11.01.10, 16:22
Słuchajcie, od wczorajszego wieczora mam sunię. Najpierw była
widziana na dużym skrzyżowaniu koło nas, jak się biedna między
samochodami przemykała, potem chyba cztery noce spała na śniegu za
budką warzywną koło bloku. Wczoraj w końcu trafiła do nas, jest
bardzo spokojna, miła i ufna. Byłam u weta, antybiotyki dostała za
darmo, bo jest wyziębiona i ma temperaturę. Ma ok. dwóch lat. Myślę,
że jak dalej Gustaw będzie ją tolerował, choć jest baaardzo
ostrożny, to właściwie nie będę połowy osiedla ogłoszeniami
zaklejać, bo jakby ją ktoś szukał tak naprawdę, to by ją znalazł.
Co Wy na to? No i nie ma imienia jeszcze, ale pomyślę.


PS. Nie miała baba kłopotu, wzięła se drugiego psa ( i to jeszcze
sukę).....
Obserwuj wątek
    • iranda Re: Znajda 11.01.10, 18:03
      Właśnie się dowiedziałam, że ponoć sunia błąka się od listopada.
      Psy najedzone, śpią smacznie każde w swoim kącie.

      Zastanawiam się, bo jak wyzdrowieje, to chyba będę musiała ją
      wysterylizować. Napiszcie proszę, co myślicie na ten temat.
      patrzebuję jakiegoś doświadczonego głosu.Tak naprawdę nie wyobrażam
      sobie trzymania pod jednym dachem, w pokoju z kuchnią psa i
      niewysterylizowanej suni.
      • deodyma Re: Znajda 12.01.10, 09:57
        o matko...
        to ona juz 2 miechy tak sie placze, biedna:(
        no to ja proponuje Ci ja wysterylizowac, bo bez tego sie nie
        obejdzie i wtedy smialo mozesz miec Gustawa i ja:)
        ze tez nikt sie nia wczesniej nie zainteresowal.
        co za znieczulica.
        brak slow.
        • iranda Re: Znajda 12.01.10, 17:38
          Wiesz, każdy tylko : " no ja bym wzięła, ale..." i tu pada tysiąc
          argumentów. Ja też się zarzekałam,że nigdy psa do domu przy GUstawie
          nie wezmę, ale w tej sytuacji nie mogłam tego nie zrobić. Psiaki się
          powoli docierają, bo Gucio jest zazdrosny, w końcu przez 11 lat był
          oczkiem w głowie, był jedynym zwierzakiem w domu. Wiesz, na pewno
          jest mu ciężko, ale dziś już w miarę wraca do siebie, nawet wariuje
          z zabawkami, tylko jest ostrożny. Sunia jest gabarytowo większa, ale
          agresji w stosunku do niego nie wykazuje. Będzie dobrze:))
          Pozdrowienia i dzięki za reakcję.
          A masz może jakieś ładne imię...?
          • deodyma Re: Znajda 12.01.10, 17:55
            pogrzebalam w necie i fajne imiona znalazam:)
            ale najpierw podam linka do strony z imionami dla suczek, od A-Z:D
            tu pewnie cos znajdziesz.


            pies.onet.pl/2,a,1,baza_imion.html

            i znalazlam jeszcze takie jak


            żaba, lejdi, tina , mika

            lulu, zoja, mamba

            misia nuka, mini, nora, sonia
            • iranda Re: Znajda 12.01.10, 20:58
              Dzięki kochana, ja już strony z imionami elfic nawet przeglądam,
              jak coś wybiorę, napiszę. Imię musi być wyjątkowe i piękne, bo to
              wyjątkowy egzemplarz i ma bardzo dobre serce.
                • iranda Re: Znajda 13.01.10, 20:08
                  Znalazłam tak:
                  Shanti - pokój
                  Shila - skała
                  Sheela - charakter
                  Sumita - przyjazna
                  Somila - spokojna
                  Yashica - sukces
                  Ushma - ciepło
                  Suvali - pełna wdzięku
                  Niyati - przeznaczenie
                  Namita - pokorna
                  Dhanya - szczęśliwa/pełna wdzięku


                  Ok, nietypowe, ale i przybycie do mnie tego psa, podjęcie decyzji o
                  jej zatrzymaniu w domu też nietypowe jak na mnie. Ogólnie jestem
                  osobą bardzo zrównoważoną, podejmującą poważne, życiowe decyzje z
                  namysłem. Szczerze? Nie zastanawiałam się nawet 00000,1 sek. Tak
                  jakoś wyszło.


                  Boższzzzzzzzzz, jak sie zdecyduję, na pewno dam znać i prześlę
                  foto:))))
                    • iranda Re: Znajda 15.01.10, 18:32
                      No:))
                      Sunia ma na imię Shanti (szanti), co oznacza pokój, w sensie
                      podejścia do życia. Ma bardzo dobry charakter, widzę, że ustępuje
                      Gustawowi, bo czuje, że się jej boi, jest bardzo przyjazna i czuła.
                      Oczywiście.... śpi na całego w łóżku, czasami schodzi na podłogę.
                      Lekarz twierdzi, że już jest prawie zdrowa, wię nie ma się czym
                      przejmować. Tylko muszę ją jeszcze wysterylizować i zaczipować. Pies
                      zostaje i już:D:P Nie wyobrażam sobie,że miałabym ją komuś oddać,
                      nawet byłemu właścicielowi. Jak ktoś nie umie upilnować zwierzaka,
                      to niech sobie rybki kupi, nie uciekną. Nie, żebym coś do rybek
                      miała, ale trzymanie psa wiąże się dla mnie z ogromną
                      odpowiedzialnością.


                      Pozdrawiamy serdecznie: Ja, Gustaw i Shanti:)))
    • deodyma Re: Znajda 12.01.10, 09:55
      moze sie zgubila???
      Lodz w to w koncu duze miasto, wiec wszystko mozliwe.
      na wszelki wypadek porob ogloszenia, porozwieszaj po miescie i
      ogloszenia w necie tez daj.
      im wiecej, tym lepiej.
      ile swojego czasu ja znajd do domu poznosilam:D
      no, ale u nas to rodzinne, bo moja ma ma tez znosila zwierzaki do
      domu.

      ja natomiast ciesze sie, bo dzieki mojemu telefonowi zostala
      uratowana psia rodzinka:)
      2-3 tyg szczeniaki i karmiaca suka.
      w miocie byly trzy suczki i trzy pieski i wszystkie teraz czekaja na
      adopcje.
      kamien spadl mi z serca i dzis czytalam o tym wlasnie tutaj.
      podaje linka:)


      braniewo-otoz.prv.pl/Interwencje/drzewo.html
      • deodyma Re: Znajda 12.01.10, 15:44
        i dzis kolejny artykul w necie sie ukazal na portalu naszego miasta.
        dopiero bede czytala:)


        braniewiak.wm.pl/szesc-szczeniakow-w-jamie-drzewa,1459
    • iranda Re: Znajda 01.02.10, 19:14
      Suk jest zdrowy, jak ryba:))
      Dzieci mieć nie będziemy, bo mamy cieczkę, lekarz jednak zaleca
      sterylizację, bo nie grozi ropomacicze. Trudna to będzie dla mnie
      decyzja, bo sunia mi zaufała, wie, że krzywda jej nie grozi, a ja ją
      na takie męczarnie skażę..... Nie wiem jak sobie z tym poradzę. Dziś
      kupiłam jej sweterek z golfem, i szaliczkiem:D Z Guciowego już
      wyrosła, już ją pokochałam z całego serca, ale jak nie przestanie
      chodzić mi o drugiej w nocy po głowie ( dosłownie), to nie wiem jak
      długo to wytrzymam:)))))))
      Pozdrawiam wraz z Guciem i Shanti.
          • deodyma Re: Znajda 11.02.10, 12:28
            juz obejrzalam wszystkie:)
            ale na tej jednej fotce ile zabawek:D
            do wyboru, do koloru:D
            a Gustaw oczysiwscie nie kala sie lezeniem na lozku, tylko wciaz u
            siebie!
            super!
            • iranda Re: Znajda 11.02.10, 17:27
              Gustaw jest wybitnym indywidualistą, nigdy w życiu nie skala się
              wejściem na łóżko:) Psy są super, nie? A Shanti jest
              najgrzeczniejszą "znajdą" na świecie:))))))
              Pozdrawiam serdecznie, jak "nacykam" to dołączę jeszcze fotek:D
              • deodyma Re: Znajda 12.02.10, 09:58
                Twoja sunka przypomina mi moja z charakteru:)
                moja jest bardzo spokojna.
                ona tylko wciaz spi, albo w poscieli, albo idzie tam, gdzie jakies
                promienie slonca padaja i sie grzeje, albo idzie i spi kolo
                kaloryfera.
                w nocy spi z nami pod klodra a jak jej za goraco, to wylazi spod
                niej i kladzie sie obok mnie.
                albo wywala sie na plecy i chce, zeby glaskac ja po cyckach a pysk
                rozesmiany od ucha do ucha.
                a najsmieszniejsze jest w tym wszystkim to, ze moje dziecko chetniej
                caluje sie z psem niz ze mna:D
                • iranda Re: Znajda 20.02.10, 16:21
                  Ostatnio z przyczyn technicznych musiałam zostawić psy same w domu.
                  Na początku, jak wszyscy wychodzili z domu Shanti zamykałam w
                  łazience (bałam się o Gucia ), teraz sunia, dostając polecenie
                  wejścia dołazienki, spłaszczyła się jak dywan, ogon pod siebie, oczy
                  kota ze Shreka, położyła się pod ławą i ten wzrok..... merdanie
                  ogonem.....:) zostawiłam raz, zostawiłam drugi raz na dłużej ......
                  i w porządku:D Gustaw nie jest zestresowany, oba psy zadowolone, a
                  sunia wdzięczna ,że nie musi siedzieć zamknięta.
                  A skąd pomysł zamykania psa w łazience (oczywiście kocyk, woda i
                  światło):)))? Sunia w domu jest Aniołem, ale jak wychodzi na dwór,
                  staje się POTWOREM!!!!! Rzuca się na wszystko, ale to z agresją, na
                  jaką nie myślałam, że ją stać. Normalnie z agresją psa z filmów
                  rzuca się na ludzi, psy, dzieci, tramwaje i samochody. Nie wiem co w
                  tej sytuacji robić. I jeszcze, jak ktoś obcy przyjdzie do domu,
                  pilnuje nogawek i przy najbliższej okazji, gryzie po nogach. Nie
                  daje się też głaskać ludziom z zewnątrz. Nie wiem skaąd u niej tyle
                  agresji. może coś podpowiesz Deodymko:)))?


                  Pozdrowienia
                  • deodyma Re: Znajda 21.02.10, 11:42
                    ooo...
                    podobnie bylo z moja Finka.
                    w stosunku do ludzi jest np bardzo lagodna, ale jak tylko wyszlam z
                    nia na dwor, nie spuszczalam jej ze smyczy, bo rzucala sie na psy,
                    biegla do kol samochodow, skuterow, motorow i rowerow.
                    ze smyczy zaczelam spuszczac ja dopiero w sierpniu zeszlego roku i
                    okazalo sie, ze sunka jest nad wyraz posluszna i wraca do nogi, gdy
                    tylko ja zawolam.
                    i kiedys chyba byla bita, bo jak tylko podnioslo sie odrobine glos,
                    nie koniecznie na nia, plaszczyla sie przy samej ziemii i uciekala a
                    nawet potrafila sie ze strachu posikac...
                    gdy przyprowadzilam ja do domu wtedy 11 grudnia 2006 roku i
                    nachylilam sie nad nia, zeby wziasc ja na rece, skulila sie tak,
                    jakby oczekiwala na uderzenie.
                    do dzis dnia ma w sobie cos takiego, ze gdy sie nad nia nachylamy,
                    albo ja poglasazczemy, ona sie nagle potrafi wzdrygnac, spiac ze
                    strachu, ale trwa to doslownie chwile.
                    co do psow, zaczelam juz jakis czas temu przyzwyczajac ja do nich,
                    wiec sie juz z nimi bawi, ale sa psy, z ktorymi sie nawzajem nie
                    znosi i nie raz juz z nimi sie pozarla:D
                    co do kotow, uwielbia je i sie z nimi bawi.
                    mysle, ze musi miec przykre doswiadczenia z przeszlosci, stad w niej
                    ta agresja, ktora byla w mojej, ale czesciowo z mojej juz ta agresje
                    wyplenilam:)
                    • deodyma Re: Znajda 21.02.10, 11:52
                      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2118912,2,6,86e7167cbaa69257med1.html


                      na tym pierwszym zdjeciu Finka jest jeszcze chuda, ale tego nie
                      widac, tylko jej jezor:)
                      to byla niedziela 17 grudnia 2006 roku, czyli pierwszy jej tydzien
                      pobytu w naszym domu:)
                      od poniedzialku do soboty non stop spala i jadla a wtedy zaczela juz
                      zwiedzac swoje nowe katy.


                      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2118776,2,7,bce7a2567849ba69med1.html

                      a ta fotke robil moj maz:)
                      to chyba bylo w kwietniu 2007 roku.
                      psica rozesmiana od ucha do ucha.
                      • iranda Re: Znajda 22.02.10, 08:43
                        Śliczny uśmiech:D
                        Shanti też boi się jakiegokolwiek krzyku, a jak chciałam dać jej
                        buzi w pierwszy dzień po znalezieniu, to ostrzegawczo warknęła i
                        chciała capnąć. No cóż, podniosłaś mnie trochę na duchu, może i
                        mojej przejdzie. Myślę, że ona po prostu broni swojego, tego co jej
                        się trafiło. Pożyjemy, zobaczymy:0 Dzięki.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • deodyma Re: Znajda 22.02.10, 15:35
                          czyli jak napisalam wyzej, ma zle doswiadczenia z poprzedniego zycia.
                          pamietam, jak moja szczekala na mnie tylko dlatego bo patrzylam, ja
                          wcina jedzenie:)
                          potem jej to przeszlo i moge reke jej do miski wsadzic i nawet
                          dziecko moze, nie ugryzie, ale tez staram sie nie przeszkadzac jej w
                          jedzeniu.
                          bedzie dobrze:)
                          • iranda Re: Znajda 28.02.10, 19:33
                            Nowe foto już wstawione:))
                            Sunia jest słodka, śpi jak małe dziecko, przytula się do nas,
                            pragnie miłości, jaką my jej oczywiście ofiarujemy. Masz rację
                            Deodymko, z czasem jej przejdzie ta agresja do innych, już jest
                            lepiej, po prostu zaczęła wychodzić na krótszej smyczy, do tej pory
                            miała taką wypuszczaną na 5 metrów. Dzisiaj wyszliśmy z nią znowu na
                            tej długiej i była bardzo posłuszna. Mniej szczeka na ludzi i mniej
                            szaleje. Myślę,że niedługo pies stanie się grzeczny również na
                            spacerach. Pozdrawiam serdecznie, Iza.
                            • deodyma Re: Znajda 02.03.10, 09:57
                              no to zaraz zobacze nowa fotke:)
                              sunka dojdzie do siebie, ale na to trzeba czasu.
                              pewnie dopiero uwierzyla w swoje szczescie, wiec i agresja jakby
                              mniejsza.
                              pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka