izabellas
06.11.03, 09:35
Pewnie nie tylko ja jedna mam ten problem, kiedy facet nie pomaga w
czynnościach domowych albo się od nich wykręca jak może. Ja po dwóch latach
wspólnego życia mam już tego zwyczajnie dość i nastał kryzys. Oboje
pracujemy, choć szczerze przyzanm, że mój facet znacznie więcej. Ja kończąc
pracę wcześniej za naturalne uważałam, że więcej zajmuję się domem. Jednak
zaczęło dochodzić do tego, że mój facet nie raczył umyć szklanki i talerza po
(przygotowanym przeze mnie) śniadaniu, układać w szafie swoich rzeczy itp. i
przy tym tłumaczył się brakiem czasu. Obecnie trwa wojna, bo według mnie to z
jednej strony to lenistwo i brak dobrej woli a z drugiej lekceważenie mojej
osoby. Zastanawiam się czy to da się zmienić, może to sprawa wychowania. Mój
mężczyzna był ukochanym synkiem, któremu mamusia jeszcze gdy on już był
studentem czyściła buty. Efekt wieloletniego rozpieszczania przez mamusię
taki, że on nie poczuwa się do pomocy. Co myslicie o tym, że to "zakochane"
mamusie psują swoich synów, którzy potem wyrastają na egocentryków.