Kolejne osoby ostentacyjnie zegnaja sie z forum. ja chciałabym
zapytac dlaczego i po co? net, wirtualny świat nie zastapi
prawdziewgo zycia, to ze sie tutaj trafiło było podyktowane jakimis
zdarzeniami sytuacjami w zyciu kazdego z nas, jest chwila
poznawania, fascynacji, oswajania, ciekawosci potem rutyny,
przyzwyczajenia, znudzenia, czasem irytacji i rzadszych odwiedzin
tego miejsca. ja czasem, chyba nawet czesto tutaj zagladam, czasem
znajduzje starych znajomych, rzadko, ale jeszcze czasem cos pisze,
po to m.in. zeby dac komus nadzieje, ze wiele mozna, jak sie chce...
jak sie losowi daje szanse...Ale zeby jakos sie zegnać? po co?
Zajrze zawsze jak bede chciała, odpisze, jak ktos do mnie napisze,
mam stad znajomych nie tylko wirtualnych. cenie to i nie wiem jaki
ma sens obwieszczanie wszem i wobec, ze znikam, ze przestaje pisac,
ze kasuje profil, to tak jakby realnym znajomym powiedziec,
znikajcie z mojego zycia. Wybaczcie, ale zycie nie na tym polega.
Zycie to zmierzanie sie z trudnymi sytuacjami a nie uciekanie, czy
znikanie. Tak ja sobie mysle. Za chwile kazdy temat bedie sie
zaczynał od " odchodze z forum" a po nim kilka wpisów, ze nie, ze
szkoda... ze potrzeba itd.
Hm... nie o to w tym wszystkim chodzi.
A tak z innej beczki, mało tu juz ludzi, którzy pisali jak ja
pisałam, a szkoda....
6543097
Wszystko zaczyna się od przyjaźni