ulka1973
10.09.11, 09:04
Witam, postanowiłam napisać o swojej samotności z którą żyję od paru lat. Mąż wyjechał zagranicę 7 lat temu "zarabiać " na mieszkanie i nasze małżeństwo sie rozleciało jak domek z kart puste słowa wrócę później już ich nawet nie było nawet rzadko kontaktuje sie z dzieckiem a jak już to ciągłe pretensje do dziecka ze ma własny pokoj mieszkanie w dużej mierze zawdzieczam mamie która podarowała mi pieniądze na małe ale własne m3. A on ciągle swoje ja też sie dołożyłem. Nawet podałam sprawe o rozwód wtedy błagał wycofaj dla świętego spokoju zrobiłam to była komunia dziecka i co nic sie nie zmienił kiedy przyjeżdża do Polski na 14 dni zawsze jest wzywana policja bo robi takie awantury i chce mnie nauczyc latać z 10 piętra. Mam dosyć juz tego wszystkiego.Chciałabym spotkać kogoś kto ze mna porozmawia doradzi co mam zrobic jak zyc.