31.05.10, 11:26

Skoro tak już tu sobie siedzimy i deliberujemy... to może pomóżmy
sobie wzajemniesmile.

Kobiety, co Was przyciąga w facecie?

Intelekt i poczucie humoru sobie odpuśćmy... załóżmy, że to
oczywiste.

Chodzi mi o te powierzchowne, choć-trochę-mierzalne cechy czy to
charakteru czy to sylwetki, sposobu bycia, sytuacji życiowej itp.

Ostatnio dowiedziałem się, że dla jednej pani (spoza...smile) bardzo
ważny jest ubiór - przemyślane dodatki, dystyngowany i nieskazitelny
wygląd.

Innym razem słyszałem, że sytuacja w której "kształtny tors linią
wypukłą łączy się z biodrami"big_grinbig_grin nie dyskwalifikuje faceta. Chodzi
o brzuch. To jak to jest z miśkami? Są ok czy nie ok?

I taka sprawa na pograniczu psychologii - dużo kobiet deklaruje, że
chce faceta pewnego siebie, takiego "wodza". Ale kamansmile...
rozejrzyjcie się po ulicach! przeciętny "wódz" ze zgiętym karkiem
pcha wózek i rączo przytakuje kaprysom żonysmile. Powiedzmy "spora
część jeśli nie większość" facetów to ciepłe kapcie. Czy one przy
nich czują się delikatnymi kobietkami bezpiecznie otoczonymi silnym
ramieniem samca?

Ile chama ma być w facecie? Człowiek z lasu czy człowiek z teatru
WAS bardziej kręci?

Sposób wypowiedzi. Tu też mam zgryz. Kobiety u boku mruków narzekają
na brak czułości... a te u boku gawędziarzy po prostu swoimi gardzą -
traktują ich słowa jako część szumu informacyjnegosmile.

Sposób spędzania czasu. Tylko serio! Bez grzecznego ściemniania
proszęsmile. Jak sobie wyobrażacie udany tydzień/udany weekend?
Spacerek? Kino? Czy coś pozastandardowego? Czytanie książek i
głaskanie psa czy skoki ze spadochronem?smile Szybko się nudzicie?
Potrzebujecie adrenaliny czy może wolicie święty spokój i luźny
odpoczynek?

Co to byłby za gość, na myśl o którym miękłyby Wam nogi?
Obserwuj wątek
    • z_malej_litery Re: Co kusi? 31.05.10, 11:38
      MUSI być czuły i delikatny. wręcz bym powiedziała, że pieszczotliwy
      smile

      nie cierpię mężczyzn pewnych siebie, z tupetem, wyszczekanych,
      paplających non stop. mężczyzna powinien być stworzeniem małomównym.
      niech jednak nie będzie przetraconym przez los. powinien być wyważony
      smile

      niech się nie chwali! - bo to budzi śmiech i politowanie!

      nie cierpię takich, co to zaraz udowadniają innym ich winę. co to wskazują palcem błędy i potknięcia.

      oj, sporo jest tych cech, które mnie odpychają smile
      • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:01

        Dawaj dalejsmile. Ja czasem wpadam w mentorski ton i od czasu do czasu
        trochę chyba się przechwalam, więc dla mnie to ważne info.
        • z_malej_litery Re: Co kusi? 31.05.10, 12:19
          nie przypominam sobie, być był przemądrzały. pamiętam, ze jesteś
          uczynny i dobry smile

          ale...ale - rzeczywiście pewny siebie mężczyzna mnie akurat
          odstręcza. ja w ogóle takich ludzi nie lubię. kobiet również smile i
          osoby delikatne, taktowne i zwyczajnie miłe w kontaktach, są mi bliższe smile

          o! a w mężczyźnie forumowym lubię, kiedy zacznie ze mną rozmowę i nie
          zostawia mnie niejako "porzuconą" z jakąś kwestią big_grin
    • bugelka Re: Co kusi? 31.05.10, 11:49
      musi być taki... dopasowany smile
      i zapach kusi... dobra woda toaletowa i zapach skóry też...

      to m.in. więcej grzechów nie pamietam ;P
      • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:07

        A zarost? Na twarzy na począteksmile.
      • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:10

        Prosiłbym też o jakieś podpowiedzi odnośnie wodysmile. Kończy mi się
        więc może uszczęśliwię koleżanki z pracy dzięki Wamsmile.
        • mappi Re: Co kusi? 31.05.10, 12:22
          Davidoff Cool Water Man

          ....tylko dwie krople
          • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:42

            Serio dwie krople?
            • mappi Re: Co kusi? 31.05.10, 12:56
              sprawdź wink
              • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 14:10

                A sprawdzemsmile.
        • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 12:26
          David Beckham Instinct Woda toaletowa - uwielbiam .
          Nie tylko że on jako facet też bardzo mi sie podoba, ale woda jest
          ach...
          • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:41

            Ale mówisz to bo woda sama w sobie ładnie pachnie czy dlatego, że
            na kimś
            ładnie pachnie?
            • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 12:43
              Sama w sobie jest delikatna i jak dla mnie bardzo seksi.
              • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 12:46
                Czułam też na kimś i jest tak jak powinno, nie przepadam za facetem
                który idzie i kilka metrów za nim unosi sie drażniący zapach.
                Jakbyś sie wybierał do sklepu to pryśnij sobie na pasek i poczekaj
                chwile albo nawet wsadź sobie do portfela i powąchaj znowu ale
                później- mi sie bardzo podoba.
    • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 11:50
      Co to byłby za gość, na myśl o którym miękłyby Wam nogi?

      Dla mnie spojrzenie ma duże znaczenie - jak łapie z kimś wzrokowy
      kontakt na dłużej to coś już jest.
      Styl ubierania- hmm.. lubie ludzi z tak zwanych kregów muzycznych
      tzw.'artystów" kręca mnie.
      Co do wygladu- ostanio zauważyłam że pociągają mnie faceci z
      krzywymi nogami (prosze sie nie śmiać ).
      Charakter- nie może ulegać mi, musi mnie intrygować,denerwowac teżsmile
      Spędzanie czasu - aktywnie, pomysłowo - z czasem - może być też
      głaskanie psa i oglądanie filmu.
      • lonley07 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:23
        Idealny dla mnie to taki:

        Szczery,pewny siebie, błyskotliwy,pogodny, cierpliwy,towarzyski,
        stanowczy,emanujący delikatnym erotyzmem,męski ale wrażliwy, o podobnym
        temperamencie ,tajemniczy i to na tyle ,jeżeli chodzi o charaktersmile

        Co do wyglądu to dobrze jeżeli ma swój styl, magnetyzujące spojrzenie i
        urzekający uśmiech ,którym jest w stanie uwodzić kobietysmile Wysportowane ciało to
        duży plus.

        Ogólnie musi mieć to cośsmile a tak na poważnie to mam wrażenie , że tacy mężczyzni
        istnieją w książkach Nory Roberts lub filmachsmile
        • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 15:31

          Czyli sporo zależy od pewności siebie, od tego co sam o sobie myśli.
          Żadne odkrycie niby nie?smile A jednak.

          Bo powiedz... jaki tajemniczy pewny siebie uśmiech może mieć gość,
          który w głowie ma tylko to, że jest sam a życie jest do d... ?
          To samospełniająca się przepowiednia - życie wiedzie nudne i
          samotne, bo bije z niego znechęcenie życiem nudnym i samotnym.
          • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 15:40
            a to też nie tak dokładnie
            bo co o sobie myśli to jego
            i teraz zależy czy obchodzi go co inni myślą o nim
            jeżeli obchodzi no to fakt ciężko będzie
            ale jeśli nie
            lub tylko trochę
            to o co cho ?
            szuka się aż znajdzie się taki/taka której będzie się chciało pokazać całość tej
            układanki pt. (i tu wpisz imię nazwisko lub nick)
            • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 15:40
              a zapomniałem
              zgrane musi być i działać w obie strony
            • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 15:49

              No o tym nie pomyślałemsmile. A faktycznie o ważnej rzeczy prawisz.

              Roboczo nazwijmy to zdrowym dystansem do opinii otoczenia, nie?
              • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 15:52
                osobiście określiłbym to inaczej
                ale słowa słowami
                znaczenie to samo (wiesz odchamiam się lekutko wink)
    • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:06

      Aaaaa. Żeby nie było, że tylko pytam a sam trzymam karty przy
      orderach:

      W dziewczynach imponuje mi pewna nieśmiałość - a raczej brak
      superśmiałości. Są dziewczyny, które obnoszą się z tym jak to na
      zimno do wszystkiego podchodzą, w tym do ludzi. O takich osobach
      myślę, że bawić się możemy, ale kluczy do domu to ci nie damsmile.

      Lubię szare myszkismile. Jeśli ktoś Wam wmówił, że trzeba robić
      wszystko, żeby nią nie być to kłamał. Szczere osoby nie udające 8
      cudu. Czasem wystarczy spojrzeć im w oczy, żeby widzieć ile tam
      tego jest!
      Piękna znaczy.

      Są dziewczyny myslące trochę za dużo - wiecznie widzące problem tam
      gdzie go nie ma, a w ostateczności ściągające go na siebie. To
      trudne - polubić je. To znaczy można je polubić ale ciężko z nimi
      przebywać. Odrobina wesołości, uśmiechu czy takiego naiwnego
      optymizmu może zdziałać cuda - to przyciąga jak ogień w kominku.

      Lubię kobiety ubierające się na pograniczu seksowności i
      skromnoścismile. To jest to co naprawdę potrafi uderzyć do głowy, heh.

      Strasznie pozytywnie działa na mnie otwartość i brak... hmm...
      agresywności? much w nosie? sam nie wiem. Po prostu nie lubię jak
      ktoś ma kij w tyłku i zachowuje się jak zakochany w sobie pępek
      świata.

      Aha... i jeszcze jedna rzecz. Trochę drażni mnie podchodzenie do
      facetów jak do mniej skomplikowanych półmałpiszonów, których trzeba
      sobie wychować/wytresować a którzy z definicji nie są w stanie pojąć
      bogactwa świata uczuć kobiet.
      • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 12:13
        ech te oczy
        a one dalej niech myślą że tam nic facet nie zobaczy
        że to niby tylko te "drugie" oczy ważne są
        • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:36

          Albo same sobie szkodzą z natury, albo przez to, że jakiś dupek
          nauczył je braku zaufania do facetów. W obu przypadkach szkoda - bo
          czasem uciekają tak panicznie, że nie da się ich dogonićsad.
          • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 12:42
            normalnie Robson musisz jednak kiedyś podejść na Piwną
            99% zgodności z opisem swoim znajdziesz
            i tym jakie mają być i tym ostatnim o uciekaniu
            • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 12:46

              A co jest na Piwnej? Bo ja nie w temacie jestem chyba.
              • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 12:48
                pub
                ostatnio tam jak już jakieś spotkanie wink
            • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 12:49
              podejść na Piwną- jest może jakiś termin ? , bo ja akurat
              dorastam do myśli wyprawy do Warszawy - 19-20.06.
              • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 12:57
                to git
                teraz na poważnie
                18.06 Piwna 17:00
                19:06 wianki pod świętokrzyskim (nocleg trzeba zamówić)
                jak ma być hardcorowo to ze sześć osób zmieszczę ale normalnie wtedy
                jak dzieci kwiaty (ciasno ale ciepło big_grin)
                20:06 leczenie kaca i chyba tyle
                • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 13:05
                  spanie mam smile i nie ukrywam że ponowne spotkanie było by bardzo "za"
                  wyruszeniem do Warszawysmile ale nie psujmy wątku Robertowi.
                  • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 13:58

                    Jakie psujmy?smile Wszystko się zmieści.
                    • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 14:02
                      Jak Fripek wciskał swoje dwa grosze w Twoje wątki to nie podobało Ci
                      sie smile
                      • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 14:05

                        Nie mądziaruj tylko pisz i się nie przejmujsmile.
                        • ane-tal Re: Co kusi? 31.05.10, 14:16
                          Ja chciałam uszanować Twój wąątek tylko tyle smile
                      • hellish.monster Re: Co kusi? 31.05.10, 14:06
                        bo on non stop o tym samym pierdzielił i nic z tego nie wynikało,
                        a z Twojej rozmowy z Mortisem coś się wykluło,
                        watek nowy wink
                        • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 14:09

