Dodaj do ulubionych

szanse dla "sierotki marysi"

10.08.11, 15:02
nie duża, stara, gruba ale podobno ładna
bywa wredna, złośliwa i ironiczna
do tego ciepła i mięciutka, współczująca i rozsądna
nie dba o linię, mistrzyni w kuchni, dama w salonie, "niegrzeczna " w sypialni wink
niezależna, mająca własne zdanie i poglądy polityczne
feministka
ze stadem kotów
płodna ( prototyp już ma )
szuka - HYDRAULIKA
bo nie umie naprawić i poprawiać spieprzonej roboty bo Misiu

znajdzie?
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:21
      > feministka

      to nie negocjowalne?
      • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:25
        to nie koncert życzeń wink

        zrezygnowała już z "walczącej" - doceń
      • wersja_robocza Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:26
        robert.83 napisał:

        > > feministka
        >
        > to nie negocjowalne?
        >

        Strach obleciał? A nie wyglądasz.big_grin
        • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:40

          Nie wyglądam?smile No to może coś w tym jest.

          Szanuję feministki i feministów... ale nie podzielam ich opinii. Mówię o wojujących, fanatyzujących odłamachwink. Wszystko poniżej i powyżej 100% równości mi się nie podoba.
          • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:44
            ale nie sztuką jest we wszystkim się zgadzać ale szanować swoje odmienne poglądywink
            • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:04
              Prawda. Pytanie tylko na ile można iść w różne strony razem.
              • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:15
                można ale jest parę warunków
                - zawsze szczerzy i bez fochów
                - rozmowa, rozmowa i rozmowa
                - konkretność, rozsądek i lojalność wobec siebie
                - no i trzeba chcieć być razem
                - trzeba się słuchać i słyszeć co mówi druga strona

                tyle mi przyszło teraz na szybko do głowy
                znam parę takich par - które z zasady powinny życ osobno a stanowią pomimo wielu różnić monolit - to daje mi wiarę że można
          • wersja_robocza Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:47
            Skoro szanujesz to chyba znaczy, ze dogadałbyś się z feministką? Czy nie?suspicious
            • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:55
              "Feministka" to zbyt pojemne określeniesmile. Tu już dwoje ludzi musi się dogadać, a nie dwie postawy.

              W skrajnych przypadkach musiałbym grzecznie powiedzieć pass.
            • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:00
              Dogadać to się można z islamskim terrorystą a nie z feministką tongue_out
              • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:02
                ale tylko wtedy gdy ona ma okreswink
                • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:04
                  A kiedyś już się zastanawiałem, czy to jest możliwe w trybie ciągłym smile
                  forum.gazeta.pl/forum/w,12359,121598405,121598405,Tak_sie_zastanawiam_.html
                  • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:09
                    czytałam wink
                    ale akurat mi to się skojarzyło z kawałem
                    czym się różni kobieta mająca okres z terrorystą?
                    z terrorystą można negocjowaćwink


                    oczywiście to kolejny stereotyp wink
                    zawsze przecież można ją ułagodzić np: czekoladąwink
      • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:28
        A ktoś kiedyś miał w stopce coś o feminiźmie i szafie do wniesienia na szóste piętro...
        Widać konieczność naprawy hydrauliki nie jest jeszcze tak bardzo paląca suspicious
        • wersja_robocza Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:30
          Dobra. Z ręką na sercu: ile tych szaf złożonych oczywiście wnieśliście na 6 piętro? Chwalić się raz raz. Oraz w budynkach od którego pietra są windy?suspicious
          • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:41
            Widać szafy to mają taki zwyczaj, że same się wnoszą do mieszkań big_grin
            • wersja_robocza Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:46
              Szafy są w kawałkach, z którymi kobiety sobie radzą. Panie Niezbędny Do Wniesienia Szafy.tongue_out
              • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:57
                Tjaa.
                Właśnie jestem na etapie robienia swojej.
                I przy wnoszeniu tych "kawałków" (np. taki 275x60 cm) deczko się umordowałem smile.
                • wersja_robocza Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 17:42
                  To Ty złożoną szafę kupiłeś i wnosisz? I sam tak? Matkojedyna. Musisz mieć sporo ubrań.suspicious
            • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:47
              moje meble wnosiłam sama wink w kartonach były potem grzecznie doczytałam instrukcję, nauczyłam się posługiwać wkrętarką w międzyczasie przyjechała przyjaciółka, kupiłyśmy lody i się zabrałyśmy do roboty - poległyśmy przy zawiasach ale tu sąsiad był miły i nam pomógł

              ale tego cholernego odpływu nie umie zrobić nikt - w końcu sama to pewnie zrobię na moje oko trzeba zdementować kabinę, wymontować brodzić i kuźwa na co komu chłop crying
              • wersja_robocza Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:50
                No chłop jest po to, aby go podziwiać za to ze na się na hydraulice.tongue_out
              • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:02
                > ale tego cholernego odpływu nie umie zrobić nikt - w końcu sama to pewnie zrobi
                > ę na moje oko trzeba zdementować kabinę, wymontować brodzić i kuźwa na co komu
                > chłop crying

                a rewizji w tym brodziku nie masz?
                • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:03
                  a co to jest rewizja?
                  • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:06
                    No stajesz w brodziku a Lesher rewiduje.
                    • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:07
                      ale co rewiduje? mnie czy przepływ wody?
                      • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:31

                        Leszer, co byś chciał? wink
                        • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 21:17
                          Robert to nie koncert życzeń wink i Lesio to wie
                  • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:07
                    Jedna płytka nie zamocowana na stałe, tylko tak żeby można było się dostać do odpływu (na magnesach, na silikonie, metalowa klapka, itp) i looknąć co tam się dzieje.
                    • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:11
                      zapomnij - brodzik to jedna całość i się nie da zajrzeć pod spód - jeden mi prawie brodzik rozwalił chcą zdjąć jak mu się wydawało obudowę - dlatego mam taki problem a cała reszta to leniwe pipipip... nie ma wyjścia trzeba sie troszkę postarać crying
                      • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:15
                        A kto ten brodzik popełnił?
                        Daj może fotę.
                        • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:16
                          to taki zwyczajny brodzik - to nie jest murowane - to wiesz takie cuś z czegoś
                          • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:25
                            Jak nie jest murowane, to da się zdjąć obudowę.
                            Tylko że trzeba znać producenta i zobaczyć jak to jest zamontowane.
                            Na ogół są różne zatrzaski, jak np. tutaj (ostatnia strona):
                            partner.sanitec.artcom24.com/pliki/instrukcje/Shower_trays_0607.pdf
                            Bez instrukcji jest spore ryzyko że najpierw się rozwali obudowę, a dopiero później zobaczy jak jest zamocowana.
                            • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:36

                              Lesher, podziwiam Cię. Jesteś w stanie zrobić mały remont w łazience przez internet i zawsze masz pod ręką tematycznego małego pedeefka lub linka, gdzie już o tym pisałeśsmile. Jak Ty to robisz?!
                              • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 17:02
                                Rob, zrozumiesz jak sam się wykończysz smile
                                Powiem więcej - będziesz potrafił tak samo, albo i lepiej.

                                Jest też alternatywa: będziesz szukał fachowców, fachowców, którzy poprawią po poprzednich fachowcach, fachowców, którzy poprawią po fachowcach którzy poprawiali po poprzednich fachowcach...
                                • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 17:49

                                  Może mógłbym wziąć fachowca z rodziny. Jakby mi spieprzył to... no powiedzmy, że familia obniżyłaby mu rating do B-.

                                  smile
                            • madalenka25 Re: Lesiu 10.08.11, 21:18
                              mój brodzik nie ma obudowy to jedna całość - dlatego jest takie problem crying
                              • lesher Re: Lesiu 10.08.11, 22:33
                                Madzia - fotę, fotę!! I co to za brodzik!
                                Jakoś musiał zostać osadzony, chyba nie był odlewany u Ciebie na miejscu!
                                • madalenka25 Re: Lesiu 10.08.11, 22:40
                                  fote, fote... typowy facet musi zobaczyć
                                  nie jest odlewany u mnie ale jest całości nie ma tego maskownicy z przody bo to całość
                                  mniej więcej wygląda tak

                                  allegro.pl/brodzik-akrylowy-polimat-90x90x12-polokragly-i1758511023.html
                                  • lesher Re: Lesiu 10.08.11, 23:10
                                    > fote, fote... typowy facet musi zobaczyć

                                    Faceci to wzrokowcy. Duża dziewczynka jesteś, powinnaś to już wiedzieć!

                                    > mniej więcej wygląda tak

                                    wygląda mniej więcej, czy to jest dokładnie ten brodzik.
                                    Bo wiesz - skończy się tak, że mniej więcej w całości go będziesz miała wink
                                    • madalenka25 Re: Lesiu 10.08.11, 23:16
                                      mniej więcej wygląda takwink
                                      to chyba ta
                                      www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=2141898
                        • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:17
                          sierotki czy brodzikuwink
                          • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:25
                            Sierotki na priva, a brodziku tutaj wink
                            • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 21:24
                              oj to poczekaj - muszę fotoszopa uruchomic wink
                              • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 22:31
                                Phi, te profilowe z sympatii dawaj i będzie gites.
                                Jak na nich kolejny raz szopę zapuścisz, to równie dobrze mogłabyś mi wysłać obrazek pt. ciemna jaskinia we mgle.
                                • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 22:34
                                  sit - nie mam profilu na sympatii zaraz się poprawię wink
        • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:32
          ale co ma feminizm do hydraulika?

          oj Lesiu rozczarowujesz mnie tym stereotypowym podejściem do tematu wink
          • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:45
            > ale co ma feminizm do hydraulika?
            Do momentu kiedy zaczynają się substancja rozlewać - nic big_grin

            > oj Lesiu rozczarowujesz mnie tym stereotypowym podejściem do tematu wink
            A bo ja prosta jak przecinak czlowieka jezdem wink
            • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:04
              czyli jak każdy chłop 1 , 1 wink
              • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:38
                madalenka25 napisała:

                > czyli jak każdy chłop 1 , 1 wink


                Ehh... no i właśnie.
    • user0001 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:33
      Tak, tak, sierotka reklamowała się jako:
      Kura domowa w kuchni, dama w salonie i dziwka w łóżku.

      Po kilku spotkaniach wyszło, że jest przesunięcie w fazie:
      Dama w kuchni, dziwka w salonie i kura domowa w łóżku.

      tongue_out
      • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:39
        a znasz się na hydraulice?
        • user0001 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:46
          Niestety, ja jestem z tych którzy mogą położyć elektrykę, podłączyć poprawnie wyłącznik schodowy itp. Moja znajomość hydrauliki kończy się na rozebraniu, wyczyszczeniu i ponownym zmontowaniu plastikowego syfonu pod zlewem.
          • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:51
            no to jaki hydraulik taka sierotkawink
    • mi-l-ja Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 15:54
      Czasami się zastanawiam, czy aby nie powinnam przerzucić się na kobiety ;D.
      • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:02

        Trochę nerwy szarpią, ale warto. Polecam.
        wink
      • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:05
        jeśli mi zrobi porządek z odpływem to ja tezwink
        • lesher Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:36
          Trzeba było wrzucić jako tytuł wątka "kto zrobi mi porządek z odpływem?" i od razu odzew kandydatów z odpowiednią hydrauliką byłby większy wink
          • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 19:26
            Lesiu takich "hydraulików" to wiesz nie trudno znaleźć ale takiego co umie i potrafi to masakra crying
    • finka9 tak z ciekawości .... 10.08.11, 16:37
      ile masz kotów ?
      • madalenka25 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 19:22
        cztery wink
        • finka9 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 19:28
          madalenka25 napisała:

          > cztery wink

          Wow !. Ja mam trzy ,ale jak mówię ludziom ,że wzięliśmy trzeciego kota to się za głowę łapią. Dziwacy...big_grin
          • madalenka25 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 19:33
            oj tam, oj tam... bywało że i sześć było wink

            kiedyś chłop mi zagroził że jak wezmę jeszcze jednego to sie wyprowadzi, spytałam czy już go pakować czy jak wrócimy z Krakowa bo tam mój mikołajkowy prezent w schronie umiera - oj szczerze się nie lubili z Tekliczką
            • finka9 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 19:39
              madalenka25 napisała:

              > oj tam, oj tam... bywało że i sześć było wink
              >
              > kiedyś chłop mi zagroził że jak wezmę jeszcze jednego to sie wyprowadzi, spytał
              > am czy już go pakować czy jak wrócimy z Krakowa bo tam mój mikołajkowy prezent
              > w schronie umiera - oj szczerze się nie lubili z Tekliczką
              >

              Na szczęście mój facet ma takiego samego pierdolca na punkcie kotów jak ja .Ale na czwartego się nie zgodzi sad . Zresztą u nas nie ma warunków.
              • madalenka25 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 19:44
                koty to moja miłość a facet rzecz nabytawink
                ale u mnie cztery to maks - najgorzej jak chorują
                na szczęscie mam fajowego weta i liczy mnie ulgowo wink
                • finka9 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 19:50
                  madalenka25 napisała:

                  > koty to moja miłość a facet rzecz nabytawink
                  > ale u mnie cztery to maks - najgorzej jak chorują
                  > na szczęscie mam fajowego weta i liczy mnie ulgowo wink

