Dodaj do ulubionych

młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie

25.12.06, 15:52
witam wszystkich.

Być może sprawa dla niektórych tutaj to banał a dla innych początek końca..
Pobraliśmy się z żoną w 100 % z miłości.Dzieli nas 13 wiosen lecz nie sprawia
nam to kłopotu.Wszystko było ok do momentu gdy...
ale po kolei..
przez pierwsze pół roku raj. tak bywa z reguły..potem po paru miesiącach
odstawiła tabletki - przerwa techniczna:) wpadliśmy wspólnie na pomysł..może
by tak natura pomogła było by jeszcze lepiej..
tutaj się zdziwiłem, że aż prawie siedem miesięcy próbowaliśmy..ale
dowiadując się, że jesteśmy w ciąży mogłem góry przenosić..córeczka przyszła
na świat na czas, razem rodziliśmy, przeciąłem pępowinę. rzeczywiście, emocje
bez porównania. wiem, że emocjonalnie nie dorównujemy paniom, nie wspomnę w
okresie ciąży, połogu czy też odstawienia od karmienia. na pewno popełnia się
wiele błędów nie zawsze umiejętnie zachowując się czy też spełniając omylne
oczekiwania.

wszystko toczyło się ok, aż do czasu gdy zaczęliśmy regularniej przebywać
u ..teściów.

wspomnę, że teściowa jest starsza ode mnie o niecałe dziesięć lat../ale nie
ma to żadnego znaczenia/. otóż teściowa, później teść coraz bardziej się
zaczęli interesować zięciem, drażniło ich, że tak mu się dobrze żyło itd.nie
byłem wcześniej żonaty, ale nie w tym rzecz. moja praca głównie polega na
inwestycjach/giełda itd. pracuję jako doradca więc nie mam stałych godzin
pracy. dużo podróżuję, pracuję od 16 lat/wcześnie zacząłem/, żona skończyła
jeden fakultet, teraz drugi ciężki kierunek/prawo/ dziennie. trudno jest
zgrać pracę/byłem 200% pracoholikiem, zgadzam się/, dziecko, żony naukę/nie
pracuje/ i prowadzenie domu.

teść nie raz opowiadał, jak by się 2 razy rozwiódł przez jego teściową..potem
wspominał jak jego córkę/moją żonę/ wychowywali teściowie..itd. żona
umiejętnie wykorzystywała sytuację materialną rodziców: szkoła w USA, bardzo
droga uczelnia w Polsce itd. Teraz sytuacja się odwróciła, mam wrażenie, że
oni zabrali naszą córkę, chcą /może..?/ wynagrodzić brak wychowania swojej to
mają wnusię.. każdy by się ze mną zgodził, że jest to ok.. albo przynajmniej
bardzo pomaga:)

Zonie zawsze imponowało /znała mnie przez 3 lata zanim zaczęliśmy chodzić ze
sobą/ że jestem osobą decyzyjną, prowadzę wszystko i wskazuję palcem. ale nie
w tym rzecz.
małżeństwo/związek wymaga kompromisu - bez tego po pewnym czasie wszystko
pada..

-dokładnie rok temu w okresie świątecznym teściowa sprowokowała
dyskusję.dałem się wciągnąć, wprowadziła mnie w błąd panująca miła atmosfera.
na to ona zaczęła się dopierd..do mojego 16to letniego kapitału, ruchów itd.
będąc osobą o dużych zdolnościach manipulacyjno-negocjacyjnych wyprowadziłem
ją w standardowy sposób z opanowania, i z wrzaskiem i płaczem wylała na mnie
pomyje jaki to ze mnie ch...

- wyobraźcie sobie, że teściowa mi zaczęła wymawiać, że jak odwiedzałem córkę
regularnie /co drugi weekend/ to spędzałem noc w wynajętym przez nią
mieszkaniu, Oni płacąc za jej pobyt poniekąd ponieśli koszt, który ja
wygenerowałem, tj. woda, prąd, może jakieś jedzenie...
- kupując córce suknię ślubną, zażyczyli sobie teraz 50% jej wartości do
spłaty..
- moja żona bez mojej wiedzy odwiedzając mieszkanie zabrała wszystko co z
domu przyniosła po czym się wymeldowała.
- odwiedzam żonę u teściów. musimy iść do restauracji, w domu dla ślązaka nie
ugotują..ok, nie ma sprawy idziemy..
- wieczorem /chcę zostać na drugi dzień/..u nas nie zostanie na noc..ok, jest
hotel../odległość tesciowa mój dom pk 200 km/
- teściowa w sytuacji gdy np. dziecko płacze to..cytuję " jaka córeczka
zdenerwowana...gdy byłaś z nią w ciąży to mąż cię stresował...teraz przeszło
na nią...
- teściowa kupiła córce zabawkę..dziecko bawiąc się to..cytuję "popatrz,
ojciec ci nawet lalki nie kupi" OWSZEM, NIE KUPIŁEM DZIECKU ŻADNEJ ZABAWKI,
to żona kupiła razem ze mną, płacąc swoją kartą /notabene podpiętą do mojego
konta/..
- odwiedzam teściów by zająć się dzieckiem - w domu susza - brak jedzenia
itd. chcesz zjeść - kup sobie..niby jak jak siedzę z dzieckiem, ma katarek a
nie zostawię jej samej..

- a teraz najlepsze...
-wynajmowałem dla nas pokój w hotelu w wawie.cena ok, reszta też znośna.
należy przed podpisaniem umowy wpłacić kaucje /2000 PLN/ po zakonczeniu
kontraktu wypłacają. mieszkaliśmy sobie razem przez 3 mce, przyszły święta
myślę, po co płacic za 3 tygodnie skoro nie będziemy tutaj. lepiej wrócić do
domu, spędzić święta/nowy rok i w styczniu powrócić. płacąc ostatnią fakturę
zostawiłem kaucję bo stanowi ona rezerwację. potem wystaczy zadzwonić i
wskazać dzień przyjazdu a pokój będzie czekał. Na to za moimi plecami teść
pojechał do hotelu, sprawdził, że nie ma rezerwacji na córkę i sam zapłacił
za pół roku z góry by córka miała pewne gdzie mieszkać wraz z córeczką.
oczywiście zięć chuj nie będzie miał wstępu. Na moje pytanie kazał
spierdalać, nie rozumiejąc, że kaucja równa się rezerwacji..jak zresztą
ustaliłem w hotelu..obsługa na jego pytanie nie potwierdziła rezerwacjji
gdyż nie był on stroną, a takim się więc nie udziela informacji..

ręcę mi opadają na myśl co im się udaje..zapowiedzieli z uśmiechem separację
w styczniu.. nie rozumieją, że żona mając kasę /nie gotówkę w portfelu ale na
karcie/ żyje w ubóstwie.
żona przy teściach kazała mi wypierdalać i ich domu, mówiąc że jeśli jej z
dychę na miesiąc nie dam to wyszła za biedaka..hm, 10.000 nie zwala mnie z
nóg ale czy o to chodzi??
Dla mnie pieniądz to łopata, która pozwala wykopywać inne. mam tu na myśli
giełdę, fundusze oraz inne inwstycje. niektórzy lubią wszystko wydać, ale nie
w tym sęk.

teraz, przebywa u teściów, nawet mojego telefonu nie odbierze.po nowym roku
wraca do schematu: szkoła - dziecko..żonę kocham, nie widzę życia oddzielnie
choć wydaje się, że muszę zacząć brać pod uwagę wariant wychowywania na
odległość.....zupełnie odrzuca próby kontaktu, Zabolało, że święta nie
spędziliśmy wspólnie w trójkę...

myślą, że już są górą...w styczniu wniosą pozew o separację.. że na córkę nie
daję, żonę nie daję..itd. finansowo rozwiązałem w b.prosty sposób: żona ma
kartę kredytową więc wydaje na co chce. tutaj okazało się, że nie mam
dowodów, że wydawała na siebie/dziecko..może ja jej podbierałem..

w sumie nowy rok nie rysuje się zbyt ciekawie.mam szansę stracić kontakt z
żoną, córką

chętnie poznam opinie postronne. czas trochę świąteczny - można się
zastanowić/przygotować.
Obserwuj wątek
    • anniszka Re: młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie 25.12.06, 19:56
      Twoja wypowiedź jest jak fruwające na wietrze banknoty. Widzi się, że banknot
      obok banknotu, ale policzyc się ich nie da. Ja widzę zdanie obok zdania, ale
      sensu za grosz wyłuskać nie potrafię. W którym momencie zaczął się problem? co
      powiedziałeś tesciowej w święta, że ją doprowadziłes do łez? skąd retrospekcje
      dotyczące pozycia małżeńskiego teściów, dlaczego poruszasz problem ich
      potencjalnych rozwodów?? i na zakończenie - bo aż mi się wierzyć nie chce -
      masz rodzinę i mieszkasz z nią w HOTELU????? Nie macie mieszkania
      przy "kieszonkowych" w kwocie 10.000zł?? zrezygnowaliście ze stworzenia
      własnego DOMU z powodu natłoku pracy?? Albo ja czegoś nie rozumiem, albo to
      prowokacja nędzna. Jeśli w taki "jasny" sposób rozawiasz z żoną i teściami, to
      nie dziwię się, że popadliście w konflikty. Ze zlepków Twojej wypowiedzi
      wyłuskać mogę tylko jedno: kasa, kasa, kasa napędzająca swiat, dyktująca
      relacje z najbliższymi osobami, budująca Twoje bynajmniej niemałe ego, kasa
      TWORZĄCA ciebie, będąca podstawą całej Twej istoty, tworząca twoją egzystencję.
      Zastanawiałabym się, czy żona mając kogoś takiego u boku z naturalnych przyczyn
      nie szuka przede wszystkim kontaktu z rodzicami ulegając przy tym ich wpływom.
      Fakt, Boże Narodzenie to czas refleksji, zastanów się więc, gdzie w tym gąszczu
      pieniędzy znajduje się scieżka, którą możesz podążyć z jakąkolwiek kobietą, bo
      czy z żoną - to nie wiem. Myślę, że każda dorosła, dojrzała kobieta ...
      wysmiałaby Ciebie i twoje inwestycje słysząc, że każesz jej mieszkać z
      rodzicami lub w hotelu, że zakladasz rodzinę nie dając jej gniazda. Wiesz, w
      czym problem? poslubiłeś zapatrzoną w ciebie małolatę, która dorosła. Dorosła,
      i widzi, że nie zapewniasz jej PODSTAW życiowych: mieszkania, czasu, opieki
      innej niż finansowa. Jeśli się mylę, to znak, że chyba powinieneś popracować
      nad stylem wypowiadania się, bo bardziej "potworkowatej" składni dawno nie
      widziałam. Może inny sens ładnie zakamuflowałeś między wersami??
    • m.kilanowski Re: młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie 25.12.06, 20:26
      Szczerze mówiąc, to nie wiadomo co powiedzieć.
      Wiem, ze Twój post napisałeś pod wpływem emocji, ale niewiele z niego wynika,
      zeby napisać jakąś ocenę, radę czy cokolwiek.

      Wiadomo tyle, że masz młodszą żonę.
      Mieszkasz w innym mieście niż teściowie.
      Dużo pracowałeś.
      Wychowanie dziecka zepchnąłeś na żonę.
      Tyle wiadomo.
      Opisz o domu a nie o rezerwacji hotelu.
      Opisz te błędy, które się czasem popełnia.

    • caysee Re: młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie 25.12.06, 20:58
      Ja nic z tego belkotu nie rozumiem. Chodzi o to, ze tesciowie zmusili zone do
      odejscia od ciebie i zabrania corki, czy co?! Jak na "osobe decyzyjna" bardzo
      niejasno sie wyrazasz.
    • trusia29 chaos 25.12.06, 21:31
      Toatalny chaos w tej Twojej wypowiedzi... Zrozumiałam, że masz młodszą żonę i
      dziecko duuużo pieniedzy. Co Twoi teściowie konkretnie Ci zarzucaja? Dlaczego
      mieszkacie w hotelu i twój teśc za to zapłacil, żeby córka miala gdzie
      mieszkać, skoro piszesz, że żona mieszka z teściami???? Z jakiego domu sie
      wymeldowała????
      P.S. Piszesz, że znasz swietnie techniki manipulacyjno-negocjacyjne. Otóż jako
      osoba, która kilka lat pracuje w branzy wymagajacej znajomosci takich technik,
      bradzo w to wątpie. Nie potrafisz jasno formułować wypowiedzi a to kazdego
      kandydata na negocjatora dyskredytuje...
      • anula36 Re: chaos 25.12.06, 21:51
        wychodzi na to ze wlasnie mimo wspanialego zaplecza intelektualnego spieprzylo sie twoje 2 malzenstwo.
        Czas rozgladac sie za nowa kandydatka na zone - najlepiej sierota.
        • trusia29 Re: chaos 25.12.06, 22:51
          wydaje mi się, że autor postu wcześniej nie był zonaty....
          • anula36 Re: chaos 25.12.06, 23:35
            masz racje - zgubilam "nie"

            co nie zmienia faktu ze w zasadzie juz po malzenstwie.
            • agatita1982 Re: chaos 26.12.06, 11:17
              No własnie - niewiele rozumiem w twojej wypowiedzi.
              Jeśli chcesz jakiejś porady to może napisał bys coś jeszcze na spokojnie,
              bardziej zrozumiale?
    • kinkygirl Re: młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie 26.12.06, 00:24
      ach te narkotyki...
      • trusia29 Re: młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie 26.12.06, 11:28
        chyba masz racje - to wygląda jak bełkot naćpanego...
        • maziala Re: młodsza żona /13/ lat i toksyczni teściowie 28.12.06, 18:42
          kurde ja nawet jak jestem wściekła to nie umiem chyba aż tak zamotać ;)

          poprosimy kolejną wersję, taką jasniejszą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka