rocznica..

14.12.05, 12:31
kolejna i znow zapomnial...

jest mi tak zle...ze chce mi sie wyc...

w tamtym roku plakalam w ten dzien...mialoby tak pieknie....kupilam bilety na
wspanialy koncert....oddalam je pozniej...

powiedzcie, czy mozna ot tak zapomniec....a wlasciwie nie pamietac tej
daty...i to poraz drugi???

jak mozna zapomniec pierwsza rocznice?...a potem kolejna?
    • rosemaryk Re: rocznica.. 14.12.05, 12:43
      uspokój sie kobieto!
      facet nie kalendarz!
      • zoe3 Re: rocznica.. 14.12.05, 12:49
        jak nie kalendarz, to co??
        • s.dominika Re: rocznica.. 14.12.05, 13:10
          Bardzo Ci współczuję. Wiem jakie to ważne. Mój mąż pamięta zazwyczaj, ale nie przekłada się to na jakieś działanie. Pomijam wydarzenia typu: Mikołaj, czy Gwiazdka - gdy mój mąż (chyba z lenistwa, nie wiem z czego innego) już tydzień czy 2 wcześniej chce umawiać się, żebyśmy nic sobie nie kupowali :-( A ja lubię kupowac prezenty,ale nie mam szans.TO samo jest z urodzinami. Odkąd raz po prostu złozył mi życzenia pod koniec dnia - a mi było przez ten cały dzień baaaardzo przykro, że wszyscy pamiętają a on nie. To po prostu od tamtej pory (po chamsku) przypominam mu tydzień wcześniej, że mam urodziny.Ale rocznca ślubu jest ważna -chyba najważniejsza z tych wszystkich świąt. Umówiliśmy się juz dawno, że nie dajemy sobie prezentów z tej okazji tylko idziemy do porządnej restauracji na obiad. Ja bym wolała prezenty - nawet drobne, ale takie od serca. Niestety chyba mężczyźni nie myślą takimi kategoriami - im się nie chce chodzić, szukać, wybierac prezentów, jaki im nie powiesz konkretnie co chcesz, to i tak się nie domyślą.Na twoim miejscu wygarnęłabym mu co o tym myślę, że jest ci przykro itd. Może jak mu wygarniesz to ci trochę ulży.Ale na przyszłość radzę mu po prostu przpomnieć. Mężczyźni (w większości) nie przywiązuja do tego znaczenia, tak jak kobiety.Trzymaj się.Albo kup sobie coś drogiego - co ci poprawi humor - i powiedz, mu że sobie to kupiłaś jako prezent od niego.
          • laff.irynda Re: rocznica.. 15.12.05, 00:16
            s.dominika napisała:

            Albo kup sobie coś drogiego - co ci poprawi humor - i powiedz, mu że sobie to
            kupiłaś jako prezent od niego.

