Dodaj do ulubionych

Partiokracja

12.01.07, 11:29
Partiokracja
Rzekomo mamy w Polsce demokrację, najbardziej ludzki ustrój na świecie. A ja
uważam, że mamy ustrój partiokratyczny, najbardziej nieludzki system
sprawowania rządów. I to we wszystkich partiach obowiązuje najbardziej
skrajny model wodzowski. Wzorujemy się ponoć na "demokracji" zachodniej,
zwłaszcza USA.
Saddam Husajn został stracony za doprowadzenie do masakry 148 Szyitów w 1982
r. Parafrazując słowa Georga Busha - to krok milowy do partiokracji Iraku.
Paradoksalnie, najprawdopodobniej nie doczekamy się do powieszenia tego
demokratora USA za doprowadzenie w ostatnich latach do masakry setek tysięcy
Irakijczyków. Zbyt silna jest pozycja demokratorów USA. Żeby mnie nie
posądzono o antyzachodnie fobie powiem, że podobnie myślę o nietykalności
Putina za Czeczenię, Biesłan, Kursk, czy śmierć pojedynczych dysydentów.
Analogicznie, z powodu utopijnej demokracji i mało stabilnej polaryzacji
sceny politycznej w Polsce, nie odważą się obecne władze skazać na drastyczną
karę autora stanu wojennego gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Nikt nie ma
pewności, że do władzy za kilka lat nie dojdą odwetowcy i nie rozliczą
mniejszych braci K. za ofiary samobójstw, śmierci głodowej, zamarznięć, czy
za emigrację za chlebem wielu tysięcy Polaków.
Przewrotność, obłudę i niesprawiedliwość społeczną w krajach "demokracji"
widać na każdym kroku. Nazwiska ofiar WTC zostały upamiętnione na specjalnych
tablicach, a rodziny ofiar otrzymały zapewne sowite odszkodowania. Ofiary
pojedynczych wypadków drogowych i katastrof lotniczych są zapomniane.
Podobnie w Polsce. Ofiary katastrofy hali MTC w Katowicach zostały
częściowo "pomszczone", na konta ofiar górników z kopalni Halemba zbierane są
nieograniczone datki, ale Kowalscy, którzy zginęli na drzewie, lub
Malinowscy, którzy spalili się w domach sami sobie są winni. Mało medialni i
nie można na nich zarobić. Wniosek. Jak umrzeć to hucznie i zbiorowo, albo
się ubezpieczyć. Kara lub nagroda zależna jest od tuby propagandowej. Ot
demokracja. Czterdzieści milionów złotych na Świątynię Bożej Opatrzności
jest, dwieście milionów złotych na dofinansowanie uczelni jest, ale na
mieszkania socjalne i zasiłki dla ubogich nie ma pieniędzy podatników.
Mówią, że demokracja nie jest ustrojem doskonałym, ale nikt jeszcze lepszego
ustroju nie wymyślił. Bzdura. Wystarczy, że do obecnej ordynacji wyborczej
wprowadzi się zmiany dotyczące sposobu liczenia głosów. Jeżeli do samorządów
i parlamentów dostaliby się ludzie, którzy uzyskają bezpośrednio największą
liczbę głosów, to nie byłoby szukania znanych nazwisk ze świata sportu,
kultury, show biznesu i mediów (próżnych politycznie), którzy pociągnęliby
listę. Ludzie, którzy nie sprawdzili się w oczach opinii społecznej nie
mieliby szansy dostać się ponownie do władzy dzięki sile partii i swojej
pozycji w niej. Człowiek, który rządził i już miał możliwość realnego
wpływania na zmianę sytuacji społeczno-gospodarczej w kraju, nie schowałby
się za nowym szyldem i nie dowiózłby siebie do premii na kole jakiegoś lidera
wyścigu szczurów. Podobne zaszczyty nie spotkałyby ludzi przypadkowych,
dzięki wpływom politycznym i koneksjom rodzinnym.
Zamiast zagwarantować równe prawa, oddać rzeczywistą władzę (prawa wyborcze)
w ręce ludzi, to rządzący wiecznie majstruje przy ustawach. Reżimem jest
zwiększanie frekwencji wyborczej za pomocą wydłużenia ilości dni głosowania.
Znieść immunitety, progi wyborcze, zmniejszyć ilość radnych i
parlamentarzystów oraz ich uposażenia, wprowadzić obowiązkowe konkursy
stanowisk, nie wpuszczać przestępców i agentów do władzy. Dać rzeczywistą
możliwość ludziom wybierania bezpośrednio konkretnych, zaufanych ludzi.
Dla mnie każdy przywódca, sędzia, który opóźnia wprowadzenie prawdziwej
władzy ludu, pielęgnuje bezrobocie i biedę, zabiera dzieci ubogim matkom i
eksmituje ludzi na bruk z powodu zadłużenia nie dając im możliwości zarobić -
to zbrodniarz. Nie ma sprawiedliwości ziemskiej, pozostaje nam wierzyć, że
jest sprawiedliwość Boża. Za Gierka kilkuprocentowe podwyżki cen chleba,
cukru, czy mięsa kończyły się masowymi protestami. Dziś, kiedy do władzy
doszli ci, co najgłośniej krzyczeli o wolnych związkach zawodowych, "uwolnili
rynek", czytaj: zniszczyli celowo molochy państwowe zastępując je
hipermarketami, w których nikt nie ma prawa podskakiwać. Batem jest samo
zatrudnienie za parę groszy. Konstytucyjne prawa obywateli i odpowiedzialność
państwa są fikcją.
*
Mówią, że najbardziej wpływową organizacją w Polsce o silnych cechach partii
politycznej jest Kościół Katolicki. Hierarchizacja stanowisk i próby
zamykania odmieńcom ust są tutaj szczególnie znamienne. Wyjątkowo zgadzam się
z dziennikarzami i chwała im tym razem za odwagę cywilną i merytoryczną
dyskusję w sprawie przeszłości abpa Stanisława Wielgusa. Przeciwstawienie się
fanatyzmowi religijnemu (żeby nie powiedzieć ciemnocie) i zachowaniom
konformistycznym wymaga dzisiaj nie mniejszej odwagi, niż przeciwstawienie
się kiedyś komunizmowi. Dobrze się stało, że nie doszło do ingresu nowego
metropolity diecezji warszawskiej. Trudno byłoby zaakceptować agenta SB w
roli największego moralisty i poruszyciela sumień. Ewentualne nie puszczenie
przeze mnie w proteście córki do I Komunii św. na pewno nie byłoby mi tak
łatwo zrozumiane i spotkałoby się od razu zapewne z wykluczeniem społecznym w
lokalnym środowisku. Na szczęście skończyło się tylko na krótkotrwałym
zwolnieniu mnie przez władze stolicy Apostolskiej z sakramentu spowiedzi. Nie
puentowałbym tego tematu w taki sposób, gdyby nie istniał w Polsce dualizm
moralny. Gdyby faktycznie, co boskie oddawano Bogu, co cesarskie Cesarzowi, a
co ludzkie LUDZIOM.
socjolog
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka