16.09.11, 16:12
Jednak nie chodziło tylko o psa. Wczoraj o tym sie przekonałam, kiedy to nie psy były w centrum jego zainteresowania, a później gdy przez ponad godzinę usiłował mnie pocałować... Wczoraj jakoś zręcznie tego unikałam, ale dziś ponownie spotykamy się i zaczynam się bać. Bo nie chcę jeszcze żadnego faceta w moim życiu, nie wiem czy jego w ogóle bym chciała (jako mojego mężczyznę) bo jeszcze go nie znam za bardzo, przyciąga mnie jednak nie wiem jeszcze czy to dobrze. Nie wiem co mam zrobić, bo chcę mieć z nim nadal kontakt, ale chcę żeby na razie zostało jak jest, żebyśmy byli kumplami od spacerów, nie chcę stracić jego i tej znajomości. I nie wiem jak się dzisiaj zachować jeżeli znowu będzie kombinował z próbą pocałunku. Co zrobić żeby nie poczuł się źle?
Obserwuj wątek
    • 7stefan7 Re: A jednak 16.09.11, 16:17
      heh - i to się nazywa kombinować wink

      chcesz to całuj - nie chcesz nie całuj i powiedz że nie masz na to ochoty i juz - tak po prostu - faceci to proste istoty są
      • uschla.paprotka Re: A jednak 16.09.11, 16:19
        A jak kiedyś mnie najdzie jednak ochota na całowanie to co wtedy? Oleje mniewink
        • mr.sajgon Re: A jednak 16.09.11, 16:26
          uschla.paprotka napisała:

          > A jak kiedyś mnie najdzie jednak ochota na całowanie to co wtedy? Oleje mniewink
          Jak bedzie miescil sie w przecietnej to na bank cie nie oleje wink


          • uschla.paprotka Re: A jednak 16.09.11, 16:31
            Co to znaczy mieścić się w przeciętnej?
            • mr.sajgon Re: A jednak 16.09.11, 16:55
              uschla.paprotka napisała:

              > Co to znaczy mieścić się w przeciętnej?
              Facet to nie jest piksel tylko zywy organizm i roznie reaguje na bodzce jakie plyna do jego glowy. Jeden moze zauwazyc ze bawisz sie wlosami lub ze twoje usta sa caly czas wilgotne a drugi juz nie. Inne drobne szczegoly pomine wink
              Ten ktory miesci sie w przecietnej powinien je zauwazyc.


              • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 17:10
                Niedobrze. Wychodzi na to, że jestem dobre 3 odchylenia od średniej, bo zwracam głównie uwagę, czy dama jest (ciągle jeszcze) spionizowana
                • mr.sajgon Re: A jednak 16.09.11, 17:43
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > Niedobrze. Wychodzi na to, że jestem dobre 3 odchylenia od średniej, bo zwracam
                  > głównie uwagę, czy dama jest (ciągle jeszcze) spionizowana

                  Cos w tym musi byc, chyba ze to moze ja mam odchyl wink
                  Nie lubie planowanego seksu. Pomijam jakies wyjatkowe okazje.
                  Po prostu to tak jakbys zwarl dwa bieguny, zaczyna iskrzyc i dochodzi do wyladowania.
                  Miejsce tutaj nie ma zadnego znaczenia a tym bardziej mebel zwany loze.
                  Pamietam jak polecialem do swojej dziewczyny po dluzszej rozlace. W taxi tylko patrzylismy na siebie, kompletna cisza. Jak wchodzilismy do windy to obydwoje wiedzielismy ze pobyt w niej bedzie dluzszy od wjazdu na 7 pietro gdzie mieszkala.
                  Odpalilo nam kompletnie, blokada windy i odjechalismy.
                  Spontanicznosc to jest to co mnie nakreca.
        • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 16:26
          nie wiem, ale ja lubię tak prosto z mostu..wink
          nie jesteś gotowa i tyle...albo musisz dojść do siebie po wcześniejszej znajomości ...
          albo za szybki jest...

          i tyle...jak sensowny facet to zrozumie...
          chociaż jeśli znacie się z kilku spacerów...a on się rwie do rękoczynów to bym się zastanawiałauncertain

          a na pewno nie chcesz?wink
          • uschla.paprotka Re: A jednak 16.09.11, 16:33
            Nie do rękoczynów, delikatne przytulenie jest ok, poza nim próbuje tylko pocałować, zadnych więcej rękoczynów nie ma... na szczęsciewink bo pewnie bym uciekła.
            Mam nadzieję, ze zrozumie, bo zależy mi na znajomości z nim.
          • uschla.paprotka Re: A jednak 16.09.11, 16:34
            Własnie o to chodzi, ze nie wiem czy chcę... Na razie wolałabym nie, choć to szalenie przyjemne jestsmile
            • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 16:40
              czyli on jak w maratonie gdy Ty biegasz na dłuższe dystanse.....

              niech zwolni trochę i dostosuje krokuwink
              przyjemne...no nic nie powiem tongue_out
              • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 16:41
                nie w maratonie przecież...on szybciej biega i chce zaliczyć bazęwink
                • uschla.paprotka Re: A jednak 16.09.11, 16:49
                  Mam nadzieję, że nie tylko o zaliczenie bazy chodziwink
                  • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 16:54
                    ja też...i trzymam kciuki za wolniejszy rozwój sytuacjiwink
              • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 19:54
                > niech zwolni trochę i dostosuje krokuwink

                Kiedy on właśnie bardzo chce się dostosować w kroku
                • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 22:38
                  ale jak widać krok krokowi nierównytongue_out
          • 7stefan7 Re: A jednak 16.09.11, 16:35
            onyksia - kilka spacerów to już jak stare małżeństwo - nie przesadzaj no wiesz tongue_outtongue_outtongue_out

            na drugim spacerze powinni iśc w objęciach - bo pewnie było zimno wink
            • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 16:42
              ja jestem staroświeckatongue_out

              i z reguły jest mi gorącowink
              • 7stefan7 Re: A jednak 16.09.11, 16:47
                a mnie zimno - przytulisz wink
                • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 16:51
                  mam lepszy pomysł....poszukam Ci termoforu...wsadzisz sobie...gdzie Ci zimnotongue_out
                  • 7stefan7 Re: A jednak 16.09.11, 16:53
                    ttiiaaaaaa - i tak właśnie wyginęły mamuty big_grinbig_grinbig_grin tongue_out
                    • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 17:03
                      przepraszam, a do czego Ci one potrzebne...??

                      myślisz, ze byłoby miejsce na nie i na nas?wink
        • 7stefan7 Re: A jednak 16.09.11, 16:35
          w tym cały jest ambaras big_grin
    • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 16:26
      > gdy przez ponad godzinę usiłował mnie pocałować...

      Ponad godzinę ?? Ganiał Cię wokół trzepaka czy motorowerem Twego gokarta ?

      > przyciąga mnie jednak nie wiem jeszcze czy to dobrze

      Za to my wiemy : dobrze. Z nim też - normalny chłopina. Zyskaj trochę na czasie by się oswoić z tematem, a potem wpieriod !

      > Co zrobić żeby nie poczuł się źle?

      Może coś w guście : 'bardzo Cię lubię, ale nie jestem gotowa na związek'. Jak nie wystraszy się hasła 'związek' (bo on przecie chciał jeno buziaczka) - znaczy rokuje. Jak się wystraszy - znaczy męski szowinistyczny knur i nie ma czego żałować (nie licząc spacerów z psiną)
      • stefcia41 Re: A jednak 16.09.11, 16:29
        dobrze gadasz Gubiś smile
        drugi jabol się chłodzi dla Cię smile
        • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 16:32
          Hej Stefcia smile Ale miło, dzięki smile)
      • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 16:30
        Do tego tam ze związkiem - koniecznie wzrok skrzywdzonej łani i nie ma bata, by nie zadziałało
        • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 16:33
          No przecież nie 'skrzywdzonej', tylko 'zranionej'. Frazeologia mi coś dziś nawala
      • uschla.paprotka Re: A jednak 16.09.11, 16:41
        Najwyżej stracę kogoś do spacerów z psemwink
        • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 16:52
          Przemyśl taktykę na intencję trafienia na cwaniaka. Jak odbijesz piłkę, gdy na ten Twój o związku usłyszysz :
          - Ale ja chciałem tylko buziaczka ?

          W zależności od nastroju sugerowałbym coś z :
          1) - Ale ja buziaczkuję się tylko związkowo
          2) - Mama (świeć Panie) mi nie pozwala
          3) - Taaa, aha. Już ja wasz znam, zboczuchi !
    • lolcia-olcia Re: A jednak 16.09.11, 19:44
      zajebiście cieszymy się razem z Toba, napisz do brawo
      • gyubal_wahazar Re: A jednak 16.09.11, 19:57
        Uh-oh ! wink Lepiej się przyzna, dlaczego Jej libacyi zabrakło, hę ? smile
        • lolcia-olcia Re: A jednak 16.09.11, 20:10
          tak się składa, że przed oficjalnym spotkaniem miałam mini spotkanko z jedną forumką.... zimny lech się lał strumieniami, renkom nogom nie ruszałam - nie dało rady ...
      • 7stefan7 Re: A jednak 16.09.11, 22:24
        jesteś mojom idolkom Ola big_grin
        • czarny.onyks Re: A jednak 16.09.11, 23:38
          złośliwce dwa....wink
    • ugly_bad Re: A jednak 16.09.11, 23:32
      G.. zrozumie, facetów kumplowanie się nie interesuje. A texty typu: "nie jestem jeszcze gotowa" jeszcze bardziej ich kręcą. Cosik o tym wiem. W sierpniu jednemu panu wytłumaczyłam, że ja to jeszcze nie, bo mi siniaki nie zeszły wink że chyba chwilowo wolę odpocząć i się nie angażować, bo to za bardzo boli. I co? Foch. u nich to jest albo czarne, albo białe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka