Dodaj do ulubionych

Coś chyba nie tak...

04.10.09, 22:21
Ave smile
Z małym zapytaniem... co się stało ze mną?...
Po ostatnim związku, który się rozpadł nie z mojej winy (zdrady od samego
początku) coś we mnie pukło i już nic nie jest takie samo...
Nie chce mi się "parować", nie chce mi się szukać nikogo, mam ochotę tylko
rozmawiać (no i wiadomo że nie tylko)...ale nie chce się wiązać...
Wolałbym robić 100000 innych rzeczy... bungee, szaleństwa dyskotekowe,
imprezy, kupić auto itp... ale nie mam ochoty się wiązać, jakoś tego nie
czuje... czasami po kilku nawet spotkaniach po prostu nie mam ochoty dalej się
spotykać z daną osobą, odpisywać na esy itp... Nie wiem co mi się stało... i
chodźby nie wiem jaka Ona była przepiękna, przecudowna... to i tak po jakimś
czasie mówie nie... Co jest ze mna?uncertain
Obserwuj wątek
    • raf.1 Re: Coś chyba nie tak... 04.10.09, 22:26
      Nic, jesteś kolejnym "potwierdzeniem" na to, że Miłość istnieje, ale rządzi się
      prawami, o których bardzo ogólnie wspomniała Aglaja tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,12359,101117599,101117599,teorie_kombinacje_postawy_gubic_i_odnajdywac_wciaz.html
      • w_jak_wruda Re: Coś chyba nie tak... 04.10.09, 23:44
        Nic
        smile
        Taki teraz jest moment, byc moze ktos albo cos kiedys to zmieni wink
        Enjoy smile
    • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 09:40
      Avesmile

      To co się dzieje nie musi być niczym złym. Ja z kolei po zakończeniu kilkuletniego związku (mało brakowało do formalizacji, a jeszcze mniej do rozmnażania sięwink) poczułem jak dużo jest do roboty w życiu, że może być ciekawe i wypełnione niezależnie czy jestem sam czy z kimś.

      Tylko... zapytaj siebie czy nie ma w Twoim przypadku reakcji obronnej, która się manifestuje w ten sposób. Bo przyznaję, że u mnie tak właśnie było. Poprzednie doświadczenia mogą rzutować na teraźniejszość brakiem wiary, nadmiernym realizmem... Kiedy coś już zaczyna się kręcić - Ty się wycofujesz i gubisz króliczka... Mi to brzmi znajomosmile.

      Tak czy siak pozdrawiam i sugeruję przemyśleć ile w Tobie chęci korzystania z życia, a ile obronnej niechęci do zależności od kogoś innego.
      • liftmeup Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 11:18
        Korzystanie z życia... puki co to mam o wiele za dużo pracy na głowie +
        studia... więc brakoczasofilia... a czasami nawet nie chce mi się tyłka ruszyć
        rano tylko najchętniej był spał i spał... uncertain

        Jak to ktoś powiedział : Utrata wiary w ludzi zabija człowieka w nas samych...
        I chyba właśnie to mi dolega uncertain
        • kawamija Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 11:22

          diagnoza : wstręt do wszytkiego co jest chłopopodobne
          leczenie : czas wypełniony czym tak chcesz : praca, studia....
          rokowanie : dobre,ale.............niepewne...gdyz zalezne od zbyt
          wielu zmiennych

          pozdrawiam wink
          • uny Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 11:34
            Kawa -chyba wstręt do wszystkiego co "babopodobne"
            • kawamija Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 12:24
              uny napisał:

              > Kawa -chyba wstręt do wszystkiego co "babopodobne"

              masz racje - nie doczytałam ....che,che....ale ponieważ
              takie "choroby " moga sie zdarzyć niezaleznie od płci..........to
              podtrzymuje swoją powyższą wypowiedz wink
        • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 12:31
          > Korzystanie z życia... puki co to mam o wiele za dużo pracy na głowie +
          > studia... więc brakoczasofilia... a czasami nawet nie chce mi się tyłka ruszyć
          > rano tylko najchętniej był spał i spał... uncertain

          Ahahahaha. Liftmeupie, czy Ty jesteś mną?smile
          Pozdrawiam i wiem co czujesz.
    • aglajaaa Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 12:52
      "czasami po kilku nawet spotkaniach po prostu nie mam ochoty dalej się spotykać z daną osobą, odpisywać na esy itp... Nie wiem co mi się stało... i chodźby nie wiem jaka Ona była przepiękna, przecudowna... to i tak po jakimś czasie mówie nie..."

      ooooo(!)
      No właśnie... kto zdiagnozuje takie zachowanie(?) Im bliżej poznajemy człowieka tym mniej chcemy go poznawać... Zaczyna nas nudzić... nawet trudno określić co nas nudzi. Czy człowiek czy sytuacja czy.. no właśnie...
      I jak tu nawiązywać głębsze znajomości kiedy nie potrafimy czegoś przeskoczyć...
      Ciągle ten sam schemat... Poznaję ciekawego człowieka, w miarę poznawania okazuje się jeszcze bardziej atrakcyjny niż na początku, ale po chwili ja już nie chcę, unikam, omijam...
      • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 13:05
        Może też się boisz? Może jesteś zablokowana.

        Może... spróbuj nie poznawać ludzi z przeznaczeniem na "wielką miłość".
        Poszukaj kumpli, może potem przyjaciół, a może tyle wystarczy...
        A potem się zobaczy. W końcu nic nie musiszsmile.
        • aglajaaa Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 13:13
          Ale to nie chodzi o żadne przeznaczenie na "wielka miłość". Ja mam tak samo
          poznając kobiety... Wiesz, zwykłe znajomości...
          A jak już ktos da mi odczuć, że mnie polubił (obojetnie jaka płeć osobnikawink) to
          mi jakoś przestaje zależeć na kontynuowaniu znajomości...
          • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 13:33
            Jeśli to na serio silnie wpływa na Twoje życie, jeśli naprawdę przeszkadza - może porozmawiaj o tym z psychologiem. Nie jesteś z tych, co psychologa kojarzą z dziwactwem tudzież kaftanem, prawdawink?

            Może to kwestia lęku, może powinnaś popracować nad swoim podejściem do ludzi bardziej tak... systemowo? A może to kwestia ludzi... nie wiadomo (mi). Nie jestem specem mogącym zainspirować Cię bardziej konkretnie.

            Agla, wydajesz mi się być delikatną osobą. A delikatne osoby muszą, zwyczajnie muszą, wypracowywać jakieś mechanizmy obrony przed szorstkim światem. Może któryś z tych mechanizmów wchodzi Ci w drogę, kiedy ktoś potencjalnie mógłby Cię zainteresować i stać się kawałkiem Twojej rzeczywistości.
            • aglajaaa Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 15:05
              Dziwactwa i kaftany to mój chleb powszedniwink Ale nie sądzę by psycholog mógł mi
              pomóc... Chociaż... Od pewnego czasu chodzi mi to po głowie...
              • w_jak_wruda Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 16:35
                Mam cos podobnego. U mnie to mechanizm pt "nie chce mi sie gadac". I
                wiem, ze to nie kwestia drugiej osoby, ale tego, ze juz 1000 razy
                przedyskutowalam rozne tematy z mnostwem osob i juz mi sie nie chce,
                nie pobudzaja mnie juz takie dyskusje inteklektualnie. Co z tego, ze
                ktos jest interesujacy, w 90% przypadkow wiem co powie ;-P.
                Dlatego nowych znajomych juz raczej nie zdobywam wink. Trzymam sie
                sprawdzonych wink. No chyba, ze cos "zaiskrzy", czyli bedzie wiecej
                niz po prostu "interesujaco" (czy to na poziomie relacji damsko-
                meskich czy po prostu znajomosci jakis).

                I tyle. Moze to jakies aspoleczne dziwactwo ;-P.
                • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 16:39
                  Wruda, Ty masz dobrze i zdrowo rozwinięte poczucie własnej wartości, nie?big_grin

                  Mam wrażenie, że człowiek, który nie był przynajmniej bohaterem jakiegoś komiksu nie ma u Ciebie czego szukaćwink.
                  • w_jak_wruda Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 22:33
                    Hahaha, ale mnie podsumowales wink.

                    Ale w sumie to smutny wniosek...
                    • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 23:27
                      Oj... nie traktuj tego jakoś poważniesmile. Zaczepiam Cię tylko.

                      A jeśli coś jest na rzeczy - nigdy nie jest za późno na zadawani się z Ziemianami.
              • robert.83 Re: Coś chyba nie tak... 05.10.09, 16:40
                Psycholog może pokazać Ci pewne mechanizmy. Problemów na bank nie rozwiąże za
                Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka