el_capricho
22.08.11, 18:42
od jakiegoś czasu chyba prześladuje mnie jakieś straszliwe fatum. każda sfera mojego życia konsekwentnie się wali. zdrowie, kasa, życie osobiste, zawodowe... od paru miesięcy, mimo konsekwentnych wysiłków naprawienia tych obszarów, spotykają mnie jedna za drugą same porażki. czasem wydaje mi się, że żyję wbrew sobie. to jest jak koszmarny sen, w którym biegniesz najszybciej jak możesz, ale nie poruszasz się naprzód ani o krok. macie tak czasem? wypracowaliście jakieś patenty żeby od tego nie oszaleć?