Dodaj do ulubionych

za miesiąc ślub

30.06.03, 17:10
witam wszystkich, którzy planują ślub,
im bliżej daty ślubu, tym bardziej sie boję, czy podołam, nasuwa mi sie
mnóstwo pytań, na które nie znam odpowiedzi,
miałam rok na tę decyzję (rok temu były zaręczyny), znamy sie 2,5 roku.
Jest jeszcze ktoś, kto ma podobny problem?
Obserwuj wątek
    • titicaka Re: za 11 dni ślub 30.06.03, 20:32
      Czesc , mnie zostalo tylko 11 dni :) , poniewaz wychodze za maz za granica ,
      juz dzisiaj przylecieli moi rodzice. Jak milo z rodzinka , ja zupelnie sie nie
      boje i juz nie moge sie doczekac tego wyjatkowego dnia...
      Nie jestes pewna czy podolasz ... jako zona?Napisz cos wiecej .Czego sie
      boisz ?
      Ps. Dziewczyny przygotowaly mi w zeszla sobote wieczor panienski , jeszcze
      nigdy tak dobrze sie nie bawilam :)))!!!Jestem w super nastroju przedslubnym i
      jestem w 100% pewna ,ze tego chce !
      Pozdrawiam Bea
    • monikchen Re: za miesiąc ślub 01.07.03, 23:29
      hej! dziś juz mi jest lepiej. czasem miewam doły, ale wiem, ze moja decyzja
      jest słuszna, jednak martwi mnie to, czy finanse i ponura polska rzeczywistość
      nie zepsuje nam szczęścia.
      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które tu zaglądają.
      • weronikarb Re: za miesiąc ślub 02.07.03, 09:43
        Witaj
        Ja miałam ślub rok temu 20 lipca. Pamiętam jak dzis jak sie bałam. Nie tylko
        szarej rzeczywistości, ale także temu czy podołam obowiazkom które na mnie
        spadną - przecież będę żoną. Tym bardziej ze u nas w Polsce jest tak że żona
        musi dbać o męża, ona musi o wszystkim pamiętać itp.
        Teraz po rocznym stażu powiem Ci że wszystko zależy od tego co ustalicie przed
        ślubem i co czujecie do siebie, to wychodzi później czy twój mąż i Ty naprawdę
        sie darzycie uczuciem.
        Nie bój sie, przejdziecie przez ten rok naprawde sporo, wiele razy sie
        pokłócicie :-)
        Jednak uważam to za najpiękniejszy rok w moim życiu i ciesz sie bo te chwile
        które teraz przeżywasz nie wrócą, ale beda jeszcze lepsze.
        Obecnie oczekujemy dzidzi, w pazdzierniku wejdziemy w nowa rolę.
        Pozdrawiam
        Renata
    • tesska Re: za miesiąc ślub 02.07.03, 10:20
      Witam, ja swoj slub mialam 25 stycznia tego roku. I jakos sie nei balam tego
      jak bedzie, bo wychodzilam, ze bedzie tak samo, a niby co ma sie zmienic. No i
      wlasciwie zmienilo sie moje nazwisko i cala resezta na lepsze, slub byl , jak
      teraz wynika, bardzo potrzebny do stabilizacji mojemu mezowi, sama swiadomosc
      tego , ze ma zone, ale mnie...moze tez troche. Jestem szczesliwa bardziej niz
      przed slubem, ale na to maja wplyw inne okolicznosci.
      Sam slub byl dla mnie czyms koniecznym, do przejscia, sama ceremonia(poplakalam
      sie z nerwow) i wesele(podobno bardzo udane i eleganckie-opinia gosci), po
      wszystkim we wtorek, kiedy juz wracalismy do domu (slub byl w Polsce , a
      mieszkalismy juz przed nim w Dreznie) bylam wtedy najszesliwasza. Ze juz to za
      nami. Ze nareszcie sami ze soba, a nie ze maz i zona, to tylko papierek!Wazny
      jest ten czlowiek obok!
      Dopiero z czasem dotarlo do mnie, ze stanowimy rodzine, a wlasciwie dopiero
      wtedy, gdy moj maz powiedzial, ze chcialby miec juz dziecko ze mna, ze jest do
      tego gotowy! To wydarzenie jest potwierdzeniem, ze jestesmy rodzina.
      Zycze powoedzenia i cierpliwosci, niektore uczucia przychodza pozniej , niz
      inni by oczekiwali. Ale wszystko ma swoj czas w zyciu!
      Ciesz sie, ze masz tego czlowieka ukochanego kolo siebie, a reszta przyjdzie
      sama.
      Ups ...Troche sie rozpisalam...;))
      Pozdrawiam
      • monikchen Re: za miesiąc ślub 02.07.03, 13:22
        Dziękuję wszystkim za listy i dobre słowa.
        Wiem, że musimy sie dotrzeć, a to wymaga czasu.
        Ustalilismy sobie, ze będziemy żywić sie poza domem dopóki nie będzie dzieci.
        Ja chcę trochę popracować i zarobić na przyjemnosci.
        Mimo tego, że jeszcze mam spore mozliwosci pracy, to i tak nie wiem, czy uda mi
        sie wypracować emeryturę w zawodzie.
        Ale co tam, do tego jeszcze kilka ładnych lat.
        Tesska - też mieszkałam kiedyś w Niemczech, w Hildesheim (koło Hannoveru), stad
        mój login: monikchen.
        Pozdrawiam wszystkie Was bardzo gorąco.
        To FORUM jest SUPER.
        Ukłon w stronę założycielki.
        Buziaczki.
    • kabr4 Re: za miesiąc ślub 03.07.03, 14:06
      hmmm, nasz ślub zbliża si ogromnymi krokami. Zostały 2 tygodnie. jestem
      szczęśliwa, choć trochę zdenerwowana przed ceromonią ślubną w kościele, za to
      na weselę czekam z utęsknieniem. Pozdrawiam i życzę przyszłym i obecnym mężatką
      dużo szczęścia i kochającej się rodziny!!!! Kabr4
      • monix123 Re: za miesiąc ślub 06.07.03, 14:22
        A mój ślub był 28 czerwca...Minął tydzień...Nie ma się czego bać!!!! Ja żałuję,
        że już po;). Było suuuper!!!!!!!!!!!!
    • sarusia1 Re: za miesiąc ślub 08.07.03, 22:28
      Cześć. Rozumiem Cię i to bardzo. Ja sama borykałam się z wieloma pytaniami na
      które itak nie znalazłam odpowiedzi, odpowiedzi podsunie czas,tak myślę.
      21czerwca powiedzieliśmy sobie sakramentalne TAK. Również miałam rok na
      podjęcie tej decyzji,mamy dziecko, teraz ma ono 1,5roku.Ludzie którzy są razem,
      kochają się, marzą aby razem zamieszkać, chodzą trzymając się za rączkę,
      prezenciki,kwiaty, komplementy...My dawno mieliśmy to za sobą, ślub był dla nas
      poprostu formalnośćią, było fajnie ale nie czekaliśmy na to z utęsknieniem, nie
      planowaliśmy jak to będzie po ślubie, razem, dzieci....my poprostu już
      wiedzieliśmy jak będzie wyglądało nasze życie.
      pozdrawiam
    • miziara za miesiąc ślub 09.07.03, 22:53
      ja mam slub 16 sierpnia i tak jak Ty mam obawy ale chyba wieksze od twoich......
      kochamy sie z moim chlopakiem ale..
      ja ostatnio sobie wszystko wyolbrzymiam:ze bede musiala sprzatac po moim
      chlopaku ze on nic nie potrafi zrobic(a potrafi) no i tym podobnym
      ostatnio sie z nim chcialam rozstac bo stwierdzilam ze nie mozemy byc razem bo
      przeklina...no i zrobilam z tego taki problem ze...
      kiedys bardzo chcialam tego slubu teraz mam ochote go odwolac!
      caly czas o tym mysle i zaczynam sie martwic czy to normalne?dzisiaj
      powiedzialam mojemu chlopakowi ze nasz zwiazek to jest jaka pomylka nie mowiac
      o slubie...ze nie wiem po co go bierzemy jak ja z gory wiem ze wezniemy
      rozwod!!!!pomozcie czy to tylko trema przed tymi obowiazkami i nowym
      zyciem???????????????????czy moze naprawde powinnismy sie zastanowic?moj
      chlopak mowi ze on jest pewny i ostatnio znowu mialam jakis problam a moj
      chlopak sie zapytal mnie tak:ty kochasz mnie ja ciebie i ie mozemy byc razem
      tak?bo ja przeklinam? no i klotnia!!!ja jestem zmeczona sama soba swoim
      zachowaniem
    • titicaka Re: jutro ślub 10.07.03, 00:07
      Jutro czyli w piatek 11.07 o 19:30 w pieknej kapliczce w Madrycie po ok 9
      miesiecznych przygotowaniach wychodze za maz ... huraaaaaaaaaaaaaa
      Trzymajcie kciuki prosze !!!!!!!!!!!!
      Podziele sie wrazeniami na forum ...i zdjeciami :)
      Moze wiele sie nie zmini i tak mieszkamy razem ,ale wreszcie w podrozy
      poslubnej pomyslimy o jakims dzidziusiu ;)
      Bea
      • kaloryna Re: jutro ślub 10.07.03, 17:02
        No to w takim razie życzę Ci Wszystkiego naj...naj...naj... na nowej drodze
        życia i oby była ona tak słoneczna jak moja. Trzymam mocno kciuki aby wszystko
        poszło gładko...Sama przeżywałam to 2,5 miesiąca temu, więc wiem co teraz
        przeżywasz.Wierzę, że będzie to najszczęśliwszy dzień w Twoim życiu.
        Pozdrawiam gorąco.
        Karolina
    • archiwald4 Re: za miesiąc ślub 10.07.03, 15:15
      monikchen napisała:

      > witam wszystkich, którzy planują ślub,
      > im bliżej daty ślubu, tym bardziej sie boję, czy podołam, nasuwa mi sie
      > mnóstwo pytań, na które nie znam odpowiedzi,
      > miałam rok na tę decyzję (rok temu były zaręczyny), znamy sie 2,5 roku.
      > Jest jeszcze ktoś, kto ma podobny problem?

      Ja miałam podobny problem, też wychodziłam za mąż po 2,5 roku znajomości. Niby
      wszystko przemyślane, świadomie zdecydowane, żaden tam poryw chwili, ale
      pierwsza myśl jaka przemknęła mi przez głowę po złożeniu przysięgi małżeńskiej
      brzmiała: "no to przechlapane, już klamka zapadła, nie da się odkręcić" i co ?
      Za pięć miesięcy obchodzić będę 10 rocznicę ślubu, a moje małżeństwo oceniam
      jako udane.
    • donia6 Re: za za dwa m-ce rocznica 24.07.03, 07:23
      28.09.2003r. będziemy obchodzic rocznice naszego ślubu.
      W tym okresie bardzo dużo sie kłóciliśmy tzn docieraliśmy się. Np okazało się
      że mój mąż cały dzien przesiaduje przed komputerem i gra , jak prosze go żeby
      wyrzucił śmieci to jak grochem o ścianę. Ale coraz bardziej rozumie, że
      małżeństwo polega na wzajemnej pomocy.
      Musze powiedziec, że nie załuje tej decyzji, ślub był super wesele tez, chociaż
      troche orkiestra nawaliła.
      Pozdr
      Donia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka