Dodaj do ulubionych

Być damą...

19.10.11, 09:21
Czy tego można się nauczyć...???
Obserwuj wątek
    • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 09:35
      A co to znaczy ?
      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:34
        tak do końca, to nie wiem. ale czytam fajną książkę Krystyny Kofty i jest tam pewien fragment, po przeczytaniu którego na moment zachciało mi się być damą... wink cokolwiek to znaczy smile

        Wyzwolenie kobiet polega nie tylko na tym, że maja teraz prawo harować od świtu do nocy w męskich zawodach, lecz także na tym, że mogą zdobywać panów w taki sposób, że jest to widoczne gołym okiem i jasne dla wszystkich. Zaczął się ten proces od momentu upowszechnienia spodni jako
        stroju kobiecego. Psychologowie wiedza, jak silnie rola działa na psychikę, jak forma narzuca się treści. Wraz ze spodniami nastąpiło przejecie roli męskiej. Kobieta, która włożyła spodnie zachowuje się inaczej, niż ta w spódnicy czy w sukience. Najpierw był to czysto zewnętrzny sposób zachowania, polegający na tym, że inaczej się siada, inaczej chodzi, z czasem jednak, co było nieuniknione, damy przejęły męskie obyczaje. Tak stało się z paleniem papierosów, piciem wódki, używaniem wyrazów aż do zmian głębszych, zachodzących na poziomie świadomości. Tu dochodzimy do stosunków damsko- męskich. Jak widać w zwrocie: „damsko- męskie", zachowało się jeszcze pojecie damy, z której mało co zostało we współczesnej kobiecie. Teraz kobiety spostrzegły to i chcą tę utraconą pozycję odzyskać. Żeby do tego doprowadzić, trzeba wiedzieć, jak być damą, co należy robić, a czego nie, jak się ubierać, poruszać, co mówić, a czego za żadne skarby nie powiedzieć, jaką mieć filozofię, a jaka osobowość. Wbrew temu, co się sadzi, prawdziwej damie wiele uchodzi i jej życie wcale nie jest stalowym gorsetem konwenansu. Dama zmienia się wraz z epoką, tyle że trochę wolniej niż jej wyzwolone koleżanki. Dama znajduje się pod ochroną. Elegancki sposób bycia chroni przed chamstwem. Zauważmy, że dobrze wychowane i delikatne kobiety nie bywają obrażane i są lepiej traktowane niż te „luźne", zachowujące się po męsku, takie, które zawsze można poklepać po ramieniu, opowiedzieć im pieprzny dowcip, uszczypnąć publicznie w pośladek czy przyjść do nich w środku nocy z butelka wódki. Do ekscentrycznej damy także można przyjść o trzeciej nad ranem, lecz jest to całkiem co innego. Trzeba wtedy przynieść bukiet z siedemnastu róż i dobrze zmrożonego szampana. Może to być wyjątkowa sytuacja, trochę w starym stylu, pachnąca bohemą, nigdy zaś pospolitym bohomazem Jeżeli dama chce zdobyć mężczyznę, to musi to być ktoś wyjątkowy, na wysokim poziomie, pod każdym względem jej dorównujący. Innymi nie warto zajmować naszych uczuć. Szkoda na to czasu i energii. Tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Po pierwsze kobieta powinna być damą. Po drugie, mężczyzna, którego chce zdobyć, musi być kimś nadzwyczajnym, królem, a nie waletem. Jednak dama nigdy nie lekceważy waletów. Sprawa jest bardzo prosta, szkoda tylko, że taka trudna.
        Co można zrobić, żeby być damą? Najlepiej się dobrze urodzić, ale to nie zawsze się udaje, los jest ślepy i miesza nam szyki od samego początku. Pociecha może być to, że nie wszystkie „dobrze urodzone" osoby płci żeńskiej są damami. Niektórym ludziom wydaje się, że prawdziwa dama jest zawsze stara, w rozmowie wtrąca obce słowa, najchętniej francuskie, nosi żabot, umie posługiwać się nożem i widelcem, a nawet sztućcami do ryb i mieszka w antykwariacie. To może być dama, pod jednym warunkiem, który jest niezbędny: osoba ta musi posiadać wewnętrzny kodeks damy. Stopień samoświadomości decyduje nie tylko o tym, w jakim stopniu jesteś człowiekiem, ale także o tym, czy jesteś damą. Tego uczy mędrzec, mistrz buddyjski, to przekazuje nam guru. Chodzi o to, żeby mieć świadomość każdej chwili i zachowywać się odpowiednio do sytuacji. Nie dotyczy to wcale stroju i konwenansu, chodzi o umiejętność odnalezienia siebie i swojej roli. Polega to również na tym, żeby przeciwstawić się obiegowej opinii albo wystąpić przeciwko woli tłumu. Wbrew pozorom to wcale nie jest proste. Sytuacje życiowe w jakich stajemy bywają niezwykle skomplikowane. Przytakujemy, gdy inni przytakują. Nie protestujemy, gdy ktoś obrzuca błotem naszych przyjaciół. To jest niedopuszczalne. Dama nigdy nie pozwala, aby w jej obecności mówiono źle o kimś bliskim, jak również o kimś, kogo nie zna, a darzy szacunkiem!
        • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 12:34
          hellish_monster napisała:

          > Do ekscentrycznej damy także można przyjść o trzeciej nad ranem, lecz jest to
          > całkiem co innego. Trzeba wtedy przynieść bukiet z siedemnastu róż i dobrze zmr
          > ożonego szampana. Może to być wyjątkowa sytuacja, trochę w starym stylu, pachną
          > ca bohemą, nigdy zaś pospolitym bohomazem

          dlaczego tylko siedemnastu???wink
          poza tym ciekawy tekst ciekawej kobietywink
          • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 12:50
            Z Kofty czytałam tylko "ciało niczyje" -polecam.
    • finka9 Re: Być damą... 19.10.11, 09:44
      Można , choć prędzej czy później i tak słoma z butów wyjdzie. wink
      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:35
        finka9 napisała:

        > Można

        hurra!!! big_grin

        > choć prędzej czy później i tak słoma z butów wyjdzie. wink

        a to już inna inszość wink
    • oblocznosc Re: Być damą... 19.10.11, 09:55
      Nauczyc mozna sie niemal wszystkiego. Znacznie trudniej potem to kontrolowac, by nie wypasc z roli, wiec to taka troche atrapa. Pytanie, kim/jaka jest wspolczesna dama?
      • zed-is-dead Re: Być damą... 19.10.11, 10:00
        Nie ma współczesnych dam. To gatunek wymarły. Potem wyginęli rycerze na białych koniach.
      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:36
        oblocznosc napisała:

        > Nauczyc mozna sie niemal wszystkiego. Znacznie trudniej potem to kontrolowac

        to tak jak z dietami wszelkiej maści i wychodzeniem z nałogów wink
        • oblocznosc Re: Być damą... 19.10.11, 10:58
          Cos w tym jestsmile
    • zed-is-dead Re: Być damą... 19.10.11, 09:56
      Można. Z tym, że to trudne, więc kobiety sobie odpuszczają.
      • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 10:30
        Dama według Ciebie to kobieta , która ...?
        • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:37
          właśnie... ciekawe, co to dla mężczyzny znaczy, że kobieta jest damą...
          • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 10:43

            Chce, ma odwagę i siłę kierować się honorem, sumieniem, swoim postrzeganiem dobra i zła. Brnie przez gnój życia a smród się jej nie ima smile.
            • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:45
              robert.83 napisał:

              > [...] swoim postrzeganiem dobra i zła.

              to słowo może być problemem...
              • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 11:30
                Może. Inne też mogą. Dlatego to zapewne ani proste ani oczywiste nie jest.
            • zed-is-dead Re: Być damą... 19.10.11, 10:57
              Dziękuję smile
            • oblocznosc Re: Być damą... 19.10.11, 10:59
              robert.83 napisał:

              > Chce, ma odwagę i siłę kierować się honorem, sumieniem, swoim postrzeganiem dob
              > ra i zła. Brnie przez gnój życia a smród się jej nie ima smile.
              >

              Wiesz, znam taka jedna, ktora wlasne postrzeganie siwata, zyje wedlug wlasnych regul, dobro i zlo postrzega przez wlasne lustro i wierz mi nie chcialbys jej poznac, bo wiekszej francy nie znam...

              I nijak ma sie to do damy.
              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 11:04
                ototo!!!
                smile
              • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 11:40

                No fakt - nie pomyślałem o tym. Więc dodajmy w definicji punkt o nie byciu francą wink.
                • zed-is-dead Re: Być damą... 19.10.11, 12:17
                  Ależ pomyślałeś i napisałeś:
                  "Brnie przez gnój życia a smród się jej nie ima"
                  • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 13:28

                    To nie do końca moje. Polecam Lao Che, chyba Hydropiekłowstąpienie.
                    • zed-is-dead Re: Być damą... 19.10.11, 13:40
                      Nie potrafię się do nich przekonać. A dookoła mnóstwo fajnej muzyki, wiec na siłę nie będę się do nich przekonywał smile
      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:37
        niektóre mają to we krwi... i nie muszą się uczyć...
        • zed-is-dead Re: Być damą... 19.10.11, 10:58
          Już nie. Nawet Tyszkiewiczowa się skołtuniła...
          • waganiemama Re: Być damą... 19.10.11, 11:03
            wg mnie z samego urodzenia, czy pochodzenia, niewiele wynika
            a jeśli już, to mogą to być właśnie bardziej wyuczone zachowania, etykieta itd., ale z samym charakterem, czy moralnością nie mają nic wspólnego
            o pani T. się nie wypowiadam, bo niewiele o niej wiem
        • tygrysgreen Re: Być damą... 19.10.11, 13:17
          > niektóre mają to we krwi... i nie muszą się uczyć...

          uczono je gdy były małe
    • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 10:40

      Chyba.

      Ale czy to się opłaca?
      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:43
        nie opłaca się być też "luźną" w tym sensie:
        "[...] są lepiej traktowane niż te „luźne", zachowujące się po męsku, takie, które zawsze można poklepać po ramieniu, opowiedzieć im pieprzny dowcip, uszczypnąć publicznie w pośladek czy przyjść do nich w środku nocy z butelka wódki."



        wink
        • waganiemama Re: Być damą... 19.10.11, 10:51
          to jest chyba kwestia tworzenia pewnego rodzaju dystansu
          są kobiety (tu, na tym forum też można by takie znaleźć wink), w stosunku do których pewne zachowania po prostu nie przechodzą, a jeśli koleś sobie na nie pozwoli, szybko zostanie usadzony na miejscu
          i teraz czy to dobrze, czy źle (dla nich)?
          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 10:56
            wydaje mi się, że jest to kwestia poczucia własnej wartości i szacunku do samej siebie. niektóre kobiety nie pozwolą sobie na to, by facet się nietaktownie [whatever that means] w stosunku do nich zachowywał. no i ja zazdroszczę im tego... bo ja np. mam z tym problem, nie wiem co jest taktowne a co nie wink
            • oblocznosc Re: Być damą... 19.10.11, 11:01
              Dokladnie! Wszystko zalezy od tego, na ile sie pozwoli i komu spoufalic, (takie sobie to slowo, ale chwilowo nie mam innego). Chcesz, by Cie inni szanowali szanuj siebie. Idealnie tu pasuje. Cos w gestach, spojrzeniu sprawia, ze inni nabieraja respektu. Tak, z tym sie chyba trzeba urodzic...
              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 11:06
                oblocznosc napisała:

                > Tak, z tym sie chyba trzeba urodzic...

                w dużej mierze ma to znaczenie...
            • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 11:02

              W tym wszystkim... chyba, bo nie jestem damą... wypadałoby zachować jakiś zdrowy rozsądek. Nietaktowne zachowania mogą mieć różny kaliber, być bardziej mniej świadome itd.

              PS. Kiedyś około 80-letnia "dama" wyzwała mnie od ch... bo wyminąłem ją po prawej stronie chodnika (pieszo), co rzekomo uwłaczało podstawowym zasadom etykietysmile.
              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 11:07
                robert.83 napisał:

                > W tym wszystkim... chyba, bo nie jestem damą... wypadałoby zachować jakiś zdrowy rozsądek.

                i jak tu nie zwariować, jak to wszystko takie skomplikowane jest?! wink
              • oblocznosc Re: Być damą... 19.10.11, 11:08
                smile Sie usmialam z damy smile Ciesz sie, ze nie oberwales parasolkabig_grin

                Zdrowy rozsadek przede wszystkim i we wszystkim, trywializujac. Bardzo latwo przekroczyc granice i z damy stac sie cynicznym babiszonem, podobnie w meskim wydaniu, ale nie o tym teraz.

