iranda
11.01.10, 16:22
Słuchajcie, od wczorajszego wieczora mam sunię. Najpierw była
widziana na dużym skrzyżowaniu koło nas, jak się biedna między
samochodami przemykała, potem chyba cztery noce spała na śniegu za
budką warzywną koło bloku. Wczoraj w końcu trafiła do nas, jest
bardzo spokojna, miła i ufna. Byłam u weta, antybiotyki dostała za
darmo, bo jest wyziębiona i ma temperaturę. Ma ok. dwóch lat. Myślę,
że jak dalej Gustaw będzie ją tolerował, choć jest baaardzo
ostrożny, to właściwie nie będę połowy osiedla ogłoszeniami
zaklejać, bo jakby ją ktoś szukał tak naprawdę, to by ją znalazł.
Co Wy na to? No i nie ma imienia jeszcze, ale pomyślę.
PS. Nie miała baba kłopotu, wzięła se drugiego psa ( i to jeszcze
sukę).....