Zajęło mi to ponad godzinę i zmarnowałem na to cztery wiadra wody. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że efekt zniknie w poniedziałek już po pięciu minutach jazdy, ale w tej chwili mój szrotuś jest najczystszy na całej ulicy

Oby tylko wysechł przed przymrozkiem...