                          Helliszu, Diabełku Nasz Uroczy... co Cię kręci w facetach? Tak po
                          wierzchu poleć. Nie daj się prosić wink.
                          • hellish.monster Re: Co kusi? 31.05.10, 14:15
                            Robert, ależ Ty jesteś milusi wink
                            Ja się nad tym zastanawiam od kiedy powstał ten wątek. Oj, ja dziwna jestem...
                            wink do takich wniosków doszłam - zupełnie nietypowy gust mam. Pierwsze co mi na
                            myśl przychodzi - uśmiech. Jak facet się do mnie cudnie uśmiecha, to się
                            rozpływam wink

                            A co jeszcze? Hmmmmm... jeszcze pomyślę, wieczorem coś dodam wink
                            • aretah Re: Co kusi? 31.05.10, 14:24
                              Helka, ale my ten temat już wczoraj obgadały, no nie?
                              w kazdym razie wieczorem sprawdzę czy piszesz prawdę smile
                              bo gust to chyba Ci się od wczoraj nie zmienił, cooooo?
                              • hellish.monster Re: Co kusi? 31.05.10, 14:30
                                Nie zmienił się - chyba wink
                                Muszę właśnie poogarniać co tam po pijaku pierdzieliłam wink i spisać jakoś wink
                              • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 15:35

                                A Ty, Cwaniaku co?! Z Helleną obgadałaś a tu nabierasz wody w usta?smile

                                Mogę Cię prosić o Twoje trzy grosze? No choo zrobisz dobry uczynek z
                                poniedziałku i wzbogacisz mą mizerną wiedzęsmile.
                                Może czyta to jakiś prawie-xążę co to potrzebuje ostatniego
                                dotknięcia pędzla, żeby - taki już idealny - pojawić się w Twojej
                                bajce, kto wie?smile
                                • aretah wybaczysz roberto 31.05.10, 19:55
                                  ze na razie nie będę rozwijac sie w tym temacie. Gdzieś wena mi
                                  uciekła i nie mogę jej dogonic.
                                  Jak się zbiorę w sobie, to coś tam naskrobię.

                                  Tylko właściwie po co?
                                  Kogo to?
                                  • one.kozie.death Re: wybaczysz roberto 31.05.10, 19:58
                                    no tak chyba nas ?
                            • robert.83 Re: Co kusi? 31.05.10, 14:42

                              Helisz, tak naprawdę nie jestem ani milusi, ani dobry, ani uczynnysmile.
                              Ale to, że mnie Twoje zdanie interesuje to prawda.
                              • 17lipiec1976 Re: Co kusi? 31.05.10, 17:26
                                kenzo air, powinien pachniec tym zapachemwink
                                lubię jak ma zarost na twarzy i jak zniewala spojrzeniem.
    • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 17:37
      normalnie to mnie szukacie
      tylko te zapachy sobie kupię tongue_out
      • 17lipiec1976 Re: Co kusi? 31.05.10, 17:44
        hehehe, no proszę, mam tuż za rogiembig_grinbig_grin nie muszę daleko szukaćwink
        • one.kozie.death Re: Co kusi? 31.05.10, 19:42
          bo my to albo ziomy z mokotowa albo śródmieścia big_grin
      • bugelka Re: Co kusi? 31.05.10, 17:44
        big_grin
        skromny Mortis ;D
    • waganiemama Re: Co kusi? 31.05.10, 19:25
      to i ja się wypowiem, jeśli się to ma przyczynić do wzrostu świadomości i
      ogólnej edukacji - na konkretnym przykładzie będzie Mojego Księcia z Bajki wink

      co mnie ujęło na samym początku? (wiem, że truizm, ale tego intelektu i poczucia
      humoru nijak się nie da pominąć!)

      jest niesamowitym dżentelmenem, naprawdę nie znam drugiego takiego, normalnie
      czuję się przy Nim (pewnie nie tylko ja, ale każda kobieta) jak księżna pani,
      której każdy pyłek jest zmiatany sprzed czcigodnych stóp wink
      jeśli o mnie chodzi - to chamstwu zdecydowanie NIE
      (z kumplem przy piwie się mogę tak powygłupiać, ale jeśli chodzi o mężczyznę
      jako partnera, to mnie to nie bawi)

      ubiór, sylwetka - jak się okazało nie ma większego znaczenia, mój Luby jest
      zdecydowanie 'nie w moim typie' big_grin a jednak jest dla mnie najprzystojniejszym i
      najseksowniejszym facetem (mówiłam to kiedyś fripowi, że tak może być, ale nie
      wierzył)

      zapach - to też podstawa smile ale tego się nie da opisać

      mrukowatość czy gawędziarstwo? ja tam bym wolała, żeby więcej mówił (bo ja
      małomówna jestem), niestety On często nie widzi takiej potrzeby, a już
      stwierdzenia typu 'kocham Cię' - tego przecież 'NIE TRZEBA mówić' (!) - no,
      Panowie! to to już jest totalny error... (przestrzegam)
      (na marginesie, czułość jest i to sporo, tylko że... niewerbalna, a ja to bym
      chciała sobie też i posłuchać o tem smile)

      a z tym byciem wodzem i ciepłymi kapciami, to jak dla mnie jest tak, że lubię
      podziwiać mojego mężczyznę na zewnątrz, jak jest pewny siebie, stawia czoła
      przeciwnościom i całemu światu
      a jeszcze bardziej lubię, jak przychodzi potem do mnie, zrzuca zbroję wojownika
      i taki bezbronny jak dziecko oddaje się w moje ręce... smile wtedy ja, słaba
      kobietka, mam większą władzę niż największy mocarz

      smile
    • hellish.monster mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:43
      Zdałam sobie sprawę z tego, że ciągnie mnie do facetów nieosiągalnych wink Do
      takich, którzy albo zajęci, albo zupełnie niezainteresowani. Niemożliwość zawsze
      mnie podniecała wink
      Wygląd? Wierzcie albo nie - właściwie ma dla mnie najmniejsze znaczenie.
      Podobają mi się niscy faceci [tak poniżej 1,7m] ale i wysocy też [tak ok. 1,9m
      wink], chudzi - ale i grubi [na poprzednim kontrakcie miałam kolegę, który ważył
      ok. 130 kg - uwielbiałam go! ale on niestety świata nie widział poza swoją
      ukochaną kobietą]. Twarz? A niech sobie z twarzy będzie podobny do nikogo, ale
      gdybym mogła wybierać, to troszkę do niego może być podobny wink
      https://img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/04_02/rysmeyersREX2404_468x550.jpg

      O co chodzi z tą mieszanką wybuchową? Otóż tracę głowę zawsze dla skurwysynów o
      wrażliwej artystycznej duszy. Heh, chyba dlatego, żeby coś się działo... Taki
      facet to i wyzwać potrafi, ale jak trzeba to podtrzyma na duchu, pomoże,
      przytuli i pocałuje, a i kawkę do łóżka czasem przyniesie.

      Jako nieśmiałe dziewczę, nieporadne czasami życiowo - chciałabym aby umiał też
      od czasu stanąć na wysokości zadania - i niech coś załatwi w urzędzie, banku,
      czy sklepie. Bo ja tego nienawidzę i się boję... I kierowcą dobrym też powinien
      być - bo ja fatalnie jeżdżę, a czasem lubię być wożona jako pasażerka wink

      Zapach, zapach... ech... wcale nie musi używać drogich wód, by mi jego zapach
      się podobał. Najważniejsze - niech po prostu nie śmierdzi [a czasami niektórzy
      tak mają...]. Powinien pachnieć sobą tak, bym nie mogła przestać "wwąchiwać" się
      w jego skórę, by siłą mnie od siebie opychał wink

      Ubiór? Odpadają jedynie panowie w obcisłych bluzeczkach i spodenkach, no i
      zasyfione śmierdzące ubrania - to chyba oczywiste. Swojego typu w ubieraniu nie
      mam. I w sumie nie zwracam na to uwagi, może dlatego, że ja trendów nie śledzę i
      w sumie mam w dupie, kto jak i po co powinien się ubierać wink

      Jeśli chodzi o gadanie, to powiem tak - nie cierpię gadania non stop. Kurczę,
      fajnie by było czasem tak sobie pomilczeć razem, po prostu. Może to dlatego, że
      ja mało rozmowna jestem? Nie wiem. W każdym razie jak przebywam z moją siostrą i
      jej narzeczonym i słucham o jakich głupotach oni pieprzą, to czasem mam ochotę
      im powiedzieć, że mogliby się zamknąć raz na jakiś czas wink Tak, bezsensowne
      gadanie dla samego gadania - męczy mnie.

      Spędzanie wolnego czasu? Kurde, tak sobie myślę, że nieważne jak - ważne z kim!
      big_grin Ja mogę i skakać ze spadochronem, i w ASG się pobawić, chętnie spróbuję
      wspinaczki... Jednak równie dobrze mogę siedzieć w domu, słuchać muzyki czy też
      filmy oglądać wink Idealny tydzień? Heh, ja miałam, miałam. Ale nie będę do tego
      wracać...

      Co poza tym - no wspomnę o intelekcie, bo to dla mnie ważne. Bo mój wymarzony,
      to powinien stymulować mój punkt G w mózgu...to jest bardzo ważne...

      Ale cóż z tego, że ja tak sobie marzę, wymagania jakieś mam czy cuś... Skoro
      sama to chyba nie za wiele mogę zaoferować. Zauroczyć to czasem mi się uda.
      Tylko - co dalej? Ja mam straszny charakter, dlatego żaden by chyba ze mną długo
      nie wytrzymał - rekordziście się udało 6 lat wink
      • aretah Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:50
        no to sie Helka rozwinęłaś smile

        kręcą Cię faceci, z którymi będzie niespokojnie
        oj kochasz TY, kochasz emocje...
        • hellish.monster Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:54
          najgorsze jest to, że zdaję sobie sprawę z tego, że to jest złe. i destrukcyjne
          dla mnie. tylko co ja mogę, biedna Helka...?
      • one.kozie.death Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:51
        ooooooooooooooo fuckkkkkk eeeeeeeeeeeeeeeeeeeech
        oki luzik wink
        • hellish.monster Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:53
          chciało Ci się czytać to wszystko? wink
          • one.kozie.death Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:56
            samo poszło i tak chciałem wiedzieć wink
            • hellish.monster Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 19:59
              pisać to se można,
              życie i tak prędzej czy później weryfikuje wszelkie wymagania wink
              • one.kozie.death Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 20:04
                ale dopiero po jakimś czasie
                zostaje część która fajna była
                • hellish.monster Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 20:13
                  jak tak jest, to chyba pozytywnie wink
                  • one.kozie.death Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 20:17
                    nie wiem jeszcze
                    a Ty wiesz?
                    • hellish.monster Re: mieszanka wybuchowa 31.05.10, 20:23
                      ja głupiutka jestem przecież, nie wiem nic...

                      heh, tak - wiem, że nic nie wiem...
      • hellish.monster zapomniałam o muzyce 31.05.10, 20:11
        a to przecież bardzo ważne!
        bo ja właściwie mogę słuchać wszystkiego,
        dlatego chciałabym, żeby mój wymarzony był wyrozumiały dla moich dziwnych muzycznych upodobań. no a po prostu muszę czasem shitu jakiegoś posłuchać, żeby sobie pośpiewać albo troszkę tyłkiem pokręcić...

        i posmucić się czasem też przy muzyce lubię...
        • one.kozie.death Re: zapomniałam o muzyce 31.05.10, 20:14
          to masz jeszcze jedną do posmucenia
          www.youtube.com/watch?v=iYtC5ZJ-JJk&feature=watch_response
          a potem już tylko banan i kręcenie tyłkiemwink
        • aretah Re: zapomniałam o muzyce 31.05.10, 20:22
          hellish.monster napisała:

          > i posmucić się
          czasem też przy
          > muzyce lubię...

          >
          nooooooo

          smucenie, smęcenie kocham

          nooo, to se posłuchaj tego, moja historia, ale i
          Twoja też
          • hellish.monster Re: zapomniałam o muzyce 31.05.10, 20:25
            w rzeczy same, że tak powiem...

            "nie odda ci nikt...[...]
            czy naprawdę tak chcesz?"

            a kiedyś się stukałam w główkę jak słyszałam podobne historie... życie pokory
            mnie wciąż uczy...
    • lolcia-olcia Re: Co kusi? 31.05.10, 22:33
      Zgrabna pupasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka