frip0 02.11.09, 20:50 Nie wie co to miłość Żyjemy szybko, liczy sie kasa i kariera. Pracujemy coraz więcej i więcej, no bo przecież kumpel mnie przegoni w pracy będzie lepszy , wygryzie Ja w tym wyścigu uczestnicze i pewnie będzie tak do śmierci Chore czasy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
srebrnalza Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:00 nic tak dobrze nie robi jak nutka optymizmu na dobranoc :p Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:30 Ps. dobrze,że ja nie jestem z Twojego pokolenia Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:41 Pysiu pod moje skrzydełka trafiły 3 dziewczyny z Twojego pokolenia Niewykluczione, że i Ty kiedyś trafisz Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:43 Takie duże masz skrzydełka? Teraz to słowo się rzekło... musisz mnie wziąć pod swoje... Odpowiedz Link
petea1 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:03 Frip - żadna pociecha ale nie tylko Twoje pokolenie tak ma; moje też uczestniczy w wyścigu; staram sie nie dać zwariować -często akcentuję to jakąś abnegacją, ale nie mam na tyle odwagi zeby np rzucić wszystko i kupić chatkę w Bieszczadach i tam żyć zgodnie z naturą, a nieraz bym chciala... Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:19 hehe pracuje z ludkami z Twojego pokolenia i starszymi. Oni chyba jeszcze bardziej dokręcają śrube Odpowiedz Link
petea1 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:31 wiem wiem; zresztą też tak robię;nienawidzę tego!!!! Odpowiedz Link
zarovich Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:46 frip0 napisał: > Nie wie co to miłość Żyjemy szybko, liczy sie kasa i kariera. > Pracujemy coraz więcej i więcej, no bo przecież kumpel mnie > przegoni > w pracy będzie lepszy , wygryzie A u mnie spokój. Nikt nikogo nie wygryza, nie przegania. Żadnych wyścigów i bezsensownej rywalizacji > Ja w tym wyścigu uczestnicze i > pewnie będzie tak do śmierci Chore czasy To nie jest kwestia chorych czasów. To zazwyczaj jest świadomy wybór ludzi. Ty podjąłeś decyzję że chcesz brać w tym udział. Nikt tego za Ciebie nie zrobił Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 21:57 Zaro nie masz racji. Jak sie nie będę starał to mnie wyrzucą z pracy i co dalej?? cos za coś Odpowiedz Link
zarovich Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:22 Znajdziesz inną. Ja też się staram, całe 8 godzin i ani minuty dłużej. Mi to całkowicie wystarcza Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:27 A co mam zrobic jak szef mi dał więcej obowiązków??? Mam sie zwolnic?? Jak byłem świeżo bo studiaach to on wyciągnął do mnie ręke i teraz ja nie moge go zostawić ot tak... Odpowiedz Link
zarovich Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:35 frip0 napisał: > A co mam zrobic jak szef mi dał więcej obowiązków??? Mam sie > zwolnic?? Jak byłem świeżo bo studiaach to on wyciągnął do mnie ręke > i teraz ja nie moge go zostawić ot tak... Twój wybór Ja akurat nie przejmuję się za bardzo pracodawcami - oni sobie doskonale poradzą co miałem kilka razy okazję widzieć. Po prostu dobrze wykonuję swoją pracę, ale jeśli zaczyna kolidować z moim życiem prywatnym albo negatywnie wpływać na zdrowie to dziękuję Do mnie też taki jeden wyciągnął onegdaj rękę - szybko się jednak okazało że kawał niezłego s...... z niego Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:40 mi zostało póltora roku Potem moge z czystym sumieniem odejść Odpowiedz Link
zarovich Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:46 frip0 napisał: > mi zostało póltora roku Potem moge z czystym sumieniem odejść U mnie pojęcie sumienia zanika kiedy widzę jakimi furami szefu jeździ. Albo przypominając sobie na ile firma wycenia godzinę mojej pracy i jak nikły ułamek z tego mam Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:51 Nie wiem jak jest w Twojej pracy , ale u mnie szef móżdży i szczerze mówiąc ja bym sie z nim nie zamienił- ciągły stres. Odpowiedz Link
zarovich Re: Moje pokolenie 02.11.09, 22:59 frip0 napisał: > Nie wiem jak jest w Twojej pracy , ale u mnie szef móżdży i szczerze > mówiąc ja bym sie z nim nie zamienił- ciągły stres. Czasem się zjawi w firmie Ale lepsze to niż np. szef mąciwoda - nie zna się ale wtrąca we wszystko i ogólny zamęt sieje Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 02.11.09, 23:03 > Czasem się zjawi w firmie Ale lepsze to niż np. szef mąciwoda - nie zna się > ale wtrąca we wszystko i ogólny zamęt sieje Ale takiego możesz osmieszyć i przynajmniej bęzie troche lżej Ja na swojego nie narzekam duzo mnie nauczył Odpowiedz Link
mortis74 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 10:34 a ja zgadzam sie w 100 procentach z zaro wyzyskiwani jestesmy wszedzie i jak przestaje mi to lezec mowie czesc Odpowiedz Link
dunka_redunka Frip 03.11.09, 18:12 A sygnaturkę masz pierwsza liga A czasy? Tego nie zmienisz, ale Ty możesz być inny Odpowiedz Link
frip0 Re: Frip 03.11.09, 18:48 > A czasy? Tego nie zmienisz, ale Ty możesz być inny hehe Dunka ja jestem tylko trybikiem w ogromnej maszynie Co ja moge?? Odpowiedz Link
robert.83 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 19:21 Wystawię ekran i wyświetlę film Coś o mnie i o Tobie Będę leczył chore sąsiadów sny... PS. No nie konkretnie o mnie i o Tobie, Frip... ale cytat na miejscu Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 19:36 > Wystawię ekran i wyświetlę film > Coś o mnie i o Tobie > Będę leczył chore sąsiadów sny... hehe a kto mnie wyleczy?? Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 03.11.09, 19:39 Ja Cię wyleczę, biorę pod uwagę użycie wszelkich metod Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 03.11.09, 20:01 i zupełnie po męsku musiałeś zaraz wszystko skomplikować pozornie. Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 03.11.09, 20:23 nooooooooo, Żuczku to jeszcze tego nie wiesz?? ;D Odpowiedz Link
frip0 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 20:27 aaaaa no rzeczywiście Czekaj sprawdze w praktyce Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 03.11.09, 20:31 najpóźniej do 13 przyszłego miesiąca czekam na sprawozdanie Odpowiedz Link
srebrnalza Re: Moje pokolenie 03.11.09, 20:51 nee, nie posuwajmy się tak daaaleko to nie jest mój fetysz ja tylko mam zazwyczaj zimne łapki :p Odpowiedz Link
tanczacy_z_czasem Re: Moje pokolenie 03.11.09, 19:26 Jakbym siebie słyszał... W ogóle miłość jest niedoceniana, niedoceniane oddanie i fakt, że mógłbyś zrobić dla tej osoby wszystko...Ale cóż, każdy kocha tak jak chce. Pier*****a era techno... Odpowiedz Link
la_rana Re: Moje pokolenie 03.11.09, 21:15 tanczacy_z_czasem napisał: > W ogóle miłość jest niedoceniana, niedoceniane oddanie > i fakt, że mógłbyś zrobić dla tej osoby wszystko... Tak bywa... Przykra jest rzeczywistość... Odpowiedz Link
maxior.pl Re: Moje pokolenie 03.11.09, 22:10 Strasznie przykra jest rzeczywistość , czasami się zastanawiam czy warto w ogóle kochać. Może lepiej czerpać z życia pelnymi garściami nie mając zabowiązań, tylko ta pieprzona starość, to przez nią się zobowiązujemy i szukamy kogoś by nie być samotnym Odpowiedz Link
listopad02 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 21:57 Pewnie wie. Trzeba się wysilic i odważyć..pracuj w innych obszarach. Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Moje pokolenie 03.11.09, 22:08 W tym dzikim wyścigu można i trzeba znaleźć dla siebie swoje miejsce, oazę na to, kim jesteśmy, na delektowanie się drobiazgiem, na rozmowę z przyjacielem. Dla mnie to kwestia życia i śmierci. Nie chcę (już nigdy więcej) robić za zombi. Trochę nieskładnie mi się to napisało, ale chyba da się mnie odczytać...? Odpowiedz Link
listopad02 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 22:16 Nie ma wyścigu, samie ze sobą walczymy przede wszystkim, raz takie raz inne priorytety. Nie chciałbym się obudzić za kilka lat i powiedzieć, nic nie zrobiłem. Trzeba działać Oj tak. Wchodzić w interakcje z ludźmi, a coś napewno wyjdzie. Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Moje pokolenie 03.11.09, 22:32 W sferze zawodowej jest wyścig, ale trzeba się mocno starać, żeby nie zgłupieć w tym pędzie. Są oczywiście ludzie, którzy w każdej chwili mogą zmienić pracę, więc mają gdzieś jakiekolwiek wyścigi. Ale większość boi się o swoją posadę, więc pędzi jeszcze szybciej, żeby nie pozostać w tyle. U mnie jest tak, że ile by się nie zrobiło i nieważne, jak wspaniale, to zawsze będzie za mało, za słabo, za mało wydajnie itd. Ja nie wariuję, ale presja jest ogromna. Mam swoją hierarchię wartości i jeśli ktokolwiek próbuje wejść mi z buciorami w tę sferę, to mam to gdzieś i nie dbam o to, czy zostanę na bruku i będę musiała szukać nowego zatrudnienia. Nie wiem, czy nie zmieniłam nieco sensu tego wątku... Ale zgadzam się z Tobą, że nie można jęczeć i nic nie robić. Szukać ludzi, tak. Ogrzewać się ich ciepłem i promieniować w ich stronę własnym. Odpowiedz Link
listopad02 Re: Moje pokolenie 03.11.09, 22:34 Moim zdaniem zapominamy o waznych rzeczach, aby co jakis czas sobie o nich przypomnieć, należałoby cały czas pamiętać. Dobrej nocy Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Moje pokolenie 03.11.09, 22:40 Może czasem zapominamy. Ale nie zapominajmy Dobranoc Odpowiedz Link