              • finka9 Re: Być damą... 19.10.11, 11:12
                robert.83 napisał:

                >
                > W tym wszystkim... chyba, bo nie jestem damą... wypadałoby zachować jakiś zdrow
                > y rozsądek. Nietaktowne zachowania mogą mieć różny kaliber, być bardziej mniej
                > świadome itd.
                >
                > PS. Kiedyś około 80-letnia "dama" wyzwała mnie od ch... bo wyminąłem ją po praw
                > ej stronie chodnika (pieszo), co rzekomo uwłaczało podstawowym zasadom etykiety
                > smile.
                >

                Może nie na temat ,ale przypomniało mi się , jak ostatnio pewien starszy jegomość , nazwał mnie - "Pier.....Śpiącą królewną " , kiedy szłam sobie spokojnie chodnikiem ,uprzednio wjechawszy mi rowerem w d .... Jak widać gentelmenów też ze świecą szukać wink
        • robert.83 Re: Być damą... 19.10.11, 11:38
          Ja tam nie widzę problemu w połączeniu obu tych ról w jedną seksowną, boską całość, o której marzy każdy facet smile.
          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 11:41
            tak, pomarzyć fajna rzecz wink
    • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 11:41
      nie być wulgarną i cieleśnie i werbalnie smile
      co za tym idzie nie śmiać się za głośno i z byle czego, a jak już coś śmiesznego, to nie za długo
      obejrzyjcie filmik jak z diany zrobili damę, da się.

      https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/1253979311_by_razpol_500.jpg
      • fallus25cm Re: Być damą... 19.10.11, 11:46
        dodam do tego, żeby nie puszczała bąków w moim towarzystwie.
        • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 11:56
          A Ty możesz w jej ?
          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 11:57
            o to samo miałam zapytać big_grin
          • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 12:02
            on do miana damy nie pretenduje, zatem może
            • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 12:05
              aha...
            • waganiemama Re: Być damą... 19.10.11, 12:07
              ... zatem na damę nie zasługuje tongue_out
            • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:10
              jak może, to nawet nie pretenduje do miana dobrze wychowanego człowieka
      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 11:48
        to jest Twoja definicja damy...? coś w tym może jest...
        w każdym razie dochodzę do wniosku, że muszę trzymać się mojego obecnego towarzystwa, które toleruje mnie [jak zapewnia suspicious] - przeklinającą i głośno się śmiejącą suspicious i jeszcze tam jakąś... wink

        w moim przypadku jednak bycie damą jest wyrzeczeniem się siebie. a to już niezdrowe jest.
        • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 12:01
          nie każdemu bycie damą dane...
          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:09
            właśnie, właśnie. teraz muszę przeanalizować, czy mi smutno z tego powodu suspicious
            • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 12:11
              hihiwink być damą i nie móc się śmiać... nie móc/chcieć nią być i się ewentualnie z tego smucić... hmmm i co tu wybraćwinkbig_grin
              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:26
                jak by na to nie patrzeć - ciężki orzech do zgryzienia mam wink
                • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 12:36
                  a wiesz skąd Ci się wzięła ta dama?? po co Ci nią być??
                  • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:43
                    ta dama to przez Koftę wink
                    po co mi nią być...? kobieta zmienną jest i pomyślałam sobie przez chwilę, że może by tak przestać być typem kumpeli...
                    • puch_atek Re: Być damą... 19.10.11, 12:47
                      sprobuj Helcia tak przez tydzien zamiast "k.." mowic "motyla noga"big_grin
                      pierwszy krok, hihi
                      • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 12:49
                        łiiiii się czepiasz! to akurat najprawdziwsze słowo z łaciny... to prawie jak te wtrącenia z francuskiegowink
                        • puch_atek Re: Być damą... 19.10.11, 12:56
                          Francuski to krok w dobrym kierunku, moze na poczatek (coby nie szokowa terapia) zatem"pitę" a potem stopniowo w dol, konczac na "bądie" lub "sakreble" smile hihi
                          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:00
                            francuski powiadacie...? hmmmmmmmmmmm... a to...
                            albo nie, bo tu wychodzi moja "inna wulgarność" i rubaszność suspicious
                          • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 13:02
                            achhhhh sakreblęęę z odpowiednim akcentem i barwą głosu mmmmychwinkbig_grin oooooo a skąd masz polskie literki??
                            • puch_atek Re: Być damą... 19.10.11, 13:09
                              w wyjatkowych sytuacjach pozyczam z mojej slownikowej stronki, hihi
                              bo ogolnie nadal nie mam smile
                      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:58
                        walczę z tymi moimi "k..i", walczę! ale czasami muszę, po prostu muszę, bo inaczej się uduszę!!! szczególnie w pracy wink
                        • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 13:11
                          kolejny element bycia damą:
                          damy nie chodzą do pracy!
                          nie oszukujmy się, chyba żadna z tego forum nie wyrzeknie się pracy (i możliwości samorealizacji i inne ple ple) w imię bycia damą! big_grin
                          • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 13:13
                            a nie pomylieś damy z utrzymanką?? bo coś mi te definicje nie korelują...
                          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:17
                            a dlaczego dama nie chodzi do pracy?!?!?!?!?!?!?
                            • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 13:19
                              bo dama jak nie leży i pachnie, to bywa na salonach. na pracę nie ma już czasu.
                              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:24
                                a Ty o starych dziejach... ja bardziej o współczesnej mówię...
                                • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 13:27
                                  tu masz współcześnie artykuł, który wyczerpuje temat smile
                                  kobieta.dlastudenta.pl/artykul/Dama_byc,7252.html
                                  • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:36
                                    czytałam to dzisiaj rano wink
                                    • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 13:46
                                      mogłem się spodziewać, przecież wyskakuje na górze smile skoro tak to ostro cię temat wciągnął! artykuł z sensem, bez kontrowersji, każda może taka być, tylko musi się postarać i chcieć big_grin
                              • waganiemama Re: Być damą... 19.10.11, 13:30
                                ale kochani, żyjemy w XXI w., nie w XIX
                                kreski i krzyżyki się poprzestawiały? wink
                                • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 13:52
                                  nocoty.pl/gid,13848302,kat,1013619,opage,4,title,Frytka-zmienia-sie-w-dame,galeria.html?ticaid=6d3a5
                    • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 12:48
                      tylko chwile się licząwink najbardziej każda chwila z terazwink
                      a co w tej kumpeli nie tak, że trzeba ją wymienić na nowy model damy?? albo co w tej damie takiego, że zachciało się nią być??
                      • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:54
                        kumpela to tylko kumpela - tak żeby z nią pójść na przysłowiowe piwo. a dama to taki materiał na więcej... wink
                        • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 13:01
                          Chcesz być materiałem na więcej ? wink
                          • green.amber Re: Być damą... 19.10.11, 13:04
                            ooo dobre pytanie, myślę, bo chyba materiałem na więcej detalicznie, a hurtowo można zostać kumpelą... czy się mylę??
                          • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:15
                            tak sobie myślę, że jednak chyba fajnie by było.... wink
                            • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 13:31
                              Kto jest tym szczęśliwcem ????? smile wink
                              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:37
                                raczej pechowcem.... wink i że co, że mam tak konkretnie odpowiadać...???? wink się nie da wink
                                • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 13:40
                                  Trochę sobie zażartowałam z tym pytania Helka - przecież to Twoja sprawa smile
                                  Tylko , jeśli chce mieć damę , to czy potrafisz nie być sobą i się poświęcić ? smile
                                  • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:42
                                    A cholerka wie, czego kto chce.... wink
                                    • ane-tal Re: Być damą... 19.10.11, 13:46
                                      smile
            • tdf-888 Re: Być damą... 19.10.11, 12:13
              wśród plebejuszy bardziej rubasznie, a ty stwierdziłaś, że tak wolisz.
              samo pytanie z tematu wzięło się natomiast z czegoś w stylu wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
              • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 12:25
                słowo "rubaszny" kocham od pierwszego usłyszenia big_grin
                • tygrysgreen Re: Być damą... 19.10.11, 13:27
                  a może...
                  może dama zacznie od nie przyjmowania do siebie paplaniny jakiejś babeczki co jej się wydaje że może pouczać innych

                  damy to były na dworach kiedyś i o ile się nie mylę służyły do plotek, rozrywek, intryg i skrytobójstw. więc nie wiem czy jest za czym tęsknić
                  • hellish_monster Re: Być damą... 19.10.11, 13:52
                    może, może... bardzo dużo tego "może" dzisiaj wink ale "dama" przede wszystkim powinna zacząć lubić siebie... i rzeczywiście - nie przejmować się za bardzo...

    • zielonooka38 Re: Być damą... 19.10.11, 18:42
      ja najbardziej lubię być sobą....
      a czy damą czy nie to już inna bajka wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka