, nie osobno, było
      dobrze ze sobą. Jak to wogóle może funkcojnować ? Ja płacę czynsz a Ty OC za
      samochód ? BEZ SENSU. Wogólę tego nie rozumiem... Argument typu "nie muszę się
      tłumaczyć że mam swoje potrzby" jest śmieszny. W ten sposób sobie sami
      stwarzacie idealne warunki do kłótni ... No poprostu gratuluję. Jedno konto,
      jedna odpowiedzialność, WSPÓLNE decyzje i tyle. Nie podoba się odpowiedzialność,
      to nie zawierać związku małżeńskiego i bujać się oddzielnie, spotykać się na
      wieczorny film (sex), pogadać trochę i rozejść się do domków gdzie mamusia
      przytuli, obiadek poda, posprząta...
      Nie marnujcie sobie i komuś życia poprostu.
    • ala.b30 Re: jak rozwiązać sprawę finansów? 17.11.05, 13:53
      Bez sensu takie rozliczanie się z każdej złotówki. Mieszkałam z chłopakiem 3
      lata przed ślubem i od początku wszystkie pieniądze były wspólne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka