rzucę kamieniem w rozbawione dzisiaj towarzystwo
...ale mnie nurtuję jedna rzecz
jak to jest??
to całe koleżeństwo??
żeby nie powiedzieć przyjaźń...choć jakoś unikam tego słowa
kobieta....i mezczyzna
serdeczność w kontaktach....ale granice wyraźnie zarysowane
przyjaźń i nic więcej
da się tak??
czy to tylko kwestia postanowienia i omówienia tematu??
czy to ma prawo zadziałać?
..... ze zdziwieniem stwierdzam....że ludzie w to wierzą
ja mam inne zdanie
i przyznam ....że zgłupiałam
też tak macie??
jak to jest u Was?