                  Na pewno liczy się powierzchnia mieszkaniowa .Nie może być tak ,że chodzisz na palcach ,bo wszędzie koty.smile
                  • madalenka25 Re: tak z ciekawości .... 10.08.11, 20:01
                    na szczęście powierzchnia spora i są dni kiedy się nie widujemy
    • gyubal_wahazar Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 16:47
      Pewnie, że znajdzie. I to z własną holajzą ! wink
      • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 19:36
        a co to holajza?
        • gyubal_wahazar Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:37
          To taki cyngwajs do blindowania rychsztosującej droselklapy wink
          • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:41
            Maciek bo Cię zaraz pacnę
            a za karę bedziesz odpływ naprawiał
            tłumacz mi tu co piszesz
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Julian Tuwim - HYDRAULIK 10.08.11, 20:50
              W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie aż do przeciągłego wycia, woda zaś kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja itp.) - sprowadziłem ślusarza.
              Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
              - Ferszlus trzeba roztrajbować.
              Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
              - A dlaczego?
              Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
              - Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.
              - Aha- powiedziałem- rozumiem. Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne.
              - Ano, chyba... A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować.
              Trzy razy stuknąłem w kran młotkiem, pokiwałem głową i stwierdziłem:
              - Nawet słychać.
              Ślusarz spojrzał dość zdumiony:
              - Co słychać?
              - Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztzosować i co za tym idzie, ferszlus będzie roztrajbowany.
              I zmierzyłem ślusarza zimnym, bezczelnym spojrzeniem.
              Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować.
              - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja- wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny- kosztować będzie... 7 złotych i 85 groszy.
              - To niedużo- odrzekłem spokojnie.- Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle.Co zaś dotyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
              Ślusarz był blady i nienawidził mnie, uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
              - Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy zulajtungu nie ma, to na sam abszwerwentyl nie zrobię.
              - No, wie pan- zawołałem rozkładając ręce- czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu. Więc ten trychter według pana nie jest robiony na schoner? Cha, cha, cha! Pusty śmiech mnie bierze. Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?
              - Jak to, gdzie?- warknął ślusarz.- Przecież ma kajlę na iberlaufie.
              Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
              - Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz. I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i danie mu szprajcy przez lochowanie śtendra, by roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
              • wmiesciejakrybytramwaje Re: Julian Tuwim - HYDRAULIK 10.08.11, 21:23
                oo, jakie przednie- nie znałam smile)). Ale i tak nie ma szans, zebym zapamiętała nawet 10 % smile
                • madalenka25 Re: Julian Tuwim - HYDRAULIK 10.08.11, 21:24
                  superwink
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Julian Tuwim - HYDRAULIK 10.08.11, 21:32
                  a widzisz - mnie to przeczytano w podstawówce, na lekcji, na której omawiano różne style w języku polskim, fachowe zwroty i wyrażenia, język urzędowy i tym podobne nowomowy
                  no i sobie zapamiętałam dość dobrze

                  prawda, że piękna ilustracja?
                  • madalenka25 Re: Julian Tuwim - HYDRAULIK 10.08.11, 21:33
                    cudna wink
                    ale do czytania bo jak cieknie to masakra crying
          • robert.83 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:43
            I po Madalence zostały tylko kapcie wink...
            • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:46
              raczej szpilki wink
    • tygrysgreen Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 18:35
      syna se zrób
      też mi brodzik cieknie
      póki co syn zdemontował obudowę, ale uszkodził niestety
      co na dobre wyszło bo juz dawno zamierałam brodzik zmienic a teraz mam wreszcie porzadny powód
      • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 19:23
        sama?
        taniej będzie kupić nowy i zabulić za fachowcawink
        • tygrysgreen Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 19:39
          i w sumie szybciej
          ale wiesz, na przyszłość sie przyda
    • facet699 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:00
      moja ex miała wszystkie Twoje wady plus 1k więcej, niewiele zalet a na razie znalazła
      • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:07
        jakie wady kurna to sa zalety
        do wad ja jeszcze nie przeszłam wink
        • facet699 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:12
          napięcie rośnie wink
          • madalenka25 Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 20:16
            zapomnij na wady to sobie trzeba zasłużyćwink
            • tygrysgreen Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 21:51
              a wiesz, że to złota myśl jest?
    • kawamija Re: szanse dla "sierotki marysi" 10.08.11, 21:53

      masz szansę, masz piosenkę........i to, co Adele śpiewa........wink

      www.youtube.com/watch?v=jCya1yiFFP4
      Never mind, I'll find someone like you,
      I wish nothing but the best for you two
      Don't forget me, I beg,
      I remember you said,
      "Sometimes it lasts in love,
      But sometimes it hurts instead,"
      Sometimes it lasts in love,
      But sometimes it hurts instead, yeah,
    • madalenka25 Re:teraz jestem wamp 11.08.11, 20:50
      wczoraj oddałam się w ręce mistrza.....
      zrobił mi tak dobrze, że...
      nadal się zastanawiam czy ta sierotka w lustrze to ja wink
      polecam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka