Ave

Z małym zapytaniem... co się stało ze mną?...
Po ostatnim związku, który się rozpadł nie z mojej winy (zdrady od samego
początku) coś we mnie pukło i już nic nie jest takie samo...
Nie chce mi się "parować", nie chce mi się szukać nikogo, mam ochotę tylko
rozmawiać (no i wiadomo że nie tylko)...ale nie chce się wiązać...
Wolałbym robić 100000 innych rzeczy... bungee, szaleństwa dyskotekowe,
imprezy, kupić auto itp... ale nie mam ochoty się wiązać, jakoś tego nie
czuje... czasami po kilku nawet spotkaniach po prostu nie mam ochoty dalej się
spotykać z daną osobą, odpisywać na esy itp... Nie wiem co mi się stało... i
chodźby nie wiem jaka Ona była przepiękna, przecudowna... to i tak po jakimś
czasie mówie nie... Co jest ze mna?