            Haha.... Ale tak na prawde bardzo drogiego!!!!! I koniecznie pokaz mu
            paragon!!!! Na pewno nastepnym razem bedzie pamietal i kupi jakis drobiazg...
            DUZO tanszy :P
    • viinga Re: rocznica.. 14.12.05, 13:17
      Niektórzy faceci nie przykładaja wagi do rocznic, urodzin itp.i przeważnie nie
      pamietają. co nieznaczy, ze nie kochają.
      Na raz nastepny kup bilety na koncert i tydzień wcześniej, powiedz "kochanie z
      okazji naszej rocznicy zarezerwowałam bilety na.."
      Oni nawet nie wiedzą, że nam tak zależy na świętowaniu tego dnia.
      Ja gdy swojemu mężowi o czymkolwiek nie przypomnę to napewno sam pamiętał nie
      bedzie.
    • conejito13 Re: rocznica.. 14.12.05, 13:30
      a czemu nie poszliscie na ten koncert? bo jedna rzecz to zapomniec o dacie a
      druga nie chciec swietowac.
      z obserwacji podworka wiem, ze wielu mezczyzn nie przyklada zadnej uwagi do
      rocznic i podobnch imprez (rowniez moj maz). wspomnij wczesniej, ze ty
      zamierzasz swietowac i zaproponuj cos (ja tak robie:). nie lap go 'z nienacka',
      bo moze zwyczajnie pozniej wrocic do domu z pracy. zawsze rocznice
      mozna 'przeniesc' na najblizej przypadajaca sobote lub niedziele, jesli
      jestescie zapracowani w tygodniu. podejdz do tego spokojnie i powiedz, ze tobie
      bardzo zalezy na obchodzeniu rocznicy slubu. na pewno nie bedzie mial nic
      przeciwko. najgorsze to zalewanie sie lzami i milczenie. glowa do gory!
    • monjan Re: rocznica.. 14.12.05, 13:47
      wspolczuje
      ale moij facet ma podobnie-nie ma pamieci do dat...a nawet jak pamieta date to w
      natloku spraw codzinnych zapominja ze to juz...
      ja mu powiedzialam: musisz pamietac o 3 datach: moich urodzin, imienin i dacie
      slubu-o reszcie przypomne ci ja...
      i tak jest:)
      a sposob na to jest taki:ustwic przypomnienia w komorce albo w kalendarzu w
      outloooku-niech mu wyskakuja namolnie i przypominja
      • zoe3 Re: rocznica.. 14.12.05, 14:08
        nie robilabym z tego afery, gdyby to byla 15 rocznica...
        ale pierwsza.?!!!!.., a potem kolejna i znow zapomniana?

        o urodzinach pamietal....jak dotad...
        • conejito13 Re: rocznica.. 14.12.05, 17:47
          mysle, ze nie ma wiekszego znaczenia. ja za 15 lat mam zamiar z taka sama werwa
          swietowac (lub nie swietowac jesli tego dotychczas nie robilam) wszelkiego
          rodzaju okazje z mezem. mysle, ze nie o lata wspolnie spedzone tu chodzi. jak
          juz wczesniej pisalam, problem polega na tym, ze ty lubisz swietowac a on
          prawdopodobnie nie. i moze wlasnie dlatego, ze jest to dopiero drugi raz,
          musisz przypomniec. przy 15 z pewnoscia bedzie juz sam pamietal:)
          • kocio-kocio Re: rocznica.. 14.12.05, 20:59
            Albo zapomną oboje :o)

            Najbardziej mnie interesuje: dlaczego nie poszliście na ten koncert?
            • zoe3 Re: rocznica.. 15.12.05, 09:41
              bo ja juz nie chcialam...bylo mi strasznie przykro...
              rozczulilam sie ..i przeplakalam pol niedzieli...tym bardziej, ze bylam w
              ciazy...i hormony sie rozszalaly...

              nie mialam ochoty, ani sil...
              • conejito13 Re: rocznica.. 15.12.05, 09:46
                aaa... to inna inszosc. czyli strzelilas przyslowiowego focha. coz...
              • chiara76 Re: rocznica.. 15.12.05, 10:27
                zoe3 napisała:

                > bo ja juz nie chcialam...bylo mi strasznie przykro...
                > rozczulilam sie ..i przeplakalam pol niedzieli...tym bardziej, ze bylam w
                > ciazy...i hormony sie rozszalaly...
                >
                > nie mialam ochoty, ani sil...

                aaa, bo już myślałam, że chodziło o umartwienie się...

                w podobnej sytuacji na pewno poszłabym na koncert, szkoda by mi było stracić
                okazję.
    • ala.b30 Re: rocznica.. 15.12.05, 10:25
      Jeżeli zależy Ci na świętowaniu rocznicy, to mu o niej odpowiednio wcześniej
      przypominaj. Nie rozumiem sprawy z koncertem, naprawdę. Męża trzeba traktować
      między innymi jak najbliższego przyjaciela i rozmawiać, rozmawiać,
      rozmawiać...zamiast przepłakiwać pół niedzieli, bo podejrzewam, że i tak nie
      zrozumiał, o co Ci chodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja