Dodaj do ulubionych

Skazani na samotność

24.09.11, 21:01
nie wiem, czy to jesień, czy hormony, czy coś w powietrzu wisi...
a może za długo czytam Noa, Oszukanego...suspicious
Coś mi zabija wrodzony optymizm....


Realizuję kolejne marzenia...pojawiają się następne....
mam wiele, a równocześnie czuję, że nie mam najważniejszego...
I może nigdy nie będę miała......
I ciągle zastanawiam się dlaczego...

Uczę się z tym żyć.....oswajam samotność...a może już dawno ją oswoiłam...
Tylko pojawiają się pytania, dlaczego innym się układa...
I smutek...zniechęcenie...
Bo do pewnych rzeczy , do marzeń potrzeba dwojga....
nawet kawa smakuje lepiej w towarzystwie...

Że śmiech jest tutaj zaraźliwy wiedziałam...ale smutek...???
on nie powinien się rozprzestrzeniać..

I przepraszam, że dziś tak trochę poważniej....bez podtekstówwink
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: Skazani na samotność 24.09.11, 21:03
      kiss taki refleksyjny masz dzisiaj wieczór
    • stefcia41 Re: Skazani na samotność 24.09.11, 21:04
      ech Onyksia...
      cokolwiek nie napiszę to i tak pewnie to wiesz ...
      smile
    • beja_81 Re: Skazani na samotność 24.09.11, 21:13
      nie przepraszaj... nie ma za co

      poważne momenty w życiu też trzeba mieć wink
    • fatalny_kasztan Re: Skazani na samotność 24.09.11, 22:30
      A to tam u Was w Krakowie nie brakuje konkretnych gości?
      Kraków to miasto wielkich możliwości mam nadzieje ze jakis sie nawinie.
      • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:14
        no właśnie brakuje....

        nawijają się...inni....
        • fatalny_kasztan Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:20
          osobiscie znam dwóch na poziomie gosci z Krakowa
          • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:21
            taak?suspicious

            na pewno żonaci...albo po 80 -tcewink
            • fatalny_kasztan Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:22
              a własnie ze nie
              • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:30
                i co z tą wiedzą zrobimy?
    • z-e-u-s Re: Skazani na samotność 24.09.11, 22:48
      Istotnie, uświadomienie sobie, że następną połowę życia spędzi się na trasie praca-dom z przerwami na drobne przyjemności nie nastraja optymistycznie. Tak naprawdę, snując jakiekolwiek dłuższe plany prędzej czy później pojawi się w nich rodzina. Chcesz ją założyć? Co Ci w tym przeszkadza?
      • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:11
        Zeusie przecież nie opowiem o wszystkich wadach, które odstraszają potencjalnych kawalerówwink
        • z-e-u-s Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:14
          Ale generalnie rodzinę planujesz? Jeżeli tak, nie przyzwyczajaj się do samotności. Musi być Ci z nią źle, wręcz nie do zniesienia. Wtedy łatwiej się zakochać.
          • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:16
            O cholera....ale wtedy musiałabym mieć minę nieszczęśnika, i smucić się cały dzień...
            nie potrafię ...

            i lubię pewne strony samotnościwink
            • z-e-u-s Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:22
              Nie, wtedy byś się sprężyła z szukaniem kandydatatongue_out
              • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:27
                sprężać...hmmmm...
                zamiast mielić jęzorem idę poćwiczyć udka ....big_grin

                nie potrafię długo być w rozpaczy...to straszne....
                dobranoc ...

                jak można się wyspać, a potem mimo to cały dzień być śpiącym....to straszne
          • fatalny_kasztan Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:19
            JAk sie przyzwyczaic to to i wisiec dobrze
            • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:22
              zwłaszcza, jak ktos stołeczek podstawiwink
    • hellish_monster Re: Skazani na samotność 24.09.11, 22:51
      moja mama mnie dzisiaj podsumowała:
      "bo ty się zawsze wpierdalasz w jakieś skomplikowane sprawy"
      no cóż... nic na to nie poradzę...

      i jeszcze zastanawiam się nad jednym - czy potrafię się cieszysz z czyjegoś szczęścia... hmmmmmmmmmmmmm.... ?
      • gyubal_wahazar Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:19
        Trzeba mamie oddać, że operowanie przejrzystymi metaforami, opanowała do perfekcji. Jej alegorie również nie pozostawiają zbyt wielu przestrzeni interpretacyjnych. Doceń to może w końcu, Młoda wink
        • hellish_monster Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:37
          "młoda"?
          a ostanio Tede napisał, żem ja już niemłoda tongue_out
    • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 22:59
      pojęczałam chwilę, więcej nie będę...
      bo co to da...

      jedni mają wszystko, a inni jedzą resztki z podłogiwink
      • sza.aliczek Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:07
        Onyksiczko - to dla Ciebie.

        www.youtube.com/watch?v=Txwq5JKzrIs&feature=related
      • flirting.shadow Re: Skazani na samotność 25.09.11, 04:28
        > pojęczałam chwilę, więcej nie będę...

        A więc wieczór w miarę udany wink
      • tygrysgreen Re: Skazani na samotność 25.09.11, 09:11
        a jęcz sobie do woli ile dusza zapragnie i ile potrzebuje
    • uschla.paprotka Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:11
      Może głupio zapytam, ale może właśnie w tym tkwi problem, masz czas na to, co sama nazwałaś "najważniejszym", na to czego Ci brakuje?
      Czasami myślę, że właśnie to jest powodem samotności, ten brak czasu. Drugi człowiek w naszym życiu wymaga czasu, (może złe określenie "wymaga", może lepsze byłoby "potrzebuje"). Inaczej jest kiedy już jesteśmy z kimś, jeżeli mieszkamy razem, żyjemy razem, ten czas znajduje się niejako z automatu, problem pojawia się kiedy kogoś poznajemy.
      Czytam Was od pewnego czasu i widzę, że jesteśmy podobnymi ludźmi, (około)trzydziestolatkowie, z wydawałoby się poukładanym życiem, z pewnością z w miarę poukładanym życiem zawodowym, ze starymi bądź całkiem nowymi przyjaźniami, z kotami, psami, rybkami... tkwimy w tym od miesięcy, lat, pragniemy czegos więcej, kogoś więcej, kogoś "do kompletu"... jednak czasami nie ma go gdzie upchać w harmonogramie dnia...

      Też mnie dzisiaj smutek dopadł, niezbyt często się to zdarza, ale dzis dziwny refleksyjny nastrój i myśli co tak naprawdę mogę komuś dać i czy to wszystko to nie za mało.
      • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:20
        czas....trudne słowo i ważne...
        wiem, że czasem mi go brakuje.....

        ale z drugiej strony kiedyś z różnych powodów uciekłam w pracę....
        problem chyba nie jest w czasie...on się znajdzie...

        raczej w chęciach...i w wierze, że w końcu się uda...
        a tej ostatnio brakuje...
        • bazyliada1 Re: Skazani na samotność 25.09.11, 10:40
          "Czas wędruje z różnym krokiem z różnymi osobami. Mógłbym ci powiedzieć z kim Czas idzie stępa, z kim biegnie truchtem, z kim pędzi galopem i z kim nie porusza się wcale"smile
          Czas to niesamowita jakość.
          A czym jest radość bez smutku?
          Natomiast zawsze żałowałam, że chęci i wiary w siebie nie sprzedają w aptece np. chętnie bym kupiła.
          Uśmiechy dla wszystkich może zarażą kogośsmile))))))
    • noajdde Re: Skazani na samotność 24.09.11, 23:22
      Każde marzenie, doświadczenie i hobby prędzej czy później jest bez znaczenia dla samotnika, którego świat jest zwyczajnie czarno-biały albo szary i do dupy.
    • jejek11 Re: Skazani na samotność 25.09.11, 18:16
      ..najgorzej jest, jak się ulega na chwilę złudzeniu, że tę samotność da się porzucić..że się tym razem uda.. Potem trochę ciężko przełknąć to, że jednak nie.

      Hmmm..chyba nie na temat..?
      • bazyliada1 Re: Skazani na samotność 25.09.11, 19:50
        Jejek wszak w życiu piękne są tylko chwile, więc nawet jeśli tylko na chwilę to niech trwasmile
    • tygrysgreen Re: Skazani na samotność 25.09.11, 18:25
      to hormony!
      na pohybel!

    • xzarovichx Re: Skazani na samotność 25.09.11, 21:12
      Kwestia przyzwyczajenia. Przeważnie im dłużej jest się samemu tym trudniej to zmienić. Bo albo nikt nam nie odpowiada, albo nikt nas nie chce. Albo jedno i drugie.
    • kawamija Skazani na samotność -NIE 25.09.11, 22:27

      Nie chce wierzyć, że można być skazanym na samotność......... patrząc na sprawę szerzej, to jesteśmy skazani na sukces , raka mózgu i bycie szczęśliwym lub nie.........

      wiem, że jesteśmy ku czemuś predysponowani ale co dalej zrobimy - zależy już od nas............
    • kawamija Re: Skazani na samotność 25.09.11, 22:32

      Dlaczego innym się udaje ?

      bo znaleźli kogoś, kto ich kocha i szanuje......i po prostu chcą razem być.....choć nie zawsze jest wesoło i kolorowo, ale we dwoje łatwiej, lepiej, spokojniej..........

      o patologiach nie piszę........o "byciu" z kimś, kto nas niszczy........
      • zielonooka38 Re: Skazani na samotność 26.09.11, 09:48
        zgoda Kawa ale wcześniej zaryzykowali wink
        ponowne otwarcie się i pozwolili i sami chcieli coś w swym życiu zmienić
        • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 13:52
          a to sobie muszę przemyśleć....
    • koleiny Re: Skazani na samotność 26.09.11, 10:02
      A ja tam już wiem, że będę sama... teraz tylko muszę się do tej myśli przyzwyczaić.
      • bazyliada1 Re: Skazani na samotność 26.09.11, 10:33
        Do wszystkiego się można przyzwyczaić tylko czy warto?
        • xzarovichx Re: Skazani na samotność 26.09.11, 10:53
          Próbujesz to zmienić, czas leci, jest się coraz starszym, w końcu się w naturalny sposób przyzwyczajasz.
        • koleiny Re: Skazani na samotność 26.09.11, 11:32
          Już na nic nie czekam, straciłam wiarę, że znajdę kogoś z kim będę mogła spędzić resztę życia.
          Z wiekiem zdumiewa mnie coraz bardziej to, że jednak ludzie gdzieś się odnajdują. Mnie się takie rzeczy nie przytrafiają. Więc jedyne co mi pozostało, to się po prostu przyzwyczaić do tego że jestem sama. Trudne to, ryczeć się chce, przytulić się chce, pogadać się chce i pomilczeć z kimś też się chce. No ale nie ma z kim, więc żeby jakoś jednak trwać to muszę sobie wbić do łba, że tak też można żyć. Na siłę, wbrew ciału, wbrew temu co w głowie. Może się da. Żyć ciągle z nadzieją też nie jest fajnie, bo jak mijają tygodnie, miesiące lata a tu nadal nic, to w końcu ta nadzieja staje się zwyczajnie rozpaczą.
          • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:39
            koleiny napisała:
            > Z wiekiem zdumiewa mnie coraz bardziej to, że jednak ludzie gdzieś się odnajduj
            > ą. Mnie się takie rzeczy nie przytrafiają.


            o... to to to ....znam...
            na chwilę pocieszeniawink,przyjemnościwink i rozmowy łatwo jest znaleźć drugiego człowieka...

            ale znaleźć kogoś na rok, lata...
            żeby nie nudzić się z nim, tęsknić,gdy straci się go z oczu....
            by była wzajemna, długotrwała fascynacja....
            mam wrażenie, że to niemożliwe...

            a może to wina jakiegoś chromosomu?
            jedni to mają i się odnajdują...a inni nie...
            i tkwią takie jedynki na świecie.....
      • timiy2 Re: Skazani na samotność 26.09.11, 18:12
        koleiny napisała:

        > A ja tam już wiem, że będę sama... teraz tylko muszę się do tej myśli przyzwycz
        > aić.

        ooo... ja mam bardzo podobnie...
    • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 13:51
      Trochę posmuciłam...a życie toczy się dalej...
      Wolę jednak szczerzyć się do życia niż smucićwink

      A może w tym jest ambaras...nikt nie widzi we mnie smutnej nieszczęśliwej istotki, którą trzeba się opiekować i dlatego nie pocieszasuspicious
      Ale jak to zrobić, gdy gęba się śmiejebig_grin Mimo wszystkowink

      A do flirtów, romansów się nie nadajętongue_out
      Udanego tygodniasmile
      • green.amber Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:02
        czarny.onyks napisała:

        > A do flirtów, romansów się nie nadajętongue_out

        a jak ktoś pisze coś takiego, to mnie się zaraz wydaje, że się droczy... gdybym była facetem od razu bym to chciała sprawdzić...winkbig_grin
        • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:07
          jak bum cyk, cyk...suspicious

          nie umiem lawirować, kłamać, prowadzić gierek..
          u mnie kawa na ławęwink
          • green.amber Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:15
            czarny.onyks napisała:

            > nie umiem lawirować, kłamać, prowadzić gierek..

            aaaaa to konieczne jest?? upsss bo jak tak... eeeee no nie no... no to mnie pozbawiłaś kolejnych złudzeń... echhhh życie...
            • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:34
              jak obserwuję różnych ludzi....
              to niestety widzę drobne kłamstewka...uczucia zazdrości....

              generalnie stosują zasadę...im trudniej zdobyć króliczka, tym lepiejwink
              • green.amber Re: Skazani na samotność 26.09.11, 15:26
                ale że trzeba się kierować tym, co robią inni?? iiitam chiba mnie nie przekonałaśwink to jakaś mała nadzieja jest, bo to że inni... jakoś mnie średnio wzruszałowink

                a jeśli kogoś bawi tylko pogoń...
          • zielonooka38 Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:25
            to poszła Panna po bandzie wink
            a kto powiedział, że flirt to kłamanie - to gra słów, czasem gestów - kawę na ławę wykładam wcześniej żeby kandydat na kandydata znał zasady
            • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:33
              noo to też gadam...mrugać oczkami, kręcić loka tez nie umiembig_grin
              • zielonooka38 Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:44
                a kto powiedział, że trzeba kręcić i mrugać wink
                och Młodzieży
                przecież flirt to najstarsza z gier wstępnych wink
                • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 26.09.11, 14:46
                  no to muszę iść gdzieś po naukę...
                  najlepiej do nauczyciela płci męskiejtongue_out


                  gra wstępna....hmmm...to to flirt? ożesz ....kurcze..
                  a ja myślałam, że co innego...big_grin
                  • zielonooka38 Re: Skazani na samotność 26.09.11, 15:14
                    a co ja dinozaur? i że teraz gra wstępna to co innego?
                    olaboga wiedziałam, że coś przegapiłam
                    Onyksia błyskawicznie doszkol starszawą koleżankę wink
                    • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 27.09.11, 22:17
                      gra wstępna to teraz...do Ciebie czy do mniewink
                      ale ja też mogę się nie znać z racji wiekutongue_out
                      • zielonooka38 Re: Skazani na samotność 28.09.11, 10:36
                        no nie wiem Onyksia dlatego pytam wink
                        więc dla Ciebie znaczy się
                        • czarny.onyks Re: Skazani na samotność 28.09.11, 19:40
                          no przecież napisałamtongue_out
                          chłopak lub dziewczyna pyta: do Ciebie czy do mniewink
                          wink

                          ot i cała grawink
                          • zielonooka38 Re: acha 29.09.11, 10:37
                            to tak
                            to właśnie rozwiązałaś problem mojej samotności
    • tapatik Re: Skazani na samotność 26.09.11, 20:13
      czarny.onyks napisała:

      > nie wiem, czy to jesień, czy hormony, czy coś w powietrzu wisi...
      > a może za długo czytam Noa, Oszukanego...suspicious

      - Nie czytać.... Następna proszę...

      Przypomniał mi się kawał (o pani, która do lekarza przydreptała), ale trzeba go opowiadać. Napisać się nie da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka