Dodaj do ulubionych

a może do kasacji hmmm

31.03.11, 09:39
Jak wilk w owczej skórze
Próbujesz ukryć swoje najgłębsze grzechy
wszystkie rzeczy, które źle zrobiłeś
A ja wiem gdzie jest twoje miejsce

Czas jest zawsze po mojej stronie
Czas jest zawsze po mojej stronie

Składam ci ofertę nie do odrzucenia
Masz tylko duszę do stracenia
Wiekuiście... Tylko uwolnij siebie
Obserwuj wątek
    • mort.is74 Re: a może do kasacji hmmm 31.03.11, 10:21
      Panie! Panie! Gdzie są sny które ścigałem?
      Panie! Panie! Kłamstwem jest twój raj
      Salwy śmiechu " słyszę tylko salwy śmiechu
      Ryczysz śmiechem " śmiejesz się z mych łkań

      Daj mi!

      To jak z diabłem pakt , "zastrzeżony znak"
      Rym bez sensu całkowicie
      Labirynt bez drzwi, policzone dni
      Przeterminowane życie
      Zajmę ciało twe
      Ułatwię ci śmierć
      Wejdę w ciebie sam
      Twój władca i pan!
      • robert.83 Re: a może do kasacji hmmm 31.03.11, 10:43
        > Zajmę ciało twe
        > Ułatwię ci śmierć
        > Wejdę w ciebie sam
        > Twój władca i pan!


        Mocno erotyczne.

        Niby nie pasuje "ułatwię Ci śmierć"... no chyba, żeby wygóglać "La petite mort".


        PS. Widzisz, nie przyjąłem pozaseksualnego, pesymistycznego przekazu z całości, nie?wink
        • mort.is74 Re: a może do kasacji hmmm 31.03.11, 15:06
          każdy widzi to co chce zobaczyć wink
      • tygrysgreen Re: a może do kasacji hmmm 31.03.11, 15:21

        Prosiłem Ojca
        - Ojcze, daj mi nowe imię
        Bo stare już splamiło się
        Strachem i wstydem

        Lover, lover, lover
        Lover, lover, lover
        Come back to me!

        Odrzekł : Na próbę
        W tym ciele cię zamknąłem
        Możesz nim radość dać kobiecie
        Lub zrobić z niej oręż

        Lover, lover, lover
        Lover, lover, lover
        Come back to me!

        - Pozwól mi zacząć jeszcze raz
        Błagałem, pozwól jeszcze raz
        Spokojną duszę pragnę mieć
        I znów na twardym gruncie stać

        Lover, lover, lover
        Lover, lover, lover
        Come back to me!

        Rzekł : ja nie odwracam się
        Nigdzie nie odchodziłem
        Sam zasłoniłeś moją twarz
        Sam wzniosłeś tę świątynię

        Lover, lover, lover
        Lover, lover, lover
        Come back to me!

        Niech głos tej pieśni wzniesie się
        Radością i swobodą
        I niechaj będzie tarczą twą
        Przeciwko wszystkim wrogom

        Lover, lover, lover
        Lover, lover, lover
        Come back to me!
        • mort.is74 Re: a może do kasacji hmmm 31.03.11, 15:52
          Przed twoimi drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Przed twoimi drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Miota się, ryczy i wali łapa w podłogę (Jak długo jeszcze?)
          Wyje z bólu i odchodzi od zmysłów (Jak długo jeszcze?)
          Przed drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Jest słaby choć zły i zmęczony światem (Jak długo jeszcze?)
          Wykrzykuje twoje imię i prosi o więcej (Jak długo jeszcze?)
          Przed twoimi drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Kochanek! Od początku świata
          Na wieki wieków amen
          Po twojej podłodze czołga się diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Po twojej podłodze skrada się diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Wchodzi do środka z drżącym sercem (Jak długo jeszcze?)
          Wszystko napięte do granic wytrzymałości (Jak długo jeszcze?)
          Jest stary, jest głupi, jest głodny, jest obolały
          Jest ślepy, jest kulawy, jest brudny, jest biedny
          Więcej, więcej (Jak długo jeszcze?)
          Po twojej podłodze skrada się diabeł
          Kochanek! Tutaj zostanę na zawsze, amen
          Leży przy tobie diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Leży przy tobie diabeł (Jak długo jeszcze?)
          Jeśli myślisz, że śpi to tylko popatrz na jego oczy (Jak długo jeszcze?)

          Bo jestem jaki jestem jaki jestem jaki jestem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka