a dziś rano na przystanku tramwajowym rzucił mi się w oczy taki
jeden, no i nawet nie kurdupel

, oblukałam Go dokładnie, później
okazalo się, że pracuje w tym samym biurowcu, i jechaliśmy jedną
windą. i jak zwykle, nawet nie wykrztusiłam "do widzenia", "udanej
pracy", cokolwiek. Może następnym razem ...
...a 5 czerwca coraz bliżej...