Dodaj do ulubionych

rodzice i dzieci

08.06.10, 16:31
Dźwięczą mi słowa w uszach... okrutne słowa usłyszane dziś z ust
człowieka w moim wieku wypowiedziane do ojca (mogę przekręcić ale
sens zachowam): "gdy będziesz mieć 80 lat to nie podam ci szklanki
wody nawet".
Nienawiść...
uzasadniona czy nie - nieistotne.

I wiecie co? Ja nie wytrzymałam i rozpłakałam się... Rozpłakałam się
jakby "w imieniu" tego pana...

Myśli krążą mi po głowie, wniosków brak na razie... Pamiętam te
słowa... okrutne słowa

crying
Obserwuj wątek
    • one.kozie.death Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:34
      nie becz Bugi
      czasami takie słowa padają
      w złości itd.
      ja już gorsze słyszałem kierowane do mnie
      • claire.ampres Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:38
        Moim zdaniem złość ani gniew nie usprawiedliwiają takich słów.
      • bugelka Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:54
        Ale Mortis, dlaczego one padają?
        gdzie tkwi błąd? Wychowania? czy osobowości jednostki?
        czy brak hamulców?
        jeśli wypowiada je dorosły człowiek to chyba bierze odpowiedzialnośc
        za słowa?
    • claire.ampres Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:37
      Cześć Bugi. Fajnie, że wróciłaś smile

      Co do tematu... cóż. Podłość ludzka jest ogromna. Nie znamy oczywiście całej
      historii, ale co by się w relacji ojca z synem nie wydarzyło, taki komunikat
      jest szczytem okrucieństwa i nienawiści. Takie słowa mają za zadanie głęboko
      zranić. Ciekawe, na co ten młody człowiek liczy w przypadku swoich własnych dzieci.
      • bugelka Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:50
        Oby dwaj są mi bliscy...

        Nie umiem się uspokoić...
        Widze ból w oczach jednego z nich...
        crying
    • aretah Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:45
      a co jak sytuacja jest odwrotna?
      słyszysz słowa, po których nie umiesz sie podnieść przez wiele lat
      a na pytanie dlaczego? usłyszysz: ja tylko dla Twojego dobra...
      • bugelka Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:55
        Straszne, Aretah...
        przykro mi sad
        • aretah Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 17:11
          bugi, to bardziej przykre niż straszne
          na tym świecie trzeba mieć twardą dupe, wrażliwi polegają na całej
          linii
    • uny Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:48
      buguś... spoko. na starość pić się nie chce.
      a od siebie -ludzie często gadają rzeczy których potem bardzo żałują. rozstają sie w gniewie i nie mają możliwości pogodzenia się.
      hmmm wiem co mówię.
      • bugelka Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 16:52
        Głupota nie popłaca, Uny? Urażona duma?
        po co?

        mnie boli serce dziś... nie fizyczne... w przenośni...
    • mappi Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 17:02
      nie wiem jakie okoliczności były...zresztą mniejsza o to
      w gniewie mówi się wiele złych rzeczy.....

      ja pamiętam....jak byłam dużo młodsza...i musiałam wziąć odpowiedzialność za
      wychowanie młodszego brata....bo tata miał ważniejsze "rzeczy" na
      głowie....zdarzało mi się mysleć...że strasznie go nienawidzę....i jak dobrze
      byłoby ...gdyby nie żył

      dokładnie tak myślałam....a potem.....ze łzami w oczach siedziałam w oknie do
      później nocy wypatrując czy wraca....

      gniew....poprzedzony skrzywdzeniem to okrutny zapalnik....działa w sekundzie.....
      niestety czasem nie ma już co zbierać...po takiej eksplozji

      oby nie w tym przypadku
    • hellish.monster a właśnie, że to istotne! 08.06.10, 17:24
      czy ta nienawiść jest uzasadniona, czy też nie.
      Od czasów podstawówki koleżanki i koledzy zazdrościli mi ojca. Teraz jak ktoś go
      poznaje, to również jest zauroczony. Od kiedy pamiętam koleżanki mi powtarzały -
      "Monia, ale masz super ojca!".
      Ha! Dopiero pod koniec liceum nauczyłam się mówić prawdę. A teraz też bez
      ogródek mówię jak jest. Pan na świeczniku, a jego prawdziwa twarz jest bardzo
      nieludzka. O terapiach u psychologów, psychiatrów, o próbach samobójczych, o
      pobytach w szpitalu - czyich i kiedy mówić nie będę, bo i po co?
      Wiele razy było tak, że miałam ochotę go udusić... Tylko, że jest to dla mnie
      nieopłacalny interes.
      Tak. Nienawidzę go. Za ten psychiczny terror.

      I wiesz co, bugelko? Tak sobie myślę, że jak się nie zna faktów albo nie rozumie
      pewnych relacji, to lepiej nie komentować, nie przejmować się - a najgorsze co
      może być, to wtrącać się. Ja się raz wtrąciłam - skończyło się na tym, że
      musiałam uciekać z domu.
      • gyubal_wahazar Re: a właśnie, że to istotne! 08.06.10, 17:42
        Heliś,

        Trudno mi sobie nawet wyobrazić to co przeżyłaś ...
      • mi-l-ja zgadzam się, że istotne...bardzo istotne... 08.06.10, 17:57
        jestem nawet skłonna pójść krok dalej i napisać, że niektóre ludzkie
        dramaty w pełni usprawiedliwiają użycie słow takich, jakich użył ten
        młody człowiek
        • bugelka Re: zgadzam się, że istotne...bardzo istotne... 08.06.10, 18:01
          Milka, w tym wypadku słowa były nie na miejscu.
          Nie powinny w ogóle zostać wypowiedziane.

          Wiem co mówię - uwierz.
          • mi-l-ja Re: zgadzam się, że istotne...bardzo istotne... 08.06.10, 18:11
            Wierzę. Ja tak tylko ogólnie, bo wiem, że różne bywają dzieci, ale
            też i różni rodzice.
    • gyubal_wahazar Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 17:28
      Widziałaś 'Pręgi' ? Pierwsza czy jedna z pierwszych scen z Fryczem ...

      Nic takiego ani nawet zbliżonego mnie nigdy nie spotkało, więc nie mam
      bladego pojęcia o takich dramatach, ale to co widziałaś też by nie ruszyło
      • gyubal_wahazar Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 17:32
        miało być 'mnie ruszyło'
        • hellish.monster Re: rodzice i dzieci 08.06.10, 17:37
          W ostatnim newsweeku jest bardzo poruszający artykuł. W pewnej bardzo
          kontrowersyjnej tematyce. Przedstawia sytuację, która pokazuje jak bardzo
          postępowanie rodzica może zje......ć całe życie człowiekowi...

          Coś Wam powiem - bardzo mało chyba złego w życiu doświadczyliście ze strony
          rodziców. Zazdroszczę.
    • antekcwaniak Ja też tak powiedziałem kiedyś swojemu ojcu !!! 08.06.10, 17:53
      I nie wstydzę się tego. Dzięki tym słowom mój ojciec wiele zrozumiał. Dzięki
      temu nasze stosunki dzisiaj są bardzo poprawne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka