Skoro tak już tu sobie siedzimy i deliberujemy... to może pomóżmy
sobie wzajemnie

.
Kobiety, co Was przyciąga w facecie?
Intelekt i poczucie humoru sobie odpuśćmy... załóżmy, że to
oczywiste.
Chodzi mi o te powierzchowne, choć-trochę-mierzalne cechy czy to
charakteru czy to sylwetki, sposobu bycia, sytuacji życiowej itp.
Ostatnio dowiedziałem się, że dla jednej pani (spoza...

) bardzo
ważny jest ubiór - przemyślane dodatki, dystyngowany i nieskazitelny
wygląd.
Innym razem słyszałem, że sytuacja w której "kształtny tors linią
wypukłą łączy się z biodrami"


nie dyskwalifikuje faceta. Chodzi
o brzuch. To jak to jest z miśkami? Są ok czy nie ok?
I taka sprawa na pograniczu psychologii - dużo kobiet deklaruje, że
chce faceta pewnego siebie, takiego "wodza". Ale kaman

...
rozejrzyjcie się po ulicach! przeciętny "wódz" ze zgiętym karkiem
pcha wózek i rączo przytakuje kaprysom żony

. Powiedzmy "spora
część jeśli nie większość" facetów to ciepłe kapcie. Czy one przy
nich czują się delikatnymi kobietkami bezpiecznie otoczonymi silnym
ramieniem samca?
Ile chama ma być w facecie? Człowiek z lasu czy człowiek z teatru
WAS bardziej kręci?
Sposób wypowiedzi. Tu też mam zgryz. Kobiety u boku mruków narzekają
na brak czułości... a te u boku gawędziarzy po prostu swoimi gardzą -
traktują ich słowa jako część szumu informacyjnego

.
Sposób spędzania czasu. Tylko serio! Bez grzecznego ściemniania
proszę

. Jak sobie wyobrażacie udany tydzień/udany weekend?
Spacerek? Kino? Czy coś pozastandardowego? Czytanie książek i
głaskanie psa czy skoki ze spadochronem?

Szybko się nudzicie?
Potrzebujecie adrenaliny czy może wolicie święty spokój i luźny
odpoczynek?
Co to byłby za gość, na myśl o którym miękłyby Wam nogi?