Dodaj do ulubionych

po prostu się buja?

07.06.06, 09:53

Kiedy leżymy w łóżku moja kobieta czasem buja się do snu. Mówi, że wtedy
szybciej zasypia. Nie przeszkadza mi to ale trochę martwi. Czy jest to oznaką
braku miłości z mojej strony czy może to jakiś nawyk z dzieciństwa? Nie
pojmuję tego,czy mogłybyście mi to wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Choroba sieroca? n/t 07.06.06, 10:06
      • szakall1 Re: Choroba sieroca? n/t 07.06.06, 10:18
        Z tego co wiem to rodzice nie okazywali jej uczuć. Czy da się jakoś zlikwidować
        ten nawyk? Może bardziej o nią dbać,przytulać? sam nie wiem..
    • bea711 Re: po prostu się buja? 07.06.06, 10:37
      Czy jest to oznaką
      > braku miłości z mojej strony czy może to jakiś nawyk z dzieciństwa?

      Po pierwsze zadaj to pytanie swojej kobiecie-tak chyba będzie najprościej.
      A po drugie ja bym nie przypisywała temu żadnej historii typu choroba sieroca
      czy zbyt mało miłości:tak zasypia,tak czuje sie bezpieczna i tak niech
      zostanie. Niektorzy wkładają sobie poduszkę pod brzuch,niektórzy trą stopą o
      stopę,jeszcze inni muszą sie do kogos przytulać,po to by inni mogli spac tylko
      oddzielnie-kwestia nawyku i przyzwyczajenia.A to,że sie sobie buja jest-moim
      zdaniem-słodkie i zabawne:) Pozdrawiam.
      • martabg Re: po prostu się buja? 07.06.06, 10:44
        Kurcze, nie wiedziałam, że tarcie stopą o stopę jest takie powszechne:)
        Myślałam, że robię to tylko ja i nikt na świecie więcej:)

        A swoją drogą często zastanawiałam się, dlaczego to robię. Do żadnych ciekawych
        wniosków nie doszłam prócz jednego: inaczej nie zasnę:)

        • kiki-riki22 Re: po prostu się buja? 09.06.06, 10:16
          ja tez tre stopa o stope przed snem
          tez myslalam ze tylko ja to robie
          ;)))
      • ilekobietamalat Re: po prostu się buja? 07.06.06, 11:22
        ja sie zwijam w klebuszek, kordelke na glowe, oczywiscie stopy mam odkryte wiec
        sie glaszcza jedna o druga, rece wkladam pod brzuch, i wygladam jak by ktos mi
        przed chwila skrecil kark;) od dziecka tak zasypiam. inaczej nie ma mowy:)
        kazdy ma jakies hmm 'zboczenie' :)
    • szakall1 Re: po prostu się buja? 07.06.06, 11:12
      No to mnie pocieszyłyście Kobitki. Już się zacząłem się bać,że może jestem dla
      niej niedobry :P
    • paulinek1 Re: po prostu się buja? 07.06.06, 11:33
      kiedyś też sie bujałam do snu (sporadycznie ale jednak), i wcale nie uwazam
      zeby to bylo smieszne czy dziwne. po prostu ułatwiało mi to zasypianie i tyle,
      koniec, kropka.
    • kasienka80 Re: po prostu się buja? 07.06.06, 13:51
      Ja swego czasu mialam do czynienia z dziecmi z internatu...dziecmi z rodzin
      patologicznych, bez okazywania dzieciom uczuc.
      Co drugie sie bujalo.....to choroba sieroca nabyta w dziecinstwie.

      dalo sie ja wyleczyc w przypadku jednej dziewczynki (reszta az tak sie nie
      interesowalam), ktora zaczela byc zabierana do domu przez opiekunke, czesciej
      przutulana, obejmowana, lulana do snu.

      Nie wiem czy u twojej dziewczyny moze to miec podloze wlasnie choroby sierocej
      spowodowanej brakiem okazywanych uczuc w dziecinstwie, czy tez tak jak
      dziewczyny tu mowia, niegroznym nawykiem....
      Pogadaj z nia na ten temat to moze sie cos wyjasni.
    • ojejkuniu Re: po prostu się buja? 08.06.06, 17:06
      ja też się bujam
      nie do snu ale tak ogólnie
      nie miałam nieszczęśliwego dzieciństwa, rodzice mnie kochali, narzeczony też
      kocha
      czuję się szczęśliwa a jednak sie bujam:D
      od dzieciństwa
      uspokaja mnie to:)

      poza tym jest naukowo udowodnione, że miarowe poruszanie sie w przód i tył
      podczas nauki pobudza hipokamp i tym samym przyspiesza naukę.

      więc nie broń jej- niech sie buja na zdrowie:)))
      • szara82 Re: po prostu się buja? 08.06.06, 20:27
        Ojejkuniu, też się bujam:) Tyle, że dzieciństwo miałam średnie, ale nie patologiczne:)
        To jakiś może chory nawyk, ale mnie to totalnie uspokaja...
        Odzwyczaiłam się od bujania przed snem jak zaczęłam mieszkac z moim obecnym narzeczonym, tak mnie przytula że już to mnie odpręża i uspokaja. Może więc więcej przytulańców przed snem, zasypianie w objęciach?
        • ojejkuniu Re: po prostu się buja? 08.06.06, 20:31
          przed snem sie z reguły nie bujam i nie bujałam
          chyba, że długo nie mogłam usnąć:)
          ale na spanie to faktycznie lepsze przytulanie niz bujanie...:P

          własnie u mnie to dziwne to bujanie jest, bo zawsze dopieszczona byłam i przez
          rodziców i przez dziadków i w ogóle... może mnie za wcześnie do żłobka
          odstawili albo cóś?!:P
      • nie-niebieska Re: po prostu się buja? 23.06.06, 13:34
        naprawde??? ja sie zawsze podczas nauki bujam na krzesle!!!!! troche ich przy
        okazji polamalam a sama sie poobijalam, ale ten nawyk jest silnijeszy ode mnie
    • monjan Re: po prostu się buja? 09.06.06, 11:39
      ale jak sie buja???
      jak lezy?? dziwne...
      • astreja Re: po prostu się buja? 09.06.06, 15:32
        szczerze ja też nie wiem co to znaczy, że się buja? :( kiwa się czy jak?
        nie śmiejcie się, nie chcę nikogo obrazić, zwyczajnie nie wiem o co chodzi...
    • loorien Re: po prostu się buja? 12.06.06, 00:35
      pobujaj się z nią:) my z mężem często się kiwamy mimo że ja miałam wspaniałe
      dzieciństwo, faktycznie może mój mąz miał za mało czułości w dzieciństwie? -
      nie zastanawiałam się nad tym, nie ma to żandego znaczenia - takie kiwanie jest
      fajne i nieszkodliwe
      • nkabi Re: po prostu się buja? 16.06.06, 17:04
        Moj mąż też się buja :) Lubi tak robić, bo jak byl mały tak usypiali go rodzice
        Smieszne to jest, bo to juz dorosly facet :)
        Wcale nie bronię mu tego robić, ale nie mogę tego robic z nim, bo zaczyna
        krecic mi sie w glowie :)
        Pozdrawiam bujających się
        • twitti Re: po prostu się buja? 16.06.06, 20:32
          moj brat tez sie bujal dlugo, ale nie jak zasypial, ale jak sluchal muzyki:)
          dlugo tak robil i dopiero niedawno przestal.. chyba jak poznal swoja
          dziewczyne:) tak mysle ze on tez czul zawsze deficyt milosci, chociaz mama
          starala sie mu okazywac jej bardzo duzo i moze to mialo jakis wplyw..
          mysle ze jej samej przejdzie, jak bedziesz jej duzo milosci okazywac i czesto
          przytulac, np. wlasnie przed snem
    • deelaylah Re: po prostu się buja? 19.06.06, 10:42
      Moja 12-letnia siostra bez bujania sie nie zasnie. Ma tak niemowlectwa,
      podejrzewam, ze to z powodu usypiania jej przez "bujanie" wozkiem, w ktorym
      lezala. Gdy byla mlodsza bujala sie z wiekszym zapalem i rozmachem (kiedys
      wkulnelam sie jej do lozka z powodow lunatycznych i dostalam z liscia w twarz,
      bo sie dziecko wybudzilo i chcialo ponownie zasnac), obecnie bujanie zmniejszylo
      swe rozmiary, aczkolwiek nie minelo. Dziecinstwo miala absolutnie
      niepatologiczne, wrecz przeciwnie.:)

      Mam tez kuzynke, 13 lat, ten sam "problem".

      Tez probowalam, z ciekawosci, ale dostaje choroby lokomocyjnej.:)

      Dla osob nie pojmujacych "bujania sie": bujacz lezy na boku i buja sie do tylu i
      do przodu, tj. "policzek do poduszki-policzek od poduszki", ruszajac calym cialem.
    • semantyka Re: po prostu się buja? 19.06.06, 11:22
      Ja też się "bujam"..kiedyś było to dla mnie bardzo wstydliwe, dzis juz nie...nie
      wiem dlaczego to robie, nie zawsze, ale jednak...kiedy zasypiam, po prostu się
      bujam, uspokaja mnie to w jakis sposob i szybciutko zasypiam...moj maz kiedys
      się wystraszyl, myslal, ze to przez niego, bał się, że okazuje mi za mało
      ciepła, czułości, ale to nie ma nic wspólnego...dziś, kiedy bujam się
      zasypiając, on mnie mocno przytula i przestaje- przeciez we dwojke nie bedziemy
      sie bujac :) najgorzej, kiedy ktos nie wie, ze mam taka przypadlosc, ale maz
      mnie wyleczyl z tego ( i nie tylko tego :)) kompleksu, tak juz mam i juz :)
      pozdrawiam
    • hayet Re: po prostu się buja? 23.06.06, 13:41
      niektorzy nie zasna bez radia...pozostalosc z dziecinstwa, wiec moza z zona
      jest podobnie :)
      jak sie tak buja to nie mozesz jej przytulic?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka