loorien
15.11.05, 22:33
Jestem 2 miesiące po ślubie, mąż wprowadził się po slubie do mojego
urzadzonego całkiem mieszkania. Prowadzi dzialalność gospodarcza i nie jest w
stanie powiedziec ile gotówki może miesiecznie wyjać z firmy. Jest za taka
opcją, że to on ma płacić czynsz oraz ponosić wydatki, które wpisuje sobie w
koszty, natomiast resztę zakupów trochę ja trochę on. Paliwo wyjazdy, jakies
wspólne wyjścia do restauracji czy kina pokrywa on. Nie chce wspólnego konta,
tymczasem dla mnie takie rozwiązanie jest lepsze. Ja wpłacałabym swoją pensję
on też jakąś zdeklarowaną kwotę, wówczas wszelkie wydatki wspólne
pokrywalibyśmy z tego konta. Wtedy przeciez można coś zaplanowac, coś
odłożyć. Przed ślubem zawsze było kazdy płaci za siebie, czasem on mnie
gdzieś zapraszał, jednak uważam że jako rodzina sytuacja powinna się zmienić.
Dodam że obecnie ja zarabiam mniej niż on (choc własciwie niewiem ile) ale to
ja urządziłam całe mieszkanie do którego on się na gotowe wprowadził.
Doradźcie jak przeprowadzić z nim poważną rozmowę?