Dodaj do ulubionych

Rozwód lekarstwem na chrapanie

08.06.06, 15:51
Zrobiliśmy sobie fajną sypialnię, nareszcie swoboda, miejsce, wygodny
materacyk, ach, byłam przeszczęśliwa.
Cóż, do pierwszej nocy, bo mój mąż chrapie jak stary piernik, spać się nieda,
jak się nie położy to po 15 minutach zaczyna chrapac, a ja w efekcie, co
tylko zaczną usypiać to mnie budzi. No to ja go kopię :).
Nie wiem co robić, 3 tydzien chodze niewyspana jak lunatyk, mąż też. Da się
to jakoś wyleczyć?
Jak bywaliśmy na wakacjach to on tak bardzo nie chrapał, a teraz jest chyba
zmęczony w tygodniu, i całą noć zawodzi.
Bosze, chyba się bede musiała rozwieść albo sprać gdzie indziej!
Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • anusia29 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 15:54
      Raczej nie. A mam podobny problem. Od trzech lat spię z zatyczkami (stopper) w
      uszach i jest OK. Z tego co wiem, niektóre moje koleżanki także :)
      • kalina81 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 15:57
        a ja leję w łeb za chrapanie i się wysypiam:D
        • anusia29 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 15:58
          no dobrze, ja w ekstremalnych sytuacjach (gdy zatyczki nie pomagają, rzadko,
          ale się zdarza):
          1. albo budzę (pomaga, ale na krótko)
          2. wynosze się do pokoju obok
      • kartoffeln_salat Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 15:58
        gdzie można kupić takie zatyczki? w aptece?
        • anusia29 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 16:00
          w aptece, kup woskowe (takie jakby z plasteliny) bo się lepiej dopasowują do
          ucha
          zresztą jest kilka rodzajów - wypróbuj, które pasują Ci lepiej
          a... i jeszcze - spania w zatyczkach trzeba się nauczyć, pierwsza noc nie jest
          rewelacyjna, ale potem już LEEEEPIEJ
          • chiara76 Anusiu, mam pytanie, 08.06.06, 16:03
            anusia29 napisała:

            > w aptece, kup woskowe (takie jakby z plasteliny) bo się lepiej dopasowują do
            > ucha
            > zresztą jest kilka rodzajów - wypróbuj, które pasują Ci lepiej
            > a... i jeszcze - spania w zatyczkach trzeba się nauczyć, pierwsza noc nie
            jest
            > rewelacyjna, ale potem już LEEEEPIEJ



            u mnie chrapanie nie przeszkadza, za to hałaśliwi sąsiedzi z góry. Był czas, że
            myślałam nad zatyczkami, ale słyszałam, że strasznie źle się w nich śpi. No i
            jak się budzisz na budzik?? Napisz coś na ten temat;)
            • anusia29 Re: Anusiu, mam pytanie, 08.06.06, 16:44
              OK.
              Więc na początku spi się dziwnie - potem normalnie, a potem trudno bez nich...
              Trzeba się przyzwyczaić. Zatyczki eliminuja tylko kilkadziesiąt decybeli, stąd
              baaardzo silne chrapanie bywa słyszalne, słyszę budzik (chociaz tez trzeba się
              nauczyć jego nowego 'zatyczkowego' dźwieku.
              Słysze placz dziecka. Czasem nawet lepiej niż mąż, który sypia bez zatyczek.
              Sąsiedzi raczej nie będa słyszalni. To właśnie ten dźwięk, który zatyczki
              powinny wytłumić.
              Na początku zatyczki wypadają z ucha, potem jakoś tak siędzieje, że już nie.
              Pozdr.A.
    • kartoffeln_salat Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 16:08
      Wniosek z tego taki, że na pierwszą randke trzeba było się umówić od razu ze
      śniadaniem i przetestować czy chrapie :)
    • caysee Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 16:19
      Nie chce cie straszyc, ale chrapanie moze byc skutkiem jakichs rozwijajacych sie
      chorob, wiec moze przydaloby sie mu poskarzyc tym u lekarza?
      • anusia29 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 16:48
        też, ale nie demonizujmy. Najczęsciej to kwestia zmęczenia, testosteronu (czy
        wiesz, że kobiety po menopauzie chrapią tak jak mężczyźni?, bo nie ma
        równoważącego testosteron estrogenu w wystarczającej ilości) i zbyt długiego
        podniebienia miękkiego lub źle zbudowanej przegrody nosowej. Co mozna operować,
        ale spróbuj namówić do tego faceta, tylko dlatego, że chrapie... bo poza tym
        podniebienie miękkie (za długie) w niczym nie przeszkadza
        • ilekobietamalat Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 16:58
          moja mamusia chrapie bo ma cos nie tak z nosem, juz nie pamietam o co dokladnie
          chodzilo,ale na to to tylko operacja plastyczna.
          tatus natomiast chrapie bo lubi;P i na to jest sposob, kiedys takie fajne
          kropelki kupil w aptece, i moze nie likwidowaly chrapania calkowicie,ale jakos
          takie subtelniejsze bylo;)
        • caysee Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 17:03
          Nie demonizuje, tylko wskazuje droge - nie wszyscy wiedza, ze chrapanie moze byc
          oznaka choroby i ze mozna to leczyc :)
          • ilekobietamalat Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 17:03
            oj wszyscy wiedza, przeciez o tym bylo 500 odcinkow klanu, nawet ja sie
            zalapalam;>
    • mikams75 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 08.06.06, 22:14
      moj tez chrapie, tez mnie budzi...
      Ale zauwazylam, ze chrapie lezac w okreslonych pozycjach, wiec go szturcham
      dotad, az sie obroci i bedzie mniej chrapal, albo wcale. Jak juz zasne, to mi to
      tak bardzo nie przeszkadza, a jesli nawet mnie obudzi w srodku nocu to dostanie
      kopa i jest cisza a ja zasypiam natychmiast. Niestety zadarza sie, kiedy za nic
      nie da sie go wyciszyc - najczesciej jak jest bardzo zmeczony, albo
      przeziebiony. Wowczas uciekam do drugiego pokoju.
    • oxygen100 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 09.06.06, 11:59
      TAK!!! Sa poradnie leczenia zaburzen snu. Moj szwagier jest jej pacjentem, poza
      tym bylam kiedys na seminarium na ten temat. Chrapanie jest uleczalne!!
      • triss_merigold6 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 09.06.06, 12:29
        Uleczalne, zwłaszcza jak się wytnie przerośnięty trzeci migdał i skoryguje
        krzywą przegrodę nosową.
    • jolex4 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 09.06.06, 13:56
      oj no bo to potrzeba specjalnego podejścia do sprawy...
      Mój mąż też chrapie, ale ja to uwielbiam, kiedy idzie na dyżur tak mi tego jego
      mruczenia brakuje że trudno mi zasnąć jak się obudzę w nocy.
    • sweet_pink Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 09.06.06, 16:14
      mój maż też chrapie...w każdej pozycji...a do tego nie wierzy mi gdy narzekam i
      z lekka się boczy gdy idę spać na kanapę do dużego pokoju...a ja nawet jeśli nie
      budzi mnie to chrapanie, to zakłóca mi to sen...ledwo mogę się dobudzić na
      dźwięk budzika i czuję się niewyspana...a po nocy w dużym pokoju, budzę się
      przed budzikiem cudownie rzeźka...masakra...marzę o osobnych sypialniach...chyba
      niedługo postawię ultimatum lekarz, albo osobne pokoje :(
    • mateusiowa a gwizdałaś? 11.06.06, 00:25
      słyszałam że gwizdanie pomaga, ale oczywiście nie takie żeby zaraz obudzić
      sąsiadów ;)
      tak delikatnie mu pogwizdaj koło ucha, tak zeby go nie obudzić,
      ale czy skuteczne to nie wiem, nie miałam jak przetestowac bo trafiłam na
      niechrapiącego :]
    • wenus_z_miletu Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 11.06.06, 00:59
      Kup sobie zatyczki do uszu, dostępne w każdej aptece :)
    • kartoffeln_salat Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 12.06.06, 09:14
      Właśnie poczytałam na temat chrapania i faktycznie może to być objawem jakiś
      chorób. W tym przypadku myslę, że może to być raczej przegroda nosowa, więc
      trzeba znaleźć jakiś środek doraźny, bo nie pozwolę mężowi nosa łamać!
      Sa jakieś plastikowe przypinki do nosa, specjalne poduszki, krople. Na urlopie
      wyśle go do laryngologa niech mu coś dobierze!
      A co do zatyczek, to fakt, że sobie jakieś skombinuję, ale oprócz moich
      nieprzespanych nocy to widzę że ON się męczy, jak tak można odpocząć jak
      człowiek nie umie normalnie spokojnie i miarowo oddychać?
      • anusia29 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 12.06.06, 09:26
        krople odradzam - szkoada kasy - w naszym przypadku żadne nie działały a byłu
        obrzydliwe - w smako-zapachu. I dość drogie.
      • oxygen100 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 12.06.06, 14:19
        Zzpital Kliniczny AM w Warszawie przy Banacha. Tam na pewno jest poradnia
        zaburzen snu. Zadzwon umow meza i wyslij po skierownie.
        • kartoffeln_salat Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 13.06.06, 11:20
          dzięki, z tym że mieszkamy na południu naszego pięknego kraju i to zajmie kilka
          dni, żeby skoczyc do tego szpitala :).
    • twitti Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 16.06.06, 20:40
      u nas za to pies chraopie:) tak mnie to wkurzalo, ze zaczelam wate sobie w uszy
      wtykac:) i pomaga:) moze tez sprobuj:) pozdrawiam
      • ola.x1 Re: Rozwód lekarstwem na chrapanie 18.06.06, 16:55
        Miałam chłopaka który chrapał. Tragedia! Musiałam brać tabletkę nasenną, by się
        choć trochę wyspać. A on obrażał się gdy kiedyś poszłam spać do drugiego
        pokoju. Przyznam się, że do dziś go bardzo lubię, ale cieszę się że nie
        zostaliśmy małżeństwem. TY chyba nie masz już za dużego wyboru, więc pozostają
        ci stopery, albo przeprowadzka do drugiego pokoju. Niewykluczone, że przyda się
        jedno i drugie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka